Bawił się z psem, potem rzucił się na starszego mężczyznę. Niewinna sytuacja w ułamku sekund przeistoczyła się w atak. Policja potwierdza interwencję wobec kompletnie pijanego 43–latka. Tyle że z innego powodu. To ten sam napastnik?
Nad jeziorem jednego wieczora miało dojść do dwóch groźnych sytuacji. Mieszkańcy osiedla opowiadają o seniorze, który miał zostać zaatakowany i duszony. Policja potwierdza interwencję wobec pijanego 43–latka, ale dotyczyła zajścia z dwoma innymi mężczyznami.
Do zdarzeń doszło we wtorek 2 czerwca, późnym wieczorem, w rejonie Jeziora Zaleskiego, przy ulicy Gorzelnianej w Złotowie. Początkowo do naszej redakcji docierały informacje od mieszkańców osiedla. Wynikało z nich, że jeden ze starszych mieszkańców tej okolicy, który wędkował w tym czasie, miał być zaatakowany przez mężczyznę w średnim wieku. Seniorowi towarzyszył jego pies. Według relacji przekazywanych przez osoby, które rozmawiały ze starszym mężczyzną, napastnik najpierw...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Jasiu jest starszym człowiekiem Każdemu tam pomaga Nie ma rzeczy której by nie zrobił A pijaki łażą tam i dokuczają Nagle się radiowóz pokazał Niech tam jeżdżą częściej Bo tam jest samowolka
Pan Jasiu jest starszym człowiekiem Każdemu tam pomaga Nie ma rzeczy której by nie zrobił A pijaki łażą tam i dokuczają Nagle się radiowóz pokazał Niech tam jeżdżą częściej Bo tam jest samowolka