:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Samorządowcy, „Nie jestem szarą eminencją” - zdjęcie, fotografia
Portal zlotowskie.pl 11/02/2019 18:00

Z przewodniczącym Rady Gminy Zakrzewo, Krzysztofem Doroszukiem, rozmawia Agnieszka Barabasz.

Jak czuje się Pan, wracając po 8 latach, na stanowisko przewodniczącego rady gminy?
– Czuję się z tym dobrze. Byłem już przewodniczącym rady, zatem profesja ta jest mi już znana. A, że miałem przez cały czas kontakt z samorządem, starałem się być na bieżąco. To, że akurat ja zostałem przewodniczącym rady, to nie była moja decyzja, lecz decyzja kolegialna. Nasz komitet wyborczy, który zdobył większość, stwierdził, że jestem odpowiednim kandydatem na to stanowisko. Moje wieloletnie doświadczenie pozwoliło mi z pełną odpowiedzialnością przyjąć tę funkcję.

 

W samorządzie jest Pan od lat. Ma Pan zatem szeroki pogląd na sprawy gminy. Jak samorząd ten zmieniał się na przełomie lat?
– Tak, jak wszystkie samorządy ewoluował, gdyż zmieniają się nakładane na nas zadania. Niestety najczęściej dochodzą nowe, a za nimi nie idą pieniądze i z takimi właśnie wyzwaniami muszą sobie dawać radę wójtowie, burmistrzowie i rady gmin.

Aktualny skład rady w Zakrzewie utworzyli w większości „młodzi” radni. Tylko czworo z nich posiada doświadczenie w samorządzie. Ciekawostką może być również to, że większość stanowią kobiety. A kobiety łagodzą obyczaje…
– Tak, to prawda, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć sobie jasno, że nastąpiła zmiana pokoleń. W obecnej kadencji, osób w moim wieku i z takim doświadczeniem, jest zdecydowana mniejszość. Krótko mówiąc – wchodzą młodzi. I cieszę się z tego powodu. To bardzo dobrze dla naszej gminy, że młodzi zaczynają w końcu angażować się w sprawy lokalne, że chcą mieć głos. Najmłodszy radny ma mniej niż 30 lat. Najstarszy – ponad 60 lat. No i faktycznie, większość, to kobiety.
    Zawsze cieszę się, gdy pojawia się reprezentacja kobiet. Mogą one mieć zupełnie inne spojrzenie na pewne sprawy. W męskim gronie na pewne sprawy patrzy się po prostu inaczej. Uważam, że poglądy kobiet są bardziej wyważone i bardziej życiowe. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że część radnych, to moi byli uczniowie. Jestem w pewnym sensie dumny, że przyłożyłem rękę do ich wykształcenia i że osoby te idą teraz w ślady swojego nauczyciela.

Chyba możemy zdradzić, którzy to radni…
– Oczywiście, że tak. Te osoby, to: Dorota Kowalczyk i Mateusz Wiebskowski, a także sam wójt Marek Buława.

W obecnej radzie wasze ugrupowanie nie ma żadnej opozycji. To bardzo komfortowa sytuacja. W ostatniej kadencji był Pan w mniejszości i to Pan stanowił trzon krytyki poprzedniego wójta Henryka Dobrosielskiego. Czy w obecnej radzie brak będzie krytyki ze strony radnych pod adresem wójta? Przecież krytyka jest zazwyczaj budująca…
– No tak, trudno mówić o opozycji w radzie. W poprzedniej kadencji również takowej, tak naprawdę, nie było. Większość uchwał przechodziła przecież zdecydowaną większością głosów. Ja natomiast wskazywałem tylko na pewne niedociągnięcia i pewne braki dotyczące przede wszystkim legislacji i działań w radzie. Przy czym nie chodziło o samego wójta, a raczej o funkcjonowanie rady. W sprawach merytorycznych raczej zgadzaliśmy się.
Do wszystkiego podchodziliśmy racjonalnie, ale z racji mojego doświadczenia pewne sprawy drażniły mnie. Nie podobało mi się także, jak czasami byli traktowani radni – bez odpowiedniego szacunku. I to najczęściej wytykałem. Teraz wróciliśmy do systemu pracy taki, jaki wyznaczałem w kadencji, gdy to ja byłem przewodniczącym rady. Owszem, do wyborów były utworzone komitety, byli radni w tych komitetach. Ale teraz wybory skończyły się. Zaprosiłem wszystkich do jednego stołu, do wspólnych rozmów. Wyjaśniliśmy sobie pewne sprawy. Radni, którzy weszli do rady, a nie byli z naszego komitetu, myśleli, że nie będą mieli prawa głosu. Tak nie będzie. Każdy radny ma jeden głos i każdy radny ma prawo głosu. Nie tworzymy żadnych sztucznych podziałów. Tak naprawdę przecież my wszyscy znamy się. Jesteśmy znajomymi, sąsiadami, kolegami. Zresztą również i sam wójt zaproponował, aby usiąść i wspólnie wypracować zasady współpracy. I okazało się, że osoby spoza naszego komitetu, to bardzo konkretni ludzie, którzy mają coś do powiedzenia.
Bardzo dużą część pracy radni wykonują podczas posiedzeń komisji. Tam zabieramy głos, tam dyskutujemy. I każdy ma do tego prawo. Wszyscy są wysłuchiwani. To nie jest tak, że jeśli ja mam teraz poparcie 11 głosów, to musi być tak, jak ja chcę. Tak było w poprzedniej kadencji. Była grupa i tylko grupa decydowała. Nie na tym polega demokracja.

W gminie Zakrzewo zmienił się wójt. Mieszkańcy postawili na młodą osobę, która również nie ma jeszcze wielkiego doświadczenia w samorządzie, choć była już w radzie gminy. Od razu pojawiły się głosy, że teraz to Pan będzie „rządził” gminą? Jak Pan może to skomentować?
– Cóż mogę odpowiedzieć. Jest to tzw. „fake–news”. Próbowano w pewien sposób, już podczas kampanii, skompromitować obecnego wójta, Marka Buławę. Tytułowano mnie najpierw „zastępcą wójta”, a gdy okazało się, że nim nie będę – „szarą eminencją”. Nie, to nie jest tak. Uważam, że Marek Buława jest już na tyle poważnym mężczyzną, że nie potrzebuje, aby ktokolwiek siedział mu na plecach i szeptał do ucha, co ma robić. Jeżeli chodzi o doświadczenie wójta, to przez parę lat pracę urzędniczą poznał bardzo dobrze. Poza tym moje zdanie jest proste – albo młody wójt sam się czegoś nauczy, albo po prostu nic z tego nie będzie. Gdybym przejął rolę suflera, do niczego dobrego to by nie doprowadziło. Wójt sam wie, co mam robić. I nawet jeśli nie będzie to do końca słuszne, sam musi przekonać się o tym. Oczywiście pomogę, jeśli zostanę o to poproszony. Przecież również i taką rolę ma przewodniczący rady.

Jakie wyzwania inwestycyjne stoją przed radą gminy obecnej kadencji?
– Jak każda gmina, my także będziemy musieli patrzeć na finanse. Nie jesteśmy gminą bogatą, choć trzeba przyznać, że nowy wójt odziedziczył gminę w dobrej kondycji finansowej. Nie mamy problemów z płynnością. Musimy skupić się na pozyskiwaniu środków zewnętrznych, w tym środków unijnych. I tu musimy być bardzo czujni. Zostało nam kilka zadań do realizacji, które rozpoczęła poprzednia rada. Otrzymaliśmy je niejako w spadku. Chociażby budowa promenady w Zakrzewie. Inwestycja bardzo potrzebna, ale i kosztowna. Ale skoro większość jest już zrobiona, należy to dokończyć.
Każdy z naszych radnych składał w kampanii wyborczej jakieś swoje propozycje. Mamy 5 lat, aby je realizować. Dużą inwestycją będzie remont ulicy Złotowskiej. Również będzie trzeba niejako uporządkować, zmodernizować, centrum Wiśniewki. No i remont drogi na Poborcze. Oczywiście będzie szereg mniejszych inwestycji. Gmina bogata nie jest, zatem wiele inwestycji, będzie uzależniona od środków pozabudżetowych.

Na realizację wszystkich wyborczych obietnic pewnie nie wystarczy środków. Nie obawia się Pan jakich konfliktów na tym tle?  
– Przede wszystkim chcę, aby praca w radzie przebiegała nam sprawnie i bez żadnych niejasności. Póki co radni też dopiero uczą się, ale widzę, że grupa ma naprawdę duży entuzjazm, zatem jestem dobrej myśli. Liczą się chęci do pracy, a widać, że te są. Przewodniczący rady ma być niejako moderatorem całej grupy. Oczywiście muszę dobrze współpracować z radcą prawnym, aby wszystkie uchwały były konstruowane zgodnie z prawem, ale akurat tego nie boję się, ponieważ mam doświadczenie w tej materii.

Jak rada gminy widzi współpracę z innymi gminami oraz z władzami powiatu złotowskiego?
– Jesteśmy otwarci na każdą formę współpracy. Wójt Zakrzewa jako pierwszy z nowych wójtów, spotkał się ze starostą złotowskim, Ryszardem Goławskim, deklarując chęć współpracy, zarówno na rzecz gminy, jak i mieszkańców całego powiatu. Współpraca z innymi gminami daje nam możliwość pozyskiwania środków pozabudżetowych, co jest dla każdej gminy bardzo ważne. Również dla powiatu ważna jest współpraca z gminami, chociażby w kwestii wspólnego prowadzenia inwestycji drogowych. Dla Zakrzewa najbliższym sąsiadem, z którym zawsze byliśmy związani, jest gmina Lipka. I z tą właśnie gminą z pewnością będziemy współpracować najściślej. Ta współpraca z naszym sąsiadem zawsze była dobra i my chcemy nadal to utrzymać.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama

„Nie jestem szarą eminencją” komentarze opinie

  • gość 2019-02-11 19:31:36

    Kaczyński jest też ,,szarą eminencją'' ale ma pod butem wszystkich co są u władzy.

  • gość 2019-02-11 19:39:22

    Bardzo mądry człowiek na właściwym stanowisku, zresztą mój były nauczyciel i zaznaczam...nie jestem radną ;)
    pozdrawiam panie Krzysztofie

  • gość 2019-02-11 20:28:01

    Jaki to nauczyciel? W jego wypowiedziach jest więcej slowa JA niż u Wałesy

  • Mateusz - niezalogowany 2019-02-11 21:59:19

    Panie Krzysztofie, pełen szacunek i szczere powodzenia!

  • gość 2019-02-12 15:39:31

    Znam Pana Krzysztofa od kilkunastu lat, zasługuje na uznanie i szacunek, jest eminencją w pracy samorządowej i z pewnością nie szarą. Pozdrawiam z Okonka.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

AGRO-KREDYT DLA ROLNIKÓW

AGRO KREDYT DLA ROLNIKÓW - najwyższa przyznawalność, najlepiej liczony dochód. Dedykowany doradca dla rolników, dojazd do klienta. Tel. 508-615-949


Zobacz ogłoszenie

Kopanie stawów

Świadczymy usługi kopania i pogłębiania STAWÓW - w promieniu około 100 km od 89-300 Wyrzyska. Posiadamy własne koparki gąsienicowe oraz..


Zobacz ogłoszenie

Planuje zakup w 2019/2020

Planuje zakup w 2019/2020 mieszkania 3pok. lub małego domu do remontu. Proszę o kontakt osoby zainteresowane sprzedażą w tym czasie.


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię opiekunkę do osoby

Zatrudnimy opiekunki osób starszych do Niemiec. Tel.: 32 237 47 04 lub 730 555 570 lid[email protected]


Zobacz ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"