Nie ma rzeczy bezużytecznych, niektóre po prostu muszą zmienić właściciela. - Pozbierajcie wszystko, co jest wam już zbędne, a szkoda wam to wyrzucić. Rzeczy dla was bezużyteczne spakujcie w jakiś worek czy coś tam i przybywajcie - stowarzyszenie "Płonące wały" zorganizowało pchli targ w Krajence
Warte nawet więcej
- Ile za tę książkę i plecak? – mężczyzna w skórzanej kurtce trzyma w ręku zieloną, prawie nie używaną torbę. – 13 złotych – sprzedawca rozsiada się na turystycznym krześle. – To niech będzie 14 – motocyklista zdradza żyłkę do interesów. – Albo weź 15 zł, bo nie mam drobnych – dodaje mieszkaniec Krajenki. Ostatecznie sprzedawca zgadza się, ale pod warunkiem, że klient dobierze sobie ze stołu coś jeszcze za złotówkę.
Tak robi się interesy w Krajence, ale tylko za pośrednictwem stowarzyszenia motocyklistów „Płonące wały”. – Było widać, że ludzie są zadowoleni – formę sprzedaży niepotrzebnych, czasem wysłużonych rzeczy za przysłowiową złotówkę chwali prezes stowarzyszenia, Robert Łobodziński.
Amatorzy cudzych sprzętów
- Zabaweczki, gadżety, sprzęty czy jakieś części. Wszystko. Absolutnie wszystko! – „Płonące wały” nie wprowadzają żadnych ograniczeń. Dlatego w minioną sobotę na placu za dworcem kolejowym pojawili się ludzie sprzedający niemal wszystko: dziecięcy motorek, części samochodowe, bujany fotel, maszynę do pisania, dywan. Większość z nich można było kupić za grosze, niektóre zmieniały właścicieli na zasadzie wymiany.
– Widać, że impreza się przyjęła i jest rozwojowa, dlatego będziemy ją kontynuować – obiecuje prezes Robert Łobodziński. Ewentualny zysk ze sprzedaży trafiał do kieszeni właścicieli tych rzeczy. Wieczorem na prowizorycznym placu targowym dla uczestników targu zagrał zespół The Bluesod C.
Nazwa pchli targ pochodzi od nazwy założonego w XVII wieku w na obrzeżach Paryża bazaru zwanego Marché aux puces – bazar z pchłami. Pchle targi są coraz popularniejsze. Lubują się w nich choćby nasi sąsiedzi zza Odry. Od ubiegłego roku organizuje je również w Złotowie fundacja Złotowianka.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze