:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Samorządowcy, Ludzie chcieli - zdjęcie, fotografia
Portal zlotowskie.pl 03/05/2019 07:00

– Sugerowano mi, żebym się tego podjął, argumentując, że jako radny dobrze wypełniam mandat – o swoim wyborze na sołtysa Świętej mówi Andrzej Białczyk.

Po wielu latach działalności w OSP Święta, w 2014 roku został Pan wybrany radnym. Walkę o mandat podjął Pan z własnej inicjatywy czy były sugestie od ludzi, żeby spróbować?
Nie miałem żadnego doświadczenia w samorządzie, stąd nie wiedziałem, na jak głęboką wodę skaczę. Do startu mnie namawiano, zwłaszcza w straży, gdzie, jak Pan zauważył, od lat jestem gospodarzem. Koledzy mówili, że dobrze sprawdzam się w tej roli i powinienem reprezentować wieś także na forum gminy. Wynik mnie trochę zaskoczył. Podchodziłem do tego bez stresu, nie startowałem z chęcią wygranej. Z naszego okręgu o mandat radnego ubiegało się dwóch kandydatów. Później się w to wszystko wciągnąłem i szybko okazało się, że ta praca mi się podoba.

Podoba ponieważ...
Jako gospodarz w straży mogłem zrobić coś dla jednostki. Bycie radnym poszerzało te możliwości o naszą miejscowość. Ostatnie cztery lata to sporo inwestycji: wymiana auta w OSP na nowy, ciężki wóz bojowy, rozbudowa remizy o garaż, utwardzenie dwóch dróg we wsi, szereg drobniejszych, ale ważnych zadań...

Wielu Wam zazdrościło. Pojawiały się komentarze, że Święta traktowana jest priorytetowo.
To nie tak. Duża wieś, która dynamicznie się rozwija, to duże potrzeby, które nie są nadzwyczajne. Utwardzone drogi, dobre chodniki, oświetlenie uliczne – to propozycje, które do budżetu gminy ma każda wieś. Wtedy, gdy te wydatki nieco się skumulowały, faktycznie pojawiła się dyskusja. Według niektórych tak to mogło wyglądać, że Święta dostała nowe auto, zaraz później trzeba było wykładać pieniądze na większy garaż, który też wyszedł drożej niż zakładał kosztorys i zrobiła się spora suma. Samochód będzie służył jednak wiele lat i to nie tylko w naszej wsi, ale w zależności od zadysponowania także w innych częściach gminy oraz poza nią. Garaż też nie był kaprysem. Wiele zrobiliśmy w nim własnym sumptem pracy i pieniędzy, nie wyciągając ręki po wszystko. Jeżeli chodzi o drogi, to był efekt naszego dobrego przygotowania. Mieliśmy opracowaną dokumentację z pieniędzy z Funduszu Sołeckiego, która sprawiła, że można było ogłaszać przetarg, a po nim ruszać z budową. Czy nadzwyczajną potrzebą jest wybudowanie odcinka, na który ludzie czekali od wojny?

Niedługo po wyborze na radnego został Pan też sołtysem. Ponownie zapytam, czy była to bardziej osobista decyzja, czy jednak nacisk ze strony mieszkańców?
Mniej więcej pół roku przed końcem kadencji poprzednia sołtys sugerowała, że chciałaby, żeby to stanowisko przejął ktoś inny. Nikt się za bardzo nie wychylał. Chętnych brakowało. Sugerowano mi, żebym się tego podjął, argumentując, że jako radny dobrze wypełniam mandat. Właściwie nie miałem wyboru. Gdyby się okazało, że na zebraniu brakuje kandydata, bylibyśmy w kropce. Pewnie trzeba by ogłaszać kolejne wybory, odwlekać to w czasie. Nie wiadomo, jak taka sytuacja by się skończyła.

Odczuwa Pan różnicę co do ilości powierzanych spraw gdy był Pan radnym, do sytuacji, gdy teraz pełni Pan podwójną funkcję?
Bogatsi doświadczeniem w tym sołeckim fachu nieco mnie ostrzegali, że telefony z problemami mieszkańców będę odbierał częściej. Nie jest jednak tak najgorzej, choć nieco zaskakujące pytania się zdarzają. Mam dobre rozeznanie w sprawach sołectwa i nie trzeba mi dwa razy powtarzać, co przydałoby się zrobić, gdzie zadziałać. Lista życzeń jest bogata, zawiera m.in. drogi, chodnik przez wieś po drugiej stronie, drogę, chodnik i oświetlenie na nowym osiedlu itd. Ci, którzy znają mnie lepiej, wiedzą, że gdy się za coś biorę to na 100% sił i możliwości. Nie jestem też człowiekiem konfliktowym. Niedawno skończyliśmy budowę placu zabaw w centrum wsi. Ponieważ w kuluarach dyskutowano, czy jego nawierzchnia powinna być trawiasta, czy może wykonana z piasku, skorzystałem z pomocy internetu. W sondzie na facebooku zdecydowano większością głosów, że ma być piasek i tak się właśnie stało.

Trudnym jest balansowanie pomiędzy kierowaniem sołectwem w taki sposób, by zadowoleni byli rdzenni mieszkańcy, jak również Ci nowi, którzy w większości przyszli z miasta i mogą oczekiwać lepszej infrastruktury?
Taka zagwozdka pojawiła się np. przy budowie drogi w centrum wsi. Z jednej strony rozumiem, że ktoś, kto wydaje ogromne pieniądze, by się tu wybudować, nie chce chodzić czy jeździć w błocie. Jak jednak traktować tych, którzy na tę drogę czekają 70 lat? Myślę, że potrzeba zrozumienia z obu stron. Jestem zdania, że dialog nowych mieszkańców z tymi rdzennymi byłby lepszy, gdyby nowi nieco bardziej udzielali się w życiu sołectwa, np. uczestniczyli w zebraniach i wykonywanych pracach społecznych na rzecz sołectwa. Nie mówię, że mają czekać kilkadziesiąt lat na swoją kolej, by powstała koło nich droga, ale zachęcam, by swoją postawą udowadniali, że zależy im, by cała Święta była fajnym miejscem do życia.

Przejdźmy do amfiteatru. Na czym stanęło? Korzystanie z niego będzie odpłatne czy nie?
Rozmowy z radą sołecką na ten temat trwają. Jestem zdania, że obiekt powinien być otwarty dla mieszkańców. Co do odpłatności, to uważam, że pobór energii i wywóz śmieci powinny być rozliczane, ale użytkowanie niekoniecznie. Nie jestem też zwolennikiem grodzenia tego terenu i zamykania go na klucz. Prawda jest taka, że jak ktoś będzie chciał zdemolować ten obiekt, zrobi to nawet pomimo ogrodzenia. Nie ma też co ukrywać, że wiele z aktów wandalizmu w tamtym miejscu to robota miejscowej młodzieży. Może dobrym sposobem, by zabezpieczyć się przed dewastacją, będzie ukryty monitoring, który pozwoli zidentyfikować sprawców.

Miniony tydzień to ważna informacja dla Waszego sołectwa. Wiele wskazuje na to, że Święta może w tym roku obchodzić 600–lecie. Jesteście na to gotowi?
Trochę nas to zaskoczyło. Historię wsi dogłębnie bada jej były mieszkaniec, profesor Joachim Zdrenka. Natrafił on na dokumenty, z których wynika, że Święta istniała już w 1419 roku. Przez wieś w stronę Łobżenicy przechodziły wówczas krzyżackie oddziały, które odnotowały ten fakt. Co do przygotowania, to będziemy musieli zwrócić się do gminy z prośbą, czy zechce wesprzeć nas w tych obchodach. Fundusz Sołecki na ten rok został już nie tylko podzielony, ale i wydany. Zrobiliśmy łazienki w remizie, powstał plac zabaw. Jest to wyzwanie, jednak nie zamierzam się poddawać. Mamy we wsi sporo organizacji: KGW, OSP, parafię i szkołę. Przy nich działa grono przedsiębiorczych ludzi, więc z pewnością coś wymyślimy.

Potraficie się jednoczyć. Pokazuje to Wasze działanie w trudnych momentach, np. podczas poważnych pożarów, które miały miejsce w Świętej w ostatnim czasie. Pogorzelcy mogli liczyć na bezinteresowną pomoc.
Choć wieś jest spora, to jednak jeden zna tu drugiego od lat. Jak więc nie pomóc? Dzisiaj to wydarzyło się u sąsiada, jutro może wydarzyć się u mnie. Skoro już jednak rozmawiamy o tych pożarach, to jako strażak mam apel do mieszkańców. Podczas ostatniego pożaru budynku gospodarskiego okazało się, że alarm został włączony bezpośrednio na remizie, za pomocą przycisku. To uruchamia syrenę i nic poza tym. My – strażacy nie dostajemy powiadomień na telefon, nie jest też informowana jednostka PSP w Złotowie. Wybranie numeru 112 albo 998 i tam zgłoszenie zagrożenia sprawia, że rusza cała procedura. Automatycznie podnoszą się bramy, strażacy są powiadamiani, jest kierowane JRG Złotów bądź inne jednostki, jeżeli sytuacja tego wymaga. Tu mieliśmy taki efekt, że w pierwszej chwili działałem prawie sam z mieszkańcami, którzy nie są w OSP. To utrudniało akcję, bo choć mieli dobre chęci, to nie mają rozeznania, co jest na wozie, czego użyć, jak to zastosować.
Wracając jednak do pytania, ta solidarność po wszystkim była widoczna. Doszło do spotkania z pogorzelcami, ustaliliśmy, jak im pomóc. Zebrała się grupa osób, które pomogły w uprzątnięciu terenu. Myślę, że nikt nie robił tego z przymusu, a z chęci sąsiedzkiej, sołeckiej pomocy.

Radnym jest Pan po raz drugi, bo, jak Pan stwierdził, spodobało się to Panu. Jak będzie z sołtysowaniem?
Za wcześnie, by oceniać, czy to pierwsza i ostatnia kadencja, czy może początek czegoś, co potrwa dłużej. Ze strażą wzięło mnie na całego, z byciem radnym w sumie też, więc może z sołtysowaniem będzie podobnie.

Rozmawiał Sz. Chwaliszewski

Reklama

Ludzie go chcieli komentarze opinie

  • gość 2019-05-03 09:37:46

    Chciałbym podziękować Pnie Andrzeju za dobre decyzję , związaną z potrzeb mieszkańców naszej wioski za wkład Pana pracy . Zmarnowaliśmy sporo lat związanych z złej decyzji wyboru zarządzającej wioską. ,widzimy naszą młodzież życzliwą do Pana osoby. Dziękujemy za wszystko !!!.

  • gość 2019-05-03 09:39:35

    Chciałbym podziękować Pnie Andrzeju za dobre decyzję , związaną z potrzeb mieszkańców naszej wioski za wkład Pana pracy . Zmarnowaliśmy sporo lat związanych z złej decyzji wyboru zarządzającej wioską. ,widzimy naszą młodzież życzliwą do Pana osoby. Dziękujemy za wszystko !!!.

  • gość 2019-05-03 11:00:53

    Za takie decyzje tylko chwalić naszych członków rady sołectwa ,oraz Pana sołtysa.Poprzedniczka miła inne plany ,związane z amfiteatrem jego zagospodarowaniem (ogrodzeniem,opłatą za korzystnie z obiektu).Ja jak i moja rodzina jesteśmy spokojni o los naszej wioski.

  • gość 2019-05-03 13:34:03

    Czy to było takie trudne szanować mieszkańców wioski ?dbać o ich dobro ?Przecież można normalnie ,tak jak jest w większości wiosek .Szczycić się że ty iż zostało się wybranym sołtysem jest zbyt mało,chodzić z głową w chmurach. Uważam że ta kobieta powinna się wstydzić w tej chwili.Życzę Panu i całej radzie sołectwa dużo życzliwości .

  • Gość - niezalogowany 2019-05-03 14:21:24

    Pamiętajcie że on nie jest taki uczciwy na jakiego wygląda,

  • gość 2019-05-03 14:34:56

    Wspomniał Pan o akcie wandalizmu w swojej wypowiedzi ,zgadzamy się z Panem jak najbardziej ,ale nie tylko oni, wiem że przychodzą także z pobliskich wiosek.Dla nich wszystkich nie ma miejsca ! powinni być surowo karani za wandalizm. Jestem przeciwnikiem pobudowania amfiteatru ,tyle spraw było ważniejszych do zrobienia .Chociażby chodniki ,parkingi , plac zabaw , sala wiejska która była zaniedbana.Powinna przynosić zyski ,służyć przede wszystkim mieszkańcom wioski .Opłaty za wynajem moim zdaniem powinny być inne, jak dla osób z poza miejscowości(większe).Osoby które udzielają się ,przede wszystkim strażacy dla nich stawki symboliczne ,nie dla tych co są tylko członkami.

  • gość 2019-05-03 14:46:28

    Żal dupę ściska !!! dodrze że Ty jesteś uczciwy ! to widać !!! a nawet i czuć !!!

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kupię Mieszkanie Bezczynszowe

Młode małżeństwo kupi mieszkanie w Złotowie! może być do remontu, min.3-pokojowe. Bezpośrednio!


Zobacz ogłoszenie

Kopanie stawów

Świadczymy usługi kopania i pogłębiania STAWÓW - w promieniu około 100 km od 89-300 Wyrzyska. Posiadamy własne koparki gąsienicowe oraz..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"