:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  14°C rozproszone chmury

Gdzie ta karetka!?

Informacje, Gdzie karetka! - zdjęcie, fotografia

Mieszkańcy coraz częściej narzekają, że wezwane do pomocy służby medyczne przyjeżdżają późno. Tylko w ostatnich tygodniach dwóch złotowian czekało na przyjazd karetki od czterdziestu do… siedemdziesięciu pięciu minut!

W ostatnich miesiącach kilkakrotnie docierały do nas sygnały od mieszkańców powiatu, a zwłaszcza Złotowa o tym, że długo trzeba czekać na przyjazd wezwanej karetki. Ostatnim takim wypadkiem, sprzed kilkunastu dni, jest zdarzenie z ulicy Kujańskiej. W niedzielę 10 września drogą tą jechała 78–letnia mieszkanka miasta, która skręcała na swoją posesję. Z naprzeciwka jechał motocykl prowadzony przez 36–letniego złotowianina. Kierująca osobówką nieprawidłowo oceniła odległość dzielącą ją od motocykla i podczas skrętu doszło do zderzenia. Poważnych obrażeń doznał kierowca jednośladu, który trafił do szpitala. Oto kilka spośród kilkudziesięciu komentarzy zamieszczonych pod tą informacją na portalu zlotowskie.pl.

Osoba o nicku motylarnia pisze:

dlaczego poszkodowany w wypadku, ranny motocyklista musiał czekać na karetkę 40 minut? Wypadek wydarzył się może nieco ponad kilometr od szpitala. Był przytomny, krwawił. Trudno wyobrazić sobie ogrom jego bólu i cierpienia; "ambulans ma maksymalnie 15 minut na dotarcie do rannego. W mieście powinien zrobić to jeszcze szybciej. Przy tak nieszczęśliwych zdarzeniach liczy się każda minuta. Każda minuta oczekiwania oddala człowieka od życia".

Kolejny komentarz:

niech ktoś mi proszę wytłumaczy, jak to jest możliwe, że w XXI wieku człowiek musi czekać na karetkę 40 minut, leżąc w tym czasie na ulicy i będąc świadomym i ogromnie cierpiąc? Gdzie liczy się każda minuta, każda nawet sekunda? Nie pojmuję tego. Za co ludzie płacą składki do ZUSu?! Skoro gdy potrzebują pomocy, bo ich życie jest poważnie zagrożone, nie ma jej? Paranoja. Czy w Złotowie jest tylko jedna karetka? Po co jest ten szpital ja się pytam?

– pisze osoba o nicku abc. W jednej z odpowiedzi vvv stwierdza:

karetka jechała z Jastrowia ponieważ złotowska karetka była zajęta

. Jeszcze osoba o nicku FX70:

1 km od szpitala a poooooooogoooooooootoooooooooowieeeee jechało jak ekspres Pendolino!

– nie brak i takiej ironii.

Sami powinniśmy zawieźć!?

Wspomniane czterdzieści minut to jednak wcale nie najdłuższy czas oczekiwania w Złotowie na ambulans. Kilka tygodni temu przy jednej z ulic miasta, na posesji oddalonej od szpitala maksymalnie o 1,5 kilometra, mężczyzna czekał na przyjazd ambulansu… ponad godzinę i piętnaście minut!

Początkowo mieliśmy informację, że jedzie z Jastrowia czy Okonka. Ostatecznie przyjechała z Wyrzyska

– mówi żona mężczyzny. Słyszała o tym, że w Złotowie jest tylko jeden ambulans, ale trudno dać jej wiarę w takie informacje. W tym przypadku stan pacjenta również był poważny. Mężczyzna zasłabł i upadł na betonową posadzkę. Otworzyła się rana brzucha.

Irytujące były wypowiedzi osoby przyjmującej zgłoszenie

– kobieta mówi o wymianie zdań z dyspozytorem, kiedy bliscy i znajomi poszkodowanego w zdenerwowaniu dzwonili, żeby dopytywać o to, gdzie jest wyczekiwana tak długo karetka.

Powiedział w końcu, że gdyby był na moim miejscu, w takiej sytuacji sam przywiózłby do szpitala taką osobę. Gdy przyjechali już sanitariusze z Wyrzyska i mówiliśmy im o tej wymianie zdań i stwierdzeniu dyspozytora, powiedzieli wprost, że ten człowiek chyba nie wie, o czym mówi. Powiedzieli, że w takim stanie, z otwartym brzuchem, mąż mógłby zejść nam w samochodzie

– kobieta potwierdza, że niezbędne było należne opatrzenie rany i profesjonalny transport.[[pay]]

Kiedyś służby ratownicze, nie tylko pogotowie, wzywane były wyłącznie pod numerami 999, 998 i 997, wezwania były przyjmowane w Złotowie. Dalej można dzwonić pod te numery (w przypadku pogotowia zgłoszenie odbierze dyspozytor medyczny w Pile – w pozostałych przypadkach nadal złotowska straż i policja), jednak zdecydowana większość osób w sytuacji zagrożenia dzwoni pod rozpowszechniany od kilku lat, uniwersalny numer 112. Wtedy zgłoszenie odbiera dyspozytor w Poznaniu. Przyjęcie zgłoszenia to kluczowa kwestia, jednak nie jedyna w szybkiej pomocy poszkodowanym. Pytanie stawiane przez mieszkańców najczęściej brzmi: czy w Złotowie nie powinno być drugiej karetki?

To jest normalne

Może się hipotetycznie zdarzyć, że będziemy mieli na terenie powiatu dziesięć zawałów naraz. I nie dojedziemy do wszystkich, choćbyśmy mieli siedem karetek. Czy zwiększenie ich liczby rozwiąże problem, jeżeli on w ogóle rzeczywiście jest?

– dyrektor złotowskiego szpitala Joanna Harbuzińska–Turek podaje, na jakiej podstawie określono, że trzy ambulanse (w tym jeden w Złotowie) wystarczą na terenie powiatu.

Zapisane to zostało w „Wojewódzkim planie działania systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne dla województwa wielkopolskiego”. Powstaje on w oparciu o raporty zawierające m.in. dane dotyczące liczby mieszkańców, powierzchni rejonu operacyjnego zaplanowanego do zabezpieczenia przez ZRM (zespół ratownictwa medycznego), liczbę wypadków oraz w szczególności czasy dotarcia ZRM na miejsce zdarzenia, od czasu przyjęcia zgłoszenia przez dyspozytora medycznego. Dane te są zbierane i analizowane, a plan okresowo aktualizowany. Odpowiadając na pytanie: czy jedna karetka w Złotowie to nie za mało? W planie wyraźnie zapisano, że właśnie z tych analiz wynika, iż skuteczność działania zespołów ratownictwa medycznego zależy głównie od ich odpowiedniej dyslokacji. Liczba karetek pozostających w stałej dyspozycji jest elementem drugorzędnym

– mówi dyrektor.

To jest normalne

– odpowiada J. Harbuzińska–Turek – na stwierdzenie, że do pacjenta w Złotowie przyjechała karetka z Wyrzyska.

W zakresie dysponowania ambulansów nie ma rejonizacji, która określałaby, że do nas musi przyjechać złotowska karetka, a nie z innego miasta. My również jeździmy poza teren powiatu, poza rejon

– dodaje J. Harbuzińska–Turek. Dyrektor podkreśla, że jedyną decyzyjną w tym względzie osobą jest dyspozytor, który po przyjęciu zgłoszenia określa pilność zdarzenia i to, która spośród najbliżej zlokalizowanych potrzebującego pomocy karetek czy śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, dotrze do określonego pacjenta. Dyrektor potwierdza, że w powiecie złotowskim (ponad siedemdziesiąt tysięcy mieszkańców) są trzy karetki funkcjonujące w ramach systemu ratownictwa, po jednej w Złotowie, Jastrowiu i Okonku. Mieszkańcom Złotowa trudno wyobrazić sobie jednak, jak w blisko dwudziestotysięcznym mieście może być tylko jeden taki samochód. Gdy pytamy o to J. Harbuzińską–Turek początkowo stwierdza, że nie ma potrzeby, aby w Złotowie była druga karetka. Później dodaje jednak:

To nie jest tak, że nie ma potrzeby. Tyle tylko, że te potrzeby liczymy na możliwości. Żeby mieć dodatkową karetkę, należy mieć pieniądze na jej kupno, a przede wszystkim trzeba mieć podpisany kontrakt z NFZ na jej utrzymanie

– podkreśla, że pod kątem posiadanej kadry doświadczonych ratowników medycznych, nie miałaby problemu z obsadzeniem drugiego takiego pojazdu przy złotowskim szpitalu. Tyle że nie ona o tym decyduje.

Za organizację systemu ratownictwa medycznego odpowiada wojewoda. To, ile jest karetek, leży w gestii urzędu wojewódzkiego. Oni to koordynują

– mówi.

Potrzeba dowodów, nie odczuć

Czy sygnały od mieszkańców nie są podstawą do tego, aby szpital zabiegał o drugą karetkę?

Jeżeli mamy mówić o tego typu uwagach merytorycznych, musiałyby one być oparte o rzeczowy wniosek, że pacjent faktycznie trafił do szpitala z opóźnieniem, nastąpiły tego konsekwencje i jest podejrzenie, że jego stan pogorszył się wskutek czasu oczekiwania

– odpowiada dyrektor szpitala. Jak wyjaśnia, same opinie–odczucia pacjentów nie mogą być podstawą do zgłoszenia takiego wniosku.

Ja doskonale rozumiem, że dla pacjenta, jego rodziny ten czas zawsze się dłuży

– zaznacza dyrektor. Zapewnia jednak, że szpital nie miał w ostatnich latach podstaw do tego, aby wnioskować o zwiększenie ilości ambulansów na terenie powiatu złotowskiego.

Nie mamy żadnego sygnału, żeby była taka sytuacja, w której pacjent wymagał natychmiastowej pomocy i ona nie została mu udzielona, ponieważ nie było karetki i ta nie dojechała w odpowiednim czasie. Pamiętajmy również, że w przypadku zdarzeń nadzwyczajnych dysponujemy możliwością uruchomienia tzw. zespołów dodatkowych

– stwierdza dyrektor.

Faktem jest (co udowadniają nasze rozmowy z mieszkańcami), że pacjenci – zwłaszcza ci, którzy korzystają z pomocy medycznej regularnie – z reguły nie zgłaszają takich zdarzeń, wiedząc, że zdani są na usługi służb medycznych i obawiają się ewentualnych nieprzyjemności.

J. Harbuzińska–Turek podkreśla, że dyrektorzy szpitali z naszego rejonu regularnie się spotykają i omawiają m.in. kwestie dotyczące ilości karetek. Na chwilę obecną nie mają podstaw (potwierdzonych medycznie zdarzeń) do zabiegania u wojewody o zwiększenie ich liczby na terenie naszego powiatu i sąsiednich.

Proste złamanie czy skręcenie nie zawsze są przypadkami, w których pomoc musi być udzielona natychmiast. W takiej sytuacji pacjent nie poniesie poważniejszej szkody na nieco dłuższym oczekiwaniu. Natomiast jeżeli dyspozytor wie, że to jest wezwanie do zawału, mamy nagły stan zagrożenia życia, nie będzie czekał z zadysponowaniem innej karetki, żeby jak najszybciej udzielić pacjentowi niezbędnej pomocy

– mówi dyrektor.

Niewydolny system

Po to jest właśnie dyspozytor centralny, żeby unikać takich sytuacji. On ma środki, widzi w systemie nie tylko trzy karetki z naszego powiatu, ale również inne i wie, jak dysponować służby. On podejmuje decyzję, również w oparciu o informacje o stanie pacjenta. Na tym, m.in. polega koordynowanie całego systemu ratownictwa w województwie

– dodaje J. Harbuzińska–Turek. Jak dyspozytor ma właściwie ocenić stan pacjenta na podstawie telefonicznej rozmowy? Często prowadzonej przecież w emocjach, gdzie trudno o precyzyjne informacje nawet w kwestii miejsca zdarzenia, a co dopiero stanu poszkodowanego?

Funkcję dyspozytora medycznego pełnić mogą specjalnie na te stanowiska szkoleni lekarze systemu, pielęgniarki systemu lub ratownicy medyczni. Muszą też mieć odpowiednie doświadczenie zawodowe. Dyspozytorzy działają wedle pewnych zasad, algorytmów, wiedzą, jakie mają zadawać pytania i to jest ich bardzo odpowiedzialna praca

– mówi J. Harbuzińska–Turek.

Jak ocenia funkcjonowanie systemu z wykorzystaniem numeru 112?

Jest numerem ogólnoeuropejskim. Gdziekolwiek znajdziemy się w UE, jeśli potrzebujemy pomocy możemy go wybrać. Również obcokrajowiec w Polsce w chwili zagrożenia wie, gdzie ma zadzwonić. Ta uniwersalność jest z pewnością dobra. Przyjmujący zgłoszenie pod numerem 112 operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego, po zebraniu wywiadu, przekazuje zgłoszenie do odpowiednich służb ratunkowych. Zaletą tego systemu jest też możliwość koordynowania działań i związanego z tym optymalnego wykorzystania sił i środków. Pracowałam w pogotowiu ratunkowym w czasach, kiedy zgłoszenia przyjmowaliśmy sami w szpitalu i stacji pogotowia w Jastrowiu. Doskonale pamiętam sytuacje wypadków np. na granicy miast, województw, przepychanki, która karetka ma jechać, kto ma bliżej, dylematy lekarza w karetce dokąd zawieść pacjenta. Zdarzało się, że jeździliśmy z chorym od Wałcza, do Złotowa, przez Piłę i Szczecinek, szpitale odmawiały przyjęcia. Dzisiaj w takich sytuacjach korzystamy z pomocy dyspozytora medycznego. On ustala, który najbliższy szpital dysponuje wolnym miejscem. To bez wątpienia przyspiesza udzielenie fachowej pomocy i zwiększa szanse na uratowanie pacjenta. W ogólnej ocenie wydaje się, że ten system działa dobrze

– stwierdza.

Oficjalnie mówią tak wszystkie osoby pracujące w systemie. W nieoficjalnych rozmowach, zwłaszcza ze strażakami, którzy są przy wielu rodzajach zdarzeń i najczęściej są spośród służb pierwsi, rzeczywistość nie wygląda już tak różowo. Mówią wprost, że przekierowanie numeru 112 do poznańskiej centrali dwukrotnie zwiększyło czas podjęcia reakcji – dyspozytorowi w Poznaniu trudniej ustalić fakty, nie znając terenu odległego powiatu złotowskiego, a poza tym przekazuje później tzw. formatkę do Złotowa – jest zatem pośrednikiem w czymś, co znacznie szybciej odebrano by w samym Złotowie, szybciej dysponując służby do pomocy. Coraz więcej jednostek OSP posiada defibrylatory AED, co też nie jest przypadkową tendencją.

Jeździmy do coraz większej liczby zdarzeń, które nie są jedynie pożarami czy wypadkami. Jeździmy np. do osób, które zasłabły

– jeden ze strażaków anonimowo mówi nam o tym, że to m.in. również potrzeba uzupełnienia luki wynikającej z małej liczby karetek.

Moim zdaniem bezwzględnie powinien być w powiecie czwarty taki samochód

– mężczyzna wskazuje głównie na Złotów.

Ten system nie jest zły, ale jest niewydolny. Tak będzie do czasu, aż zdarzy się jakaś tragedia, aż stanie coś poważnego komuś ważnemu

– odnosi się nie tylko do małej ilości karetek, ale też do funkcjonowania systemu z numerem 112 z centralą w Poznaniu. W tych nieoficjalnych rozmowach strażacy niejednokrotnie oceniają, że chyba jednak bezpieczniej dzwonić po pomoc pod numery 997, 998 i 999. Prawdopodobnie dotrze szybciej.[[/pay]]


Gdzie ta karetka!? komentarze opinie

  • Micz - niezalogowany 2017-10-10 17:33:39

    No właśnie nie ,,nasza wina" (w sensie personelu medycznego) - tylko, że to my najczęściej jesteśmy poddawani krytyce i oszczerstwom a nie Ci co to prawo/ustawy/procedury piszą. Zachęcam aby Pani i społeczeństwo zaczęło słuchać personelu medycznego bo my też nie zgadzamy się na wiele rzeczy które są w tej ochronie/służbie zdrowia narzucane przez kolejne rządy, choć w tym systemie pracujemy. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy lekarze, pielęgniarki i ratownicy są niesamowici i nie ma w środowisku medyków gburów i chamów bo bym skłamał.

  • pacjent - niezalogowany 2017-10-10 12:00:08

    Co tu dużo mówić: gorzkie życie, niestety;(

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-10 09:40:44

    Zgadzam się z panem w tej kwestii. Stojący wokół gapie, do tego robiący zdjęcia czy nagrywający filmy to porażka. Jeśli nie są tam by pomóc, nie powinno ich tam być. Jedynie przeszkadzają. Niestety w sytuacjach opisanych w artykule do poszkodowanych Straż Pożarna nie dojechała. Raczej wątpię, że gdyby nawet dotarła do tych osób była by w stanie im pomóc. Pewnie dlatego nie przyjechali. Nie bez powodu ktoś ustalił czas 15 minut na dotarcie karetki do potrzebującego poza miastem. W mieście powinna zjawić się jeszcze szybciej. 40 minut i 75 minut to skandal. Ma pan rację to nie jest norma ale każdy powinien mieć jednakowe szanse a że, tak nie jest to nie pana wina.

  • Micz - niezalogowany 2017-10-10 09:04:18

    A czy Pani rozumie, że idąc tym tokiem myślenie to karetka powinna stać na każdym skrzyżowaniu i rondzie w Złotowie? Dlatego jest Straż Pożarna która udziela KPP do czasu przyjazdu karetki!!!! bo zdarzają się sytuacje gdzie po prostu fizycznie nie ma karetki dostępnej, ale nie jest to NORMA!!! Przede wszystkim to chciałbym doczekać sytuacji gdzie przyjeżdżając na miejsce nie będę widział ludzi stojących i filmujących zdarzenie lub komentujących lecz osoby udzielające PIERWSZEJ POMOCY!!! Jak Pani będzie stała i tylko patrzyła na to zdarzenie to zgadzam się może dojść do nieodwracalnych zmian w szczególności gdy jest NZK.

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-09 13:37:21

    Gratuluje wiedzy. Sory

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-09 13:34:28

    Czyli gdzie płacę i w jaki sposób na służbę zdrowia według ciebie? Rozumiem, że sam opłacasz sobie każdorazowo wizyty u lekarza rodzinnego, pobyty w szpitalu i wszelkie badania? Wszystko robisz prywatnie, z własnej kieszeni? Mylisz się. Każdy pracujący płaci składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Wynosi ona 9 % podstawy wymiaru. Pieniądze te zasilają Narodowy Fundusz Zdrowia, który przekazuje środki w ramach podpisywanych kontaktów na nasze leczenie. Ze składek tych pokrywane są także wszystkie koszta związane z funkcjonowaniem i utrzymaniem NFZ. To jest podatki, remonty, opłaty, dzierżawy budynków, telefony, wyjazdy służbowe, wynagrodzenia dla pracowników, itp.

  • miś - niezalogowany 2017-10-09 12:43:59

    Do ZUS płacisz na swoją emeryturę, anie na służbę zdrowia

  • misiek - niezalogowany 2017-10-09 09:57:09

    Byłem ostatnio na filmie BOTOX. Pewnie niektórych ten firm ruszał, ale mnie nie. Miałem wrażenie, że nagrywano go na faktach ze złotowskiego szpitala... Takie Deja vu po pobycie w naszym szpitalu...

  • ;) - niezalogowany 2017-10-08 21:41:30

    I tak najlepszy jest SOR Zlotowski, idziesz jak za karę, a o miłym przyjęciu nie masz co liczyć. Nie wiem czy to wypalenie zawodowe lekarzy/ratowników ale idąc tam czujesz jakby nikt tam Cie nie chciał, jakby odniechcenia mieli kogokolwiek przyjąć.

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-08 20:27:22

    Ochrona zdrowia jak sama nazwa wskazuje ma za zadanie chronić zdrowie i życie. Chodzi o to, żeby wezwana karetka przyjechała w takim czasie w jakim powinna dojechać do oczekującego na pomoc. Czy rozumie pan, że w wyniku tak długiego czekania na ambulans, ktoś może po prostu nie przeżyć?! Z każdą minutą stan poszkodowanego pogarsza się. Może dojść do daleko idących i nieodwracalnych zmian w organizmie. Kto zwróci tym osobom zdrowie i jak? Jako społeczeństwo nie zgadzamy się na tego typu sytuacje. Wszyscy powinniśmy mieć jednakowe szanse na uzyskanie pomocy gdy jej potrzebujemy.

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-08 20:15:04

    Artykuł pojawił się nie bez przyczyny. Doszło do dwóch bardzo trudnych sytuacji, które poprzez skandalicznie długie oczekiwanie na ambulans mogły zakończyć się śmiercią osób oczekujących na pomoc !!! Takie są fakty! Nikt z uczestniczących w tej dyskusji nie chciałby znaleźć się w podobnej sytuacji. W loterii o własne życie. Karetka przyjedzie czy może jednak nie? Zdąży mi czy nie zdąży? Będę żyć czy zaraz umrę? Entliczek pętliczek....

  • Micz - niezalogowany 2017-10-08 19:10:13

    Ja nie twierdzę że oczekiwanie na karetkę tyle czasu jest ok, ale to nie jest NORMA.

  • Micz - niezalogowany 2017-10-08 19:07:27

    O jakiej partii Pani mówi? Co do ludzi to są tacy jak Pani którzy sączą jad i pokazują swoją nienawiść i tylko czekają na takie artykuły. Ale naszczęście są też ludzie którzy szanują lekarzy, pielęgniarki, ratowników i to jest najważniejsze. Pani nawet nie ma pojęcia kto nadzoruje i w jaki sposób finansuje PRM i to jest najsmutniejsze. Bo żeby się wypowiadać to trzeba mieć wiedzę.

  • Micz - niezalogowany 2017-10-08 18:54:50

    Diagności*

  • Micz - niezalogowany 2017-10-08 18:53:59

    A medycy nie płacą? Finansowanie ochrony zdrowia w Polsce jest bardzo małe w porównaniu do krajów zachodnich. Polska 4,6% PKB zachód powyżej 6,4%PKB. A Pani/Pan myśli że kto rozdziela te pieniądze? Lekarze? Pielęgniarki? Ratownicy medyczni? Fizjoterapeuci? Duszności laboratoryjne? Czy może jednak ministerstwo?

  • RR - niezalogowany 2017-10-08 18:19:47

    Chyba po to na was płacimy, żeby móc oczekiwać pomocy.

  • Justyna - niezalogowany 2017-10-08 16:32:47

    Mówią ci, że źle funkcjonuje służba zdrowia i cały ten CPR ale cała partia będzie mówić, że jest dobrze. Skoro jest tak dobrze to czemu ludzie oceniają was tak źle????? Za dużo kasy NFZ wykłada na te CPR obciąć o połowę a zostaną najlepsi. Wygląda na to, że nie radzicie sobie z powierzonymi zadaniami w pracy.

  • Micz - niezalogowany 2017-10-08 15:47:22

    Popieram, proszę zgłosić do prokuratury choć śmiem twierdzić że nawet z wyrokiem sądu Pani by się nie zgodziła jeśli byłby po myśli Pogotowia/Szpitala. Niech Pani nadal żyje w przeświadczeniu, iż cała ochrona zdrowia jest przeciwko ludziom, tylko jeśli zajdzie taka potrzeba czego Pani nie życzę proszę nie dzwonić po karetkę bo jeszcze przyjadą jacyś ,,pseudo ratownicy" lub ,,pseudo lekarz".

  • Micz - niezalogowany 2017-10-08 15:25:31

    Komentuje niewiedzę bo trudno jest mi się pogodzić z tym, że w Polsce wszyscy znają się na wszystkim a w szczególności na medycynie nie wiedzieć czemu. Po pierwsze nikt nie mówi o tym, że ustawy piszą rządzący a nie lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni itp ale najłatwiej jest sączyć jad w stronę personelu. Nie ważne, że na 100 zgłoszeń karetka dojedzie w czasach ustawowych a na 101 karetka będzie jechać dłużej z różnych względów ale na pewno nie dlatego że komuś się nie chce. Dlatego Straż pożarna i kilka innych podmiotów współpracuje z PRM po aby kiedy zajdzie potrzeba pojechali i udzielili KPP do czasu przybycia karetki. Nikt nie mówi społeczeństwu ile razy w ciągu doby wyjeżdżają karetki do wezwań a chyba szkoda. Nikt nie mówi społeczeństwu kim jest ratownik medyczny niestety. Nikt nie mówi kiedy wzywać karetkę i DO CZEGO ta karetka służy (DO RATOWANIA A NIE LECZENIA). Nikt nie mówi czym jest tzw karetka transportowa a czym jest karetka ratunkowa bo dla większości ludzi nie ma to różnicy. A najsmutniejsze w tym wszystkim jest to że ludzie którzy komentują i oczerniają NIE ZNAJĄ SIĘ NA TYM. Ja jak nie znam się na budownictwie albo mechanice to się nie wypowiadam na ten temat a jeśli już to najpierw czytam i pogłębiam swoją wiedzę co nawet wtedy nie czyni ze mnie eksperta w tej dziedzinie. ALE JESZCZE RAZ NAPISZĘ W POLSCE WSZYSCY ZNAJĄ SIĘ NA MEDYCYNIE. Pozdrawiam

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-08 12:53:16

    Milczenie jest cichym przyzwoleniem. Trzeba o takich sytuacjach mówić głośno i co ważniejsze przeciwstawiać się im. Milczenie jest naszą zgodą na istnienie nieprawidłowości i niedbalstwa.

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-08 12:29:22

    Kilka lat temu moja siostra miała operację. "Na papierach", czyli w wersji oficjalnej leżała jeszcze w złotowskim szpitalu a tak naprawdę wysłali ją do domu. Czyli też pieniążki wyłudzone z NFZ. Brat ze złamaną nogą czekał na pogotowiu aż lekarz skończy oglądać serial!!! Czy szpitale istnieją dla nas czy na odwrót? Ile podobnych sytuacji jest w skali kraju??? Potem okazuje się mniej więcej we wrześniu, że wyczerpały się limity na zabiegi i ktoś kto potrzebuje operacji musi czekać. Każde uchybienie ze strony szpitala powinno być w odpowiednie miejsce zgłaszane. Jeśli ludzie będą przemilczać tak istotne kwestie nic się nie zmieni. Sytuacja będzie się jedynie pogarszać. To są Wasze ciężko zarobione pieniądze. Co miesiąc oddajecie du ZUSu sporą kwotę. Warto się zainteresować czy jest uczciwie rozdysponowana. A jeśli nie to dlaczego tak się dzieje? Wszystko zaczyna się na najniższym szczeblu, na poziomie wsi, gminy, miasta, od nas.

  • Justyna - niezalogowany 2017-10-08 09:30:02

    Namawiam aby zawiadamiać prokuraturę w każdym przypadku kiedy tylko CPR-y zawalą swoja robotę. Nie interesuje mnie czy mają jedną czy dwadzieścia karetek i jednego czy dwudziestu pseudo ratowników medycznych. Ja miałam do czynienia z CPR i cała organizacja systemu to powód oszczędności. Zdrowie pacjenta się nie liczy. Tak zorganizowaliście sobie pracę, że wymagacie aby wszyscy się do was dostosowali zamiast wy do potrzeb regionu. Reszta to tylko propagandowe hasła. Niech PiS weźmie się za nich.

  • RR - niezalogowany 2017-10-08 08:30:29

    Pamiętam jak moja mama miała zawał. Czekaliśmy na karetkę ok. 40 minut. Jej stan po przywiezieniu do złotowskiego szpitala znacznie się pogorszył. Gdy mi coś się stało, również długo czekaliśmy na karetkę. Lekarz na IP bardzo nieprzyjemny. Zero informacji co się stało i co dolega. Od pielęgniarza uzyskałam informacje o stanie zdrowia, a nie od lekarza! Na wypisie było wyszczególnione badanie, którego w ogóle nie przechodziłam. Lekarz wykreślił to badanie tylko na mojej kopii wypisu. Czyżby wyciąganie kasy z NFZ?

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-07 22:40:59

    Tak myślałam. Nie trudno było zgadnąć. Skoro pan nie komentuje to skąd wzięło się pod powyższym artykułem nie jedno pańskie zdanie? Rozumiem, że odbiera pan obie sytuacje bardzo personalnie ale osoby poszkodowane i ich rodziny także mają do tego prawo. Co akurat nie dziwi. Tu nie chodziło nawet o utratę zdrowia lecz życia. Każdy z nas mógłby się znaleźć w podobnej sytuacji. Przerażająca wizja. Miło, że dba pan o dobre imię miejsca pracy ale ludzie przeważnie mają gdzieś ustawy. Chcą otrzymać pomoc wtedy gdy jej potrzebują. Nikt pana nie wini.

  • Micz - niezalogowany 2017-10-07 22:00:18

    No właśnie nie wiem czy stała dlatego NIE KOMENTUJE i nie oczerniam. Bo tak się składa że jak się czegoś nie wie to sprawdza się u źródła. A tak pracuje w systemie znam wszystkie jego wady i zalety.

  • Xxx - niezalogowany 2017-10-07 20:14:40

    Maja wiecej karetek .. tylko.. wlasnie nie wiem o co chodzi..pamietam pare lat w stecz bylem po dyskotece wracalem do domu i natrafilem na wypadek jak gosciu udezyl w slup.na wysokosci skretu na zacisze .. pierwsza byla policja az sie zdziwilem.. heh potem straz razem z policjantem probowalen otworzyc drzwi .. i wgl ale mniejsza o to.. wkoncu pezyjechalo pogotowie ... gosciu nie przytomny i wgl krew itp .. a oni pomalu powoli jakby im sie nie chcialo... normalnie masakra za co oni maja placone pytam sie a zawsze im malo.. a czlowiek zapierdala za najnzsza krajowa .. zapierdalaaaaaaaaaa!!

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-07 18:48:14

    A pan?

  • Ania - niezalogowany 2017-10-07 18:42:07

    Wytłumaczy mi ktoś zus płacić składki zdrowotne chorobowe emerytalne rentowe Do lekarza z nfz długa kolejka na badania długo okres na zabieg jeszcze dłuższy Idzie się prywatnie na zabiegi operacje a te składki są obowiązkowe po co się je płaci jak służba zdrowia państwowa jest w opłakanym stanie

  • karol - niezalogowany 2017-10-07 18:39:47

    Widać skowyt pracowników szpitala na forum uuuuuuuu

  • Wojtas - niezalogowany 2017-10-07 18:38:58

    1 karetka na caly Złotów? I okolice święta miedzyblocie błękwit itd itp ? To jest qrna katastrofa ale podwyżki sobie daja

  • Czesiek - niezalogowany 2017-10-07 17:14:57

    Celny komentarz. Tępa dzida nie obwinia jednak Harbuzinskiej. Dyrektorka szpitala z PiS-u nie jest, tak jak poprzednik Teusz również nie był. Oni mają obowiązek dopilnować aby służby medyczne były zawsze w gotowości.

  • Zyta - niezalogowany 2017-10-07 16:13:34

    Ja rozumiem że karetki może nie być ale jeżeli jest na wezwaniu u kogoś kto zgłosił ból brzucha lub wysokie ciśnienie (nie zagrażające życiu) to po otrzymaniu zgłoszenia że motocyklista ciężko ranny leży na ulicy powinni natychmiast tam jechać!

  • Micz - niezalogowany 2017-10-07 15:57:17

    To niech Pani jedzie do Wielkiej Brytani. Nie ma Pani podstawowej wiedzy na temat ratownictwa medycznego więc proponuje poczytać. Oczywiście wiadomo, że nie pracuje Pani w systemie PRM ale to taki szczegół.

  • Micz - niezalogowany 2017-10-07 15:47:29

    Skąd Pani wie że karetka stała w Złotowie? Dowody? Pracuje Pani w pogotowiu?

  • Micz - niezalogowany 2017-10-07 15:45:16

    Nie wiadomo, gdzie były inne karetki, łatwo się oczernia siedząc i klikając na klawiaturze. Może karetka ze Złotowa była na reanimacji w tym momencie albo na innym pilnym wezwaniu itp. Ogólnie to proponuje zapoznać się z ustawą o PRM. A najlepiej pójść na dyżur do karetki i zobaczyć jak praca wygląda, tylko problem w tym że nadal będą wypowiadać się ludzie którzy nie mają o tym pojęcia. W myśl zasady nie znam się ale wypowiem się bo przecież na medycynie znają się wszyscy.

  • Były pacjent - niezalogowany 2017-10-07 15:21:26

    Dobra. Niech będzie. Ale dla mnie to skandal, gdyż to właśnie karetki służą... mają służyć do RATOWANIA ŻYCIA a nie policja czy straż! Niekoniecznie mają ZAWSZE przyjeżdżać prędzej od policji czy straży ale na pewno nie 30, 40 czy 60 minut! A tak swoją drogą, jeżeli są "u kataru" i mają poważne wezwanie to chyba mogą przerwać wizytę i natychmiast się udać do miejsca wypadku!? Nawet z Jastrowia na sygnale jedzie się max 15-20 minut! Czyż nie?

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-07 12:47:05

    Czy ktoś wie co konkretnie może zrobić w takiej sytuacji osoba poszkodowana, która zbyt długo oczekiwała na karetkę pogotowia i mogło to w znacznym stopniu zaważyć na pogorszeniu się jej stanu lub nawet doprowadzić do utraty życia? Ktoś powinien w tych sytuacjach ponieść konsekwencje i stosowną karę. Trzeba domagać się swoich praw. Może wówczas zaczną szanować obywateli i pacjentów.

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-07 12:28:51

    Nie chodzi o to aby w komentarzach na siebie naskakiwać i licytować się kto ma rację a kto nie. Przykre jest, że dla kogoś może nie starczyć koniecznej pomocy bo tak "określa to ustawa". Tu chodzi o zdrowie i życie ludzi. O twoje i moje życie i zdrowie, o zdrowie i życie naszych bliskich, których nie chcielibyśmy stracić ponieważ karetka nie dojechała na czas. Trudno nie być sfrustrowanym. Prawo powinno być skonstruowane w taki sposób by służyło ludziom. Primo non nocere. Myślę, że ta zasada etyczna powinna przyświecać nie tylko osobom działającym na polu medycyny ale także tej prawnej. Kto za to odpowie? Kto odpowie za nie udzielenie pomocy poszkodowanym na czas? Kto pokryje koszta związane z długim oczekiwaniem na ambulans, a w konsekwencji z pogorszeniem stanu poszkodowanego? Każdy powinien być równy wobec prawa. Także ci, którzy je stanowią.

  • Wr - niezalogowany 2017-10-07 12:06:52

    Kwi kwi

  • motylarnia - niezalogowany 2017-10-07 11:59:16

    Skoro tak ciężko karetce dojechać do ofiary wypadku, mimo tak śmiesznej odległości, to bardzo wątpliwym jest stwierdzenie, że ruszają się z miejsca do kogoś kto zgłasza katar. Doskonale wiemy, że tak nie jest. Po co więc używać takich bzdurnych argumentów w tak ważnej sprawie?

  • xxxx - niezalogowany 2017-10-07 11:22:51

    tępa dzido tak samo było za sld, PO takze daruj sobie utozsamianie tej patologii z dana partia :)

  • xxxx - niezalogowany 2017-10-07 11:21:37

    patologia sluzby zdrowia...nic mnie nie dziwi w tym kraju..."Botoks" to tylko namiastka tego jaki syf jest i bedzie dalej w tym temacie :)

  • Justyna - niezalogowany 2017-10-07 09:27:13

    Wypowiedz pracownika CPR-u który/a mówi, że ludzie wzywają karetki do kataru i do pijaków. To tylko jednostkowe zdarzenia i czas skończyć z takim powielaniem nieprawdy. W Wielkiej Brytanii karetka jak musi to jedzie wszędzie i nie ma dyskusji a w Polsce ciągle słyszałam teksty , że pieniędzy mało, więcej pieniędzy dajcie ale nikt z tych nierobów nie chce więcej pracować.

  • stefan - niezalogowany 2017-10-07 09:22:42

    Ci z pogotowia mają pacjentów gdzieś. Siedzą w pracy po kilka dni żeby nachapać kasę. Reszta się nie liczy. W Koszalinie moja znajoma po zawale czekała na przyjęcie 10 godzin. Lekarze zamiast pracować śpią. Gdybym ja tak pracował zwolniliby mnie.

  • dociekliwy - niezalogowany 2017-10-07 09:13:00

    To jest tak jak rządzą bierni ale wierni,proponuje tego typu przypadki za każdym razem zgłaszać do prokuratury.

  • Micz - niezalogowany 2017-10-07 06:57:43

    Do pijaka akurat to pogotowie jeździ częściej niż Policja ale ok, niech będzie. Tylko karetki są trzy jedna S w Złotowie, jedna P w Jastrowiu i następna w Okonku a radiowozów myślę że jest jednak więcej. A co do Straży to do ściągania kota już od dawna nie jeżdżą chyba że OSP na wsi. A wypompowywanie wody i gałęzie zdarzają faktycznie bardzo często. Proponuje zobaczyć i upublicznić dane dotyczące wyjazdów do zdarzeń w ciągu 24h przez pogotowie i straż pożarną. Aaaa i Straży znowu jest więcej niż karetek bo przecież jest OSP. Pozdrawiam

  • Były pacjent - niezalogowany 2017-10-07 06:13:07

    Policja też jest wzywana do stłuczek, pijaka na ławce, awantur w domu. Straż pożarka do powalonego drzewa, zdjęcia kota z drzewa, pompowania wody z piwnicy i innych dupereli. A jednak te służby potrafią się sprężyć i przyjechać szybko! Więc "katar" to nie tłumaczenie!

  • Annna - niezalogowany 2017-10-07 05:44:51

    SKUtKI DOBREJ ZMIANY ! A TO DOPIERO POCZĄTEK ! PISOWSKA ŁAPA WSZYSTKO NISZCZY < CZEGO SIĘ NIE DOTKNIE!!!!

  • hym - niezalogowany 2017-10-06 23:09:03

    Dobrze,że istnieją jeszcze straże OSP oni najczęsiej jako pierwsi sa na miejscu wypadku i udzielaja pomocy. Wiem z własnego doświadczenia,że oczekiwanie na karetke to jakaś porażka. Do mojego zdarzenia jechali całą wieczność. Na miejscu były juz 3 wozy straży pożarnej policja i w końcu zjawił sie ambulans z lekarzem "profesjonalistą" cham,palant i debil. Żałuje,że tego jak mnie potraktoali w karetce nie zgłosiłem do prokuratury. BRAWO ZŁOTOWSKI SZPITAL

  • Micz - niezalogowany 2017-10-06 22:55:11

    Sanitariusze nie jeżdżą w karetkach ,,ratunkowych"!!! Jeżdżą ratownicy medyczni!!! A to że karetek nie ma wynika z prostej sprawy: jeśli ludzie będą wzywać nadal do kataru, bólu brzucha od miesiąca albo drobnej rany itp. to karetek nigdy nie starczy. A ciekaw jestem czy te osoby co tak się mądrują to wiedzą jak udzielić pierwszej pomocy. I jeszcze jedno nie szpital odpowiada za liczbę karetek w danym powiecie a określa to ustawa, także komentując coś trzeba mieć o tym chociaż podstawowe pojęcie.

  • Dziadek Mróz - niezalogowany 2017-10-06 22:48:42

    Szpital nie wygrał , to NFZ pomógł szpitalowi oszukać prywatną firmę. Tak to się dzieje w całym kraju.......

  • Kucyk - niezalogowany 2017-10-06 22:45:04

    Wynajmijcie tego Pana z Werska on na wszystkim się zna. Będzie lepszy i szybszy od karetki ratunkowej! I do tego ma informacje z pierwszej ręki!

  • zlotow - niezalogowany 2017-10-06 22:25:22

    Bo im się robic nie chce ! Najchętniej by siedzieli rozwaleni na fotelach i popijali kawusie ! Jak dzis pamietam lekarza na pogotowiu gdy do mnie mowil bezczelnie buljal sie na fotelu ! Aż sie we mnie gotowalo ! A co do spóźnienia to pewnie drzemke niedzielna sobie robil

  • wertik - niezalogowany 2017-10-06 21:49:05

    Od kiedy szpital wygrał z prywatną firma obsługę transportowa za który płaci NFZ nie można doczekać się karetki ratunkowej. Tu powinien NFZ wkroczyć, zbadać sprawę i nałożyć karę. Ludzie płacą podatki by wybrańcom narodu żyło się lepiej.

  • Natalia - niezalogowany 2017-10-06 21:48:25

    Zamiast 5000 zł podwyżki dla Pani dyrektor Szpitala to Starostwo złotowskie powinno lepiej te pieniadze przeznaczyć na karetkę- lepiej zeby pani dyrektor sobie w luksusie żyła A lepiej zeby ktos umierał w wypadku z powodu niedoczekania sie na karetkę. Starostwo Złotowskie lepiej dba o swoich urzędników/ludzi ( żeby nie biedowali i zarabiali po 20 tyś ) niż o zwyķłych ludzi którzy mają cierpieć i umierać w wypadkach.

  • Szkoda gadać - niezalogowany 2017-10-06 21:20:35

    Po co taki szpital z jedną karetka lepiej zwolnić połowę personelu bo po oni tam i tak nie wejdą do jednej karetki mniejszy koszt utrzymania

  • W.R - niezalogowany 2017-10-06 20:28:08

    Niestety trzeba czekać jak taka sytuacja spotka osobiście te osoby które są za ten stan rzeczy odpowiedzielne...Czekamy

  • Waldas - niezalogowany 2017-10-06 20:15:37

    CzestoChowa szpital w Złotowie coś się zmieniło?

  • Lolek - niezalogowany 2017-10-06 20:07:43

    Kiedyś na zlotowski szpital mówiono Częstochowa??? Dlaczego?

  • Barti - niezalogowany 2017-10-06 19:47:16

    Jakby napisał to złotowiak... Patologia 500

  • Kucyk - niezalogowany 2017-10-06 19:20:32

    Jest taki ambitny z Werska i tam nie dojechał?!

  • ttr - niezalogowany 2017-10-06 18:36:25

    Tak dzisiaj działaja służby ratownictwa drogowego. Reformy miały poprawić teraz będzie jeszcze gorzej. Umierają ludzie którzy mieszkają obok szpitala a co dopiero przyjazd karetki. Oszczędności na wszystkim i w dodatku te zasrane CPRy kompletna porażka. Niech przeniosą jeszcze do Poznania cały ten bałagan z Piły i będzie git. Jacuś za śmierć tego człowieka co 8 godzin wysyłałeś karetkę poniosłeś odpowiedzialność? czy prokurator to nazwał pomyłką?

Dodajesz jako: Zaloguj się