Apeluje złotowianin, który skierował do nas list otwarty. Ma dość tego, że Świadkowie Jehowy przychodzą do naszych domów i chcą rozmawiać o Bogu. Ci mówią, że działają na polecenie Chrystusa
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ojej, Konstytucja przecież gwarantuje wolność wyrażanie swoich religijnych przekonań. Taki list to przejaw dyskryminacji. Już lepsze naklejki na drzwi.
Nie przejaw dyskryminacji tylko denerwujace jest ich chodzenie po domach
Wszystkie sekty są pod władzą szatana ,Jezus założył jeden prawdziwy katolicki to szatan niszczy ten jedyny prawdziwy kościół tworząc sekty i inne kościoły (nie mają mocy ).Maryja .
Zapisz się do.nuch i też będziesz głosić słowo Boże a i dodatkowo za to zapłacą.Kiedys sam byłem.swiadkiem jochowym to wiem co z czym i jakie pieniądze za to są....
Tyś był ha ha
A niech se chodzą. Są grzeczni. Nie wulgarni.
Taki z pana wojownik, a na podanie imienia i nazwiska się nie zgodził. Komedia.
Ten Pan jest gwiazdorem teleturnieju 1z10, bardzo dobrze się zaprezentował, np. Na pytanie ( obiecywać komuś góry? To jakie góry?) Odpowiedział: (wysokie) więc myślę że my zlotowianie możemy być dumni z tak elokwetnego mieszkańca naszego miasta:-p
A ksiądz na kolęde to co? jemu wolno??
Księdza przyjmuje kto chce.
Zgadza się . Niech działają bo tak jak mówią nakazuje im ,, Chrystus " . Niech to czynią wszędzie, tylko nie chodzą po domach i mieszkaniach mieszkańców, naruszając tym samym ich mir domowy. Każdy może wyznawać swoją wiarę, jednak bez narzucania jej innym i to poprzez nachodzenie. Pewnie nikt nic nie ma do wyznawców Jehowa jak i innych wierzeń, dopóki nie stanowi ona ingerencji w ich życie. Tak więc wyznawcy Jehowa, działajcie w imię Jezusa Chrystusa, jednak nie po to by nawracać tych, którzy w niego wierzą. Idźcie tam, gdzie o Zbawicielu Świata Jezusie Chrystusie, jeszcze nie słyszano. Idźcie i nie pouczajcie a ,, Głoście Ewangelię " tak jak Apostołom nakazał Chrystus. Ten sam Chrystus Pan, który ustanowił Kościół powszechny w którym Katolicy znajdują ukojenie i prawdę objawioną w Piśmie Świętym przez tych że Apostołów, podczas Eucharystii.
A u którego pierwszego jechowego ten Chrystus był i mu to wiedział żeby głosił?
Słaby temat na artykuł. Argumenty żadne, merytoryczność również. Ludzie chyba z braku zajęć szukają sensacji i problemów tam gdzie ich nie ma. Jak komuś nie pasuje gość to go nie wpuszcza do domu i zamyka drzwi dziękując. W czym tkwi problem? Żenujące.
!. .. pisz albo z sensem albo poprawnie. Jezus Chrystus nie po tego by chodzić nikomu, lecz by głosić prawdę o Bogu. Tak więc nawet tobie nie musiał mówić tego a ty możesz to robić nie nachodzące nikogo. Zobacz jak wspaniałomyślna jest wiara Chrześcijańska, wiara w Święty Kościół Powszechny. Ty nie musisz w tej sprawie nic robić, przyjdzie taki czas że sam zawołasz by do ciebie przyszli z słowem Bożym. Kto tego nie wiem ale wybór masz duży.
Nie jestem świadkiem Jehowy ale jak przeczytałem tytuł to dwie myśli przeszły mi przez głowe:Już nawet ich się czepiają...i jak mało w życiu tego człowieka się dzieje,że zauważa i robi z tego problem...
Muchammad, nie jesteś Jehowy a jednak sprawa cię zajmuje.
Czysta dyskryminacja , codziennie Cię odwiedzają i nachodzą? Nie! Co za problem nie otwierać albo otworzyć i grzecznie podziękować, naprawdę nie masz człowieku innych problemów w życiu? To ci zazdroszczę... Nikt cię do niczego nie zmusza , krzywdy Ci też nikt nie robi , rozumiem jak listonosz puka do twoich drzwi to też zakluca Twój mir domowy? Co z nami ludźmi jest nie tak, gdzie szacunek do drugiego człowieka??? To są tacy sami ludzie jak ty i czynią swoją powinność, żeby od razu pisać listy , może jeszcze do sądu ich podaj...
Święta racja...
Ela / Wystaw tabliczkę, ,, ZAPRASZAM " i zrozum że nikt im nie broni głosić swojej wiary ale naprawdę nie w cudzych mieszkaniach. Przecież katolicy nie prowadzą ich na siłę do Kościoła. To jest wybór każdego i każdy musi wiedzieć że przekroczenie mieszkania, posesji stanowiącej własność jest karana KK. Twoim tłumaczeniem można tylko przywołać do naszych mieszkać islamistów i pasem wybuchowym. Oni też wierzą, także inaczej, czy można im zabronić? Być może ty przyjmiesz ich u siebie bez przeszkód. Masz do tego prawo stąd i twoje zaproszenie na tabliczce wskazane. Innym nie możesz narzucać swojej woli, każdy ma inne odczucia a większość po tygodniu ciężkiej pracy chcę spokoju a nie nieproszonego nachodzenia.
Do Ala???? bardzo dobry pomysł z tą tabliczką, nie pomyślałam wcześniej, u mnie każdy czy przed drzwiami czy za nimi jest mile widziany mieszkamy na planecie zwanej Ziemią gdzie są wokoło różni ludzie , każdy jest człowiekiem, co do muzułmanów mam znajomych którzy są wspaniałymi ludźmi jakoś wbrew Twoim przekonaniom nie noszą pasów z ładunkiem wybuchowym???? widać ewedentnie że Tobie ludzie " przeszkadzają" proponuje Bieszczady w środku lasu tam nikt nie zakluci Twojego spokoju. A jeżeli już pisać listy otwarte to może zająć się bardziej słusznymi inicjatywami i problemami społecznymi, pozdrawiam i życzę więcej wiary w człowieka ????
Pani Elu, komentarz (ten z 15-go godz. 16.50) merytoryczny, jak i Pani Ali, jednak w ostatnim Pani zdaniu „wkradło się” zaprzeczenie. To ja mam się czymś zajmować, czy nie. Jak pisałem wcześniej mam czas i ten właśnie czas tak pożytkuję. Po prostu mi się jeszcze chce. A to czym się zajmuję, jaki problem teraz poruszam, to jest rzeczą drugorzędną. Jednym się spodoba, a innym nie – norma. Wolę podjąć jakąś inicjatywę, niż siedzieć na tyłku i tylko narzekać. Jak sama Pani zauważy, to jaki temat by nie był poruszany w gazecie, czy przez redaktorów, czy przez jakiegoś „samochciejka”, to większość komentarzy jest taka sama: „Masz za dużo czasu? Zajmij się czymś. Chyba musisz się leczyć. Jak Ci nie pasuje, to sobie zmień lokum. Itd, itd.” Czy czasem nie rośnie w społeczeństwie znieczulica? Te komentarze „podcinają skrzydła” jakiejkolwiek inicjatywie. Liczyłem się z tym podejmując problem. Dawno temu zwróciłem sąsiadom uwagę, iż ich syn przyjeżdżając do nich samochodem piję z nimi alkohol, a potem wsiada za kółko na podwójnym gazie. Obrazili się na mnie, nie mówią Dzień Dobry. No cóż, to tylko kwestia wychowania, kultury, a właściwie elementarnego jego braku. Za którymś razem zgłosiłem ten fakt na policję. Mieli złapać go „na gorącym”, niestety – g... z tego wyszło. Kompletna porażka. Pytanie do Pani i pozostałych komentujących. Odpuścić i pozwolić żeby za kolejnym razem kogoś zabił? Czy czasem dla większości nie będę donosicielem, zamiast prawidłowo reagującym?
Pierwszy raz widzę list otwarty, który jest niedostępny ????
Tak samo mogę powiedzieć i napisać LIST OTWARTY ,że dajcie nam spokój katolicy i nie dziwcie się,że nie chodzę do kościoła jak ty i nie wierzę w zmartwychwstanie jak ty. Każdy niech żyje jak chce.Jego sprawa. Nie narzucajcie religii,nie chwalcie sie ostentacyjnie,że zapraszasz księdza do domu i dajesz mu kasę.Czy ci ktoś zabrania ? Nie potępiaj innych i nie narzucaj swojej woli innym bo tobie nikt nie narzuca. Jehowi nie wycinają brzózek i nie niszczą kwiatków z mojego ogródka !!!
Lojalna. Chyba ci coś w nocy nie wyszło. Brzózki i kwiatki z twojego ogródka.....No to jest powód żeby nie chodzić do kościoła. Ratowanie planety w stylu Grety Thunberg czy Spurek weszło ci w krew. Nie jeździj samochodem i nie smrodź bo to źle działa na brzozki i kwiatki. Was Zielonych naprawdę pogięło. I to zdrowo.
Lojalna. Chyba ci coś w nocy nie wyszło. Brzózki i kwiatki z twojego ogródka.....No to jest powód żeby nie chodzić do kościoła. Ratowanie planety w stylu Grety Thunberg czy Spurek weszło ci w krew. Nie jeździj samochodem i nie smrodź bo to źle działa na brzozki i kwiatki. Was Zielonych naprawdę pogięło. I to zdrowo.
Śmiechu warte ten artykuł , nic więcej… Często widze, jak ich ten gość zaczepia kiedy stoją z takim stojakiem z broszurkami. Z tego co widze, to są zawsze wobec niego uprzejmi a on? Wstydź się pan i zostaw ich w spokoju !
Słaby ten artykuł. Wszyscy przeciez znamy dzialalnos swiadkow jehowy. Teraz ich dopiero odkryliście? Haha
Wandzia, ty nie tylko jesteś śmieszna ale i żałosna.
Przecież nikomu nie przeszkadzają. Mają swoje przekonania jak każdy z nas ma swoje. Jekiwmolwiek, by nie były. Wystarczy grzecznie odmówić tak samo jak grzecznie pytają o rozmowę. Taka wybiórcza tolerancja u nas. Jednych tołerujemy...innych nie tolerujemy jednocześnie nazwyając siebie samego wzorem tolerancji. Artykuł zdaje się zupełnie niepotrzebny... Zauważcie, że jak się nie nagłaśnia różnorodności to ta różnorodność dużo mniej nam przeszkadza.
Jehowi to słowo pochodzi od JAHWE=BÓG. Jest to sekta jak każda sekta religijna tylko,że młoda.Nie maja dużo kościołów bo biedni.W Sosnowcu mają duży kościół z okrągłą kopułą. Nie zgadzają się iść do wojska toteż kary odbywają. W szpitalach nie zgadzają się na transfuzję krwi. Wierzą,że jak będzie koniec świata to tylko oni przeżyją. Czytają biblię w domach odwiedzających. Nie są agresywni.To dobrzy ludzie,żyją w małżeństwach zgodnie,nie zdradzają żon ale Jehowi to nie przypadkowi ludzie z ulicy. Oni tak samo jak Kościół katolicki chcą aby do nich się zapisywać i modlić z nimi. Kościół katolicki nawet ma piosenkę BARKA,która mówi,że wyruszamy na łów(ale nie na ryby tylko poszukiwać nowych wiernych.
Taka prawda. To żeś się wysilił. Jehowa istnieje dłużej niż ty myślisz czy też wiesz. Napisałeś co chciałeś i teraz już możesz do nich dołączyć. Nikt nie będzie ciebie szykanował ale na tego samego Boga, którego i oni wyznają, nietrudno zrozumieć że raz nie wyrażona zgodą na rozmowę z nimi, jest jednoznacznym podziękowaniem im za przyjście. Powinni to sobie odznaczyć i już nie nachodzić ponownie tego samego miejsca.
Religia każdego typu obraża może uczucia religijne.
Idź do lasu, wybuduj szałas i tam zamieszkaj. Niby nic nie da, ale będziesz spokojnieszy
A niech sobie chodzą ludziom wszystko przeszkadza Są bardzo grzeczni i mają kulturę osobistą nie jak my KATOLICY
Dziękuję za wszystkie komentarze. Artykuł z przyczyn osobistych musiał być krótki i zwięzły. Inaczej był by Nudny i nie nadawał się nawet na „sezon ogórkowy”. Ale do rzeczy. Nie podam swoich danych, to jest oczywiste. Nikt – w dzisiejszych czasach – nie ma ochoty, aby ktoś nachodził jego rodzinę. Osoba, która mi to wypomniała sama się nie przedstawiła. Po drugie: artykuł jest słaby – prosty powód – niewygodny temat i nie zawiera wszystkich szczegółów. Powód podany wyżej. List otwarty jest dla zainteresowanych, do których jest adresowany, dla autora i najwyżej dla mediów. Słówko do Pana „Księdza”. Następnym razem, jak Pan widzi jak rozmawiam, proszę zatrzymać się przy nas i posłuchać przez kilka minut „tej Naszej polemiki” i wtedy wyrazić na forum Swoje zdanie. Ja od marca br. rozmawiam z Nimi przy każdej nadarzającej się okazji. Może Pan ich zapytać chociażby o poziom tych rozmów. A jeśli ktokolwiek ma prawo mnie oceniać, to tylko Świadkowie Jehowy. Będąc na emeryturze mam dużo czasu np. na „studiowanie” filozofii, religioznawstwa, czy historii. Lubię to. Dlaczego? Jeśli przez wiele lat „kiełkuje we mnie przejście” na ateizm, to jasnym jest, że taka decyzja nie może być pochopna. Teraz już jestem pełnoprawny ateistą, czyli podjąłem akt apostazji. A przy okazji „studiowania” doszło do „odkrycia teorii” związanej ze Światkami Jehowy (ŚJ) – ich „ewangelizowaniem” innych. Właśnie na tym powstała moja „misja”. Dwa najważniejsze powody. ŚJ „zawłaszczyli sobie” 153 lata temu chrześcijańską Biblię i od tego czasu uważają „ją za swoją”. Mało tego – nie uznają Katolików, ich Boga – W Trójcy Świętej, za „godnych rozmowy, polemiki”. Stąd wynika drugi najważniejszy powód mojej „misji”, ich odwiedzanie domostw – zwłaszcza Katolickich. Przecież wiedzą dobrze do kogo idą z „wizytą” i komu zadają odwieczne pytanie: „Czy chciał by Pan/Pani porozmawiać o Bogu?”. Czy to znaczy, że chcą porozmawiać o Bogu – w twoim mniemaniu chrześcijańskim, katolickim? NIE. Chcą tylko przedstawić Swojego Boga Jehowa (to nie JAHWE - niestety) Inne wyznania i religie „negują, odrzucają” na „Dzień Dobry”. Tyle i nic więcej. Jeśli nawet powiesz: „Nie, dziękuję”, lub coś w tym stylu, to nie wystarczy. Tak, prawdą jest, że dwa razy w roku ich wizyta nie przeszkadza. Można „machną ręką”, potem nie odbierać domofonu, itd. Czy to ich zniechęci? NIE. Tak, prawdą jest, są kulturalni i wychowani. Żeby wszyscy tacy byli, to byłoby super. Ale to tylko PR na własne potrzeby, nic więcej. Nie ma to nic wspólnego z troską o „przyszłego wierzącego w Boga Jehowa”. Ksiądz chodząc po kolędzie – wie kogo ma odwiedzić. Nie odwiedzi nie wiernego, ateisty. Na koniec. Podejmując się tej „misji” wiedziałem jakie będą tego konsekwencje, chociażby Wasze komentarze, itp. Dziękuję zwłaszcza za konstruktywne komentarze – Jestem za, lub nie zgadzam się. Dzięki. To jest Życie! Albo coś próbujemy zrobić i ponosimy tego konsekwencję, albo żyjemy z dnia na dzień – wegetujemy. Wolny wybór.
O matko i jej wszystkie córki co to za bełkot
Ogień w sercu wypalił pustkę w głowie
Też jestem na emeryturze ale nie truje innym życia. Mieszkam koło Pko i widze, jak pan jezdzisz ciagle wokół i ich zaczepiasz. Nie sądze aby tak czesto do ciebie przychodzili jak ty do nich. Daj im spokój chłopie i nie rób nagonki !
a Polska to taki tolerancyjny kraj,juz nie bede przypominal,szanuj blizniego jak siebie samego, poprostu jak juz nie macie co robic to zacznijcie biegac,
Jeszcze do szczęścia brakuje, by Kościół zniknął z życia publicznego, szczególnie z TVP i z polityki. Świadkowie rzadko sie pojawiają i są wyrozumiali, Katolicy wszędzie wchodzą ze swoimi brudnymi buciorami.
Chcą niech chodzą; można wpuścić i i porozmawiać, można podziękować i pożegnać. Czy to jakiś problem? Ksiądz też chodzi po kolendzie i można wpuścić albo można nie wpuścić do domu; żeby tylko takie problemy były.
Autorze wielkiego zamieszania. Nabajałeś dosyć dużo ale, jest Jedi co jest prawdą to to że ,, Katolicy chodzą do Kościoła " i mogą, bo mogą z wyboru. Nikt z nich niczego nie ,, zawłaszczył " tak jak i ci z wyznania ,, Jehowa ". Nikt mądry jednym i drugim tego nie zarzuci, jest jednak jedna różnica pomiędzy tymi dwoma wyznaniami, mianowicie taka że ci pierwsi, nikogo nie nachodzą. Stąd też ci wyznania Jehowa, mogą i swoją drogę prowadzącą ich do zbawienia prowadzić tak aby to do ich zborów a nie mieszkaniach innych, wędrowali ci, którzy tę grupę wyznaniowa tworzą. Przecież sam Jezus Chrystus mówiąc do Apostołów ,, Idźcie i głoście Ewangelię " nie powiedział że mają chodzić po domach. Tyle jest miejsc, placów, w których można to robić. Do tego na taką działalność, nie potrzeba wiele pieniędzy a ci którzy się do tego wyznania przekonają, sami zgłoszą się tam, gdzie im wskażą. Co do zasobu finansów Świadków Jehowa to bym radził nie narzekać, bo na taką ilość broszurek na wysokiej jakości, drogim papierze i opłacaniu wędrowców, napewno nie stać wyznawców innych religii. Oczywiście należę do tych, którzy nie ,, gonią " świadków, ale też uważam i to w m przekazuję ,, Nie tędy droga do Boga " choć zaznaczam że życzę im powodzenia i osiągnięcia celu spotkania z Nim, gdy zajdzie taka nieunikniona konieczność. Mówię bo ich rozumię ale też bym chciał, aby i oni zrozumieli tych, którzy już raz im grzecznie podziękowali. To nie są źli ludzie, więc dlaczego nie chcą dostosować się do tego co jest dobrym warunkiem dobrej wiary, która nie służyła by terroryzowaniu, niczemu nie winnych ludzi. Ludzie chcą spokoju i wyznawania wiary w której są od pokoleń. .
Do „Ludzie chcą spokoju.”. Dziękuję za TEN komentarz. Dokładnie taki był mój przekaz. Nic dodać, nic ująć. Za pozostałe także dziękuję. Ponawiam prośbę do „Księdza” - Zapraszam na rozmowę z ŚJ – przekona się Pan, czy faktycznie ich „zaczepiam”. Mam nadzieję, że jeśli się Pan przekona jak czasami bywa miła i owocna rozmowa ze ŚJ, to mnie Pan poinformuje.
Otwierasz drzwi, mówisz "dziekuje bardzo", zamykasz drzwi. Takie to dla Was trudne ludzie? Ile razy pukali mi w drzwi - reakcja zawsze ta sama, nigdy żadnego problemu. To wy jesteście problemem :V
Ja mam tylko jedno pytanie dlaczego ten pan wypowiada się w imieniu innych powinien napisać że to on sobie nie życzy podać imię i nazwisko oraz adres i po sprawie .Chyba to każdego indywidualna sprawa .Weź się chłopie do jakiejś roboty bo chyba masz za dużo wolnego czasu
Gość - a dlaczego ty zadasz od tego pana tego czego sam nie robisz. Nie podajesz swojego nazwiska a i wypowiadasz się tak jakby w imieniu wielu.
Przed chwilą, około godziny 10-tej rozmawiałem, a właściwie próbowałem porozmawiać z dwiema Paniami ŚJ na ul. W. Polskiego (przy Cechu). Z młodszą Panią rozmawiałem już 3 raz, efekt był zawsze taki sam. Nie odzywała się, zachowanie w stylu „ignoruję Pana”, a może bardziej – przepraszam za wyrażenie – zachowanie obrażonej nastolatki z „fochem”. Trudno było cokolwiek „wydusić”. Druga Pani, nieznana mi, odpowiadając na pytania, a właściwie unikając odpowiedzi potraktowała mnie jak dzieciaka, któremu można „każdą bajkę wcisnąć” w stylu: Bóg jest moim szefem i tylko przednim odpowiadam. Po za tym, zastanawiające są dwie kwestie, o których wcześniej nie wspominałem. Pierwsza, to kwestia wyjaśnienia, czy faktycznie ŚJ robią to dla pieniędzy? Bo jeśli TAK, to diametralnie zmienia to ich podejście do tzw. ewangelizacji innych. Drugą sprawą jest Pan z ich otoczenia, który nagrał mnie, a teraz szantażuje, że zgłosi to na policję. To znaczy zgłosi rzekomy stalking i nękanie. A to oznacza – w moim mniemaniu – że z tą ich „ewangelizacją” jest coś nie tak.
W I wieku Gamaliel, szanowany członek Sanhedrynu zwrócił się do m.in faryzeuszy, którzy wściekali się, że Apostołowie tacy jak chociażby święty Piotr mówili o Chrystusie Żydom. Powiedział, zostawcie tych ludzi w spokoju, bo jeśli to dzieło człowieka, czyli sekta, to sami się wykruszą. Ale jeśli głoszą prawdę i ich prześladujecie, to może się okazać ,że nie walczycie z ludźmi tylko z samym Bogiem. Historię przeczytałem w księdze Dziejów Apostolskich.
Przed chwilą spotkałem się (po godzinie 13-tej) z ŚJ przy rondzie. Trafiłem akurat na tych Panów, z którymi mi się przyjemnie i konstruktywnie rozmawia. Po za powodem oczywistym, był też powód komentarzy Pana „Księdza” i mojego rzekomego ich zaczepiania. Panie „Księdzu” (nie wiem czy dobrze odmieniam), zaprosiłem Pana na te spotkanie. Podobno obserwuje je Pan z okna. Jedynie dobra widoczność jest z bloku nr 15 przy ul. Bohaterów Westerplatte. Dlaczego Pan do Nas nie przyszedł. Pokazywałem Panom z ŚJ Pańskie wpisy. Pod koniec Naszej rozmowy doszliśmy do wniosku, że to był zwykły internetowy blef. Może przejeżdżał Pan lub przechodził raz przypadkiem, a teraz wypisuje Pan komentarze w internecie, jak zdecydowana większość, która ani nie czytała artykułu, ani nie zna tematu. Panowie ŚJ, też byli nie pocieszeni. Takie typowe stukanie po klawiszach jak większość komentujących. Szkoda, że takich komentarzy jest więcej.
Znam Autora listu,I nie jest to człowiek normalny, wręcz nienadajacy się do życia wśród społeczeństwa,ma wielkie problemy z sąsiadami,chore wizję,I wydaje mi się że jest to spowodowane długo letnim spożywaniem napojów procentowych... Ci co go znają wiedzą o co chodzi
Czysty Tchórz,nie podający swoich danych. Ciekawe czemu tak chętnie nie odpowiada na komentarze na fb pod artykułem,tam by sie musiał przedstawić,ale poprostu sie boi przyznac ze to akurat on ma tak wazy problem,ze az musi pisac do gazety.Szkoda czasu na takich ludzi wymyślających sobie problemy. Widać że się nudzi,na tyle że wynalazł sobie niszę w problemach życiowych.
W odpowiedzi na dwa ostatnie wpisy. Jest takie piękne powiedzenie: „Uderz w stół, a nożyce się odezwą”. No i proszę. Pani sąsiadka, Ta od syna jeżdżącego na podwójnym gazie „podjęła rękawicę”. Proszę bardzo. Przyjmuję wezwanie. Po pierwsze: nie jestem już anonimowy, co mi oznajmili ŚJ. Znają moją tożsamość, oraz gdzie mieszkam. Sami do tego doszli. Nie jest to nic dziwnego, ani skomplikowanego. Wręcz przeciwnie, teraz ułatwia to rozmowę z ŚJ, polemikę. Po drugie: nigdy mnie nie było i nie będzie: na fb, insta, tiktoku, i innych takich forach „lansu”. Jestem zwolennikiem rozmowy „face to face”. Szkoda, że Pani sąsiadka nie ma „bladego pojęcia” co to znaczy – nie stosuje tego. Woli anonimowo „obrzucać błotem”. Bo jeszcze okazało by się, że to jest trudniejsze (znaczy rozmowa), niż „lans” na fb. Zapraszam więc tych komentatorów z fb na tę stronę, chętnie poczytam Wasze komentarze – i odpowiem. Pani sąsiadko, autorko (prawdopodobnie) obu ostatnich wpisów, ZAPRASZAM do rozmowy w realu – nie w dyskoncie. Na marginesie – szkoda mi Pani męża, po prostu mi go szczerze żal, że żyje z taką „gwiazdą fb”. Zapraszam do komentowania. Bo mam nie odparte wrażenie, że to nie koniec. A w internecie NIC NIE GINIE.
Hahaha,czytam i nie wierzę. Zapraszasz kolego wspaniały ludzi tu,że odpowiesz na każdy kom. Jednocześnie tłumaczysz że fb nie masz bo "gwiazdą" nie jesteś. A w artykule nie pozwoliłeś podać swojego imienia i nazwiska? Tłumacząc ze sj wiedzą kim jesteś? To daj sie poznac ludza którzy to komentuja.No sam siebie wyjaśniasz.czysty hipokryta z Ciebie,udawaj dalej inteligentnego.
Akurat tak sie sklada ze znam tych państwa,tych twoich sąsiadów,poznalem ich przez Ciebie. I uwazam nadal ze to Ty masz mocny problem,i nie tylko z ŚJ.cala ulica wie jaki. my się znamy z innego miejsca panie odważny.
Chciałem odpowiedzieć rano – awaria ASTY. Panie „Znajomy Ryszard”, PODEJMUJĘ RĘKAWICĘ !! Zapraszam Pana do siebie, wie Pan gdzie mieszkam. Usiądziemy sobie w ogrodzie i skonfrontujemy swoją wiedzę na mój temat, na Pański i tych sąsiadów. Jestem bardzo ciekaw kto się kryje pod tą „ksywą” i przekonamy się kto jest źródłem tych plotek, a nawet kłamstw. Mam nadzieję, że Pan jest odważny i przyjdzie spotkać się „twarzą w twarz”. Daje Panu tydzień. Jeśli Pan się nie pojawi, to uznam, iż niczym Pan się nie różni od wspomnianych sąsiadów – plotkarstwo, oczernianie innych, wybielanie się, etc. Wzywam na spotkanie – to jest sprawa honorowa. PS. Do Pana „Grzechu”, na te …. nawet nie chce mi się odpowiadać.
Słuchaj „Znajomy Ryszard”, będę „walił Ci” na Ty. Uzyskałem wczoraj pewną cenną informację – to zaleta rozmowy w realu, trudno „ściemniać” - iż na 99% wiem kim Jesteś. I zawężając krąg – jesteś kobietą, więc stąd płynie to „mszczenie się” na forum internetu, typowo kobieca cecha. Tym bardziej Nasze spotkanie będzie zaskakujące, zobaczymy dla kogo. Jeśli Twoja persona się potwierdzi, to obstawiam, że nie zjawisz się na spotkanie. Powód? Bo nie masz „jaj”, oraz honoru. Jesteś tym najgorszym zjawiskiem np. na fb. Oczywiście podajesz swoje imię i nazwisko (bo musisz), wstawiasz podrasowane zdjęcie, wypisujesz jaka jesteś wspaniała (pomijając oczywiście swoje słabe strony – w końcu to nie cv), zapraszasz rodzinę i znajomych. Przepraszam, robisz im łaskę, że ich zaprosisz, a przy okazji mają coś miłego o Tobie napisać. Jeden wielki fałsz i ściema. Następny dowód dlaczego mnie w tym nie ma i nigdy nie będzie. Drugim potwierdzeniem Twojej osobowości jest powód dlaczego to robisz – oczerniasz innych. Tobie się życie rozp..., trochę na Twoje własne życzenie, a teraz wchodzisz „brudnymi buciorami” w czyjeś życie i jeszcze używasz fraz, plotek innych osób – czytaj wspólnej sąsiadki. Wypisując bzdury na mój temat nawet nie próbowałaś zmienić kontekstu. Jak połowa komentatorów, których nie interesuje temat pod którym piszą, tylko persona autora. Totalnie chamskie. A w realu nie potrafisz do „trzech zliczyć”. To ta Nasza wspólna sąsiadka to Ci do pięt pod tym względem nie dorasta. Obstawiam, że się nie stawisz na spotkanie. Jak minie termin, a Ty się nie zjawisz, to z przyjemnością – na forum internetu – wypisze wszystkie plotki na Twój temat. Poczujesz jak to jest. Szkoda mi będzie tylko Twojego męża. Tak wiem – chamski szantaż. Mam to w d... Po mimo wszystko – Zapraszam. Zostało Ci 5 dni – czas leci. A teraz zamykam ryj i grzecznie czekam. Szkoda tylko, że ta cała „durna polemika” odsunęła treść głównego tematu.
Chłopie Ty się nieźle odkleiles,nie będziesz mi stawiał warunków,to pierwsze. Po drugie ja nie będę nigdzie łaził po jakiś ogrodach żeby Ci ulżyć,jestem zbyt poważnym facetem na takie Twoje odklejki.a po 3 to nie są nasi wspólni sąsiedzi,ja to Tylko współczuję tym wszystkim ludzią którzy muszą żyć w Twoim sąsiedztwie. A na sam koniec,akurat dobrze w internecie nic nie ginie,ale nie dla Ciebie. Widać jak przez Ciebie przemawia zawiść,że ktoś ocenił te Twoje pierdoly o żabach które sobie nawciskales do głowy,np gdy tłumaczysz ze nie miałeś asty,to tylko wskazuje jak musisz siedzieć w tej chacie i czekać na możliwość odpisania,są też dane komórkowe. A teraz siadaj sobie tam czekaj 5 dni,żyj Tym bo widać że To chyba musi być Twoja jedyna rozrywka,zaraz po żabach.
Także kończę z Tobą dyskusję dawny kolego. A na mieście dalej będziesz jechał i z uśmiechem mówił mi dzień dobry.
No to faktycznie kończymy „Znajomy Ryszard”. Ja uzyskałem wszystko co chciałem, a nawet więcej. Dałeś się złapać na stary socjotechniczny trik – mówi się „sprawdzam”. Dałeś się złapać jak kretyn. Ta kobieta wymieniona wyżej (99%), i Ty jeden ze współpracowników z byłej już pracy – tylko to potwierdzacie. A tak na marginesie kobieta w/w, też zna Was. Więc teraz – ze strachu – podszyła się pod jednego z Was. Potwierdzają to kretyńskie tłumaczenia w kolejnych wpisach. Każdemu z tych osób, oraz Tobie mocno nadepnąłem na odcisk i teraz nie pozostało Wam nic innego jak tylko zemsta. Przyznaję – mam fatalny charakter – jestem asertywny, nieustępliwy, konsekwentny w działaniu. Inni współpracownicy twierdzili wręcz, że z takim charakterem nadawałbym się na „komornika”. Też twierdzę, że to określenie dobrze oddaje moje cechy. U jednych cenione, a u Was wywołujące spazmy. Ale totalnie mi to zwisa. Nie jesteście warci zainteresowania, nawet najmniejszego. To Wy śledzicie – plotkując i przekazując kłamliwe teksty między sobą na fb – moją „skromną osobę”. I co? Okazałeś się tchórzem, miałki, bez „jaj”. Nie przyjdziesz na spotkanie, bo jak zobaczę Twoją twarz, to chyba „umrę ze śmiechu”. Macho w internecie, d... w realu. A jadąc rowerem przez miasto witam się ze wszystkimi, których znam, i nie ma znaczenia jakie kiedykolwiek łączyły Nas animozje. A Twoje zachowanie na ulicy, jest Twoim świadectwem, nie moim. To tyle. Dosyć zajmowania się chamami i kretynami. W następnym wpisie powracam do ksywy „EcoLudek”, bo tak się przedstawiał anonimowy złotowianin ŚJ. Przedstawię „nowy projekt, nową misję”, czyli czym będę się zajmował w następnej kolejności. A dlaczego? Bo po prostu dostałem „wiatru w żagle”. Pa kochani internauci. Do następnego.
Ty normalny nie jesteś.
Drogi „Don Antonio”, stwierdzasz oczywisty fakt. Z takim charakterem jak ja nie można być normalnym. Obiecywałem nowe otwarcie, no to proszę. Najpierw słowo podsumowania. Pod tą ksywą piszę już do złotowskich internetowych gazet od 2018 roku. Najpierw do pzl24.pl a teraz do zlotowskie.pl. Dopiero przy nagłośnieniu misji ŚJ „wypłynąłem na szerokie wody”. Efekt przekroczył moje oczekiwania. Zdecydowanie milej nam się rozmawia ze ŚJ – zmieniło to wzajemne podejście do siebie. Znają mnie, gdzie mieszkam, będą mój dom omijać szerokim łukiem. Następnie dowiedziałem się dużo o „wątpliwych” sąsiadach i znajomych. A na koniec uzyskałem wielu nowych, życzliwych, normalnych. Jeśli oni w bezpośredniej rozmowie potrafią docenić moje wysiłki, to co więcej do życia trzeba. Moim nowym tematem będzie odwieczna plaga kierowców jeżdżących na podwójnym gazie. Zaczęło się to 12 lat temu. Jeden „znajomy”, widząc, że wyjeżdżam rowerem do sklepu, będąc pod wpływem, wykonał telefon na policję i za chwilę się rozłączył. Może musiał podać swoje nazwisko, albo po prostu blefował? Nieważne. Momentalnie mnie to „otrzeźwiło”. Przypomnijmy, że w tamtych latach, rowerzysta złapany „na podwójnym” trafiał automatycznie do więzienia. Ten przepis został wycofany, ponieważ był nie zgodny z konstytucją. Oczywiście nie odmawiam sobie kilku piwek, ale dopiero po wszystkich obowiązkach. Od tamtego czasu nurtuje mnie temat psychologiczny i moralny osób (rodzin i znajomych) „zezwalających” na wyjazd na drogę takim kierowcom. Bo wina pijanego kierowcy jest bezsporna, jednak wg mnie powinna być zaostrzona i bezwzględna. Powinni być traktowani na równi z mordercami, którzy świadomie idąc np. na włam nie wahają się zabić. Złodziej sam sobie uroił włam. Znajomi, rodzina nie ma bladego pojęcia o jego krokach. Inaczej się ten problem ma co do rodzin i znajomych kierowcy-pijaka. Często razem imprezują. Mogliby zapobiec ewentualnemu nieszczęściu, ale NIE. Brak cywilnej odwagi. Przecież wyjeżdżający kierowca-pijak ma: blisko, wypił tylko jedno piwko, jest już późno i jest pusto na drodze, pojedzie bocznymi drogami, itd. I jeśli tak się uda kilkakrotnie, to rośnie poczucie bezkarności. Ale jak zwykle do czasu. Dochodzi do wypadku, giną ludzie przypadkowi, niewinni, nie mający bladego pojęcia co ich czeka. I to dlaczego? Bo jacyś idioci pozwolili na to. Dali ciche przyzwolenie. A na to jest już paragraf w kk. Pomyślcie o ile byłoby mniej wypadków, gdyby rodzina i znajomi stanowczo by reagowali w odpowiednim czasie? Spokojnie mogę postawić tezę, że spadłoby nawet o połowę. Pytanie do tych malkontentów, którzy twierdzili, że poprzedni temat był słaby. Czy ten jest lepszy, mocniejszy, warty zgłębienia?
Do "don Antonio" słuchaj,nie warto napędzać takich k......,o właściwościach psychopatycznych,nartystycznych. Gość gada jedno później sam sobie zaprzecza,a jeszcze później to zaprzeczenie potwierdza,idealne potwierdzenie hipokryty,udającego inteligetnego. Piszę że czeka i zaprasza do ogrodu ludzi którzy mają wiedzę większą niż mu się zdaje i odmienne zdanie... wkręca sobie żaby do głowy o "socjo" sam dając się w to złapać.gosc czerpie wiedzę z internetu "który czasem mu znika" hahaha.. a tak naprawdę to chłop jest smutny.. tzn nie przed tymi którzy prawdy nie znają. Tu uśmiech. Takim trzeba dać mu upust jego emocja i % pasją. Ja wracam do domu z ryb i się uśmiecham do mojej Żonki. Oboje jesteśmy na emeryturze,i tak stwierdzam ze mam to szczęście. Że moja nie musi spać w szopie. Dajmy mu spokój.niech się chłop wyżyje. Polecam
Witam. Ja również znam go i wiem jakim jest ................................................................... Podziwiam że chcę Ci się jemu odpowiadać. A najbardziej mnie bawi jego misja społeczna. Zwłaszcza że tak jak wyżej wymieniłeś. Hipokryta do potęgi.
Spokojnie,znów mu zejdzie z dwa dni ze słownikiem w ręku. Musi się na czytać jaka wersja będzie poprawna,bezpieczna dla niego,użyć słów których nie rozumie. Ale doceniam kometarz. Też z stamtąd? Czyli mnie rozumiesz.
Mimo wszystko dziękuję za „konstruktywne” komentarze. Macie w końcu temat do plotek. Bardziej życzliwi, podpowiadają mi, abym nie odpowiadał na „takie” komentarze, bo ich tylko nakręcam. Teraz muszę przyznać im rację. Co niektórych ludzi nie da się zmienić. Żegnam.
Hahaha.."bardziej życzliwi" tak napewno jest ale tylko w Twojej głowie... bo oprocz ŚJ i paru popierajacych Cie tu (chodz to i tak za duze słowo "paru") Ty kompletnie nie masz znajomych,zresztą sam mi sie kiedys dawno temu do tego przyznałeś. I dopiero teraz zrozumiałeś jak to działa? To i tak szybko jak na Ciebie. I jestem wstanie założyć sie o wszystko,jak bardzo się teraz w....... Że Twoje wypociny i mądrości nikogo nie obchodzą. Narazie
Dobra robota Panie "tego zamieszania". Brakuje takich piętnujących internetowych leni.
Coraz bardziej podziwiam,poziom Twojej inteligencji. Sam sobie komentować? Żeby sprowokować? Jest taka piosenka "ona sama sobie chodzi,jej wzrok patrzy w ziemię ale jest tą życzliwą" a teraz idź otwórz kolejne/ą puszkę pandory. Wiatr w żagle,to dobry temat,marynarze nas zrozumieją.
Tak sobie czytam i skojarzyłem fakty. Też znam tego gościa z byłej pracy. Faktem jest, że miał trudny charakter. Bywał bezpośredni i szczery do bólu. Ale miało to swoje dobre strony - nie cierpiał plotkujących chłopów. A plotkowali gorzej niż baby. Więc kilku takich plotkarzy zalazło mu za skórę. Dostali porządną opr. Teraz z perspektywy czasu nie przeszkadza mi czym się zajmuje. Ma czas i chęci to niech sobie robi. Ale Ty znajomy Ryszarda, będąc pewno jednym z tych opr. plotkarzy, to przegięłaś na forum i po całości. Raz, że nie umiesz czytać, to jeszcze jesteś mściwym......... I to po tylu latach.
Ojej, Konstytucja przecież gwarantuje wolność wyrażanie swoich religijnych przekonań. Taki list to przejaw dyskryminacji. Już lepsze naklejki na drzwi.
Nie przejaw dyskryminacji tylko denerwujace jest ich chodzenie po domach
Wszystkie sekty są pod władzą szatana ,Jezus założył jeden prawdziwy katolicki to szatan niszczy ten jedyny prawdziwy kościół tworząc sekty i inne kościoły (nie mają mocy ).Maryja .