Mieszkańcy zadecydują o inwestycjach w elektronicznym głosowaniu

Wszystko po to, by nie było wątpliwość i nieprzyjemnych oskarżeń podczas oceny wniosków do budżetu obywatelskiego. Czy nowa technologia rozwiąże problem?

Janusz Mliczak obawia się, że już wkrótce nikt nie będzie chciał zasiadać w komisji podejmującej decyzje w sprawie budżetu obywatelskiego
Janusz Mliczak obawia się, że już wkrótce nikt nie będzie chciał zasiadać w komisji podejmującej decyzje w sprawie budżetu obywatelskiego

Inwestycje w ramach budżetu obywatelskiego 2017 zostały wybrane i wpisane do planu finansowego gminy. Jak już informowaliśmy, złożono sześć wniosków. Decyzją komisji, w której zasiedli: Janusz Mliczak, skarbnik gminy Okonek; Jakub Zabrocki, zastępca burmistrza Okonka; Agnieszka Karaś, radna Rady Miejskiej; Bernard Kroll, radny Rady Miejskiej; Krzysztof Suchanowski, zastępca kierownika wydziału infrastruktury technicznej, rolniczej i środowiska oraz Weronika Kończak z wydziału organizacyjnego, wygrały trzy. Pieniądze powędrują do Ochotniczej Straży Pożarnej w Okonku, grupy mieszkańców osiedla nr 1, a także okonczan zamieszkałych przy ulicach: 1–go Maja, Kolejowej i Zdobywców Wału Pomorskiego. Przegrani to wnioskodawcy zamontowania monitoringu miejskiego, nowego kosza na śmieci przy spółdzielni mieszkaniowej Piast przy ul. Niepodległości oraz mieszkańcy, którzy wnioskowali o nowe oświetlenie uliczne przy ul. Szczecińskiej (w tym przypadku inwestycja nie dotyczyła terenu gminy, a Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, stąd decyzja o odrzuceniu wniosku). Podczas styczniowego posiedzenia komisji wspólnej Rady Miejskiej Okonka Janusz Mliczak zauważył, że zasiadanie w tego rodzaju gremium nie należy do najprzyjemniejszych.

Mamy świadomość, że zawsze tak będzie. Będą ci zadowoleni i ci, których wnioski nie zostały wybrane. Wcale nie jest przyjemnie brać udział w komisji, gdy wiemy z góry, że wnioskodawcy odrzuconych projektów będą niezadowoleni. Ciężko użyć jakichkolwiek argumentów, aby dać zadośćuczynienie podjętym decyzjom

– zauważył Janusz Mliczak. Jednocześnie wybiegając w przyszłość zaproponował zgromadzonym w sali małą rewolucję w dotychczasowym systemie wyłaniania zwycięzców.

Będę wnioskował do pani burmistrz o wdrożenie systemu informatycznego i to jeszcze w tym roku. System ten będzie mógł być używany również w rozstrzyganiu innych kwestii. Ze swojej perspektywy wiem, że naprawdę niedługo nikt nie będzie miał ochoty siedzieć w komisji oceniającej budżet. Chcielibyśmy uniknąć tego i stworzyć możliwości, aby to mieszkańcy w głosowaniu mogli wyrazić swoje zdanie

– wyjaśniał skarbnik. W ten sposób to wnioskodawcy będą musieli postarać się o to, aby mieszkańcy chcieli zagłosować właśnie na ten projekt. Do tej pory robiła to komisja złożona głównie z urzędników i radnych, komentarzy dotyczących niesprawiedliwego wyboru trudno było zatem uniknąć. Członkowie komisji spotykają się z opiniami, że co roku pieniądze trafiają niemalże do tych samych wnioskodawców, sugerując w ten sposób niesprawiedliwy podział. Radny Tomasz Duszara w tym roku znalazł się w gronie tej grupy, której wniosek nie przeszedł (monitoring miejski). Jego zdaniem z pewnością będzie to dobre rozwiązanie.

Wydawało nam się, że to ciekawy z punktu widzenia całego społeczeństwa projekt. Myślę, że warto zastanowić się nad tym, aby to mieszkańcy w szerszym gronie mogli wypowiadać się w tej kwestii, aby nie odnieść właśnie takiego wrażenia, że jakaś grupa z określonego rejonu co roku zdobywa pieniądze. Tym bardziej, że chciałbym zauważyć, w niektórych sprawach wkład własny jest niemożliwy [jednym z kryterium wyboru projektu był wkłada własny – przyp. red.]. Jest to problemem, bo prawo w tym zakresie pewne rzeczy wymusza. Prosiłbym, aby mieć to na uwadze

– mówił radny.

Mini referenda

Głos zabrał również Włodzimierz Choroszewski, przewodniczący Rady Miejskiej Okonka, który zwrócił uwagę na to, iż wdrożony system informatyczny może się przysłużyć nie tylko przy okazji budżetu obywatelskiego. Mieszkańcy swoje zdanie w głosowaniu smsem będą mogli wyrazić również w innych ważnych dla gminy kwestiach. W ten sposób będzie można organizować „mini referenda”. Włodzimierz Choroszewski zaznaczył również, że wdrożenie tego sytemu to kwota około 15 tys. złotych. Warto zatem rozważyć tę niewielką inwestycję, zmieniającą w znaczący sposób system podejmowania decyzji w Okonku i okolicznych wsiach.

System SMS–owy z pewnością byłby bardziej wiarygodny. Warto przychylić się do wniosku skarbnika o wygospodarowaniu do końca roku środków na zabezpieczenie wprowadzenia tego sytemu na terenie gminy i miasta

– apelował przewodniczący. Radni przychylnie odnieśli się do tego pomysłu.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu