:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 12°C
Samorządowcy, Jasiłek wieczny - zdjęcie, fotografia
Portal zlotowskie.pl 22/04/2019 07:10

Prze do przodu niczym taran, bo nie ma innego wyjścia? Zwalnia, zmienia, zaciska pasa i inwestuje. – Ludzie mnie poklepują i mówią, że jestem odważnym człowiekiem – rozmowa z burmistrzem Okonka

Minęło sto dni Pańskiego urzędowania w gminie Okonek. Jak idzie wdrażanie nowej koncepcji, czegoś dla wielu zaskakującego?
Nieźle idzie. Ja i mój zespół jesteśmy konsekwentni. Podczas rozmów z mieszkańcami mówiłem, na czym mi zależy i jak widzę funkcjonowanie urzędu i całej gminy. Konsekwentnie to realizujemy.

Pańskim działaniom przyglądają się ludzie z całego powiatu. Zastanawiają się, gdzie to zaciskanie pasa i stanowczość Pana zaprowadzą.
Chcę w jednej dziedzinie zaoszczędzić, by potem wydać pieniądze tylko tam, gdzie są one niezbędne. Nie bawimy się w fanaberie. Wyeliminowałem np. większe imprezy, które niczego nam nie dają. Oczywiście one mogły cieszyć ludzi dzień czy dwa, ale potem przyjdą do mnie i powiedzą: halo, tu jest dziura w drodze...

Skoro mowa o sporcie i braku dotacji z miasta np. na „Półmaraton lipcowy” i „Puchar Wielkopolski Nordic Walking”, to pewnie Pan wie, że tą decyzją naraził się wielu osobom.
Tak, to nie była popularna decyzja. Byli u mnie sportowcy i powiedziałem im otwarcie, że mnie interesują imprezy masowe dla mieszkańców gminy. Dzień dziecka, spartakiady? Proszę bardzo. Ale jeżeli mają być to imprezy na pokaz i dla ludzi z zewnątrz, to nie ma mowy. Od kilkunastu lat są imprezy niby promujące gminę, ale tak naprawdę zysków z nich nie ma. Jeżeli sportowcy chcą zrobić „Półmaraton lipcowy”, ale nie taki okazały, bez zegara, bramy itd. (do biegania to nie jest potrzebne), to się zgadzam pomóc. Nie chcę wydawać dużych pieniędzy na jednodniową imprezę, na którą przyjadą ludzie z zewnątrz, zgarną nagrody i wyjadą. Niech to będzie impreza dla naszych.

Czyli nie jest Pan przeciwko sportowi?
Nie, ale ma on być w innej formie. Po co nam Puchar Wielkopolski, szumnie nazwany.

Choćby dla prestiżu.
Co mi z tego prestiżu, skoro wydam pieniądze, a ludzie przyjdą na drugi dzień i powiedzą: to niezrobione, tamto niezrobione?

Pojawiają się głosy, że co prawda kiedyś przebiegł Pan półmaraton, ale dziś nie czuje Pan sportu.
Powiedziałem biegaczom: potrzebujecie koszulek? Kupimy. Chcecie na paliwo? Wesprę. Ma być półmaraton czy nordic walking? Tak, ale dla naszych.

Rozumiem, tyle że sport i ludzie go uprawiający się profesjonalizują. Mają przyjechać do Okonka i mierzyć czas stoperami? To by było cofanie się.
Nie, nie cofamy się, ale – powtarzam – nie będę wydawać pieniędzy, których nie mam. Mam szukać pieniędzy na to, by Okonek się rozwijał.

Jako doświadczony samorządowiec wie Pan, że niepopularne decyzje podejmuje się na starcie kadencji, prawda?
Na początku muszę pokazać, że słucham mieszkańców, którzy mówią, że półmaraton nie jest im do niczego potrzebny. Są wkurzeni, bo drogi są pozamykane. Dlatego proponuję zrobienie dnia sportu dla wszystkich dyscyplin. A żeby zadać kłam słowom, że Jasiłek nie czuje sportu, powiem, że na „Włókniarza” Okonek daliśmy 10 tys. zł więcej niż dostali w roku poprzednim.

Zrobił to Pan w kontrze do Małgorzaty Sameć, która „darła koty” z zarządem klubu?
Nie, po prostu znam realia i wiem, że tak trzeba. Po drugie mam zaufanie do ludzi, którzy pracują w zarządzie. W nim są też moi byli uczniowie, którzy mówią mi wprost, o co im chodzi. Z drugiej strony oczekujemy pewnych rzeczy od klubu, np. by grało w nim mniej zawodników spoza naszej gminy. Idę na masówkę, ale nie na profesjonalizm.

Obejmując urząd powiedział Pan, że chce być ojcem dla mieszkańców gminy. Dziś można dopowiedzieć, że nie chce Pan być dobrym wujkiem dla ludzi spoza niej.
Oczywiście, że nie. Jeśli coś służy rozwojowi dzieci, naszych dzieci, na to pieniędzy zawsze będziemy szukać.

Czym dla Pana jest kultura?
Czymś ważnym, ale kultura realizowana z pasją, a nie w sposób urzędniczy. Nie po to, by tylko sprowadzić do Okonka jakąś gwiazdę, a potem chwalić się, że wydaliśmy kilkadziesiąt tysięcy złotych. Taka kultura mnie nie interesuje. Mnie interesuje nasza kultura. Mamy chór „Sonata” – będziemy go wspierać, mamy instruktorów, którzy prowadzą różne koła zainteresowań i to też będziemy finansować.
Wiem do czego pan nawiązuje – co niektórzy skarżą się, że przyglądam się działalności OCK...

Są obawy, że zaciskając pasa zdusi Pan działalność Okoneckiego Centrum Kultury.
Dobrze, to teraz niech wszyscy dowiedzą się, jak funkcjonuje OCK. On ma budżet w granicach miliona złotych rocznie!

Łącznie z biblioteką.
Tak, tyle że ok. 800 tys. idzie na wynagrodzenia, a reszta na wydatki bieżące i działalność. Nie zgadzam się z taką proporcją. Każdy zrozumie, że jest tam za dużo stanowisk, a za mało działalności kulturalnej, wychodzącej do ludzi. Mnie nie interesują Dni Okonka, na które zarezerwujemy 60 tys. zł na występ gwiazdy. Wolę, by zrobić coś dla ludzi.
Ludzie nie chcą bawić się na koncertach gwiazd? To one ściągają tłumy.
Pytałem ludzi, jak to wygląda. Na gwiazdę przychodzi sto osób, a może i nie.

Nie wierzę. Domyślam się jednak, co chce Pan zaproponować mieszkańcom – disco polo, tak?
Tak, disco polo, ale za mniejsze pieniądze. To dla mnie jest kultura, którą ludzie lubią.

Ryzykowne stwierdzenie. Ludzie zarzucą Panu, że schlebia Pan niskim gustom, a nie daje im się rozwijać poprzez kontakt z kulturą przez „K”.
Okonek to nie jest Piła, Poznań ani Warszawa. Mieszkańcy Okonka niekoniecznie muszą mieć spełnione profesjonalne wymagania. Jeżeli chcą zobaczyć występ poważnej gwiazdy, to dojadą sobie do Złotowa czy Piły. Za 3 – 4 – 5 lat, jeżeli będą pieniądze, to możemy kogoś takiego ściągnąć, ale na razie porządkuję sprawy finansowe gminy. Być może popełniam błędy i podchodzę do niektórych spraw zbyt rygorystycznie, jeśli jednak nie zrobię tego teraz, to w Okonku nic się nie zmieni.

Kończąc wątek kultury zapytam wprost: czy to prawda, że kandydat na stanowisko dyrektora OCK, który wygrał konkurs, nie złożył kompletu wymaganych dokumentów, a badanie lekarskie doniósł po czasie?
Po pierwsze, nic o takim czymś nie wiem. Po drugie, był to jedyny kandydat.

Skoro mowa o zmianach kadrowych, to ciekawi mnie, czy liczy Pan, ilu osobom podziękował Pan za współpracę odkąd objął Pan urząd.
Założyłem, że do półrocza uporam się ze sprawami kadrowymi.

Uporam znaczy: zwolnię tych, z którymi jest mi nie po drodze...
A z drugiej strony z tymi, którzy są zbędni. Ludzie przed wyborami pytali mnie o zmiany na konkretnych stanowiskach i mówili, że poprą mnie, jeżeli będą widzieli, że działam zgodnie z ich oczekiwaniami. Czy kierownik tej komórki zostanie zwolniony? – pytali. Tak, bo nie pasuje do mojej koncepcji. Czy dyrektor taki a taki będzie zwolniony? Tak.
W urzędzie chcę dopasować ilość kadry do aktualnych zadań. Na przykład niepotrzebny był kierownik ds. organizacyjnych, bo przecież jest sekretarz...

Chodzi o synową jednego z radnych Rady Miejskiej w Okonku, z którym od początku kadencji nie jest Panu po drodze. Likwidacja tego stanowiska budzi pewne kontrowersje.
To nie tak. Niezależnie od nazwiska patrzę na to, jak funkcjonować ma urząd. Na przykład w gospodarce lasami zrezygnowałem z etatu i zatrudniłem człowieka na umowę zlecenia, za pół ceny. Do gospodarowania nieruchomościami zaś przyjąłem osobę w ramach prac interwencyjnych, bo mamy tam zaległości. Wszystko według potrzeb.
Co do radnego, to nie wiem, dlaczego on się ode mnie odsunął. Nigdy nie miałem do niego większych uwag, byłem za to rozżalony, gdy na początku kadencji zaczął mnie atakować. Wydawało mi się to nie fair. Poza tym mam mało wrogów, bo lubię z ludźmi współdziałać i żyć w zgodzie.

Oj, z tym brakiem wrogów to chyba jest Pan zbytnim optymistą.
Panie redaktorze, samo to, że wygrałem wybory mając ok. 60% poparcia oznacza, że jakieś 40% ludzie jest niezadowolonych. To samo tutaj.

Panie Andrzeju, kiedy poznamy nazwisko zastępcy burmistrza?
Na razie sobie radzę.

Prawo jednak obliguje Pana do powołania wiceburmistrza.
Tak, ale nie wyznacza terminu. Mamy kwiecień, więc i oszczędności na funduszu płac. A przecież chciałbym dać większą satysfakcję finansową moim podwładnym. Nie zapowiadam wielkich podwyżek, ale w tym kierunku będę szedł.

Działaniom Andrzeja Jasiłka przygląda się wiele osób, nie tylko z gminy Okonek. Czy ten projekt może się udać?


Ma Pan już kandydata na zastępcę?
Mam, ale jest to moja słodka tajemnica. Jest to osoba z gminy Okonek. Jeśli idzie o sprawy kadrowe, to pani kierownik pomocy społecznej zwolniła się już przed wyborami, bo czuła, że może szukać pracy. Został tam pan pełniący obowiązki kierownika, ale z nim też się już rozstałem. Teraz jest tam nowa p.o. i dobrze to funkcjonuje. W ZGKiM pani dyrektor też podziękowałem, jest na wypowiedzeniu.

A z główną księgową, zwolnioną przez Pana w pierwszych dniach urzędowania, spotkacie się w sądzie?
Nic o tym nie wiem. Słyszałem, że gdzieś już pracuje, więc chyba sądzić się nie będzie, bo i po co. Po wakacjach sprawy kadrowe będą już unormowane.

Kadry to jedno, ale ważniejsze są inwestycje. Na nie czekają mieszkańcy, bo Okonek jest, mówiąc wprost, zapuszczony.
Działamy na tym polu prężnie. Opracowaliśmy koncepcję funkcjonowania kanalizacji i oczyszczalni ścieków. Później przygotujemy dokumentację i będziemy szukać pieniędzy na to zadanie. Mamy też koncepcję wodociągowania gminy – wiemy, czego chcemy, na przykład likwidacji niektórych hydroforni i przebudowy wodociągu do Pniewa. Poza tym mamy ponad 700 tys. zł na przebudowę chodników w Okonku. Zrobimy to tam, gdzie mamy już kanalizację i wodociąg.

W środę, 3 kwietnia, podpisał Pan umowę na budowę kanalizacji i wodociągu między urzędem a cmentarzem, prawda?
Liczymy na to, że dzięki temu uruchomimy budownictwo mieszkaniowe i znajdziemy tam inwestora na działkę usługową. Skoro mowa o działkach, to zleciłem ich wycenę w gminie (kosztują od 25 do 40 tys. zł) i jest nimi duże zainteresowanie. W najbliższym czasie zlecę wykonanie dokumentacji na dalsze uzbrojenie terenu przy ul. Wału Pomorskiego, w stronę dużej działki inwestycyjnej, którą udało mi się wyrwać od firmy, która miała tam stawiać farmę fotowoltaiczną z niewielką korzyścią dla gminy.

Zamykając temat inwestycji odnotujmy jeszcze wymianę dachu na przychodni w Okonku oraz wodociągowanie ulicy Chłopickiego.
W najbliższym czasie będziemy wyłaniać wykonawcę. Poza tym zleciłem dokumentację dotyczącą modernizacji cmentarza. Zadbamy tam o alejki, oświetlenie itd. Jeżeli znajdziemy pieniądze, to być może tej jesieni pewne działania już tam podejmiemy.

Wciąż powołuje się Pan na oczekiwania mieszkańców. Po tych zmianach, których Pan już dokonał, poklepują Pana po ramieniu i mówią: dobra robota, Andrzeju?
Poklepują i mówią, że jestem odważnym człowiekiem. Nie spodziewali się, że zrobię to wszystko, co powiedziałem. Oceniają, że urząd lepiej pracuje i ludzie są dobrze obsługiwani.

Jedno tylko może martwić mieszkańców – to, że mówiąc o Okonku traktuje Pan go jak osobne księstwo. Dla nas imprezy, dla nas pieniądze, my jesteśmy najważniejsi i nikt nie będzie nam mówić, co mamy robić.
Tak. Mnie interesuje patriotyzm lokalny. Najpierw sami musimy sobie pomóc, bo tu mieszkamy i z tego, co tu jest, korzystamy. Przede wszystkim muszę zabezpieczyć dobre funkcjonowanie naszym mieszkańcom. By Okonek pomalutku się rozwijał.

Pojawiła się w Panu wątpliwość, że ten samorządowy eksperyment może się nie udać?
Nie, on się uda. Uda się, bo nie mam alternatywy. Nie mam innego wyjścia, tylko iść do przodu. Jeżeli mówię, że będziemy wiele działań robić sami za pomocą ZGKiMu, to będziemy to robić. Skoro był artykuł w „Aktualnościach”, czy będziemy sami remontować drogi, to muszę to zrobić. Nawet dwóch pracowników wysyłamy na kurs operatorów. Chcę uniezależnić gminę od czynników z zewnątrz.

Tylko czy w tym wszystkim gmina nie za bardzo uzależni się od Pana? Jest księstwo i jest książę.
Tak, ale mam przecież wspaniałych współpracowników – moich byłych uczniów i byłe uczennice. Wraz z nimi staram się dobrze zorganizować funkcjonowanie gminy, bo Jasiłek wieczny nie jest.

Rozmawiał Łukasz Opłatek

Reklama

Jasiłek wieczny nie jest komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 09:01:03

    Ma chłop jaja- trzeba mu przyznać.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 09:15:28

    Ba a u nas zabawa trwa a imprezy nie niszowe tylko te z wysokiej półki. Miasto kasę ma to sobie ją wyda jak chce no a jak zabraknie to opłaty podniesie.
    Cóż z tego felietonu wynika pozytywny przekaz dla komitetów wyborczych PiS że warto było by stawić na zdecydowanych kandydatów na burmistrza którzy w urzędzie po wyborach zmienią wszystko i wszystkich włącznie z ustrojem bo u nas zmiany są ale ustrój ten sprzed lat.
    Zasiedzieli od kilkudziesięciu lat urzędnicy z nowym ostrożnym burmistrzem nie są w stanie zmienić tego czego oczekują mieszkańcy. Mieszkańcy którzy wiedzą że zabawa w ich życiu zajmuje znacznie mniej miejsca niż trudy dnia codziennego. Jasiłek o tym wiedział i dlatego łatwo przyszło mu przekonać do siebie mieszkańców.
    W Złotowie na fotelu Burmistrza mieliśmy dawnego komunistę obecnie lewicowca, liberała a dzisiaj pisowca i żadnych zmian w urzędzie jak i sposobie zarządzania. Jak widać w Okonku komuna trwa a w Złotowie się ją pielęgnuje także po zmianie Burmistrza a dbają o to wszyscy działacze zarówno partii lewicowych jak i prawicowych.

  • do powyżej - niezalogowany 2019-04-22 10:20:23

    Ty jak posłanka PiS Krycha Pawłowicz, kto nie z wami to komuna i lewaki, ale teraz ..bez pół litra nie rozbieriosz'' kto dziś lewak a jutro prawak,

  • Do Gość powyżej - niezalogowany 2019-04-22 10:28:28

    Ale bełkot...

  • gość 2019-04-22 10:29:52

    Skrajna prawica (PiS) wprowadza socjalizm (np. czy się stoi, czy się leży 500+ na krowę i dziecko, a także 100+ na kabana się należy), lewica (SLD) chce wprowadzić kapitalizm.

  • gość 2019-04-22 11:31:15

    Z kierownika kołchozu menadżera nie zrobisz. Łukaszenka z Okonka :)

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 12:41:23

    PO wprowadziło ,,czy się jebie czy zapierdala i tak nie ma co włożyć do gara". Prywaciarze by chcieli powrotu PO - tworków bo wtedy nie było ustalonej płacy minimalnej i ludzie pracowali za pół darmo bo pracy było o wiele mniej jak chętnych. Prywaciarze to taka kupa.

  • do powyżej - niezalogowany 2019-04-22 13:06:36

    Czyli Komuno wróć! Znacjonalizować prywaciarzy, odebrać kułakom ziemię a prywatnym przedsiębiorcom zakłady, stworzyć kołchozy gdzie majątek wszystkich czyli niczyj, gdzie wyroby pół na pół do spółdzielni i złodziei (hodowla prywatna na paszach kołchozu), totalny rozpiździaj, burdel na kółkach. Z prywatnych przedsiębiorstw zrobić spółdzielnie produkcyjne gdzie też majątek wszystkich czyli niczyj, więc można szabrować. Pozostawić tylko drobnych rzemieślników typu szewc, hydraulik, krawiec. Wszędzie tabele płacowe, czyli czy się stoi, czy się leży wypłata i premia się należy (jak dziś dla rządzących). Ciemniaku, prywaciarze to dziś siła napędowa budżetu Państwa, chyba że jako lewakowi marzy się tobie powrót do kartek na papier toaletowy i kilogram kiełbasy. chyba że planujesz pracować w spółdzielni masarniczej i wynosić kiełbasę ,,na lewo'' jak to praktykowano za Komuny a dziś robi ,,djna zmiana'' bo się należy.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 14:54:34

    No i jeszcze Panie Andrzeju proponuję zrobić czystki wśród nauczycieli bo za dużo ich szczególnie tych uczących wf-u. Na 4 godziny chodzą do pracy i podwyżek chcą. A utrzymanie ich doprowadza naszą gminę do nędzy. Proponuje zrobić jak w Pniewie. Podciągnąć placówkę pod stowarzyszenie Trójwsi .

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 15:30:29

    Właśnie że nie jak posłanka Krycha bo u nas działacze w żadnej sytuacji nie pozbywają się tych którym nie po drodze z PiS. Wręcz przeciwnie u nas czołowi działacze w przeciwieństwie do Krychy nie swoich burmistrzów umacniają na stanowiskach licząc na większe profity płynące od nich. Podajcie przykład gdzie u nas ktokolwiek zachował się jak Krycha bo przykładów trzymania strony komunistów można podać bez liku. Najlepszym przykładem obrazującym współpracę z lewicą mogą być ostanie wybory samorządowe. To wtedy mogliście zobaczyć gdzie stał nasz mocny PiS i choćby z tego powodu nie obrażajcie Krychy bo ona ma odwagę powiedzieć to o czym Polacy mówią w swoich domach.
    Prawdą natomiast jest że w naszym rejonie jak już to najlepsze w czyszczeniu stanowisk wzorem Okoneckim jest Złotowskie lewactwo co można też było obserwować przez ostatnie 30 lat.

  • gość 2019-04-22 16:07:56

    ...a gdyby tak zamknąć granice Księstwa Okonek i opracować własny język?

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 17:54:30

    Ogrodzić by można jeszcze. A co tam...

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 18:13:43

    Panie burmistrzu a co z dziećmi z mieszkańcami poza Okonka nic pani dla nich nie robi tylko okonek nie każdy ma jak i czym dojechać. Dzieci na wioskach nie mają żadnej pomocy żadnej rozrywki pora nad tym się zastanowić.

  • gość 2019-04-22 19:06:42

    Pic na wodę i prosta propaganda , że też są jeszcze w Okonku ludzie którzy się na to nabierają. Kupa śmiechu. "Kolos" na glinianych nogach.

  • gość 2019-04-22 19:21:05

    ,,Krychy ma odwagę powiedzieć to o czym Polacy mówią w swoich domach''? Ta która proponuje wprowadzać demokrację wysyłając oponentów do obozów w Korei Płn celem resocjalizacji na ,,jedynie słuszne'' poglądy dojnej zmiany? Krycha z słownictwem i zachowaniem poziomu baby z rynsztoka wzorem? Jak widać PiS wprowadzając nowe zasady i obyczaje sprowadza polskie społeczeństwo na dno.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 19:49:02

    Jak będzie Pan jechał na występy gościnne do Złotowa to proszę ogłosić zabiorę się,bo nie mam własnego środka lokomocji.To głupie gadanie ,że przychodzi 100osób trzeba zaprosić dobre zespoły a nie pseudo artystów z play backu.Czym pan chce zatrzymać młodych ludzi ?,oprócz pracy potrzeba też rozrywki.Zapomniał pan jak wytańcowywał przy grającej szafie?Nie wszyscy mają świnie ,kury itd

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 20:02:01

    Jak dzieci na wsiach nic nie mają? Nie mają czym dojechać? Trochę trzeba popatrzeć uczciwie co mają,place zabaw, wiaty, świetlice, siłownie. Na Dzien Dziecka w Okonku gm udostępnia dowóz i odbiór busami to jak nic nie ma dla dzieci?

  • Genek - niezalogowany 2019-04-22 20:28:55

    Wszędzie cięcia, oszczędności tylko jakoś dowozy dzieci do szkół co rok to droższe

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 21:45:22

    Świetlice...rzeczywiście atrakcja. A kto prowadził ostatnio na wsiach? Bo dzieci były bardzo niezadowolone

  • gość 2019-04-23 07:53:45

    Lenin wiecznie żywy.

  • gość 2019-04-23 08:02:56

    "Słodka tajemnica" o zastępcy, śmiechu warte. Już dzieciaki na poziomie szkolnym ćwierkają, że będzie nim jak od a do z..... gminny showman.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-23 10:27:00

    Na wsiach to mości dyrektor przyszły przecież prowadzi zajęcia. Nie po urzędniczemu tylko z pasją prawdziwą. Dzieci i rodzice widocznie się nie bardzo znają skoro im się nie podoba...

  • gość 2019-04-23 18:52:20

    W księstwie okoneckim interrex Jasiłek wprowadza program 3Z (zwolnić, zlikwidować, zamknąć).

  • gość 2019-04-23 19:37:28

    Proponuje Centrum Edukacyjne Powisle-Roszczenia zydowskie czyli syndrom osy zielonookiej- P.Jankowski, W . Dobrzynski oczywiscie You tube

  • Gość - niezalogowany 2019-04-24 19:24:37

    To może szkoła średnia? Bo musimy dojeżdżać POZA gminę, najczęściej też POZA powiat. A czym Szanowny Pan Jasiłek ma zamiar przyciągnąć młodych po studiach z powrotem do Okonka? Gwiazdą disco polo na wątpliwej jakości imprezie? A może mieszkając w dużym mieście na studiach nie jestem już mieszkanką tej gminy i Dni Okonka nie są dla mnie? Lokalny patriotyzm tak, ale nie odsuwanie księstwa Okonka od reszty świata.

  • gość 2019-04-25 08:00:46

    Wizerunek włodarza się zmienia, teraz to szeryf który zaprasza do salonu.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-25 11:33:10

    Teraz zostaje zaprosić Pana Kononowicza i disco polo i raj... niskich lotów gotowy

  • Gość - niezalogowany 2019-04-29 13:53:02

    Tak dzieci mają plac zabaw huśtawka zjeżdżalnia,a na świetlice mogą nie wszyscy chodzić,i to wszystko co mają .A gdzie te wszystkie atrakcje co mają w Okonku ,czy chociaż raz coś dostały na dzień dziecka, Mikołajki.A z dojazdem to bujda brak nawet ogłoszenia nie ma.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Auto Szpon Elektromechanik

Oferuję usługi elektromechaniczne : naprawa rozruszników oraz alternatorów, instalacje elektryczne, systemy: airbag, abs, esp, centralne zamki, car..


Planuje zakup w 2019/2020

Planuje zakup w 2019/2020 mieszkania 3pok. lub małego domu do remontu. Proszę o kontakt osoby zainteresowane sprzedażą w tym czasie.


AGRO-KREDYT DLA ROLNIKÓW

AGRO KREDYT DLA ROLNIKÓW - najwyższa przyznawalność, najlepiej liczony dochód. Dedykowany doradca dla rolników, dojazd do klienta. Tel. 508-615-949


Eko-Trans Mariola Kujawa Skup Złomu Usługi Transportowe-Prace Ziemne-Rozbiórki ul.Ks.B.Domańskiego 27 Krajenka


Mechanika Pojazdowa-Serwis

MECHANIKA POJAZDOWA AUTO MAR naprawa zawieszeń pojazdów naprawa układów hamulcowych wymiana sprzęgieł naprawa i wymiana układu wydechowego..


Praca od zaraz!

UWAGA! W związku z dynamicznym rozwojem firmy, firma euroFASADA Więcbork poszukuje pracowników do produkcji stolarki aluminiowej, do montażu..


Mechanika Pojazdowa Części

AUTO MAR Warsztat samochodowy zaprasza na: Obsługę i naprawę klimatyzacji, Wulkanizacje, Wymianę zawieszeń, sprzęgieł, olejów, hamulców, pasków,..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"