:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 11°C
Samorządowcy, Jestem bardziej ludzki - zdjęcie, fotografia
Portal zlotowskie.pl 14/05/2019 18:00

Jak były policjant radzi sobie w radzie miejskiej? Czy „rozpracował” mieszkańców i burmistrza? Rozmowa ze Zbigniewem Kwiatkowskim.

Doświadczenie z policji pomaga Panu w działalności samorządowej?
Penie, że tak. Zarówno w policji, jak i w działalności społecznej trzeba słuchać ludzi. Tam służyłem i tu służę.

Tyle że w policji przez lata był Pan szefem. Kierował pan komisariatami w Jastrowiu i Okonku, gdzie Pański głos był ostateczny. W radzie zaś jest Pan jednym z piętnastu.
Na początku ciężko było mi się odnaleźć. Myślałem o decyzji jak o rozkazie, który ma być wykonany. Teraz, gdy poznałem działania samorządu od kuchni, trochę się wycofałem.

Szkoda, bo ma Pan rację. To rada decyduje, co ma być w gminie wykonane, a burmistrz ma te plany wcielać w życie.
Oczywiście, że tak, dlatego mówię o sprawach, które przekazują mi mieszkańcy i chcę, by były one załatwiane. Ludzie w Okonku są fajni i skłonni do pomocy, ale potrzebują wsparcia.

Został Pan radnym, bo nudził się już na policyjnej emeryturze? Ma Pan 52 lata, a emerytem jest od trzech.
Jestem nadpobudliwy, by się nudzić. Wciąż wyszukuję sobie zajęcia, bardzo często pracuję w ogrodzie, w warzywniaku.
Myślałem, że mniej ludzi mnie zna, a przy wyborach byłem pozytywnie zaskoczony. Nie ograniczyłem się jednak do pokazania twarzy na ulotkach, ale podjąłem ten trud, by odwiedzić 3/4 mieszkańców mojego okręgu.

Mundur założył Pan w 1988 roku.
Przepracowałem w policji 28 lat, 6 miesięcy i 5 dni.
A wie pan, dlaczego zostałem policjantem, pomijając to, że mundur założyła moja siostra, a później również brat? Dlatego, że mojej siostrze zaginęło dziecko i się nie odnalazło. Wówczas uważałem, że milicja robiła zbyt mało w tej sprawie. Dlatego chciałem pomagać ludziom w takich właśnie sprawach.

Najbliżej nich był Pan pracując przez osiem lat w wydziale kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.
Pracowałem w komórce operacyjno–rozpoznawczej. Rozpoznawałem dane środowiska i zjawiska w celu zapobiegania przestępstwom i wykrywania sprawców. Nie chcę za wiele o tym mówić, bo po odejściu na emeryturę zostawiłem ten etap życia za sobą.

Po wyborach nie zamknął się Pan w swoim świecie z przeświadczeniem: skoro mnie wybraliście, to wiem najlepiej, prawda?
Z mieszkańcami mam kontakt na co dzień. Nawet na sesję nie jadę autem, tylko idę, nadkładam drogi, żeby obejść swój okręg wyborczy i kogoś spotkać, porozmawiać. Ludzie mówią mi głównie o tym, żeby zrobić coś, by Okonek nie był taki brudny. Zgłaszają dziury, krzywe chodniki, przejścia.
Ważne, moim zdaniem, jest to, jak te inwestycje i prace w Okonku wykonywane są jakościowo. Zasugeruję burmistrzowi, by każda praca na rzecz miasta była odbierana. Kiedyś robiona była ulica Leśna, przecież to była tragedia. Ludzie obawiali się tędy jeździć. To samo dotyczy sprzątania, które wykonuje Spółdzielnia Socjalna „Gryf”. Musimy oglądać każdą wydaną złotówkę.

Mówi Pan jak burmistrz Andrzej Jasiłek, u którego boku stanął Pan do wyborów samorządowych. W tej kadencji złożył Pan najwięcej interpelacji. Rozumiem, że porozumienie porozumieniem, ale o problemach Okonka będzie Pan mówić mimo tego, że jest Pan w „drużynie” burmistrza.
Chcę tego w imieniu społeczeństwa. Tu nie chodzi o widzi mi się Kwiatkowskiego, ale o to, by nasi mieszkańcy byli dumni z tego miasteczka. Mówię, że dziś Okonek wygląda gorzej niż w latach 70–tych. Mówię, że gmina za mało pieniędzy pozyskuje z zewnątrz i powinien zostać do tego powołany specjalny zespół. Myślę, że takimi słowami nikomu się nie narażam. Chodzi o dysputę, nie o darcie kotów. Nie mam charakteru, by drzeć z kimkolwiek koty. Wie pan, że i w służbie w policji starałem się z podwładnymi rozmawiać. Gdy mieliśmy poważne sprawy, z zabójstwami włącznie, to siadaliśmy i policjanci z największym doświadczeniem mówili, co o nich myślą. Jeden czytał na głos, każdy miał karteczkę, ołówek i notował. Podobnie w samorządzie nie ma omnibusów.

Wspomniał Pan o zespole do spraw pozyskiwania pieniędzy z zewnątrz: z UE, z programów krajowych. Jest tu jedno „ale” – działać w nim mają ludzie, którzy pracują w urzędzie od lat. Może lepiej byłoby zatrudnić do tego kogoś z zewnątrz?
Może i tak, ale to będzie generowało koszty. A może to by się zwróciło? Wie pan, nie jestem biegły w posługiwaniu się internetem i nowoczesną technologią, ale wiem, że wiele programów i pieniędzy można znaleźć w sieci. Możemy też posługiwać się doświadczeniami innych gmin. Ostatnio wyczytałem, że na południowo–wschodnim krańcu Polski zrobili 80 km dróg. Był to program pilotażowy, z przychylnością „góry”, ale to pokazuje, że można. Pokazują to też sąsiednie gminy. Może warto do nich zajechać i zapytać: jak wy to robicie?

Wspomniał Pan o oglądaniu każdej wydawanej złotówki. Rozumiem, że popiera Pan politykę oszczędnościową burmistrza?
Nie to, że jestem chytry, ale musimy zastanowić się nad sensem wydawania pieniędzy. Aby coś zrobić, by nasza gmina wyglądała lepiej, potrzeba nam pieniędzy i myślę, że są sposoby, by je zaoszczędzić.

Jakie?
Poproszę o inny zestaw pytań.

Śmiało. Chce Pan podpowiadać burmistrzowi, więc proszę.
Trzeba się zastanowić, gdzie idą pieniążki i gdzie można ich trochę zaoszczędzić. Rozmawiamy o tym z burmistrzem. Burmistrz ucieka od rzeczy, które generują duże koszty, jak półmaraton z bramą startową i pomiarem czasu. Kilka osób traktuje go wyczynowo, ale zdecydowana większość biega rekreacyjnie. Połączmy to z imprezą integracyjną i to przyniesie zamierzony skutek.

Izolację?
Nie, nie możemy się zamykać, bo jako gmina jesteśmy elementem większej całości. Świat dociera do nas na tak wiele sposobów, że izolacja nam nie grozi.

Pomówmy o pracy w radzie miejskiej. Jest Pan w „grupie trzymającej władzę”, a to komfortowa sytuacja.
Dla mnie obojętne jest to, gdzie siedzę. Każdemu rękę podaję i z każdym rozmawiam. Sławek Bobrzyński czy Heniu Berczyński siedzą po przeciwnej stronie stołu, ale nie jesteśmy w relacji wilk – owca czy wilk – wilk. Mnie podoba się wizja Sławka, jemu może spodobać się mój pomysł. Wszystkim nam chodzi o dobro gminy.

Mówi Pan jak radny idealny, którego nie obchodzą polityczne rozgrywki.
Ale co nam przyjdzie z tych rozgrywek? Zyskam coś dla siebie? Nawet nie pomyślałem o tym, by wykorzystywać pozycję. Gdyby było tak, jak pan sugeruje, to nie pisałbym tylu interpelacji, tylko załatwiałbym te sprawy z burmistrzem „na gębę”.

Zna Pan już dobrze Okonek, widzi Pan pewnie, że młodzi ludzie stąd uciekają. Ma Pan pomysł, jak ich tu zatrzymać?
Jakiś czas temu mieszkańców mieliśmy niemal 10 tys., a dziś 8,8 tys.
– to duża różnica. Do tego statystka ujmuje osoby, których fizycznie tu nie ma, bo pracują za Odrą. Widzę, że Okonek się wyludnia, ale nie mam pojęcia, jak to zatrzymać.

Szczera odpowiedź.
Nie lubię kłamać. Może młodych zatrzymałyby miejsca pracy? Pieniądz rządzi światem, więc intratne płace by pomogły. Poza tym Okonek musi zyskać wizerunkowo, bo dziś ludzie przejeżdżają przez miasto i nawet go nie zauważają. Nic się nie rzuca w oko. Może warto by było zainwestować w wieżę jako punkt widokowy.

Po kilu miesiącach pracy w samorządzie może Pan pokusić się o ocenę jego funkcjonowania. Co Pana najbardziej zaskakuje?
To, że każda sprawa trafiająca do rady jest tak dogłębnie analizowana. Każdy może wypowiedzieć się na dany temat. Jest między nami konstruktywna dyskusja. Ja sam dzięki tej pracy odnalazłem w sobie więcej empatii. Jestem bardziej ludzki.

Rozmawiał Łukasz Opłatek

Reklama

Jestem bardziej ludzki komentarze opinie

  • gość 2019-05-14 18:53:55

    A ja musiałem tyrać do 66 lat?

  • Były sąsiad - niezalogowany 2019-05-14 19:22:34

    Bardzo mądrze powiedziane! Myślę że liczenie każdej złotówki budżetu gminy na początku może spotkac się z dużą krytyką... Lecz patrząc w przyszłość przyniesie więcej pozytywnej zmiany niż wszyscy sądzą. Powodzenia!

  • rollo - niezalogowany 2019-05-15 10:23:13

    Znam człowieka, więc mogę powiedzieć, że Pan Zbyszek to był zawsze policjant z głową i człowiek z sercem, dlatego absolutnie mnie nie dziwi to, co mówi. Jestem pewny, że jako radny będzie przynajmniej tak dobry jak "mundurowy", którym był przez wiele lat. Powodzenia Panie Zbyszku, i mniej skromności, choć wiem że ta skromność i umiar są naturalne, a nie udawane. Jestem pewny, że jako radny poradzi sobie Pan przynajmniej tak dobrze, jak wtedy, gdy był pan policjantem. Pozdrowienia i do dzieła! :)

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Mechanika Pojazdowa Części

AUTO MAR Warsztat samochodowy zaprasza na: Obsługę i naprawę klimatyzacji, Wulkanizacje, Wymianę zawieszeń, sprzęgieł, olejów, hamulców, pasków,..


Auto Szpon Elektromechanik

Oferuję usługi elektromechaniczne : naprawa rozruszników oraz alternatorów, instalacje elektryczne, systemy: airbag, abs, esp, centralne zamki, car..


Mechanika Pojazdowa-Serwis

MECHANIKA POJAZDOWA AUTO MAR naprawa zawieszeń pojazdów naprawa układów hamulcowych wymiana sprzęgieł naprawa i wymiana układu wydechowego..


Planuje zakup w 2019/2020

Planuje zakup w 2019/2020 mieszkania 3pok. lub małego domu do remontu. Proszę o kontakt osoby zainteresowane sprzedażą w tym czasie.


Praca od zaraz!

UWAGA! W związku z dynamicznym rozwojem firmy, firma euroFASADA Więcbork poszukuje pracowników do produkcji stolarki aluminiowej, do montażu..


AGRO-KREDYT DLA ROLNIKÓW

AGRO KREDYT DLA ROLNIKÓW - najwyższa przyznawalność, najlepiej liczony dochód. Dedykowany doradca dla rolników, dojazd do klienta. Tel. 508-615-949


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"