Gmina zarobi na fotowoltaice?

Jest inwestor zainteresowany budową farmy fotowoltaicznej na 13 hektarach ziemi pod Okonkiem

Inwestorzy budujący instalacje fotowoltaiczne interesują się także gruntami prywatnymi
Inwestorzy budujący instalacje fotowoltaiczne interesują się także gruntami prywatnymi

Gmina Okonek nie przystąpiła (tak jak inne samorządy) do konkursu umożliwiającego pozyskanie dotacji na budowę paneli słonecznych na budynkach użyteczności publicznej lub prywatnych domach. Mimo to ma perspektywy rozwoju tego rodzaju energii odnawialnej na swoim terenie. Chcą w to inwestować prywatni przedsiębiorcy. Przedstawiciel jednej z firm złożył ostatnio burmistrzowi i radnym ciekawą ofertę w tym zakresie.

Przeszło 200 tys. rocznie

Spółka RTB Developer z Gdańska, działająca w branży odnawialnych źródeł energii, chciałaby wydzierżawić od gminy na 30 lat 13-hektarową działkę. Jest to teren usytuowany na wyjeździe z Okonka w kierunku Podgaj po lewej stronie pod lasem. Inwestor zamierza wybudować tam farmę fotowoltaiczną, czyli instalację przetwarzającą energię słońca w prąd, na którego sprzedaży będzie zarabiać. Moc projektowanej elektrowni to 6MW. Co miałaby z tego gmina? 95 tys. zł rocznie czynszu dzierżawnego oraz około 130 tys. zł wpływu z podatków. Przez cały okres dzierżawy gmina miałaby się wzbogacić o prawie 7 mln zł. Niemało. Tym bardziej, że dotąd działka była dzierżawiona rolnikom za około 12 tys. zł rocznie, a i tak bywały problemy ze ściągnięciem czynszu. W ostatnim przetargu zainteresowanie ziemią wyraziło kilku rolników i jeśli radni nie zdecydują się na ofertę inwestora, to działka pewnie będzie dalej w ten sposób użytkowana. Do korzyści należy zaliczyć także obietnicę inwestora, że wybuduje drogę dojazdową do farmy, która będzie służyć także innym.

Nie ma zastrzeżeń

Radni mieli oczywiście szereg pytań do przedstawiciela firmy. Dociekali m.in. tego, jak instalacja będzie oddziaływać na otoczenie. W odpowiedzi usłyszeli zapewnienie, że nie będzie sprawiać żadnych problemów mieszkańcom. W przeciwieństwie do farm wiatrowych, które budzą kontrowersje, a niektórzy uskarżają się na generowany przez nie hałas lub cień rzucany przez śmigła, farma fotowoltaiczna praktycznie w żaden sposób nie będzie oddziaływać na otoczenie. Ma się wręcz w nie wtapiać. Zresztą działka nie jest położona w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych. Radny Sławomir Bobrzyński pytał też o to, co stanie się po 30 latach, czy działka zostanie przywrócona do pierwotnego stanu. W tej kwestii pracownik RTB Developer zaproponował gminie zabezpieczenie w postaci swego rodzaju funduszu powierniczego. Firma co roku wpłacałaby na niego określoną kwotę, aż do momentu uzyskania sumy pozwalającej na demontaż urządzeń. Dzięki temu gmina byłaby zabezpieczona na wypadek sytuacji, gdyby np. firma zbankrutowała. Radni uznali, że jeśli dojdzie do dzierżawy to taki zapis powinien się w umowie znaleźć. Wszystko wskazuje zresztą na to, że rada wyrazi zgodę na przeznaczenie działki pod takie cele, gdyż nikt podczas komisji nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. Do ustalenia pozostaje jeszcze sposób sfinalizowania przedsięwzięcia. Firmie, ze względu na czas, zależałoby na formie bezprzetargowej dzierżawy, choć burmistrz Małgorzata Sameć zaznaczała, że skłania się raczej do tego, aby nie zamykać drogi ewentualnym innym zainteresowanym i ogłosić przetarg.

Jest zainteresowanie

Inwestorzy budujący instalacje fotowoltaiczne interesują się także gruntami prywatnymi. Od 2012 r. w urzędzie gminy wydano 10 decyzji o warunkach zabudowy dla tego rodzaju przedsięwzięć, z tego trzy w zeszłym roku w obrębie Anielina (2 dla instalacji o mocy do 2MW i 1 dla 3MW). W tej chwili natomiast buduje się już farma fotowoltaiczna w Łomczewie. Także radny Bernard Kroll przyznał, iż pewna firma kontaktowała się z nim w tej sprawie. Jest więc szansa, że tego rodzaju inwestycje będą się rozwijać w gminie w przyszłości.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu