Historia "dziwnego remontu"

Część asfaltu z remontu drogi powiatowej Paruszka – Śmiardowo Krajeńskie wylądowała w polu, a dokładnie na krótkim odcinku gminnej, polnej drogi

Tak jeszcze tydzień temu wyglądał fragment nawierzchni na polnej drodze ze Śmiardowa do Głubczyna
Tak jeszcze tydzień temu wyglądał fragment nawierzchni na polnej drodze ze Śmiardowa do Głubczyna

„Tylko usiąść i płakać!!! Po co robić wjazdy do posesji mieszkańcom sołectwa przy nowej nawierzchni asfaltowej w kierunku Augustowa, jak można masę asfaltową zmarnować w szczerym polu w ilości ok. 50 m długości”

– brzmi nagłówek postu, który pojawił się w drugiej połowie lipca na Facebooku sołectwa Śmiardowo Krajeńskie. Mieszkańcy byli oburzeni wykorzystaniem resztki asfaltu pochodzącej z kończącego się już remontu drogi powiatowej.

„Zostawili dowody i myśleli, że się nie wyda. Tak sprytnie zrobili, że z drogi nic nie widać, a zjeżdżając z asfaltówki na polną można uszkodzić pojazd”

– zauważa jedna z internautek.

„A mogli dokończyć drogę od podkówki [kolokwialna nazwa ulicy biegnącej w centrum wsi m.in. przy szkole podstawowej – przyp. red.] w kierunku stawów, która jest zaczęta i niedokończona. Przecież tam mieszkają ludzie, którzy byliby zadowoleni, którzy jeżdżą po polnej drodze samochodami do swej posiadłości!!!”

– proponuje jeden z komentujących. W dyskusję na portalu społecznościowym włączył się także przewodniczący Rady Miejskiej Krajenki Adam Klaryński: „Marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Ktoś albo nie wie, co się dzieje, lub też na to zezwolił. Czas dopilnować interesów nas wszystkich”.

Drogowa samowolka

Wiele wskazuje na to, że decyzję o wylaniu masy asfaltowej na polnej drodze podjęli najprawdopodobniej pracownicy firmy Pol–Dróg Drawsko Pomorskie S.A. , wykonawcy zadania. Czy za wiedzą kierownictwa? Nie wiemy, mimo usilnych telefonów i obietnicy złożenia wyjaśnień w tej sprawie do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi. O „dziwnym remoncie” nie wiedział także inwestor. Oto oficjalna odpowiedź od rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Złotowie:

„Utwardzenie asfaltem odcinka drogi, o którym Pani Redaktor pisze, nie nastąpiło za wiedzą ani za przyzwoleniem Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie. Wszelkie pytania w przedmiotowej sprawie należy kierować do wykonawcy inwestycji, a więc do firmy Pol–Dróg Drawsko Pomorskie S.A.”.

 Tak też zrobiliśmy, ale bez efektu. Zapytaliśmy zatem burmistrza Krajenki Stefana Kitelę, w końcu to na gminnej drodze pojawił się powiatowy asfalt. S. Kitela, podobnie jak i dyrektor PZD w Złotowie Mirosław Jaskólski, o niczym jednak nie wiedział. To nie on wydał dyspozycję, aby utwardzić polną drogę, choć nie ukrywa, że dzięki temu mieszkańcy, na tym  krótkim odcinku, zyskali nieco lepszy komfort jazdy. Nie oznacza to mimo wszystko, że takiemu postępowaniu przyklaskuje.  O tym wszystkim pisaliśmy  w numerze 31 "AL".

Gdzie jest asfalt?

W dniu publikacji artykułu (2 sierpnia) pojawiło się jednak nowe pytanie: Gdzie jest asfalt wylany na drogę gminną? O sprawie poinformował nas, tak jak wcześniej, jeden z mieszkańców Śmiardowa Krajeńskiego. Na miejscu okazało się, że rzeczywiście droga polna znowu w stu procentach jest... polna. Po wyjaśnienia udaliśmy się zatem do wykonawcy. Odpowiedzi udzielił Emil Brzezinski, dyrektor oddziału Pol-Dróg Drawsko Pomorskie S.A.. W pierwszej kolejności zapewnił, że pieniądze podatników w żaden sposób nie zostały sprzeniewierzone. Droga powiatowa został wykonana zgodnie z dokumentacją przetargową. Asfalt, który wylano na gminnej drodze, był natomiast zapasem, wliczonym w koszty wykonawcy, który pozostał z robót przeprowadzonych tego dnia. Pozostała, niewielka ilość mieszanki mineralno-asfaltowej nie mogła zostać wykorzystana do zrobienia np. wjazdów do posesji. Nie obejmował tego bowiem projekt, a wykonawca jest nim zobowiązany i nie może podejmować decyzji o tego typu zmianach bez zgody inwestora. Ponadto, z powodów czysto technicznych, pracownicy nie mogli cofnąć się do zabudowań ciężkim sprzętem, po świeżo ułożonej masie.

,,Podjęli zatem taką decyzję, aby załatać ubytki na polnej drodze, wykonując to w dobrej wierze. Pozostały materiał MMA po zakończeniu budowy i tak nie nadawał się do budowania w żadnym innym miejscu"

– zauważa dyrektor. Ta inwestycja wywołała jednak niemały szum w lokalnym środowisku, dlatego też wykonawca podjął decyzję o zerwaniu asfaltu z polnej drogi. Tym sposobem zostało po staremu.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu