Do Dino na okrętkę

Zygmunt Gliwa prosi o przejście dla pieszych na wysokości marketu Dino. Wójt popiera jego pomysł

Lokalizacja przejścia w tej okolicy wydaje się ryzykowna, ale są mieszkańcy, którzy takiej inwestycji się domagają
Lokalizacja przejścia w tej okolicy wydaje się ryzykowna, ale są mieszkańcy, którzy takiej inwestycji się domagają

Wniosek o zlokalizowanie dodatkowego przejścia dla pieszych na ulicy Kościuszki złożył Zygmunt Gliwa, zdaniem którego między istniejącymi przejściami jest zbyt duża odległość. Jedno jest w okolicach szkoły, drugie nieopodal kiosku. To niewygodne. Zwłaszcza dla klientów sklepu Dino, który jest pośrodku tej drogi. Wójt Przemysław Kurdzieko poparł ten wniosek. Zlecił też urzędnikom przygotowanie pisma do zarządu dróg wojewódzkich. Robi to, pomimo że na etapie remontu drogi 188 inspektor nadzoru oraz pracownik Rejonu Dróg Wojewódzkich ze Złotowa byli sceptycznie nastawieni do wyznaczania nowego przejścia.

Padał argument, że przejście przy skrzyżowaniu i zakręcie może stwarzać niebezpieczeństwo. Dlatego wówczas się wycofałem. Ale skoro są kolejne wnioski mieszkańców, to niech się na ten temat fachowcy wypowiedzą

– mówi włodarz gminy.

Rzeczywiście Dino znajduje się na zakręcie drogi wojewódzkiej i w bezpośrednim sąsiedztwie drogi powiatowej. Wysokie budynki dodatkowo ograniczają widoczność i zwiększają niebezpieczeństwo. Mimo to ludzie tamtędy przechodzą. Zdaniem Z. Gliwy, to ryzykowne, ale przejście poprawiłoby sytuację. W myśl prawa pieszy może przejść przez jezdnię w miejscu do tego nie wyznaczonym, jeśli odległość od przejścia jest wyższa niż 100 metrów. Nie ma wtedy jednak pierwszeństwa, które daje mu „zebra”. Pan Gliwa chciałby ludziom to pierwszeństwo dać.

Jest szansa, że zarząd dróg wojewódzkich się na to zgodzi.

Powinniśmy stworzyć komisję z udziałem pracownika gminy i policji, ocenić sytuację i ewentualnie się do tego przymierzyć

– twierdzi Benedykt Stefankiewicz, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Złotowie.

Potrzebny będzie na to projekt ruchu, ale jeśli decyzja o usytuowaniu tam przejścia zapadnie, to wiosną, gdy będziemy odmalowywać oznakowanie poziomie na jezdniach, moglibyśmy to od razu wykonać

– dodaje.

Podczas sesji Zygmunt Gliwa „załatwił” mieszkańcom jeszcze jedno przejście – na drodze w kierunku Bługowa. Chodniki wzdłuż drogi są, ale brak tam łączących je pasów.

Damy radę to zrobić

– podczas sesji zadeklarował Mirosław Jaskólski, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu