Gina Komasa - z Jastrowia Łopacińska

Była prekursorką muzyki gospel w Polsce, kierowała redakcją rozrywki w TVP1, a dziś jest dumna z osiągnięć swoich dzieci, w tym Jana Komasy, reżysera „Sali samobójców” i „Miasta 44”

Gina Komasa przewodniczyła jury podczas Festiwalu im. Cecylii Igiel
Gina Komasa przewodniczyła jury podczas Festiwalu im. Cecylii Igiel

Nazwisko Komasa to uznana marka w artystycznym świecie – od teatru poprzez telewizję i kino do muzyki. Gina bywa postrzegana jako głowa czy też dyrektor zarządzająca uzdolnionej rodziny. A w wielki świat wyruszyła z Jastrowia. Od czasu do czasu wraca do rodzinnego miasta, ma tu przecież najbliższą rodzinę i groby rodziców. Ostatnio przyjechała, żeby jako jurorka wziąć udział w XX. Powiatowym Festiwalu Dziecięcych Talentów Artystycznych im. Cecylii Igiel. Znalazła też chwilę, aby porozmawiać z nami i opowiedzieć czytelnikom „Aktualności” o sobie i swojej rodzinie.

Paka z Mickiewicza

Przegląd zaczął się rano i trwa do popołudnia. Gina Komasa z uwagą śledzi wszystkie występy dzieci i młodzieży, dzieli się spostrzeżeniami z pozostałą dwójką jurorów i skrzętnie notuje oceny poszczególnych wykonawców. Umawiamy się, że porozmawiamy w trakcie przerwy obiadowej. Żeby nie tracić czasu dołączam do trójki jurorów już w trakcie drogi na stołówkę, na którą z sali OKJ musieliśmy się przemieścić do Specjalnego Ośrodka Szkolno–Wychowawczego.

Tu chodziłam do szkoły, a to też był budynek szkolny

– Gina wskazuje najpierw na żółty budynek na styku ul. Wojska Polskiego i Konopnickiej, a potem stojący dalej po lewej stronie obiekt z czerwonej cegły, gdzie biuro ma obecnie m.in. notariusz. Moja trema przed rozmową z osobowością z „wielkiego świata” szybko znika. Rozmówczyni okazuje się przemiłą osobą. Wszelkie lody przełamuje, gdy sięga po chochlę i nalewa na stołówce całemu naszemu towarzystwu pomidorówki, niczym podczas rodzinnego obiadu. Przy stole okazuje się też, że chodziła do szkoły razem ze starszą siostrą pana Adama z OKJ. Mają więc co wspominać. Prawdziwa opowieść zaczyna się jednak, gdy znajdujemy się wreszcie sam na sam, w zaciszu gabinetu...


Pozostało jeszcze 88% tekstu
Zaloguj się i zostań stałym Czytelnikiem

...

To tylko fragment artykułu (pozostało 11989 znaków). Aby czytać dalej ...

Subskrypcja na portalu

Zyskaj już dziś pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Wykup subskrypcję

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu