:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Interwencje czytelników, zwiniętej stopie historia nastoletniego Damiana - zdjęcie, fotografia
16/03/2019 17:30

Życie Damiana zaczęło się skręcać trzy lata temu. Dziś chłopcu najbardziej brakuje chodzenia.

Pamiętasz łaskotanie trawy? Poranną rosę chłodzącą cię podczas dzikiego biegu przez łąkę? A palenie rozgrzanej słońcem plaży? To wszystko dzięki stopom – pomyślałbyś? Dziełu sztuki i mistrzowskiej machinie, jak stopę nazwał Leonardo da Vinci. Stopy... Stare chińskie przysłowie mówi, że są one zwierciadłem organizmu...

Co w takim razie stopy mówią o Damianie? On już nie dotyka nimi ziemi. Nie czuje nimi i nie może się na nich oprzeć. Ostatnie miejsce, do którego na nich zawędrował to tereny nieznane medycynie.

– Trzy lata temu miałem problemy, żeby go dogonić. Potem zaczął te stópki tak zawijać pod siebie. I szurać, i szurać... – Józef Dziedzina prostuje stopę syna i próbuje jej podbicie oprzeć na podłodze. Dwunastolatek nawet się nie krzywi, jakby to nie była jego noga. Siedzi na tapczanie, przy rozgrzanym kaflowym piecu. Pokój na poddaszu jest tak niski, że ma się wrażenie ściskania. Niczym w komputerowej grze, gdzie zadaniem bohatera jest ucieczka zanim sufit złączy się z podłogą.

Przed chorobą nie da się uciec tajemnym przejściem czy odszukując cudowny artefakt. Zwłaszcza, gdy nikt nie wie co to za przypadłość.

– Damianek lubił pobiegać w parku, ma ADHD, więc wszędzie było go pełno... Aż zaczął mówić, że go nóżki bolą, chciał odpoczywać, siadał na ławce... Potem zaczął na palcach chodzić – do rozmowy włącza się mama chłopca, Dorota. Kobieta wspomina pierwsze wizyty u lekarzy i diagnozy. Rodzinny – płaskostopie. Ortopeda – przykurcz ścięgien Achillesa. Neurolog rozłożyła ręce. Rodzice podejrzewali, że Damianowi szkodziły leki przyjmowane na nadpobudliwość. Zmieniali lekarzy, a ci specyfiki.

– Oni mnie faszerowali lekami... – nastolatek mówi niewyraźnie, jakby jedno słowo potykało mu się o drugie. To przez pośpiech, leki i trzeci migdał, twierdzi mama. Najchętniej chłopiec powtarza to, co usłyszał od innych.

Kiedy medycy wykluczyli, by to leki zwijały stopy chłopca, państwo Dziedzina poczuli się bezradni. Damian waży ponad 60 kg, a próbując stać opiera się na zewnętrznej części podeszwy. Przez to ma nienaturalnie wygiętą kostkę.

– Jeszcze trochę i to chrupnie. – martwi się pan Józef, przez kolegów zwany Ziutkiem. Mężczyzna ma smykałkę do mechaniki, ale jak naprawić nogi syna nie ma pojęcia.

– One są już tak ułożone, że ich bok robi się stopą – załamuje ręce.

Niepewność to most, który oddziela bezgraniczną radość od bezbrzeżnej rozpaczy. Państwo Dziedzina stali na nim ponad dwa lata. W końcu przeszli na tę drugą stronę. W listopadzie 2018 roku lekarze doszukali się u Damiana neuropatii – ogólnie: choroby nerwów obwodowych.

– Ortopeda w Poznaniu stwierdził, że musimy się z tym pogodzić, że syn nigdy nie będzie chodzić – jakby na potwierdzenie diagnozy Damian zeskakuje z kanapy. Na czworakach pokonuje pokój, zapala światło i pędem wraca na wysłużoną kanapę. Tak porusza się po domu.

– Ma od tego kolana zakonnicy – mama chłopca mówi o zgrubieniach na stawach. Damian chętnie je pokazuje, a ojciec korzysta z okazji i łaskocze go po gołych nogach. Śmieją się obaj.

– Gdyby on jeszcze zdawał sobie sprawę z tego, jak sprawa jest poważna... – mężczyzna zawiesza głos. Jego syn jest uczniem Specjalnego Ośrodka Szkolno–Wychowawczego. Jest dwa lata do tyłu, kilkakrotnie obniżano mu poziom. Rodzice martwią się, że ich pociecha zaczyna się cofać. Gdy był mały pięknie malował i zgrabnie pisał, dziś jego słowa są jak zapis elektrokardiogramu. Jak radzi sobie z chorobą.

– Brakuje mi chodzenia – mówi.

Zatruć, żeby leczyć

– Lekarz w Poznaniu powiedział, że nie proponuje nam operacji, bo w 9 na 10 przypadków kończy się ona negatywnie. A jak zrobisz jedną operację, to musi być druga, trzeci i piąta, a i tak czeka go wózek. Ratunkiem jest tylko rehabilitacja, a to wiąże się z dużymi kosztami – J. Dziedzina opowiada o pomysłach na ratowanie Damiana. Pomoc ze strony państwa jest niewielka. Dziesięć dni rehabilitacji, po pół godziny dziennie. Potem do dwóch miesięcy czekania na kolejne zabiegi. Rodzice dziękują profesorowi z Warszawy, który zmienił chłopcu leki. Dzięki nim jego nogi nie są już twarde jak skały, co pozwala na jakąkolwiek rehabilitację.

– Załatwiamy mu ortezy, żeby te stopy mu tak nie uciekały. Będzie nosić je w nocy, bo organizm we śnie szuka sobie najwygodniejszej pozycji, że rano to aż trudno te nogi rozruszać – pan Józef bez wahania odpowiada na każde pytanie. Teraz opowiada jak sprowadza syna po stromych schodach. Po czternastu drewnianych stopniach.

– Biorę go za kciuk, pod pachę i doprowadzam do schodów. Tam sobie klapnie na tyłek i zjeżdża na sam dół – próba schodzenia mogłaby zakończyć się tragedią. Nawet z pomocą.

– Damian waży dziś około 65 kg, dokładnie nie wiemy, bo nie ustoi na wadze, a to i tak więcej ode mnie – zaznacza pani Dorota.

– Już nie raz, gdy szliśmy do busa dowożącego go do szkoły, lądował na ziemi.

Państwo Dziedzina starają się o inne mieszkanie. Informację od miasta, że coś się znalazło dostali na dniach.

Teraz czekają na informację, czy dla Damiana znajdzie się miejsce w ośrodku rehabilitacyjnym. Na turnus w najbliższym czasie nie mają co liczyć, ale że do Złotowa nie jest daleko, więc na zabiegi mogą dojeżdżać.

Wierzą za to w postęp medycyny i w siłę jadu. Tego samego, który pomaga odmładzać płeć piękną.

– Ponoć botoks jest rewelacyjny, choć to mega droga impreza – rodzice chłopca chwytają się tej myśli. W kosmetologii toksyna botulinowa (neurotoksyna wytwarzana w warunkach beztlenowych przez pałeczki jadu kiełbasianego) wykorzystywana jest od lat. Podnosi kąciki ust, likwiduje zmarszczki palacza i kurze łapki. Damianowi sparaliżować by miała nerwy nóg. – A gdy puści, to nogi zaczną pracować. Wtedy musi mieć rehabilitację – pani Dorota i pan Józef czekają na decyzję neurologa. Tak czy inaczej będą potrzebować pieniędzy. Dlatego zapisali syna do fundacji Złotowianka i zbierają dla niego 1% z odpisów podatkowych. Liczyć mogą także na przyjaciół.

28 kwietnia w Jastrowiu odbędzie się I Otwarcie Sezonu Motocyklowego. Podczas niego zbierane będą pieniądze na rehabilitację Damiana.

– Kolega stwierdził, że po co szukać szlachetnych celów gdzieś dalej, skoro mamy go tutaj. Kolega Ziutek ma chorego syna. Propozycja przeszła jednogłośnie – cieszy się pan Józef, fan motoryzacji, a zwłaszcza dwóch kółek. Damian ma to po nim, po szkole spędzają razem długie godziny w warsztacie. Obaj na kolanach, choć z innych powodów.

Łukasz Opłatek

Wspomóc Damiana można wpłacając pieniądze na konto w Fundacji Złotowianka 

Nr konta: 25894400030002743020000010 SBL Zakrzewo

Z dopiskiem: D/79

Reklama

Na zwiniętej stopie - historia nastoletniego Damiana komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-03-16 21:29:25

    Ziutek to nie byle jaki tam mechanik tylko zajebisty pełen pasji gość .Bardzo im.współczuję Ale dzięki temu że są tacy fajni wierzę że wiele osób im pomoże

  • gość 2019-03-18 04:41:45

    Do rodzicow chlopca!!!! Prosze zwrocic sie do doktora Huberta Czerniaka z prosba o pomoc,to wspanialy lekarz napewno pomoze chlopcu wyjsc z choroby 601 074 141

Dodajesz jako: |
Reklama

 

Ogłoszenia PREMIUM

Tłumaczenia przysięgłe, każdy

Przyjmuję do tłumaczenia każdy dokument w dowolnym języku, oferuję przystępne terminy realizacji oraz przystępne ceny. Zapraszam.


Zobacz ogłoszenie

Mechanika pojazdowa -sprzedaż

Mechanika-Sprzedaż i wymiana opon olejów silnikowych i przekładniowych filtrów kasowanie wskaźników inspekcji świec zapłonowych i żarowych,..


Zobacz ogłoszenie

Kupię Mieszkanie Bezczynszowe

Młode małżeństwo kupi mieszkanie w Złotowie! może być do remontu, min.3-pokojowe. Bezpośrednio!


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"