:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  14°C bezchmurnie

Budowlanka się sypie

Informacje, Budowlanka sypie - zdjęcie, fotografia

Jak to jest w budowlance? Henryk Pawlicki: – Fachowcy mówią, że my jesteśmy nieudacznicy, że za takie stawki robimy i odchodzą. Wojciech Pająk: – Potworzyli komputerowców i ludzi bez fachu. To jest błąd oświaty, nie nasz

31 sierpnia naukę zawodu w zakładzie malarsko–tapeciarskim Karola Pufala ukończyło czterech uczniów. Jeden z nich zostaje w kraju, trzech wyjeżdża na Zachód.

Wolą trzy miesiące tam pracować, potem tu nie pracować i tak jeździć. Bez względu na to, czy będą tam na czarno, czy nie. Nie patrzą na to, co będzie za trzydzieści lat

– mówi ich mistrz.

Z dnia na dzień nie wie się, kto przyjdzie

– dodaje prezes Spółdzielni Rzemieślniczej „Krajna” w Złotowie Henryk Pawlicki.

Przychodzi pracownik i mówi, że dzisiaj jest ostatni dzień w pracy. W ubiegłym roku trzech moich najlepszych wyjechało: 2 do Szwecji, a 1 do Niemiec. Oczywiście zdali egzamin czeladniczy, a dwóch nawet mistrzowskie, za które zapłaciłem i przygotowałem. My uczymy i ponosimy koszty, a inni mają pracowników z kwalifikacjami za darmo

– kontynuuje Karol Pufal. Paweł Matuszyk na razie „takich numerów” nie miał. Ma grono stałych pracowników, ale ze znalezieniem nowych jest problem.

Pytałem młodego po szkole, czy chce przyjść do pracy. Powiedział, że na razie nie. Odezwie się w październiku, listopadzie… Gdy na Zachodzie będzie trudniej o pracę?

Z szacunków rzemieślników, z którymi rozmawialiśmy wynika, że mogliby zwiększyć zatrudnienie o 20%. Tyle że chętnych do pracy nie ma.

Błąd w szkole

W Polsce mamy kilka razy więcej szkół wyższych niż w krajach Zachodu, do których aspirujemy. Nasza oświata rozmienia się na drobne. Tak jakby pójście do liceum, a potem zdobycie tytułu magistra było receptą na długie i szczęśliwe zawodowe życie. Nic bardziej mylnego.

Potworzyli komputerowców i ludzi bez fachu. To jest błąd oświaty, nie nasz

– uważa Wojciech Pająk, który dobrze zna rynek budowlany w Złotowie. Jego zdaniem robotnik był i jest podstawą polskiej gospodarki. Jak chciał się uczyć, to zawodówka nie była tu żadną przeszkodą.

Rządzący powoli dostrzegają ten problem i zaczynają promować szkolnictwo zawodowe. Nie łatwo jednak będzie zatrzymać tę rozpędzoną machinę. Raz, że trzeba podnieść prestiż zawodów rzemieślniczych, a dwa – powstrzymać dyrektorów szkół przed często ślepą pogonią za uczniem.

Bo dziś o kierunkach kształcenia nie decyduje rynek pracy, ale dyrektorzy, a dla nich liczy się to, że szkoła dostanie pieniądze. Liczy się sztuka

– Karol Pufal powołuje się na doświadczenie zdobyte podczas pracy w Wojewódzkiej Radzie Rynku Pracy w Poznaniu.

Gdy dyrektorzy proszą nas o opinię na temat nowych kierunków, to mnie szlag trafia. Udziwniają tę ofertę tylko po to, żeby chwycić sztukę i mieć ucznia, dla pieniędzy

– starszy Cechu Rzemiosł Różnych w Złotowie przypomina, że za uczniem idzie subwencja oświatowa. Im więcej podopiecznych, tym placówka ma więcej pieniędzy.

Czy musi być pięć klas w „Ekonomie”? Odpowiedź dyrektora brzmi: bo młodzież tak chce. Ale co z tego?

– K. Pufal nie kryje wzburzenia. Czy młodzież chce być bezrobotna? Czy ktoś absolwentom gimnazjów mówi, że technik ekonomista jest w czołówce zawodów „produkujących” bezrobotnych?


W dalszej części przeczytasz jeszcze:

Zapłacisz, to wrócą – Dasz 35 zł na godzinę, to przyjdę do pracy – takie żądanie przez telefon stawia mieszkaniec Krajenki. To przejaw tego, o czym...

Najtańszy jest najlepszy – Zdaniem naszych rozmówców problem na rynku budowlanym zaczyna się „na górze”. Tak w przypadku szkolnictwa, jak i stawek za płacę...

Zachęcamy do dalszego czytania. Zostań naszym stałym czytelnikiem[[pay]].


Każdy by chciał zostać kierownikiem, a rzemieślników brakuje

– zauważa właściciel firmy budowlanej Dariusz Skubida. Jego syn po szkole także zamierza wyjechać na Zachód. Już mu to zapowiedział.

No i zabrakło ludzi z fachem na rynku? Zabrakło. Ci co byli wyjechali i do widzenia – pustka się zrobiła

– podsumowuje W. Pająk.

Spółdzielnia Rzemieślnicza „Krajna” radzi sobie z tym problemem, bo zrzesza grono lokalnych firm.

Po prostu przerzucamy ludzi. Podpisałem umowę na remont biblioteki w Jastrowiu, wpuściłem tam Pietrykowskiego, ale wiem z góry, że będę musiał mu dać posiłki. Na szczęście pracę w Zakrzewie kończy Matuszyk, to go tam przerzucę. Po to jest spółdzielnia

– wyjaśnia H. Pawlicki.

W tym roku szkolnym na dualną naukę zawodu (teoria w szkole, praktyka w zakładzie rzemieślniczym) w zawodzie monter (dawniej malarz) zgłosiło się dwóch chłopców. Podobnie jak w zawodzie murarz. Z całego powiatu.

Oferty pracy z I półrocza tego roku:

murarz – 9, murarz – tynkarz – 3, brukarz – 10, kamieniarz – 1, dekarz – 1, tynkarz – 2, hydraulik – 2, monter stolarki budowlanej  – 1

Zapłacisz, to wrócą

Dasz 35 zł na godzinę, to przyjdę do pracy

– takie żądanie przez telefon stawia mieszkaniec Krajenki. To przejaw tego, o czym od jakiegoś czasu mówią ekonomiści – zaczyna się rynek pracownika. Ludzi do pracy jest tak mało, że to oni będą dyktować warunki, na jakich będą pracować.

Mówią, że my jesteśmy nieudacznicy, że za takie stawki robimy i odchodzą. Dużo jest takich

– opowiada H. Pawlicki z „Krajny”.

On sobie życzy na dzień dobry 20–30 zł, jak my mamy końcową stawkę 20 zł. Jak mamy mu tyle zapłacić?

– zachodzi w głowę.

I to jest problem, bo oczekiwania stron często są nie do pogodzenia.

Nie stać mnie, by zapłacić pracownikowi 20 zł

– Dariusz Skubida mówi wprost.

Tak nisko nie upadłem, żeby pracownik narzucał mi swoje warunki. Negocjujemy, oczywiście, ale nie ma narzucania. Jestem w stanie zrezygnować z jakiejś usługi, ale nie pozwolę, by mi ktoś coś narzucał

– obrusza się, gdy wspominam o „rynku pracownika”. W zamian przypomina o Ukraińcach. – My jeździmy do Niemiec, a do nas będą przyjeżdżać ci ze Wschodu. Coraz więcej moich kolegów zatrudnia obcokrajowców i ja też poważnie o tym myślę. W przyszłym roku prawdopodobnie też tak zrobię. Polacy nie chcą pracować przez ten program 500 plus – złotowianinowi brakuje do pracy 10–15 osób. Część zleceń wykonuje podwykonawcami. Zwykle jego stawka oscyluje w granicach 14 zł za godzinę. To kwota podobna do tego, co obiecał nam rząd. Od stycznia stawka minimalna wzrośnie do 13 zł za godzinę pracy.

Nie wiem, dlaczego uciekają za granicę. Tutaj można lepsze pieniądze zarobić

– przekonuje przedsiębiorca.

Wielkopolskie jest jednym z bogatszych województw w kraju. Po co jechać za granicę, skoro można być na miejscu i równie dobrze sobie żyć?

Można, ale na podobną wypłatę trzeba pracować dłużej.

To bzdura, że pracownik pójdzie za takie pieniądze. Dlatego u mnie jest akord, jak prawie wszędzie w budowlance. Ile zrobisz, tyle masz

– zauważa Karol Pufal.

Z kolei Henryk Pawlicki zaskakuje nową tezą:

Nie brakuje ludzi! Ludzie są, tylko inwestor musi godnie płacić. Wtedy ludzie wrócą do nas. Zawsze się do domu wraca…

Najtańszy jest najlepszy

Zdaniem naszych rozmówców problem na rynku budowlanym zaczyna się „na górze”. Tak w przypadku szkolnictwa, jak i stawek za płacę.

Rynek psuje ustawa o zamówieniach publicznych

– mówią chórem. Cena nie stanowi już jedynego kryterium wyboru oferty, ale tylko z pozoru. Co z tego, że są tam takie pozycje jak okres gwarancji czy oświadczenie, że zatrudnia się pracowników na stałe?

Wszyscy piszą, że dają maksymalną gwarancję i że mają ludzi do pracy. A kto to później sprawdzi? Inwestor? Jego to nie interesuje. I tak decyduje cena

– udowadnia Karol Pufal.

Zwłaszcza w samorządach, które często niedoszacowują swoich zadań.

Ktoś dla urzędu robi kosztorys inwestorski i tam pisze bzdury. Najczęściej jest tak, że robi kosztorys, idzie do inwestora, a ten mówi, że ma na to zadanie nie 200 tys. zł, tylko 100 tys. zł i wtedy zaczyna się wykreślanie. Na pałę. A jak przyjdzie do roboty, to piszą, że musi być wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną. I że jest gwarancja

– skarżą się panowie.

Jak by w samorządach byli mądrzy, to by dbali, by lokalni mieli pracę. Takie na przykład ocieplenie Zespołu Szkół Samorządowych nr 1 w Złotowie przegrałem o 35 tys. złotych. I kto to robi? Podwykonawcy. To by chociaż zapisali w specyfikacji, że podwykonawcami powinny być miejscowe firmy

– uważa prezes Pawlicki.

To wszystko sprawia, że rynek pracy, choć mógłby rosnąć, kurczy się. Czy to oznacza, że skoro fachowców brakuje, to stawki wzrosną? Być może. Ale równie prawdopodobne jest, że pracę, której nie chcą Polacy, wezmą np. Ukraińcy. Dla nich 13 zł brutto na godzinę to niezły pieniądz.

Liczby osób bezrobotnych posiadających zawody z zakresu prac budowlanych zarejestrowanych w tym roku w Powiatowym Urzędzie Pracy w Złotowie:

technik budownictwa – 15, murarz – 73, murarz – tynkarz – 1, kamieniarz – 2, betoniarz – 4, betoniarz – zbrojarz – 13, cieśla – 1, cieśla szalunkowy – 1, stolarz budowlany – 5, dekarz – 3, posadzkarz – 5, hydraulik – 19, monter instalacji i urządzeń sanitarnych – 3, monter sieci wodnych i kanalizacyjnych – 1, technolog robót wykończeniowych w budownictwie – 1, monter zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie – 9, malarz– tapeciarz – 15, malarz budowlany – 12.

[[/pay]]


Budowlanka się sypie komentarze opinie

  • Jan - niezalogowany 2017-07-04 05:37:46

    Tyle godz to w obozie się pracuje

  • Jan - niezalogowany 2017-06-18 14:42:37

    Co Ty nie powiesz?! Przychodź - od razu masz pracę! Nie mniej niż 2500 za 200-230 godzin.

  • Xxzz - niezalogowany 2016-11-27 00:15:57

    Ostatnio jakoś nie ma ofert pracy dla budowlańców, wiec nie wiem o co te pretensje

  • Nieobojetn - niezalogowany 2016-10-22 22:37:42

    Nie jestem fachowcem budowlanym ale "Fach"przyznaje Ci racje.Ciezka robota, czasami w upale,czasami w deszczu, czasami w mrozie.Za marne pieniadze.

  • do cypek - niezalogowany 2016-10-17 09:25:45

    Woow.. ale naprodukowałeś! Skąd w Tobie tyle złości, żalu, zawiści i nie wiem czego jeszcze. Z Twojej wypowiedzi wynika niestety tylko prawda o Tobie, a nie o społeczeństwie. Poza tym sam jesteś częścią tego społeczeństwa i jeśli każdy będzie tak myślał, to masz odpowiedź gotową na pytanie dlaczego tak jest.

  • pomysłodawca - niezalogowany 2016-10-16 20:01:05

    Gościu mówi ci coś pojęcie ZZP w Holandii to własna działalność czyli tzw. firma jednoosobowa. Pracujesz sam dla siebie bez pośredników. Stawki godzinowe dla fachowców w budowlance wahają się od 20 do 28 euro na godz. ale co ty mozesz o tym wiedzieć.

  • cypek - niezalogowany 2016-10-16 19:16:46

    Szkoly w Polsce nic nie ucza. Sa na granicy przetrwania nie maja kasy na nic. Nauczyciele to powoli "patologia" Prywaciarze przejeli role szkol ale i im dzisiaj nie najlepiej idzie. ich nastawienie jest na kase jak wszystkich anie na nauke i szkolenie pracownika.. Wiec apel do mlodych - jestesmy po wojnie 70 lat - kazdy wiele nam obiecuje ale nigdy nie osiagniemy poziomu zachodu bo mamy "deficyty" finansowe na kazdej linii i mentalnosc naszego skurw.....kiego spoleczenstwa nigdy na to nie pozwoli aby bylo lepiej. Wyjezdzajcie i nie wracajcie tutaj a zobaczycie ze zycie stanie sie latwiejsze i mniej stresujace. ten kraj mentalnie jest dnem a emigranci z importu UPA beda pracowali na naszych budowach zamiast Polskich pracownikow. Juz tak jest. Polacy sa tak glupim narodem ze nigdy sie na swojej historii nie nauczyli i grupa niewielu przedsiebiorczych ludzi tego nie zmieni bo spoleczenstwo jest jak :kanalia".

  • Waldi - niezalogowany 2016-10-16 19:05:42

    25 € / godz. wez ty kolo i jebn......ij sie w czolo!!!!!!!!!!!!!!! zapewne jeszcze w zlocie placa

  • do Czesław - niezalogowany 2016-10-16 12:31:03

    PKB trzyma się na razie dzięki 500+, ale już Rząd gorączkowo szuka pieniędzy bo dziura budżetowa staje sie coraz większa. Nie będzie wyjścia innego jak wzrost wszelkiego rodzaju cen, innej alternatywy nie ma. Księgowość zna dwa podstawowe pojęcia ,,winien"" i ,,ma"". By była równowaga żeby gdzieś dać należy gdzieś zabrać. Do tego dojdzie zaraz wzrost bezrobocia spowodowany zakazem handlu w niedziele i święta. PO/PSL jacy byli tacy byli, ale PiS przebił wszystkich nepotyzmem i amatorszczyzną o lata świetlne. Gdzie słyszysz to same Misiewicze, zero kompetencji, przygotowania merytorycznego, sami BMW (bierny, mierny, wierny), amatorzy i hobbyści, najważniejsze by miał taki rekomendacje partyjne i proboszcza. Ta amatorszczyzna i prowizorka PiS prędzej czy później padnie. Ewolucji nie robi się rewolucją. Można wygrac pojedyncze bitwy, ale Kaczyński wypowiedział wojnę wszystkim o wszystko, a tego wygrać sie nie da. Nokautujacy cios przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie w najmniej spodziewanej chwili i tylko posypią sie pióra z kaczego kupra.

  • Czesław - niezalogowany 2016-10-16 10:23:48

    Jakoś wskaźniki gospodarcze (wzrost PKB, najniższe od 1989 r bezrobocie, poziom bezpieczeństwa ekonomicznego rodzin), są obiecujące. Nie ma co straszyć. Zresztą nie po to ludzie odsunęli od władzy PO-PSL, gdzie nepotyzm i amatorka państwa teoretycznego widać było codziennie, żeby teraz na nich znowu głosować, lub na peowski klon, który mieni się partią nowoczesną.

  • do Czesław - niezalogowany 2016-10-16 00:04:21

    Platforma tak żartobliwie zwana obywatelską jak twój PiS prawym i sprawiedliwym. Nie ma sensu dalszego grilowania PO to trup wyciągnięty z szafy, gdzie ciągle trwa walka wewnętrzna, a Schetyna to z wypowiedzi Kaczyńskiego jego zakamuflowany kumpel. Już są oznaki katastrofy, przecież za podatek bankowy i od sklepów wielkopowierzchniowych zapłaci za chwilę klient, w biznesie (a to przyroda) nie ma próżni, coś w miejsce czegoś. Jak widać do władzy dorwali się amatorzy, obsadzają pomocnikami aptekarza wysokie stanowiska, konie arabskie pod zarządami PiS zdychają, koleś kolesiem kolesia pogania nie mającego żadnych kwalifikacji merytorycznych tylko partyjne. ,,Polska w ruinie"" będzie dopiero po rządach PiS, ale kto to szambo wyczyści i odbuduje?

  • pomysłodawca - niezalogowany 2016-10-16 00:03:07

    Uciekajcie za granicę tam stawki zaczynają się od 12 euro za godzinę a na własnej działalności można wyciągnąć nawet po 25 euro.

  • Czesław - niezalogowany 2016-10-15 23:32:34

    Tak, czy inaczej, jak Platforma, żartobliwie zwana obywatelską, może kpić z ludzi, obiecując to, co niedawno uznawała za mrzonkę i tanie obietnice. A Kopacz siedzi w sejmie obok Schetyny i milczy. Niech będą konsekwentni w swojej polityce. Na razie katastrofy nie ma, pokrycie wydatków państwa na 500+ znajduje źródło w podatkach bankowych i tych od sklepów wielkopowierzchniowych. Mogę zgodzić się, że ceny już wzrosły i jeszcze trochę wzrosną. Kryteria przyznawania 500 też powinny być inne, w zależności od dochodów rodziców. Nie może być tak, że kobieta samotnie wychowująca jedno dziecko, pracująca za najniższą, nie załapie się na 500, a zamożni rodzice o dochodach 5000 dostaną jeszcze 500, albo 1000.

  • fela - niezalogowany 2016-10-15 23:17:04

    Wolny kraj więc czego skomlesz?

  • do Czesław - niezalogowany 2016-10-15 23:15:47

    Te 500+ to był nie przemyślany pomysł by kupić ,,ciemny Naród"" za jego własne pieniądze. Powinny być zaostrzone kryteria a nie ,,jak leci"". Schetyna obiecuje to co obiecywała Broszka w kampanii wyborczej wymachując ,,niebieską teczką"", czyli na każde dziecko. Kopacz miała rację, bo jak widać 500+ rozwaliło budżet Państwa, Macierewiczowi brakuje kasy na helikoptery, MF planuje znaczne podwyżki od Nowego Roku (woda, prąd, ceny w sklepach po wprowadzeniu nowych podatków po zwolnieniu tysięcy ludzi w związku z zakazem handlu w niedziele i święta itp itd). Te 500+ wyjdzie jeszcze ,,ciemnemu Narodowi"" bokiem.

  • Czesław - niezalogowany 2016-10-15 22:07:53

    Schetyna ostatnio zapowiadał, że PO po ewentualnie wygranych wyborach da 500 zł na KAŻDE dziecko. Także to pierwsze. Dziwne to, bo przed wyborami Kopacz szydziła z projektu 500+, mówiąc, że to utopia, obietnica bez pokrycia, bo nie ma na to pieniędzy.

  • xxx - niezalogowany 2016-10-15 22:04:24

    do fela co ma piernik do wiatraka poczytaj o czym pisza lludzie a pozniej wzucaj watki swoje!

  • Pokrzywdzony - niezalogowany 2016-10-15 20:15:01

    On. Po rozwodzie. Placi 2500 zł alimentów na trójkę dzieci. Zarabia 5000. Ma nową żonę, która zarabia 1500 zł i z nią dwójkę dzieci. Była żona dostaje 1500 zł z 500+, bo alimentów się nie dolicza do dochodów. On z nową żoną nie dostają nic, bo alimentów się nie odlicza, a dochód przekracza średnią!

  • Pokrzywdzony - niezalogowany 2016-10-15 20:08:32

    On. Nie mają rozwodu. Ona poszła "w długą". Trójka dzieci zostaje przy ojcu. Ona bierze 500+... Taka polska rzeczywistość...

  • do on - niezalogowany 2016-10-15 18:40:06

    Problem w tym, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Najczęściej najpierw się jest pracownikiem, wyzyskiwanym, a następnie taki zaczyna się usamodzielniać. Najpierw sam obsługuje taczkę i betoniarkę (tu akurat temat o budowlance), potem zaczyna kompletować załogę i ręce zapominają co to odciski, a głowa zaczyna coraz bardziej szaleć.Gumowce zamienia w lakierki, kufajkę na anzug, rower ze szrotu na samochód w lizingu i panisko pełna gęba, zamiast palcami zaczyna jeść widelcem (czego podobno Polacy nauczyli Francuzów) czyli ,,bez kija nie podchodź"". Są wyjątki, ludzie inteligentni, pomimo wysokiej pozycji wiedzą kiedy na którego pracownika huknąć lub walnąć w łeb gdyż do danego osobnika inne argumenty nie trafiają, a któremu pracownikowi wystarczy jedynie jedno słowo uwagi. Można być pracodawcą mln ludzi, obracać mln zł, ale trzeba być człowiekiem w pozytywnym znaczeniu (jak nie wiesz jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie) . Dobry szef to jak ojciec, kiedy trzeba pogada po ludzku a kiedy trzeba walnie po łbie, musi znać problemy wszystkich swych ludzi, starać się o integrację z firmą by pracownik nie czuł sie jak maszynka do robienia pieniędzy. Dla wszystkich (z wyjątkami meneli) najważniejsze jest zdrowie i ... pieniądze, dla pracodawcy i dla pracownika. W Polsce gdzie prywatny biznes się odbudowuje po czasach PRL wszyscy chcą się dorobić wielkich majątków już teraz, zaraz. Bardzo znanie i szanowane (z wyjątkami) firmy światowe budowane były przez kilkanaście pokoleń. A do tego nie wrócą czasy, kiedy sąsiad sąsiadowi bez względu na status społeczny i materialny postawił flaszkę, pomógł popchać stary samochód by zapalił. Dziś jak ma flaszę sam wychlej w piwnicy a sąsiadowi poprzebija opony w samochodzie albo w najlepszym przypadku porysuje lakier gwoździem. To samo ze współczesnymi pracodawcami, wyciśnie z pracownika ile się da jak sok z cytryny, czyli najpierw strzyżenie a potem golenie do gołej skóry, ciągle narzeka że z biznesu wystarcza jemu na chleb i garść soli, a zamiast masła smaruje ceres a co rok nowy osobowy Mec w garażu (oczywiście, niezbędny w funkcjonowaniu firmy) i wczasy na Hawajach (szef wachlowany przez czarnoskóre piękności musi się odstresować).

  • on - niezalogowany 2016-10-15 17:28:13

    Pracowałem kiedyś u takiego jednego kilkanaście lat, nie wiedziałem co to urlop, nadgodzin masa ale nie naliczane, soboty pracujące a na liście obecności długa kreska że niby nie pracujemy... Samochodów na podwórku masa i to nie byle jakich i ciągła ta gadka że na sól i chleb on tylko zarabia. Ach szkoda gadać, książkę mógłbym napisać co tam się wyprawiało. Oczywiście nie wszyscy pracodawcy tacy są ale ja miałem tyrana i często mnie się pytali znajomi jak ja tam wytrzymałem tyle lat? Na szczęście pracuję już gdzie indziej, w końcu wiem co to urlop i pieniądze za nadgodziny.

  • fela - niezalogowany 2016-10-15 17:26:45

    Kobieta wygoniła konkubenta z domu w Jastrowiu na ul. 1-go Maja, czworo dzieci, miesięcznie 4 x po ok. 500 zł z Funduszu Alimentacyjnego, 3 x po 500+., czyli razem od Państwa (wszystkich podatników) ok. 3500 zł miesięcznie. Do tego dodatek mieszkaniowy i coś wyskomlonego (jaka ja pokrzywdzona przez los) w MGOPS i Caritas, więc po co jej pracować?

  • Czesław - niezalogowany 2016-10-15 16:47:57

    Glazurnik, który mi pięknie położył płytki oraz wstawił futryny, szybko i dokładnie, mówił, że działa sam i wyciąga na miesiąc od 5 do 7 tysięcy zł netto. Nie potrzebuje wyjeżdżać, bo tu, w Polsce ma dom i rodzinę.

  • Takaja - niezalogowany 2016-10-15 16:08:33

    Zbyszku jak najbardziej masz rację. Winić za to należy MOPS z p.Brewką na czele,który daje za darmo nierobom pieniądze i nie kontroluje na co te pieniądze są wydawane. Na Budowach nie ma kontroli,kto na niej pracuje;przecież MOPS nie będzie kontrolował budów bo nie ma do tego uprawnień. Nadzór budowlany powinien kontrolować ale widocznie nie ma takich dyrektyw odgórnych. Chory system opiekujący się darmozjadami ,pomimo,że w 1989r.skończył się Socjalizm.

  • X - niezalogowany 2016-10-15 14:07:55

    Są firmy budowlane gdzie pracują pracownicy po 15 lat i niezamierzają zmienić pracy. HA HA

  • Zbyszek - niezalogowany 2016-10-15 13:25:42

    Jestem właścicielem średniej firmy. Skończyłem złotowską szkołę ekonomiczną i bardzo dobre studia w systemie stacjonarnym. Mam dom, samochód i żonę, która, o dziwo, pracuje. Na utrzymanie wszystkiego musimy zarobić sami. Nie dostajemy: rodzinnego, 500 plus, zasiłku pielęgnacyjnego.... Długo by wymieniać; niczego nie dostajemy. Jak się prowadzi firmę nie nauczyłam się ani a szkole średniej, ani na studiach. Nauczyłem się sam. Właściwie to życie mnie nauczyło wraz z pracownikami. Nie zatrudniam na "czarno", nie płacę "Ukraińcowi 5 zł/godz.", ale jak takich wskażesz to chętnie zatrudnię. Mam świadomość, że za to co napiszę, zostanie wylane na mnie wiadro pomyj. Chcę tylko podzielić się pewnymi spostrzeżeniami, a do tego mam prawo. Kto jest tzw. fachowcem, nie narzeka na brak pracy i nie jest zmuszony wyjeżdżać do pracy za granicę. Pracuje na własny rachunek, albo jest dobrze opłacany. Część potencjalnych pracowników nie jest zainteresowana jakąkolwiek legalną pracą, ponieważ poprzez udokumentowany dochód straci wszystkie albo część przywilejów pomocowych. Na czarno będzie pracować, legalnie już nie. Inna grupa ludzi to "zawodowi bezrobotni". Bez wykształcenia, bez "fachu" w ręku, bez pomysłu na siebie, bez chęci do pracy, ale z bardzo rozwiniętą postawą roszczeniową. I to, według mnie, jest największy problem... Nie krytykuję nikogo, nie mam do nikogo żalu.....

  • Takaja - niezalogowany 2016-10-15 10:59:44

    Utwórzcie Przedsiębiorstwo Budowlano-Remontowe jako spółka z o.o. Cztery osoby po 1000zł i działajcie uczciwie i nie na czarno.Będziecie młodym wystawiać świadectwa pracy (aby na przyszłą emeryturę młodzi składali) a nie na czarno. Dacie Ukraińcowi 5zł/godz.czy Polakowi 10zl/godz też na czarno i dziwicie się,że nie macie robotników.Działajcie uczciwie !!! Młodzież zdolniejsza pójdzie do Szkół,do Technikum Ekonomicznego bo przez pięć lat musi nauczyć się jak funkcjonują Firmy,rozliczenia,matematycznie muszą umieć wszystko rozliczyć,zrobić kalkulacje wytwarzanych produktów itd. A wy budolancy,wszystko na oko,często byle jak,tynki odpadają,chodniki się zapadają,asfalt w słońcu topi się na drodze,na mrozie pęka i za to słono żądacie .Macie wszyscy duże domy ,po kilka samochodów na podwórku,żony wasze nigdy nie musiały iść do pracy,dzieci dzużo i to wszystko z "pensjii" jednego robotnika budowlanego.A ile nakradzionego materiału jak zleci ktoś budowę domu !!! Krytykujecie niesłusznie inne zawody i naukę a swoje "grzeszki"zamiatacie pod dywan.

  • zasadniczy - niezalogowany 2016-10-15 10:57:52

    Panowie nie tak nerwowo mam firmę jednoosobową ,obserwuje jak właściciele podchodzą do swoich pracowników ,wiele się poprawiło ,ale to skutek braku fachowców dotychczas kasę robili tylko developerzy no i niektórzy własciciele firm mając 5 pracowników już nie brudzili sobie rąk ,stawki urągająco niskie ludzie po 8-10 godz pracy idą fuchy robić aby przeżyć nie ma wyjścia musicie urealnić stawki przy przetargach i zacząć uczciwie płacić w innym przypadku to sami uczcie się roboty bo wkrótce sami będziecie musieli wyjeżdżać a do dobrych fachowców żądajcie godnej pracy.Z pozdrowieniami dla braci budowlanej

  • Józef K - niezalogowany 2016-10-14 22:26:45

    Nie narzekam na wszystko i na wszystkich.

  • Józef K - niezalogowany 2016-10-14 22:24:21

    Jeśli większości się wydaje że prywaciarze tak dobrze żyją w Polsce w sektorze budowlanym to niech sami spróbują swoich sił w tym biznesie. Wszyscy narzekają że są niedoceniani i okradani przez swoich szefów to niech spróbują tego chleba. Są programy wspierające otwarcie własnego biznesu, otwierać firmy i zbijać kokosy. Ale to też nie bo podatki, ZUS-y zlecenia, przetargi itd. to się nie opłaca bo jeszcze pracownikowi trzeba porządnie zapłacić i tak w kółko coś nie tak. Pozdrawiam

  • Józef K - niezalogowany 2016-10-14 22:14:08

    Wzruszyła mnie twoja historia. Pozdrawiam

  • do Józef K. - niezalogowany 2016-10-14 22:01:22

    Lepiej ,,Józek siądź po ci przyłożę"" za to głupie gadanie. Zatrudniasz pracowników na czarno raz im płacąc a raz nie czy za najniższą krajową w ratach po 20 zł? A może masz firmę z bratem, a brat roboty szuka? Gdyby wszyscy mieli swoje firmy byś był sam sobie szefem, pomocnikiem, sprzątaczką czyszczącą przez siebie obrzyganą muszle i posadzkę w WC.

  • qp - niezalogowany 2016-10-14 21:51:05

    Wszystko prawda poniżej, jednak jest jeszcze jeden "problem" a mianowicie model współczesnego młodego człowieka. Model taki bardzo skutecznie tworzą media telewizyjne w choćby takich serialach dla półgłówków. W tych "produkcjach" nie ma praktycznie ludzi, którzy normalnie pracują, za to każdy ma jakąś FIRMĘ, jeżdżą na narady korporacyjne, rozbijają się super samochodami na firmowe integry, mieszkają w apartamentach... Na drugim biegunie przedstawiani są zwykli, szarzy "robole" - zwykle jako z trudem wiążący te swoje 2 końce, z wiecznymi życiowymi problemami. Po co zapieprzać, skoro można skończyć ogólniak+marketing i zarządzanie lub inny bezproduktywny kierunek i żyć tak, jak pokazują? Ale to tylko fikcja i chory model promowany na potęgę. Mam nadzieję, że taki model androgynicznego chłopaczka w rurkach po "biznesowym" kierunku studiów przestanie być modny. Jednak, żeby nie było, znam kilku naprawdę dobrych fachowców, młodych ludzi którzy pracują "na zachodzie" i męczy ich jedna taka wędrówka tam i z powrotem, zwłaszcza tych, którzy mają już rodziny. Sami przyznają, że założyli by własny interes w kraju, jednak... boją się biurokracji, niepewności w ciągłości zleceń itd... Przydał by się jakiś program wsparcia dla takich osób, żeby ułatwić samodzielny start jako właściciel zakładu.

  • Leszek - niezalogowany 2016-10-14 21:13:09

    Józek otworzyłeś firmę czy nadal fuchy walisz na czarno?

  • Józef K - niezalogowany 2016-10-14 20:45:54

    Co stoi na przeszkodzie żebyście sami założyli firmy. Będziecie mieli fury, domy itd.

  • Marcinuslidus - niezalogowany 2016-10-14 20:29:24

    przyjezdzajac do zlotowa i patrzac na prywaciarzy co roku samochody zmieniaja im napewna zle nie jest .Pracownicy co 20 lat unich pracuja tam zostana mlodziez juz nie.Zlota zasada Firma nowy dom i samochod a na koncu pracownikowi w zywe oczy firma bardzo zle stoi...................

  • W.R - niezalogowany 2016-10-14 19:56:20

    Nie ma chętnych do pracy bo za taką płacę jest do d...Proszę bardzo,byl ktoś w zachodniej Europie np. dajmy na to u fryzjera? I co ? Słony rachunek? NIE!!! Zwyczajnie uczciwy,tyle że tam kadra dyrektorska zarabia 2 - 2,5 razy więcej od tego fryzjera.U nas 7-10 razy więcej.Tu jest problem!!!Robol parkuje 20 letniego golfa obok pojazdu Szefa na który musiałyby odkładać 100 % pensji przez 20 lat tyrania.Olbrzymia dysproporcja i niesprawiedliwość.Gdzie nam do Europy w której szary człowiek jest w stanie żyjąc skromnie z jednej pensji utrzymać rodzinę... Wstyd że płacę tak drastycznie dzielą człowieka na lepszy i gorszy sort.Jednego pozbawiając godności (tego co jest cyferka w exelu))Drugi w rok zarobi tyle co pierwszy w dekadę.Pewbego dnia proletariat rozbije ten chory system.

  • Kici,kici - niezalogowany 2016-10-14 19:54:36

    Dla pracownika jedyną i wyłączną motywacją jest pieniądz, pojęcie ,,w czynie społecznym"" czy ,,dla Matki Narodu"" przeszło do historii razem z Komuną. Pracodawca oprócz zysku ma zabezpieczenie w postaci majątku trwałego firmy który w razie upadku może przeznaczyć na jakiś czas przeżycia, pracownik w takim przypadku zostaje ,,goły i wesoły"" widząc szeroko otwarte gęby swoich głodnych dzieci.

  • Fach - niezalogowany 2016-10-14 19:41:46

    Mylimy pojęcia..Szkoły tworzą takie kierunki na które są chętni..Poza tym kto będzie zasówał na budowie 10 godzin za 1600 lub 1800, bez przesady sam pracowałem w zlotowie ponad 10 lat na budowie, w swoim zawodzie (jestem czeladnikiem).I co za 1800 zł po 10 godz dziennie i w sobotę do 13 lub 14,a najgorsze że przyjdzie jakiś pomagier albo ktoś z rodziny lub znajomy kolegi co pojęcia nie ma w budowlance i zarabia więcej od fachowca.żenada czego by chcieli nasi pracodawcy, ludzie mają dosyć kto pójdzie się uczyć za murarza jak zarobi wszawe grosze.To ciężki kawałek chleba więc sobie sami niech se żyły wyprówaja jak nie umieją uszanować dobrych pracownikow. Dzis pracuje za granicą zjezdzam co tydzień do domu (już jestem w domu)i mam ponad 5 tys.Żałuje tylko jednego, że tak późno zmądrzałem,i tyle lat dałem się wykorzystywać.. i w innym kraju szanują fachowców a u w naszym powiecie? Szkoda słów..pozdrawiam wszystkich swoich kolegów:,,fachowców budowlanych...""

Dodajesz jako: Zaloguj się