:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 11°C
Ludzie i ich pasje, zmarnowałem życia - zdjęcie, fotografia
Portal zlotowskie.pl 27/05/2019 07:00

Wie, kim jest, bo dobrze go wychowano. Kręgosłup moralny i uczciwość pozwoliły mu przetrwać naprawdę trudne życiowe sytuacje. Często rozmawia z Bogiem. Marzy. Mówi, że napisze książkę.

Ryszarda Knajdka poznałam niedawno, kiedy szukałam ogrodzenia na działkę budowlaną znajomego. Już wtedy zwrócił moją uwagę tym, w jaki sposób rozmawia z ludźmi, jak odnosi się do swoich, biegających wokół, psów, jak poświęca swój czas innym. Mimo że jako przedsiębiorca odbiera telefon za telefonem, znalazł czas na spokojną rozmowę. Skromny, z ogromną wiedzą. Autor większości najpiękniejszych ogrodów w okolicy. Wtedy obudziła się we mnie po raz pierwszy myśl, by zaprosić go do rozmowy.

Spotykamy się w Zakrzewie przy ulicy Złotowskiej, godzina 12:00. To tam, w gąszczu krzewów i drzew, stoi dom państwa Knajdek. Daleko od ludzi, ale jednocześnie otwarty dla nich. Wokół biegają trzy ukochane psy – Dafi, Misia i Emi. Świeci słońce, za moim autem roztacza się tuman kurzu. Podjeżdżając bliżej instynktownie ściszam radio. Nie chcę zakłócać tego obrazka. Pan Ryszard wita mnie przed posesją, zaprasza do środka. Otwiera bramkę wejściową i… zaczarowuje. Dba o czystość w domu, przygotowuje z ogromną dokładnością pyszną, cytrynową herbatę i siada ze mną twarzą w twarz w sercu swojego ukochanego domu – w kuchni. Po dwóch godzinach, które mijają jak kwadrans, wychodzę od niego rozpłakana – rozkleiłam się totalnie, gdyż wiele z usłyszanych słów trafiło do mnie podwójnie. Mamy, jak się okazuje, wiele cech wspólnych.

Dzieciństwo

– Mieliśmy z piątką mojego rodzeństwa cudowne dzieciństwo. Wtedy rodziny były liczne. Wakacje spędzaliśmy u dziadków w Łobżenicy. Dziadek był mistrzem fotografii, babcia była nauczycielką. Były to wakacje, które mogę przyrównać do wakacji opisywanych w książce Astrid Lindgren „Dzieci z Bullerbyn”. Dosłownie. Dziadek chodził z nami na ryby, grzyby, uczył nas obserwować i kochać przyrodę. Jeździliśmy tam chętnie, całą bandą. Dziadkowie nigdy nie mieli nic przeciwko temu. Często odwiedzaliśmy Górkę Klasztorną. Punktualnie o 12:00 mieliśmy przymusowy odpoczynek, nie musieliśmy spać, ale musieliśmy przestrzegać reguł panujących w domu. Babcia wtedy się modliła, na Anioł Pański. Dziadkowie nauczyli mnie uczciwości i solidności. To były czasy, które ukształtowały mnie na całe życie: rodzina, bycie razem, proste sprawy, wartości. Rodzice mieli zakład fotograficzny w Złotowie. Bardzo o nas dbali. Dużą wagę przykładali do wykształcenia nas na światłych ludzi. Byli bardzo tolerancyjni. Nigdy nie ograniczali nas w naszych poglądach. Nasz dom był zawsze otwarty dla przyjaciół. Cała rodzina spędzała czas na biwakach, grzybobraniach. Każda chwila spędzona razem była dobrą szkołą życia.

Szkoła

– Po ukończeniu szkoły podstawowej uczyłem się w technikum ogrodniczym w Gdańsku. Moje rodzeństwo, brat i siostra uczyli się w liceum plastycznym w Gdyni Orłowie. Tam łyknęliśmy zupełnie innego świata. Od tamtej pory chciałem już tylko robić same ambitne rzeczy. Tam poczułem, że mogę być kimś więcej, tam wzrosły moje ambicje i oczekiwania wobec życia. Mimo, że w Gdańsku mieliśmy wielu przyjaciół postanowiłem wrócić do Złotowa. Nie nadawałem się do życia w wielkim mieście. Po szkole zdawałem na SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego), na projektowanie terenów zielonych, tam mi się jednak nie powiodło, ale zawsze zostało to już w mojej głowie. Zazwyczaj raz w roku jedziemy z żoną do Gdańska, włóczymy się po Starówce zauroczeni jej niepowtarzalną atmosferą.

Praca

– Po powrocie do rodzinnego domu w Złotowie nastał czas by zacząć dorosłe życie, rozejrzeć się za pracą. To było bardzo bogate doświadczenie. Pracowałem jako obsługa koni w stadninie, jako pomocnik operatora w kinie objazdowym, jako pracownik zieleni miejskiej w Pile, ponownie jako obsługa koni w stadninie i na końcu jako ogrodnik w ogrodnictwie przy domu opieki społecznej w Chlebnie. I wtedy narodził się pomysł kupna ziemi i założenia swojego ogrodnictwa. Kupiłem ziemię w Zakrzewie. Rozpoczął się nowy, ważny rozdział w moim życiu. Początkowo trudno było się zaaklimatyzować w tym środowisku. Myślę, że pracowitością, życzliwością i uczciwością chociaż w jakimś stopniu udało mi się z tym środowiskiem zintegrować. Na pewno nie było to łatwe. Przez okres 20 lat stworzyłem swoje nowe miejsce w życiu. Ciężka praca, obowiązki, nowe marzenia, nowe cele i wyzwania. Po latach muszę przyznać, że to była dobra decyzja. To co w tej chwili posiadamy w dużej mierze jest wynikiem ciężkiej pracy w ogrodnictwie.

Rodzice

– Również moi rodzice zawsze bardzo nam pomagali. Koniunktura na rynku ogrodniczym się pogarszała. Zdecydowaliśmy z Beatą, która już wtedy pracowała jako nauczyciel, że zrezygnuję z ogrodnictwa i spróbuję robić coś innego, co pozwoli nam się utrzymać, ale też da więcej satysfakcji. Początkowo uprawialiśmy rośliny na suche kompozycje: bukiety, wianki, stroiki – każdy inny, niepowtarzalny. Mimo dużego zbytu, materialnie nie byłem w stanie utrzymać rodziny. To był czas, gdy córka i żona studiowały, wtedy wrócił pomysł, by projektować i urządzać ogrody.

Ogrody

– Wtedy doszedłem do wniosku, że najlepiej bym się czuł, jakbym robił ludziom ogrody. Od A do Z. Od projektu do realizacji. Rozmawiałem wtedy ze znajomym ze Złotowa, który podesłał mi pierwszego klienta. Ogród 1000 m2. Klient chciał trawniki, automatyczne nawadnianie, skarpy, obrzeża pokryte roślinami, kostkę brukową. Zapytał mnie wtedy wprost: czy pan sobie z tym poradzi? Odpowiedziałem, że oczywiście, że tak, ale nie miałem pojęcia nawet, że istnieje takie coś jak nawadnianie automatyczne. Klient zamówił cały system nawadniania. Jak to przyjechało, to usiadłem i zacząłem się zastanawiać, o co tutaj chodzi: kształtki, zraszacze, drobne elementy. I co ja mam teraz z tym zrobić? Zadzwoniłem do Poznania do firmy, z której przyszedł ten sprzęt, o poradę, a nazajutrz byłem u nich na tygodniowym szkoleniu. Po tygodniu byłem fachowcem w tej dziedzinie. Tak wyglądała moja praca przy pierwszym ogrodzie. Była to jednak inwestycja zakończona pełnym sukcesem. Uczyłem się metodą prób i błędów, ale sumiennie, dokładnie, a że jestem człowiekiem praktycznym, to mi to dobrze wychodziło.

Mówisz ogród – myślisz Knajdek

– Potem był następny klient i następny. Ruszyły zlecenia. Nigdy nie musiałem się reklamować. Mój największy projekt miał 4.000 m2 – miał wiaty, kaskady, ogródek zielarski. Osobiście wybierałem kilkutonowe głazy pod tarasy. Zrobiłem większość piękniejszych ogrodów w Złotowie. Była to ciężka praca, ale dająca ogromną satysfakcję.

Pieniądze

– Pieniądze bardzo zmieniają ludzi. Bogactwo powoduje, że ludzie robią się aroganccy, myślą że wszystko im wolno. Do bogactwa i pieniędzy mam duży dystans. Były, są i będą dla mnie środkiem, a nie celem. Raz się je ma, a raz traci się wszystko. Doświadczyłem tego na własnej skórze. Ale to dobrze, bo to uczy pokory i pokazuje, że nic nie jest nam dane na zawsze.

Dom i żona

– Dom stawiałem sam. To jest dorobek mój i żony. Jestem wariatem, domatorem. Dom to jest dla mnie najważniejsze miejsce na świecie. Rzadko wpuszczam tu kogoś obcego, tak jak panią. Dom to moja żona, córki Monika i Joanna, wnuki i przyjaciele. Żona Beata, coś najlepszego co mnie spotkało. Największe wsparcie i zabezpieczenie. Zawsze stała przy mnie – na dobre i na złe. Moja mama cały czas mówiła, że się modli o dobrą żonę dla mnie. Beata zawsze akceptowała i rozumiała moje trudne decyzje, czasem się ich bała, ale zawsze była ze mną. Dawała mi czas i szansę, by odbić się od dna. Była i jest moją ostoją. Bardzo dużo rozmawiamy. To jest bardzo ważne, by ze sobą rozmawiać. Mamy dwie córki i czworo wnuków.

Studia

– W okresie gdy urządzałem ogrody postanowiłem podjąć studia. Przez pięć lat jeździłem w piątki, soboty i niedziele na studia zaoczne do Piły i Wałcza. Radziłem sobie bardzo dobrze. Marketing, zarządzanie, logistyka – tematy wówczas dla mnie obce, sprawiły że powstał wówczas nowy, szalony pomysł. Budowa malarni proszkowej i produkcja systemów ogrodzeń. Od trzech lat jesteśmy właścicielami nowej firmy. Co prawda nie było łatwo, ale wyzwania i problemy, z którymi zawsze potrafię sobie poradzić to moja specjalność. Jak zwykle nie zawiedli mnie najbliżsi i przyjaciele, na których mogłem i zawsze mogę liczyć.

Prywatność

– Nie rozumiem, jak ludzie mogą wystawiać całe swoje życie prywatne w sieci, na przykład na Facebooku. Dzień po dniu, godzina po godzinie, krok po kroku pokazują światu wszystko, co posiadają i co robią. Ja mam swój świat, nie lubię się uzewnętrzniać publicznie. Lubię rozmawiać z żoną i przyjaciółmi. Wtedy buzia mi się nie zamyka. Dla mnie prywatność to rzecz święta. Jestem bardzo krytyczny wobec tego, jak ludzie się obnażają przed innymi. Mało tego – nie mają żadnych zahamowań. Mało jest teraz ludzi refleksyjnych.

Wartości

– To powinni ocenić inni, ale wiem, jaki jestem. Jestem z pewnością ambitny, co nie raz kazało mi iść dalej lub wyżej, po więcej. Jestem odważny, tak bardzo, że czasem przerażam moją żonę. Jestem buntownikiem. Nie umiem udawać, że coś jest ok., jeśli nie jest! Nade wszystko jednak jestem człowiekiem uczciwym. Uczciwym w ogóle i uczciwym wobec siebie. Lojalnym. Mam ogromną pokorę wobec życia, bo życie pokazało mi już, co potrafi. Mam mocny kręgosłup moralny, po dziadkach i rodzicach. Wiem, że w życiu nie można się do niczego przywiązywać, wszystko jest stanem przejściowym. Wiem też, że zawsze sobie poradzę!

Wiara

– Wiara to coś co jest esencją naszego życia. Moja babcia modliła się codziennie w ogrodzie na Anioł Pański. Ja też się modlę w różnych momentach. W ciszy rozmawiam z Bogiem. Uważam, że świadectwem naszej wiary w Boga są nasze czyny. Nasz stosunek do ludzi, zwierząt i otoczenia. Babcia mi w listach pisała: Ryśku kochany, w Bogu zawsze jest nadzieja. On Ci pomoże. Kościół to nie Bóg, to administracja. Dla jednych jest niezbędna, dla innych nie. I ja to szanuję. Modlę się spontanicznie, na rybach, w ogrodzie, w pracy. To jest takie proste, tylko my to komplikujemy.

Marzenia

– Mam jeszcze wiele marzeń, część z nich na pewno jeszcze zrealizuję. Na pewno napiszę książkę o naszym życiu. Działo się w nim tyle niesamowitych rzeczy, że muszę je opisać. Ze wszystkimi niuansami, odniesieniami, drobnostkami. Marzę jeszcze o warsztacie garncarskim, porcelanie i piecu do wypalania szkła. Mam 63 lata. Umierając chcę czuć, że nie zmarnowałem życia.

Julita Milczyńska

Reklama

Nie zmarnowałem życia komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-05-27 08:52:16

    Za to ja umierając bede wiedział ze zmarnowalem zycie :( rownie dobrze mogę teraz juz odejsc majac lat 43

  • gość 2019-05-27 13:00:37

    43 lata to wiek gdzie można życ pełną piersią. wszystko może się zdarzyć .ale trzeba chcieć.

  • gość 2019-05-27 17:22:48

    Znałem pana ojca,jestem ze Złotowa mam 74 lata.Ma szacunek dla pana ojca,który mieszkał na ulicy Wojska Polskiego.Chodziłem wywoływać zdjęcia.Bardzo miła była twoja mama,która w puszczała mnie do mieszkania.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-27 21:37:44

    Bardzo Miły Pan !!! Miałem doczynienia i naprawdę cenię pana Knajdka. Pozdrawiam

  • Grażyna - niezalogowany 2019-05-28 13:09:48

    Pozdrawiam Pana Ryszarda, wiele lat współpracy. Życzę wszystkiego dobrego.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-28 18:02:18

    Mówi ,ze ma 63 lata a nie 43. Trzeba dokładnie czytać, albo zmienić okulary.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Praca od zaraz!

UWAGA! W związku z dynamicznym rozwojem firmy, firma euroFASADA Więcbork poszukuje pracowników do produkcji stolarki aluminiowej, do montażu..


Planuje zakup w 2019/2020

Planuje zakup w 2019/2020 mieszkania 3pok. lub małego domu do remontu. Proszę o kontakt osoby zainteresowane sprzedażą w tym czasie.


AGRO-KREDYT DLA ROLNIKÓW

AGRO KREDYT DLA ROLNIKÓW - najwyższa przyznawalność, najlepiej liczony dochód. Dedykowany doradca dla rolników, dojazd do klienta. Tel. 508-615-949


Mechanika Pojazdowa-Serwis

MECHANIKA POJAZDOWA AUTO MAR naprawa zawieszeń pojazdów naprawa układów hamulcowych wymiana sprzęgieł naprawa i wymiana układu wydechowego..


Auto Szpon Elektromechanik

Oferuję usługi elektromechaniczne : naprawa rozruszników oraz alternatorów, instalacje elektryczne, systemy: airbag, abs, esp, centralne zamki, car..


Mechanika Pojazdowa Części

AUTO MAR Warsztat samochodowy zaprasza na: Obsługę i naprawę klimatyzacji, Wulkanizacje, Wymianę zawieszeń, sprzęgieł, olejów, hamulców, pasków,..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"