Krajna Adventure Race 2017

Po 14 godzinach intensywnego ścigania i po niemal 150 kilometrach pokonanych biegiem, rowerem, kajakiem i na rolkach, żaden z pięciu zespołów znajdujących się w czołówce stawki nie mógł być pewny zwycięstwa. O tym kto ostatecznie stanie na najwyższym stopniu podium zadecydowało 10 sekund! Tak było niespełna rok temu, teraz czekamy na podobne emocje!

Na dłuższej trasie nie będzie lekko - start o północy z 17 na 18 marca (fot. Piotr Dymus)
Na dłuższej trasie nie będzie lekko - start o północy z 17 na 18 marca (fot. Piotr Dymus)

Co tym razem czeka na wszystkich żądnych przygód?

Trasa krótka będzie liczyła około 65 km, na początek mały biegowy prolog w centrum Złotowa, potem ruszamy na rowerach, strefa zmian, kilka kilometrów biegu na orientację, znowu rower z małą przerwą na zadanie specjalne, przesiadka na kilka kilometrów pływania kajakiem i rowerowy finisz. Całość trzeba zrobić w maksimum 10 godzin. Startujemy 18 marca o 9:00 i odkrywamy okolicę, za każdym razem na nowo. Na tej trasie stawiamy na dobrą zabawę. Start w zespołach dwuosobowych.

Opis zdjęcia

Schemat trasy krótkiej - około 65 km

Trasa długa to już większe wyzwanie: 150 km, trudniejsza nawigacja, bardziej wymagające i dłuższe etapy, a dodatkowo jazda na rolkach. Tym razem zawodników wywieziemy w nieznane i systematycznie będą wracać do Złotowa. Może się okazać, że trasa nie będzie taka sama dla każdego – w zależności od czasu i sił, po drodze można wybrać, czy zaliczać wersję standard (ok. 140 km), czy próbować łapać dodatkowe punkty i w sumie zrobić ok. 160 km. Na takim dystansie każdy choć raz będzie musiał opuścić swoją strefę komfortu i powalczyć z samym sobą. Limit czasu to pełna doba. Nie będzie lekko… Start o północy z 17 na 18 marca.

Opis zdjęcia

Schemat trasy długiej - około 150 km

Dodatkowo, w odróżnieniu od poprzednich edycji, można wystartować również indywidualnie na 50-kilometrowej trasie rowerowej na orientację lub wziąć udział w tzw. trasie z wózkiem, przeznaczonej dla osób niepełnosprawnych oraz rodzin z dziećmi – będzie to forma spaceru lub biegu, jak kto woli, z mapą po Złotowie.

Widzimy rozwój okolicy

Odkąd pierwszy raz przyjechałem do Złotowa i zaczęliśmy organizować tutaj rajdy, to pod kątem orientacji sportowej, sportu jako takiego i turystyki wiele się tutaj wydarzyło. W 2014 gdy robiliśmy pierwszą edycję prawie nikt nie myślał o rozwijaniu takich tematów, więc korzystaliśmy w stu procentach ze zwykłych starych map topograficznych plus ewentualnie jakichś dość starych dokładniejszych mapek do biegów na orientację, choć to raczej w okolicach Piły, a nie samego Złotowa, no i staliśmy przed wyzwaniem zachęcenia ludzi do uprawiania takiej formy aktywności

– opowiada Kuba Wolski, jeden z organizatorów imprezy.

Chyba się spodobało, bo rok temu w rajdzie wzięło udział ponad 150 osób, zarówno z okolicy, jak i odległych miejsc Polski.

Opis zdjęcia

Posługiwanie się mapą jest niezbędną umiejętnością podczas rajdu (fot. Piotr Dymus)

Przez te ostatnie lata prężnie zaczęło działać nadleśnictwo i Złotów, i Lipka – powstała świetna mapa okolicy w skali 1:50 000, przygotowana przez wydawnictwo Compass. Druga sprawa – Zielone Punkty Kontrolne – to jest dopiero super sprawa. W odległości około 20 km od Złotowa można pobiegać na orientację wykorzystując stałe punkty kontrolne i piękne nowe mapy, np. w Lipce i w Podgajach. A w ostatnich miesiącach Złotowski Korpus Ekspedycyjny, we współpracy z nadleśnictwem przygotował Zielony Punkt Kontrolny w samym Złotowie i w Zwierzyńcu. Powstała piękna mapka całego terenu w skali 1:6 000 i około 40 stałych punktów. Fajnie, że jest taka infrastruktura, z której można korzystać na co dzień, a przy okazji my możemy wpleść to jako element naszym zawodów. Mapy to oczywiście jedno, bo co z tego, że teren byłby zmapowany, jeśli byłby nieciekawy? Tutaj na szczęście wszystkie elementy się łączą – liczba jezior, rzek i ogromne tereny leśne sprawiają, że jest to idealne miejsce do uprawiania aktywności fizycznej w zgodzie z naturą.

Opis zdjęcia

Kluczem do zwycięstwa w zespole, jest dobry dobór osób (fot. Piotr Dymus)

W zespole siła

Rajdy są sportem zespołowym. Na Krajna AR, poza trasą rowerową, startuje się w dwójkach. Aby ukończyć zawody, trzeba dotrzeć do mety w komplecie – rezygnacja jednego członka zespołu kończy się dyskwalifikacją. Start w zespole ma swoje wady i zalety – wszystko zależy od tego czy szklanka jest do połowy pusta czy pełna. Dobry zespół będzie potrafił zmotywować się bardziej niż jego składowe startujące osobno, będzie w stanie wytworzyć pewnego rodzaju synergię, pomóc sobie nawzajem i osiągnąć spójny cel. Z kolei źle dobrany team, to porażka jeszcze przed startem. Wybór partnera do zespołu jest więc kluczem do ukończenia zawodów.

Coś dla kibiców

Rajdy przygodowe w odróżnieniu od piłki nożnej czy siatkówki nie są sportem bezpośrednio angażującym kibiców, to zdecydowanie dyscyplina zawodnika, nie widza. Ale mamy na to sposób! Każdy zespół zostanie wyposażony w urządzenie GPS, a jego aktualną pozycję będzie można śledzić w Internecie. Przed ekranami komputerów zasiada tego dnia kilka tysięcy osób śledząc kropki poruszające się w terenie. Każdy kto doświadczył tego sposobu kibicowania swojemu zespołowi potwierdzi, że to bezcenne doświadczenie.

Więcej informacji oraz formularz zgłoszeniowy znajdziesz na stronie zawodów:
www.krajnaar.pl oraz na facebooku Strefa Przygód – AR: www.facebook.com/strefaprzygodar

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu