Miejska Biblioteka Publiczna w Złotowie zorganizowała spotkanie autorskie z Katarzyną Subikowską, autorką biografii Kory
"Gdybym napisała swoją prawdziwą biografię, toby wam buty spadły. Wszystkim" - powiedziała Kora w 2003 roku.
Biografia autorstwa Katarzyny Kubisiowskiej "Się żyje" nie szokuje, ale już od pierwszych stron daje czytelnikowi dużą dawkę emocji i skłania do refleksji. Bo jak sama autorka mówi, nie chodziło o to by ludziom buty spadły, ale by zgromadzić jak najwięcej informacji pozwalających zobaczyć Korę w pełni jej człowieczeństwa, poza sceną, w szerszym kontekście.
Dzięki rozmowom z najbliższymi, niezliczonym materiałom publikowanym i tym, które nigdy nie ujrzały światła dziennego, należące do prywatnego archiwum artystki, możemy poznać życie codzienne kobiety-ikony, matki, partnerki, przyjaciółki, która słabość przekuwa w siłę.
Bardzo ciekawa rozmowa z Katarzyną Kubisiowską, dziennikarką, działaczką i pisarką, pozwoliła poznać kulisy powstawania biografii Olgi Sipowicz (Jackowskiej), odpowiedziała również na kluczowe pytania o siłę i fenomen niesamowitego głodu Kory na życie i czerpania z niego całymi garściami.
Gorąco polecamy lekturę "jedynej takiej biografii Kory" autorstwa Katarzyny Kubisiowskiej.
Info i foto : MBP w Złotowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
99% nie wie kim ona jest. Może kogoś bardzo znanego. Nie mówię że od razu Ziemkiewicza ale może Twardocha? Zbyt prawicowy?
Nadużywanie słowa "Ikona" przybrało dziwne formy. W czym Kora była "ikoną". ? W muzyce. ? Podobnych jest masa. Nie wypada o nieżyjacej pisać źle ale jako wzór dla dziewcząt to ona nie była. Niestety. Była dobrą piosenkarką i to wszystko.
99% nie wie kim ona jest. Może kogoś bardzo znanego. Nie mówię że od razu Ziemkiewicza ale może Twardocha? Zbyt prawicowy?
Nadużywanie słowa "Ikona" przybrało dziwne formy. W czym Kora była "ikoną". ? W muzyce. ? Podobnych jest masa. Nie wypada o nieżyjacej pisać źle ale jako wzór dla dziewcząt to ona nie była. Niestety. Była dobrą piosenkarką i to wszystko.