Mieszkaniowa niesprawiedliwość

Zdarza się, że w lokalach socjalnych znajdują się osoby, które być tam nie powinny. – To jest niesprawiedliwe – zauważyła Irena Miler

Do końca kadencji jeszcze rok. Czy radnym uda się rozwiązać kwestie mieszkaniowe w gminie, a przynajmniej rozpocząć zmiany?
Do końca kadencji jeszcze rok. Czy radnym uda się rozwiązać kwestie mieszkaniowe w gminie, a przynajmniej rozpocząć zmiany?

Dyskusja na ten temat wynikła na niedawnym posiedzeniu komisji wspólnych Rady Miejskiej Okonka, po wstępnym przyjęciu przez radnych uchwały o zasadach wynajmowania lokali wchodzących w skład zasobów komunalnych. Urzędnicy do prac nad tym dokumentem musieli przystąpić po tym, jak moc straciła nadrzędna wobec niego ustawa o najmie lokali mieszkaniowych i dodatkach mieszkaniowych. Jedna ze zmian, na którą przystali rajcy, dotyczy kwestii przyznawania mieszkań o powierzchni ponad 80 m2. Dotychczas zdarzało się, że w tak dużych lokalach mieszkały pojedyncze osoby, tymczasem wieloosobowe rodziny żyły na o wiele mniejszych metrażach. Zgodnie z nowymi przepisami to ma się zmienić.

Przy okazji pojawił się jednak zupełnie inny problem. Irena Miler, przewodnicząca Rady Osiedla nr 2 w Okonku zwróciła uwagę na to, że przydałyby się nowe regulacje odnośnie przyznawania lokali socjalnych. Dochodzi do sytuacji, że osoby w nich mieszkające stać na większy czynsz, np. taki jaki obowiązuje w lokalu komunalnym. Gmina powinna zatem przeprowadzić ponowną weryfikację i sprawdzić, czy rzeczywiście tym lokatorom one przysługują.

Jeśli wygasło im prawo wynajmu, bo jak mówił pan burmistrz jest ono na dwa lata, można by było wtedy inne stawki czynszu zaproponować, np. umowy jak w lokalach komunalnych, a niekoniecznie na takich preferencyjnych stawkach jak mają lokale socjalne. Jeśli ludzie mają wyższe dochody, nie ma kryterium liczby osób i utracili prawo do lokalu, to jest to niesprawiedliwość, że nadal go zasiedlają

– zauważyła pani Irena.

Czujemy się nabici w butelkę. Młode małżeństwa wynajmują mieszkania za duże pieniądze. Płacą i nikt ich nie pyta, czy mają, czy nie. Niejednokrotnie to one spełniają wymogi do lokalu socjalnego, a tu natomiast ktoś sobie żyje dobrze, ma centralne i wszystko, a płaci groszowe sprawy, choć nie ma uprawnień. No jest to niesprawiedliwe

– mówiła.

To jeszcze nie koniec

Jakub Zabrocki, zastępca burmistrza wyjaśnił, że obecnie podniesienie stawki czynszu lokatorom z mieszkań socjalnych jest niemożliwe. Zabrania tego ustawa, która stwierdza, że czynsz w tych mieszkaniach nie może przekroczyć połowy stawki najniższego czynszu obowiązującego w gminnych zasobach mieszkaniowych. W tej sytuacji więc podniesienie stawki o 10 procent dla mieszkań socjalnych spowoduje również zwiększenie stawek komunalnych. Wiceburmistrz zapewnił również, że sytuacja lokatorów jest weryfikowana. Gmina nie dysponuje jednak lokalami komunalnymi, do których mogłaby ich przeprowadzić. Są jednak inne możliwości, jak np. przekształcenie lokalu socjalnego w komunalny, ale to wszystko wymaga podjęcia stosownych uchwał. Władze gminy niemniej jednak zgodziły się z przewodniczącą. Ta sytuacja rzeczywiście jest swoistą niesprawiedliwością społeczną. Do tego tematu, w związku z zaistniałą dyskusją, a także możliwościami, jakie daje prawo, na pewno zatem wrócą.

Mamy jeszcze rok

Sprawa lokali socjalnych i komunalnych, poruszona przez Irenę Miler, dalszy ciąg znalazła na sierpniowej sesji Rady Miejskiej Okonka. Radny Tomasz Duszara zwrócił uwagę, że temat zasobów mieszkaniowych gminy poruszany jest już niemal od początku kadencji obecnej rady, do kolejnych wyborów pozostał rok, a w tej kwestii niewiele udało się zdziałać. Radny apelował zatem, aby wreszcie się pochylić nad tym problemem i zacząć działać. Władze gminy pytał m.in. o to, czy mają już jakąś koncepcję. Sam nie raz proponował różne rozwiązania, jak choćby zakup kontenerów. Odpowiedzi udzielił Jakub Zaborcki. Wiceburmistrz Okonka zapewnił, że gmina nie ucieka od problemu. Jednym z pomysłów, który wybrzmiewał na wcześniejszych posiedzeniach radnych, jest adaptacja byłej szkoły w Ciosańcu. Wiceburmistrz zaznaczył, że takie rozwiązanie nie cieszy się jednak uznaniem wszystkich mieszkańców gminy, a szczególnie Ciosańca. Z tymi ostatnimi problem ma być przedyskutowany na najbliższym zebraniu sołeckim, które odbędzie się 11 września. Do tego czasu trudno mówić o konkretnych działaniach. Ponadto zauważył, że gmina przymierza się właśnie do prac nad ustaleniem nowych stawek za wynajem mieszkań do niej należących. J. Zabrocki zaznaczył, że bez podwyżek raczej się nie obędzie.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu