Ktoś to robi specjalnie...

Zniszczone tablice informacyjne, powyrywane śmietniki, dewastowany park miejski i skwer Kombatantów. Burmistrz zachęca do wskazania wandali

Jeżeli ktoś wie, podejrzewa, kto może to robić, proszę o przekazanie takiej informacji -    m. in. o niszczonych tablicach mówił Piotr Łosoś
Jeżeli ktoś wie, podejrzewa, kto może to robić, proszę o przekazanie takiej informacji - m. in. o niszczonych tablicach mówił Piotr Łosoś

–Chciałbym uczulić służby mundurowe na kwestię gromadzenia się i działalność naszego „kochanego” elementu – dyskusję na piątkowej sesji rozpoczął Ryszard Biniak. Radny nawiązał do niedawnych aktów wandalizmu, na ścieżce pieszo–rowerowej, prowadzącej do Trzebonia.
– Z tego co mówią mieszkańcy wiele wskazuje, że dewastacji dokonała najprawdopodobniej grupa osób, która regularnie gromadzi się na jednej z ławek na placu Zwycięstwa, by m.in. spożywać alkohol – kontynuował R. Biniak. Z informacji, które uzyskał wynikało, że grupa została przepędzona z ławki i udała się w stronę miejskiego kąpieliska. Jego zdaniem policja bardziej powinna przyłożyć się do przeciwdziałania zarówno spożywaniu alkoholu w miejscu publicznym, wulgarnemu zachowaniu oraz niszczeniu publicznego mienia.

Opis zdjęcia

Skwer kombatantów to zdaniem m.in. Bronisławy Mazurek miejsce, gdzie policja powinna szczególnie zaglądać. Za dnia jest tam w miarę spokojnie. Sytuacja diametralnie zmienia się po zmroku

Totalna dewastacja
– Mam rozeznanie, co się złego dzieje w Łobżenicy – ripostował burmistrz Piotr Łosoś. Do listy newralgicznych miejsc dodał jeszcze m.in. park miejski i położony w nim amfiteatr. – Tam się gromadzi młodzież. Każdy dzień rozpoczynamy od sprzątania tych miejsc. Nieustannie zwracam uwagę policji. Odnoszę wrażenie, że są bezradni. Podejrzewam, że gdybym był policjantem poradziłbym sobie z tym. Po raz czwarty zostały zdewastowane tablice informacyjne przy ścieżce do Trzebonia. Totalnie zdewastowane: trzy kosze na śmieci i osiem tablic. Pozbierałem to wszystko, miałem pełen samochód – mówił Piotr Łosoś. Dodał, że sądził, iż problem występował tylko przez okres wakacyjny, gdzie grupy młodzieży wędrowały nad i z kąpieliska w Trzeboniu. – Teraz jednak widać, bo przecież sezon wakacyjny się skończył, że ktoś to robi celowo. Podejmujemy pewne działania z policją, może się uda... – zobaczymy. Mieliśmy ogromny problem, bo w ubiegłym tygodniu był odbiór tej ścieżki edukacyjnej przez pracowników urzędu marszałkowskiego, z którego na ten cel otrzymaliśmy dofinansowanie. Na dwie godziny przed ich przyjazdem wieszaliśmy tablice. Baliśmy się, że one zostaną zdewastowane, gdyby wisiały dzień wcześniej. Dochodzi do takich sytuacji. Stąd moja prośba do wszystkich: jeżeli ktoś wie, podejrzewa, kto może to robić, proszę o przekazanie takiej informacji – mówił P. Łosoś.
Dantejskie sceny
Do dyskusji włączyli się pozostali radni. Andrzej Borowy wskazał na zbyt niską odpowiedzialność za akty wandalizmu. Aleksander Tadych sugerował montaż ukrytych kamer. Te jednak, zdaniem burmistrza, były zamontowane i nie przyniosły spodziewanego efektu. Głos zabrała też Bronisława Mazurek.
– Mieszkam niedaleko Skweru Kombatantów, tam się dzieją dantejskie sceny – rozpoczęła radna. Wskazała, że i w tamtym miejscu policja pojawia się zbyt rzadko, czego efektem jest dewastacja przesmyku w starej części miasta. – Ludzie boją się reagować. Wcale się nie dziwię, jeśli tam siedzi sześciu pijanych ludzi. Kto się odważy zwrócić im uwagę? – pytała B. Mazurek. Pytała też, gdzie jest policja. Debatę podsumował burmistrz, który zaproponował spotkanie radnych, zwłaszcza z komisji komunalnej z kierownikiem łobżenickiego posterunku. – Musimy porozmawiać, bo pisma nic nie dają – stwierdził Piotr Łosoś.

Sz. Chwaliszewski

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu