:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 13°C
Ludzie i ich pasje, Aparatka - zdjęcie, fotografia
Portal zlotowskie.pl 25/05/2019 18:00

czyli historia o tym, że w każdym momencie życia można odkryć w sobie talent.

Magdalena Kudyba na co dzień jest żoną Przemysława, mamą Julka i Czarka. Pracuje w Komendzie Powiatowej Policji w Złotowie, w wydziale prewencji, jako pomocnik dyżurnego. Z fotografią kojarzona jest od niedawna.

– Przez bardzo długi czas byłam raczej obiektem, który był fotografowany. Nie stałam po tej drugiej stronie. Nie sądziłam, że kiedykolwiek chwycę za aparat – śmieje się Magda. Przełom nastąpił, gdy powiększyła się rodzina i na świat przyszedł drugi syn.

– Zachwycałam się naszymi fotografiami, które wykonał dla nas profesjonalny fotograf. Tymi z okresu narzeczeństwa, ślubu, pojawienia się na świecie Julka a potem Czarka. Do dzisiaj to wspaniała pamiątka, zatrzymane w czasie te wszystkie chwile, które już minęły, a dzięki zdjęciom trwają nadal – wspomina Magda. Wtedy po raz pierwszy postanowiła, że też będzie robiła zdjęcia.

Rodzina do zdjęcia

Początki były skromne.

– Fotografowałam synów aparatem, który mieliśmy w domu. To była jakaś prosta hybryda, bez zmiennej optyki i z bardzo ograniczoną możliwością pracy w trybie manualnym. Podpatrywałam innych, jak tworzą dziecięce sesje fotograficzne. Noworodki są o tyle wdzięcznymi modelami, że dużo śpią, wówczas można je ułożyć do zdjęcia, według koncepcji, którą mamy. Ze starszymi dziećmi bywa już różnie. Często wywracają one koncepcję do góry nogami, krzycząc, płacząc czy biegając, jednak w ich zdjęciach jest to co lubię, a co trudno uchwycić u maluchów, czyli emocje – mówi Magda. Nie tylko zaczęła robić zdjęcia, zapisała się również na kurs fotograficzny.

Dobry tort nie jest zły


– To był kurs internetowy. Dobre rozwiązanie dla kogoś takiego jak ja wówczas, czyli mamy z dzieckiem, która jest w domu, nie za bardzo ma jak wyjść, a jednak chce coś robić w tych momentach, kiedy nie zajmuje się pociechą – mówi Magda. Nie było przy tym taryfy ulgowej.

– To, że kurs odbywał się przez internet nie oznacza, że jego ukończenie było obligatoryjne. Całość składała się z kilku etapów. Otrzymywaliśmy listę zadań do wykonania w określonym czasie. Trzeba się było dobrze zorganizować, żeby zdążyć ze wszystkim.

Następnie przedstawialiśmy swoje prace szerszemu forum. Były one oceniane, komentowane zarówno przez pozostałych kursantów, jak i przez fachowców – zawodowych fotografów. Nawiązałam tam fajne kontakty, które do dzisiaj utrzymuję. Co ciekawe, kilka osób z mojej grupy po tych warsztatach tak mocno wkręciło się w fotografię, że porzucili swoje zajęcia i dzisiaj ich sposobem na życie jest fotografia właśnie – wyjaśnia Magda. Jej głównymi modelami byli Julian i Cezary.

Smacznego!


– Całkiem chętnie współpracowali. Nie obyło się rzecz jasna bez przekupywania, ciasteczko, czy drobna zabawka za zdjęcie – śmieje się. Pozostała część rodziny także została wciągnięta w ten projekt.

– Wtedy zapewne męczyłam ich swoim entuzjazmem. Z dzisiejszej perspektywy pewnie jednak nie żałują, bo powstało wiele fajnych ujęć, gdzie wtedy jeszcze za bardzo nie wiedziałam, jak wiele potrafi dać obróbka. Te zdjęcia mają swój klimat, są jednymi z moich ulubionych – mówi Magda.

Po pół roku przyszedł czas na pierwszy poważniejszy aparat. Półprofesjonalny nikon d90 z wymienną optyką dawał już szersze pole manewru, choć wyposażony był w standardowy, tzw. kitowy obiektyw.

– W wyborze i wyszukaniu sprzętu pomaga mi mąż. Początkowo były to głównie aparaty i obiektywy używane. Traktowałam fotografię i w sumie nadal traktuję jako hobby. Nie zarabiam na tym, stąd budżet był zawsze dość mocno ograniczony. Jednak każdy kto w to wejdzie, wie, że z czasem dana „puszka” czy dane „szkło” przestają wystarczać, chce się czegoś więcej – mówi Magda. Obecnie fotografuje dwoma nikonami d750 i d300. Koronnym szkłem jest zmiennoogniskowa sigma 24–70, ze światłem 2.8 i portretowy nikkor ze światłem 1.8.

– Tyle na razie wystarcza, choć już mocno myślę o uzupełnieniu mojej foto–torby o obiektywy stało ogniskowe, np. 35 albo 80 mm – mówi Magda. Lepszy sprzęt jeszcze wzmocnił chęć do robienia zdjęć.

I cyk - mydlana bańka i uśmiech zatrzymane w czasie


– Najpierw to ja zaprosiłam przyjaciółkę na sesję, a potem pojawiły się też pierwsze pytania: „Zrobisz nam zdjęcia?”. Do dzisiaj nie mam żadnego fanpage ani strony, gdzie mogłabym prezentować swoje portfolio. Ufam, że to się z czasem zmieni. O tym, że fotografuję, wiedzieli głównie znajomi, informacja szła pocztą pantoflową. Zrobiłam kilka sesji noworodkowych, ciążowych. Wyzwaniem był ślub cywilny, gdzie zadzwonił kolega i zapytał, czy bym tego nie ogarnęła. Zapytałam, kiedy to się odbędzie, on odpowiedział: „za dwie godziny...”. Podjęłam wyzwanie, choć to było szalone – śmieje się Magda. Później tej parze wykonywała sesję ciążową i noworodkową.

– Chyba coś w tych zdjęciach było, że do mnie wrócili – stwierdza.

Konkurs i wystawa

Wystawa była zaskoczeniem i miłym docenieniem dotychczasowego dorobku Magdy


Przełomowym momentem w rozwoju jej hobby był konkurs fotograficzny, który ogłosił Krajeński Ośrodek Kultury.

– Zdarzyło mi się wygrać coś podczas kursu. Na konkurs ogłoszony przez KOK należało wysłać zdjęcie dziecka z babcią bądź z dziadkiem. Ponieważ nie mogłam się zdecydować, która fotografia najbardziej mi się podoba, wysłałam cztery kadry. Byłam w szoku, gdy zadzwonili z informacją, że wygrałam – wspomina Magda. Niedługo później Ośrodek zaproponował jej udokumentowanie gminnego dnia dziecka.

– To było wyzwanie. Do tej pory fotografowałam sesje, gdzie wszystko było zaplanowane, na wszystko był czas. W reportażu trzeba działać szybko – tu i teraz. Postawiłam sobie za cel, że na moich zdjęciach ma być widać, jakie emocje towarzyszyły dzieciom podczas ich święta – mówi Magda. Fotografowała też Dni Krajenki 2018.

Dni Krajenki 2018- tu Magda mierzyła się z reportażem. Z tego wydarzenia powstała później wystawa w KOK


– Bałam się tego. Reportaż to nie jest kierunek w którym chciałam iść, a ciągle się z nim mierzę. Zgodziłam się pod warunkiem, że nie będę tam jednym fotografem, że w razie co będą mieli jakieś ujęcia, tym bardziej, że na scenie pojawiali się uznani artyści i ważnym było, żeby dobrze oddać klimat tej imprezy. Z drugiej strony ten stres, adrenalina mnie mobilizowały. To były trzy dni wytężonej pracy z aparatem i komputerem, by obrobić te zdjęcia, by szybko mogły trafić do internetu. Finalnie jednak byłam zadowolona, bo do portfolio ulubionych zdjęć dołączyły kolejne, właśnie z Dni Krajenki – mówi Magda.

Na tym współpraca z KOK się nie zakończyła.

– Nie wierzyłam, kiedy dowiedziałem się, że wygrałam konkurs. Nie dowierzałam, kiedy proponowali mi fotografowanie na ich wydarzeniach. Jeszcze w większym szoku byłam, kiedy powiedzieli, że chcą zrobić wystawę moich zdjęć. Obawiałam się publicznego odbioru mojej „twórczości” i to jeszcze w swojej rodzinnej miejscowości. Czym innym jest internet, fora, gdzie na temat Twoich zdjęć wypowiadają się fotografowie, a czym innym taka wystawa. Dostałam zadanie, by wybrać dwadzieścia ulubionych zdjęć. To nie było łatwe. Jednak kiedy przyjechałam i zobaczyłam je w tym dużym formacie, cieszyłam się jak dziecko. Autentycznie chciało mi się skakać z radości. Te emocje buzowały, a szczególnie podczas wieczoru wystawy, bo stres sięgał zenitu, ale szczęśliwie czas koncertu rozpoczynającego spotkanie pozwolił mi uspokoić oddech. Trema minęła, gdy dosłownie rzuciły się na mnie pierwsze osoby, gratulując wystawy, chwaląc zdjęcia. To było niesamowite. Jeszcze większa fala pozytywnych ocen popłynęła za pośrednictwem internetu i telefonu – mówi Magda. Dodaje, że wówczas mąż i najbliżsi stwierdzili: A nie mówiliśmy? Masz talent!

Fotografia noworodkowa to jeden z ulubionych tematów zdjęć Magdy


Co więc będzie dalej?

– Z tą moją fotografią jest jak z kolejnym dzieckiem w naszej rodzinie. Na początku niewiele ono umiało. Później zaczynało raczkować, teraz powoli zaczyna chodzić. To hobby sprawia mi frajdę i wiem, że z niego nie zrezygnuję. A czy będzie to kiedyś sposób na życie? Na rynku jest dużo fotografów, jednak każdy jest inny, ma inną wrażliwość, na co innego zwraca uwagę. Każdy lepiej lub gorzej czuje się w poszczególnych tematach. Ufam, że miejsce jest i dla mnie. Może jeszcze nie teraz, ale może w jakiejś przyszłości... jednak widzę siebie za aparatem – uśmiecha się Magda.

Sz. Chwaliszewski

Reklama

Aparatka... komentarze opinie

  • gość 2019-05-25 20:40:17

    Fajna, szczera i skromna dziewczyna, rozwijaj się dalej i rób to co kochasz:) pozdrawiam

  • Gość - niezalogowany 2019-05-25 21:54:05

    Baczyński konkurecja Tobie rośnie.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-25 22:34:24

    Miła, uśmiechnięta, filigranowa..... potrafi ładne foty zrobić.. dasz radę...

  • Gość - niezalogowany 2019-05-26 20:22:40

    Brawo Magda

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

AGRO-KREDYT DLA ROLNIKÓW

AGRO KREDYT DLA ROLNIKÓW - najwyższa przyznawalność, najlepiej liczony dochód. Dedykowany doradca dla rolników, dojazd do klienta. Tel. 508-615-949


Zatrudnię opiekunkę do osoby

Zatrudnimy opiekunki osób starszych do Niemiec. Tel.: 32 237 47 04 lub 730 555 570 [email protected]


Pielegnacja ogrodów,sprzatanie

Małzenstwo młodych emerytów sprawne fizycznie podejmie sie: - pielegnacji ogrodów , działek (kwalifikacje i doswiadczenie) - sprzatanie i..


Planuje zakup w 2019/2020

Planuje zakup w 2019/2020 mieszkania 3pok. lub małego domu do remontu. Proszę o kontakt osoby zainteresowane sprzedażą w tym czasie.


nauczyciel edukacji

Praca dla nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej w Społecznej Szkole Podstawowej w Zalesiu. Małe klasy, miła atmosfera. 18h tyg./ 2500 brutto plus..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"