Kto uprawia politykę...

...a kto się lansuje? W dyskusji na sesji, na argumenty starli się burmistrz i przewodniczący rady miejskiej

Piotr Łosoś - burmistrz Łobżenicy pytał Antoniego Kapeję, czy uprawianiem polityki nie jest wyciąganie sprawy po miesiącu, od wydarzenia na którym miała miejsce
Piotr Łosoś - burmistrz Łobżenicy pytał Antoniego Kapeję, czy uprawianiem polityki nie jest wyciąganie sprawy po miesiącu, od wydarzenia na którym miała miejsce

Obrady rozpoczęły się od zmiany w ich porządku. Edward Starszak, przewodniczący komisji budżetu i rozwoju gospodarczego zawnioskował, by radni odłożyli w czasie podjęcie uchwały dotyczącej emisji obligacji gminy Łobżenica. Dodał, że najpierw należy dokładnie przyjrzeć się i zaktualizować Wieloletnią Prognozę Finansową gminy.

Kwestia emisji obligacji to pomysł, który pojawił się w związku z potrzebą rozliczenia zadań rzeczowych, w tym drogi do Kruszek jeszcze w bieżącym roku, choć zgodnie z umową rozliczenie z wykonawcą ma nastąpić w styczniu 2018 roku. Uważamy jednak, że istnieje potrzeba solidnego zastanowienia się nad ułożeniem zadań inwestycyjnych w kilkuletniej perspektywie

– mówił E. Starszak. Radni podzielili to zdanie i wyłączyli głosowanie nad uchwałą z obrad.

Melioracja i szkody łowieckie

Następnie burmistrz Łobżenicy Piotr Łosoś poinformował radnych m.in. o spotkaniach w sołectwach, dotyczących podziału środków z Funduszu Sołeckiego i podpisaniu umowy na remonty jedenastu gminnych dróg gruntowych. Wspomniał też o spotkaniu z Arkadiuszem Bochowiakiem, dyrektorem Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu oraz przedstawicielami władz powiatu pilskiego, odpowiedzialnymi za sprawy związane z wodą. Wizyta i rozmowy dotyczyły mającej nastąpić niebawem modernizacji nabrzeży Łobżonki, w okolicach młyna i bulwaru 700–lecia oraz problemów z rowem melioracyjnym, biegnącym od Kruszek do Wiktorówka.

Jest tam bardzo duży napór wody. Doświadczyliśmy tego w tym roku. Chodzi o to, żeby część wód, na wysokości Wiktorówka, skierować do Jeziora Sławianowskiego

– wyjaśniał P. Łosoś. Uwagi do tej informacji wniósł radny Andrzej Borowy, który stwierdził, że na takie spotkanie powinni być zaproszeni sołtysi, gdyż nie tylko z tym rowem melioracyjnym w gminie są problemy. Jego zdaniem sytuacja wygląda tragicznie, także na granicy z województwem kujawsko–pomorskim, m.in. w sołectwie Witrogoszcz Kolonia.

Spotkanie nie miało charakteru debaty

– odpowiedział burmistrz, wskazując, że w rozmowach uczestniczył urzędnik odpowiedzialny w gminie za sprawy melioracyjne i wskazywał gościom problematyczne miejsca, którymi należałoby się zająć. Z kolei radny Ryszard Biniak pytał o to, czy w gminie prowadzone były rozmowy z Jerzym Góreckim, kierownikiem OHZ Kujan, w sprawie szkód, które w ostatnim czasie w sołectwie Witrogoszcz Kolonia wyrządziła dzika zwierzyna.

Odbyłem rozmowę telefoniczną. Otrzymałem informację, że pryzmy z kiszonką, których dotyczy sprawa zostały zrobione bardzo blisko lasu. Podobno nie był też włączony elektryczny pastuch. Kierownik OHZ stwierdził, że to działanie można porównać do wyłożenia kiełbasy na zachętę. Zapewnił jednak, pomimo tego incydentu, o wzmożonej ochronie własności tamtejszych rolników

– odpowiedział burmistrz....

To tylko fragment artykułu (pozostało 12143 znaków). Aby czytać dalej ...

Subskrypcja na portalu

Zyskaj już dziś pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Wykup subskrypcję

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu