Bądź z nami podczas weekendowego XVII Spotkania z Matką Radosną. Rozmowa z Markiem Buławą

Kto przyjdzie, ten nie pożałuje – M. Buława zaprasza na Spotkanie z Matką Radosną. Nawet proboszcz A. Choroba promuje imprezę na Facebooku w specjalnie nagranym spocie reklamowym

– Ludzie pytają czasem co mam z organizacji Spotkań, a w życiu nie o to chodzi, by ze wszystkiego mieć korzyć materialną – mówi M. Buława
– Ludzie pytają czasem co mam z organizacji Spotkań, a w życiu nie o to chodzi, by ze wszystkiego mieć korzyć materialną – mówi M. Buława

19 i 20 sierpnia odbędzie się XVII Spotkanie z Matką Radosną. A miało być ich tylko dziesięć.

Od lat działam w Grupie Apelowej i tam właśnie siedemnaście lat temu postanowiliśmy, że zrobimy coś większego – imprezę z muzyką chrześcijańską o większym zasięgu niż spotkania naszej grupy. Jeździliśmy na takie przedsięwzięcia jak Song of Songs Festival w Toruniu, Spotkania Młodych w Lednicy czy Maria Carmen w Górce Klasztornej i zapragnęliśmy zrobić coś podobnego u nas.
Pierwotnie rzeczywiście miało się skończyć na dziesięciu edycjach, a na ostatniej miał zaśpiewać Mieczysław Szcześniak. Taki był plan. Tyle że nie udało się ani  zaprosić pana Szcześniaka, ani zakończyć Spotkań, więc wypada przedłużyć ten termin przynajmniej do dwudziestu edycji.

Z czasem, gdy pierwszy entuzjazm opada, pewnie coraz trudniej angażować ludzi do pomocy?

Kiedyś rzeczywiście zaangażowanie było większe, choć i tak nadal jest duże. Angażują się różne osoby i instytucje. To szerokie spektrum osób stanowi o sile tych Spotkań. Muszę się pochwalić, że kogokolwiek byśmy nie poprosili o pomoc, to tę pomoc otrzymujemy. Na pewno przez te siedemnaście lat grupa tworząca Spotkania osób się zmieniła – część zmarła, część wyjechała, ale wciąż są ludzie, którzy chcą to robić. Na przykład panowie z chóru Wrzos pomagają rozstawiać namioty przy scenie, a ministranci przygotowują plac, bo nie mamy możliwości, by zrobić to dwa, trzy dni wcześniej - zamykamy drogi na dwie, trzy godziny przed rozpoczęciem koncertu i wtedy dopiero możemy wszystko przygotować. Ciasta pieką wszystkie kobiety ze wsi, które o to poprosimy. Zaangażowanie ludzi naprawdę jest duże.

To nie impreza Grupy Apelowej i proboszcza, ale całego Zakrzewa, tak?

Tak jest, bo włącza się w nią masa ludzi. Jest w Zakrzewie i okolicy grupa osób, która czeka na tę imprezę, interesuje się tym, kogo zaprosimy i jaki temat przewodni będzie mieć Spotkanie z Matką Radosną w danym roku. Uczestników na koncertach jest coraz więcej, także osób spoza gminy Zakrzewo.
Dodam, że gmina Zakrzewo ma dwa symbole wynikające z jej herbu - Znak Rodła i Matkę Boską Radosną. Wokół Rodła wiele się dzieje w ciągu roku, natomiast często słyszałem opinie, że Matka Boska Radosna jest na uboczu, zapomniana. Wyszliśmy więc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i powstała taka forma kultu.

Muzyka chrześcijańska jest na topie?

Zdecydowanie tak. Zainteresowanie nią wzrasta. Może dlatego, że ludzie dobrze się przy niej bawią i czują. Mam wujka w Człuchowie, który co roku z wielką ochotą przyjeżdża na nasze Spotkanie, żartując, że ma jedyną okazję w roku, by posiedzieć sobie bezkarnie na krzyżówce...
Poza tym my zapewniamy uczestnikom i widzom wszystko: ciasto i kawa są za darmo, muzyka jest za darmo, mogą miło spędzić czas z rodziną i znajomymi, a przy tym się pomodlić. Oferujemy strawę duchową i cielesną. Czego chcieć więcej?

Pewnie pieniędzy, bo one dają Wam – organizatorom większą swobodę.

To prawda, że im jest ich więcej, tym lepsze rzeczy można zorganizować. Po prostu więcej atrakcji można ludziom zaoferować. Patrząc na to, jak ta impreza była organizowana siedemnaście lat temu, a jak dzisiaj, to różnica jest ogromna. Nie znaczy to, że pieniądze są najważniejsze. Przede wszystkim liczą się ludzie, którzy robią to z wielką pasją.
Zaczynaliśmy w stodole za plebanią, koncerty były bardzo małe, a wszystko działo się głównie dzięki nieodpłatnej pracy ludzi. Dzisiaj zamykamy pół wsi, stawiamy profesjonalną scenę w centrum Zakrzewa, mamy super nagłośnienie i zespoły z pierwszej półki jeśli mówimy o muzyce chrześcijańskiej w Polsce. Gościliśmy już takie zespoły jak: MATE.O, Siewców Lednicy, Stróżów Poranka, Propaganda Dei, 40 i 30 na 70, Exodus 15, „CHUSTI” Paweł Chustak, Gospel Joy, Z Potrzeby Serc i wielu innych. To kosztuje, ale pozyskujemy sponsorów, mamy dofinansowanie z Samorządu Województwa Wielkopolskiego, ze Starostwa Powiatowego w Złotowie, z gminy Zakrzewo, od lokalnych przedsiębiorców, ale znaczny wkład w to wszystko ma nasza parafia oraz indywidualni ofiarodawcy.

Proboszcz Andrzej Choroba włączył się także w promocję Spotkania i wystąpił w filmie, który został opublikowany na Facebooku.

Współpraca z księdzem proboszczem od początku organizacji Spotkań z Matką  Radosną układa się bardzo dobrze, a jego udział w filmie promującym ubiegłoroczną i tegoroczną imprezę na Facebooku to dowód na jego duże zaangażowanie.

Czym zaskoczycie uczestników tej edycji?

Co roku obracamy się wokół konkretnego tematu. Ostatnio była to 1050 rocznica chrztu Polski i roku miłosierdzia. W tym roku nawiązywać będziemy do 100. rocznicy Objawień Fatimskich i 175. rocznicy poświęcenia naszego kościoła. Co do objawień, to je zaakcentujemy dużym koncertem Leopolda Twardowskiego z zespołem. Pan Leopold był odpowiedzialny za oprawę muzyczną obchodów objawień fatimskich, które miały miejsce 13 maja br. na Jasnej Górze. Powtórzy to u nas, może na nieco mniejszą skalę, ale i tak na scenie będzie około dwudziestu muzyków.
Drugim zespołem z górnej półki będzie małżeństwo Julii i Grzegorza Kopala.
Jeśli ktoś kojarzy zespół Just 5, to może pamiętać pana Grzegorza, który występował w tym boys bandzie. A teraz tworzy i wykonuje bardzo dobrą muzykę chrześcijańską. Jego żona natomiast to kobieta o anielskim głosie, więc spodziewać się możemy wspaniałego koncertu. Kto przyjdzie na ich występ, ten na pewno tego nie pożałuje.
Będziemy też mieć specjalnego gościa – niedzielną mszę świętą odprawi ksiądz biskup Piotr Krupa, który pochodzi z naszej parafii.

Co jest pociągającego w muzyce chrześcijańskiej?

Wszystko: jej charakter, przesłanie, bogata sfera muzyczna i znaczeniowa. Jest to muzyka, która posiada swoistego Ducha.

Masz poczucie, że organizując te Spotkania robicie coś więcej niż koncerty? Może to duże słowo, ale krzewicie wiarę chrześcijańską?

Wiemy, że na tych koncertach bywają również osoby, które nie za często zaglądają do kościołów. Będąc tutaj mają okazję posłuchać dobrej muzyki i, a nuż, otworzyć uszy i serca na wyśpiewane słowa o Bogu.

Co Ci dały lata spędzone w grupie organizującej Spotkanie z Matką Radosną?

Ogromną satysfakcję. Jestem typem społecznika i lubię angażować się w takie przedsięwzięcia. Tworzenie wspólnych rzeczy daje mi, daje nam poczucie wspólnoty. Poza tym dzięki Spotkaniom z Matką Radosną poznaję ciekawych ludzi. To wszystko nie do przecenienia. Mogę również nadmienić, że m.in. za nasze zaangażowanie zostaliśmy nagrodzeni Nagrodą im. ks. dr Bolesława Domańskiego, która została nam wręczona w 2013 r. w Szczecinie przez Katolickie Stowarzyszenie  „Civitas Christiana”.

Pozostaje Ci tylko zaprosić naszych czytelników na 19 i 20 sierpnia do Zakrzewa. Koncerty zaczną się w niedzielę o 16:00.

To będzie jedyne, niepowtarzalne wydarzenie w naszym regionie skierowane do wszystkich rodzin. Każdy znajdzie coś dla siebie u stóp Matki Boskiej Radosnej. Będzie to czas dobrej zabawy, modlitwy oraz artystycznych przeżyć. Bądź z nami. Zapraszam.

Rozmawiał Łukasz Opłatek

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu