Co uchwycił obiektyw fotopułapki?

Tajemnicze zdjęcia wykonała fotopułapka zainstalowana przez leśników. W nocy, w środku lasu

Czy ktoś rozwiąże tę fotograficzną zagadkę? (fot. Nadleśnictwo Lipka)
Czy ktoś rozwiąże tę fotograficzną zagadkę? (fot. Nadleśnictwo Lipka)

Czy ktoś potrafi wyjaśnić, jakie zjawisko zarejestrowało urządzenie? Skojarzenie jest ewidentne, a słowa zjawa czy duch, nawet jeśli z uśmiechem na twarzy, to jednak siłą rzeczy same cisną się na usta. Pracownicy Nadleśnictwa Lipka nie zdradzają, w jakim miejscu zainstalowali fotopułapkę. Lokalizacja na pewno jest mało odwiedzana przez ludzi, tym bardziej w nocy. To sam środek jednego z podległych instytucji lasów. Od kilku tygodni, dzięki urządzeniom, leśnicy rejestrują zachowania zwierząt. To właśnie taki przyrząd umożliwił zaobserwowanie wilka na terenie nadleśnictwa, o czym pisaliśmy przed dwoma tygodniami. Również orła bielika, którego zdjęcie zamieszczamy poniżej.

Opis zdjęcia

Wśród tysięcy zdjęć na tym wykonanym w dzień udało się uwiecznić orła bielika (fot. Nadleśnictwo Lipka)

Tak to działa

Leśnicy Tomasz Baranowski i Łukasz Paprocki oglądali już tysiące wykonanych przez fotopułapkę zdjęć. Nie potrafią wytłumaczyć treści tych akurat ujęć. Urządzenie nie emituje flesza, działa na zasadzie podczerwieni, wyzwalana wiązka światła w zasadzie nie jest widoczna dla ludzkiego oka. Nie ma zatem mowy o odbiciu światła albo celowym zaświeceniu przez kogoś w obiektyw, bo nikt nie wie, że w tym właśnie miejscu, w środku lasu, jest takie urządzenie - niewielkie, mało widoczne, zawieszone na drzewie na wysokości kilku metrów. Poza tym zdjęcia w fotopułapce są wyzwalane przez ruch. Kolejność zdjęć uwiecznionej postaci, które oddziela od siebie sekunda, jest taka, że sylwetka przesuwa się nieznacznie od środkowej części kadru w prawy dolny róg kolejnego. Dlaczego fotopułapka nie zarejestrowała ruchu wcześniej? Dlaczego nie zrobiła kolejnego zdjęcia?

Leśnicy są przekonani, że nie ma też mowy o odbiciu zwierzęcia. Ono także byłoby wyraźnie widoczne na innym zdjęciu, jak tysiące innych zarejestrowanych. Może owad?

Takiej ewentualności nie można raczej brać pod uwagę o tej porze roku

– mówi Łukasz Paprocki.

Ale jak wytłumaczyć jasne pole w środku postaci?

– dodaje Tomasz Baranowski. Wydaje się logicznym, że każde zwierzę, nawet mniejsze, byłoby dość wyraźnie widoczne, nie jako pole energetyczne z poświatą o ewidentnie ludzkiej sylwetce.

Czy ktoś rozwiąże tę fotograficzną zagadkę?

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu