Mieszko Włodarczyk chce podbić USA

Zaczynał na dożynkach, a teraz zamierza robić karierę w USA – z tournée za oceanem wrócił 25-letni Mieszko Włodarczyk, niepowtarzalny freestylowiec, który z piłkami do koszykówki wyczynia cuda

Nie boi się ryzyka i zamierza zrobić karierę w USA, zacznie od Las Vegas
Nie boi się ryzyka i zamierza zrobić karierę w USA, zacznie od Las Vegas

Ostatni raz pisaliśmy o Tobie przy okazji podpisania kontraktu z ekstraklasowymi Twardymi Piernikami z Torunia. Jak zakończyła się ta przygoda?

Trwało to dwa sezony, a w poprzednim roku wyleciałem na 4 miesiące do Stanów Zjednoczonych, więc zakończyliśmy współpracę z klubem. Ta umowa była zresztą przede wszystkim chwytem marketingowym. Klub zbadał sobie wcześniej ratingi i uznał, że warto podjąć ze mną współpracę. To był dobry pomysł działu marketingu Twardych Pierników. Przyjęcie mnie do klubu z ekstraklasy narobiło wiele szumu, bo była to niecodzienna sprawa. Jestem człowiekiem, który jest gdzieś na peryferiach koszykówki. Odpowiadam za tzw. entertainment. Robię  pokazy w przerwie meczu i z tego jestem znany w środowisku koszykarskim.

Niemniej mówiłeś wtedy, że liczysz na występ na boisku. Udało się?

Nie, ale siadałem na ławce z zawodnikami. Żeby wyjść na boisko musiałbym mieć licencję, która na poziomie ekstraklasy kosztuje około 10 tys. zł. Z klubem uznaliśmy, że nie ma to sensu.

Do USA wyjechałeś współpracować z innym freestylowcem. Jak doszło do tego, że zaproponował Ci udział w tournée?


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 93% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu...

To tylko fragment artykułu (pozostało 13253 znaków). Aby czytać dalej ...

Subskrypcja na portalu

Zyskaj już dziś pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Wykup subskrypcję

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu