:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Małgorzata Kijowiec - przyjaciel dziecka

Ludzie i ich pasje, Małgorzata Kijowiec przyjaciel dziecka - zdjęcie, fotografia
12/03/2019 17:00

Małgorzata Kijowiec od 25 lat kieruje lokalnym TPD. Jak pomaga dzieciom? Jakie problemy napotyka i z czego jest najbardziej dumna?

Ratuje Pani dzieci?
Nie nazwałabym siebie ratownikiem. Nie powiem, że ratuję świat i zbawiam wszystkich. Chcę pomagać i pomagam, jeżeli jest taka potrzeba.

W Okonku są dzieci gorszych szans?
Są dzieci, które mają utrudniony start. Generalnie wszyscy mamy gorzej w porównaniu z ludźmi z dużych miast, bo mamy mniejszy dostęp do kultury, do zajęć dodatkowych i wielu innych dóbr...

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Okonku, którym kieruje Pani od 25 lat, daje dzieciom szanse na...
Na skorzystanie z atrakcji, których nie mają na co dzień. Nie przeprowadzamy tu spektakularnych akcji, lecz zwykłe rzeczy. Jeżeli organizujemy wypoczynek letni, to staramy się, by dzieci mające trudniejszą sytuację finansową mogły korzystać z tych zajęć bezpłatnie lub za bardzo niską opłatą. Wspieramy w opłacaniu posiłków dla dzieci w szkołach i przedszkolach, zakupie podręczników i przyborów szkolnych.

W jaki sposób została Pani szefową gminnego TPD i koła przy Szkole Podstawowej w Okonku?
To była trochę nietypowa sytuacja. Byłam świeżo upieczonym pedagogiem, gdy do naszej szkoły przyjechali przedstawiciele Harcerskiej Fundacji Pomocy Dzieciom ze Szczecinka. Mieli dla naszych dzieci paczki, ale przekazać je chcieli przez jakąś organizację, a takowej u nas w szkole w tym czasie nie było. Wówczas dyrektor Jan Węglowski powiedział: Małgosiu, jesteś pedagogiem, to weź się za TPD. Na bieżąco uczyłam się na czym polega ta praca polega, bo wcześniej nie byłam społecznikiem.

Co jest największą tragedią dla dziecka?
Brak domu. Domu w znaczeniu ciepła, akceptacji, wsparcia. Gdy dziecko nie ma rodziców, którzy w miarę by się wywiązywali ze swoich powinności. Nie mówię o „fajerwerkach”, ale o codzienności. Deficyty z okresu dziecięcego wychodzą w późniejszym życiu i potrafią je mocno utrudnić. Bardzo ważne jest więc, by dziecko znalazło akceptację w innym środowisku. Idziemy tam, gdzie chcą nas dobrze traktować, prawda?

Na przykład w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci?
Między innymi… Niestety nie dysponujemy świetlicami środowiskowymi, bo nie mamy na to pieniędzy. Za to takie miejsca prowadzi Miejsko–Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej i dzieci z Okonka oraz okolicznych miejscowości tam znajdują wsparcie i pomoc. Także ze wskazania mojego jako pedagoga szkolnego, czy nauczycieli.

Co Pani czuje widząc dziecko zagubione, pozbawione oparcia w domu rodzinnym?
Myślę sobie: Boże drogi, czym ty, dziecko, zawiniłeś światu? I zastanawiam się jak mu pomóc. Ostatnią rzeczą, której te dzieci potrzebują jest współczucie. One potrzebują rozmowy i wysłuchania, obecności drugiego człowieka i akceptacji. Słuchać i słyszeć co dziecko mówi, to podstawa. Nawet między wierszami wiele można wyczytać. Zdarza się, że za zgodą dziecka, zapraszamy na rozmowę rodzica. Czasami proponujemy pomoc psychologa, a bywa że zwyczajnie zachęcamy dziecko, by zapisało się do jakiegoś koła zainteresowań, gdzie może zrekompensować sobie to, czego nie ma w domu – wsparcia, czy akceptacji.

A co z rodzicami? Jeśli oni nie zrozumieją problemów dziecka, to za wiele Państwo nie zdziałacie.
Z rodzicami bywa różnie. Niektórzy wiedzą wszystko najlepiej i nie chcą, by ktoś im się w wychowanie dziecka wtrącał. Mówią: co mi pani za bzdury opowiada. Są też tacy, którzy słuchają moich rad i sugestii. Wciąż będę powtarzać, że rozmowa jest podstawą. Jeśli na spokojnie wyjaśnimy sobie pewne sprawy, to osiągniemy efekt korzystny dla dziecka.

To prawda, że wśród rodziców są tacy, którzy nie tylko nie radzą sobie z wychowaniem dziecka, ale też z problemami dnia codziennego?
Zmienia się cały świat, żyjemy w rzeczywistości w dużej mierze wirtualnej i to czasami przeszkadza w życiu rodzinnym. Komputer, tablet czy inne urządzenia zastępują spotkania  przy rodzinnym stole. Do tego dochodzą wyjazdy do pracy za granicę, kiedy to dzieci zostają z ciociami czy dziadkami, co źle wpływa na więź emocjonalną rodzic – dziecko.
Z drugiej strony bywa tak, że młodzi ludzie chcą dziecku przychylić nieba, są nadopiekuńczy, przez co nie uczą swoich pociech radzenia sobie z problemami.
Powtórzę, że to, co dziecko widzi w domu, to będzie później robiło. Jeśli mama czyta książkę, to ono też będzie czytało. Jeśli ogląda telewizję, to będzie tak spędzać czas. To nauka przez obserwację.

Jako prezes TPD w Okonku styka się Pani z problemem alkoholu i przemocy w rodzinach?
Niestety tak. To jest bardzo bolesne. Są dzieci, które wychowują się w rodzinach zagrożonych wykluczeniem społecznym. Wiem o nich sporo i widzę, że dziecko np. przychodzi do szkoły niewyspane, bo w domu była awantura.

Otoczenie dziecka, jak sąsiedzi, znajomi, reagują na przypadki przemocy w rodzinie, czy pokutuje podejście, że to nie moja sprawa?
To się bardzo zmieniło przez lata – ludzie zgłaszają problem. Często tylko proszą, by nie mówić od kogo pochodzą informacje. Ale mówią, że w tym domu nadużywa się alkoholu, a dziecko na tym cierpi.
Zdarza się, że dziecko przychodzi do szkoły z siniakiem, więc delikatnie pytamy skąd on się wziął, dziecko dyskretnie ogląda pielęgniarka. Prowadzimy taki nieformalny wywiad.

Dała Pani dziecku choćby klapsa? Kiedyś było to na porządku dziennym, dziś mówi się, że jest to absolutnie niedopuszczalne.
Nie mam własnych dzieci, więc nie mam komu klapsów dawać. Uważam jednak, że takie zachowania dorosłych są nie do przyjęcia. Bicie dzieci jest oznaką słabości dorosłych.
Poza tym akcja budzi reakcję. Jeśli dziecko zostanie uderzone, to odreagowuje np. na koledze w szkole.

Powinno się karać rodziców za dawanie dzieciom przysłowiowych klapsów?
Nie ma uzasadnienia dla bicia dziecka.

W Pani karierze w TPD zdarzały się takie skrajne sytuacje?
Tak, choć nie byłam przy tym, gdy dzieci były odbierane rodzicom. W tej sytuacji działania podejmowane przez pomoc społeczną, nauczycieli, czy TPD nie przyniosły skutku, więc dzieci dla ich bezpieczeństwa zostały odebrane.

Uważa Pani, że państwo jako takie dostatecznie wspiera dzieci w sytuacjach, w których krzywdzą je najbliżsi?
Dla mnie niezrozumiałe są sytuacje, gdy w przypadku przemocy w rodzinie to matka z dziećmi ma uciekać, szukać schronienia. Uważam, że to sprawca przemocy powinien zmienić miejsce zamieszkania. To kto jest winny?
W takich przypadkach państwo za słabo działa.

Skoro mowa o państwie, to są pieniądze na działania TPD?
Z budżetu państwa nie otrzymujemy dotacji na działalność ogólną. Piszemy programy, gdzie pozyskujemy pieniądze na konkretne działania oraz otrzymujemy od darczyńców 1% odpisu podatkowego na realizację zadań, do tego wspierają nas sponsorzy. W tym miejscu pragnę wszystkim serdecznie podziękować za wszelką pomoc.

Z czego jest Pani najbardziej dumna w działalności TPD?
Jest wiele działań, którymi mogę się pochwalić, bo na przestrzeni 25 lat organizowałam kolonie, wycieczki, półkolonie, pomoc finansową i rzeczową. Najdłużej trwającą formą są półkolonie, które robimy w wakacje (kiedyś również w ferie zimowe). W ubiegłym roku zdobyliśmy na nie pieniądze z budżetu gminy w ramach konkursu dla organizacji pozarządowych, za co jestem bardzo wdzięczna. Ale też staramy się o dofinansowanie z innych źródeł. Należy podkreślić, że jako jedyne TPD w Wielkopolsce otrzymaliśmy dofinansowanie na ten cel z Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. Są wśród nas osoby, które z wielkim oddaniem pracowały na ten sukces. To było coś wspaniałego.
Pamiętam też warsztaty wspierania dzieci z rodzin zagrożonych demoralizacją, wycieczki. Od wielu lat robimy wielkie festyny w Okonku, o czym mówiono nawet w telewizji. Zarobione pieniądze przeznaczamy na potrzeby dzieci.

Pani wychowankowie pamiętają to, co robiło dla nich TPD?
Z całą pewnością wiem, że wspominają nasze wspólne wyjazdy i akcje. Czasem nasi absolwenci zaglądają do szkoły i zdarza się, że nawiązujemy do tych wspomnień. Niektórzy z nich wspierają nas do dziś jako wolontariusze w przeprowadzaniu różnych przedsięwzięć. Mam na zdjęciach dziewczyny na półkoloniach, które dziś są już po studiach. Miło się te czasy wspomina.

Zastanawiam się nad rolą przypadku w życiu. Nie była Pani typem społecznika,  a jedna akcja z paczkami dla dzieci sprawiła, że od 25 lat kieruje Pani Towarzystwem Przyjaciół Dzieci w Okonku.
Przypadki czasami są dobre. Nigdy nie żałowałam, że tak się stało. Pomagam innym, spełniam się. Nakręcają mnie wyzwania i to, że mogę coś zaplanować, przygotować i dać innym.

„Wychowawca to wielkie słowo. Wychowawcy nie rodzą się na kamieniu – mówił Kazimierz Lisiecki w 1956 r. podczas Konferencji Pedagogów. Zgodzi się Pani?
To prawda. Wychowawca to jest odpowiedzialny człowiek, który chce słuchać i działa. I pomaga na ile może.

Ostatnio otrzymała Pani wyróżnienie w konkursie „Społecznik Roku – 2018 – Przyjaciel Dziecka”. Kapituła Konkursu w Wielkopolskim Oddziale Regionalnym TPD wyróżniła Panią spośród pięciu tysięcy członków TPD w Wielkopolsce. Była Pani zaskoczona?
Gdy prezes zarządu okręgowego TPD zadzwonił z informacją o wyjeździe do Poznania (wiedziałam, że gdzieś mnie zgłosił), zapytałam po co? Nie przypuszczałam, iż mogę otrzymać nominację i kapituła złożona z osób, których nie widziałam na oczy stwierdzi, iż moja praca jest tego warta. Okazało się, że była to dopiero trzecia edycja, dlatego tym bardziej czuję się dumna i dowartościowana.

To wszystko dzięki miłości do dzieci?
Tak, ale i dzięki temu, że nie umiem siedzieć bezczynnie. Muszę coś robić. A jak robić, to z sercem, pasją i pożytkiem dla innych. Dzieci są takie kochane…

Rozmawiał Łukasz Opłatek

Reklama

Małgorzata Kijowiec - przyjaciel dziecka komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

 

Ogłoszenia PREMIUM

Kupię mieszkanie DO REMONTU od

Kupię mieszkanie DO REMONTU od 40 m² do 100 m² na terenie miasta Złotów, Krajenka, Jastrowie lub Piła. Proszę o kontakt pod numer 604 515 339.


Zobacz ogłoszenie

Mechanika pojazdowa -sprzedaż

Mechanika-Sprzedaż i wymiana opon olejów silnikowych i przekładniowych filtrów kasowanie wskaźników inspekcji świec zapłonowych i żarowych,..


Zobacz ogłoszenie

Praca Pracownik produkcji,

Poszukujemy kandydatów (mężczyzn) na stanowisko pracownik produkcji w miejscowości Sokolna (gmina Tarnówka). Doświadczenie nie jest wymagane. Praca..


Zobacz ogłoszenie

Spawacz MIG MAG 4500-5500 zł

Praca przy produkcji konstrukcji do hal stalowych. Wymagania: - bardzo dobra umiejętność spawania metodą MIG MAG - doświadczenie w pracy -..


Zobacz ogłoszenie

Sprzątanie w Złotowie

Firma sprzątająca zatrudni pracowników do sprzątania biur, pomieszczeń socjalnych, toalet, hali produkcyjnej w Złotowie. Praca na jedną zmianę...


Zobacz ogłoszenie

Nauczyciel Języka Angielskiego

Centrum Helen Doron w Złotowie poszukuje nauczyciela języka angielskiego. Znasz biegle angielski, lubisz pracę z dziećmi? Aplikuj. CV ze zdjęciem..


Zobacz ogłoszenie

**SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ**TEL.794

*SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ* TEL.794 388 383. SKUPUJEMY...ABSOLUTNIE WSZYSTKIE AUTA: TEL.794 388 383. MASZ AUTO NA SPRZEDAŻ-DZWOŃ! DOGADAMY SIĘ!..


Zobacz ogłoszenie

SPRZEDAM PELLET DRZEWNY I

Witam. Sprzedam pellet o granulacji 6mm lub 8 mm. Właściwości oferowanego pelletu: Średnica - 6mm i 8mm Wilgotność max - 7% Wartość kaloryczna ~..


Zobacz ogłoszenie

Czyszczenie, pranie dywanów,

Oferujemy profesjonalne pranie i czyszczenie dywanów i wykładzin, mebli tapicerowanych (narożniki, kanapy, fotele, krzesła i inne), samochodów i..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"