Oddaję się księdzu biskupowi

Rozmowa z księdzem Markiem Czaplickim

Ksiądz Marek Czaplicki przeżywa sytuację, ale zdaje się nie rozumieć o co też parafianie mają do niego pretensje
Ksiądz Marek Czaplicki przeżywa sytuację, ale zdaje się nie rozumieć o co też parafianie mają do niego pretensje

Co Ksiądz powie na zarzuty zawarte w piśmie skierowanym do biskupa?
Proszę pana, napisałem wyjaśniające pismo do księdza biskupa. Ksiądz biskup to na razie przyjął i jaka będzie jego decyzja, zobaczymy.

Procedury kościelne trochę trwają, a parafianie czekają na odpowiedź. Może Ksiądz udostępni ten list wyjaśniający? Tak byłoby najprościej.
Wydaje mi się, że jeżeli ksiądz biskup został poproszony o udzielenie odpowiedzi pisemnej (tam został podany konkretny adres), to nie mogę uprzedzać księdza biskupa. Powinien takiej odpowiedzi udzielić.

Ksiądz biskup zasługuje na wyjaśnienie od księdza, a parafianie już nie?
Pismo napisałem na prośbę księdza biskupa.

Parafianom nie należą się wyjaśnienia?
Owszem, tak, ale skoro poprosili o to księdza biskupa, to powinni poczekać na jego odpowiedź.

W tym czasie, nim biskup wyda decyzję, ksiądz proboszcz odstąpi od spotkań z kobietą, o której wspomnieli w piśmie parafianie? Spotkania te mają wpływać na postrzeganie księdza i głębokość ich wiary.
Ksiądz długo myśli, nie mówi ani słowa...

Może łatwiej byłoby odpowiedzieć na pytanie postawione wprost: czy zaprzestanie ksiądz spotkań z panią A.?
Ale co pan ma na myśli mówiąc: spotykać się?

To, co parafianie wskazywali, pisząc, że kontakty księdza i pani A. ich gorszą i wpływają na osłabienie ich wiary. Prowokują też niewybredne komentarze. Zamierza ksiądz zaprzestać tych kontaktów?
Proszę pana, nie wiem, co mają na myśli mieszkańcy, pisząc o niejasnych kontaktach. Jeżeli zjedzenie obiadu (na wyraźne zaproszenie obojga małżonków) to jest coś niejasnego, to nie wiem, na czym problem polega.

Ksiądz proboszcz przebywa u tej pani również pod nieobecność męża. To są wspólne wyjazdy, spędzanie czasu. To musi budzić wątpliwości. Przyzna Ksiądz, że jest to co najmniej zastanawiające.
Oprócz męża jest syn lub synowie małżonków. Mówi pan o wyjazdach, lecz są one związane ze sprawami parafii i kościoła. Dotyczą one np. wystroju.

Gdyby to dotyczyło osoby świeckiej pewnie podejrzenia też by były. Natomiast czy takie postępowanie przystoi osobie duchownej i czy nie lepiej byłoby w tej sytuacji zaprzestać tych kontaktów? Zaprzestanie Ksiądz ich?
Proszę pana, innych kontaktów nie ma, więc trudno mi się do tego odnosić.

Tylko gdy pytam, czy Ksiądz zaprzestanie, jak sam mówi, jedzenia obiadów u pani A., to nie potrafi Ksiądz jasno odpowiedzieć. Skąd ta trudność?
To żadna trudność. To wiąże się z tym, że pani A. zajmuje się wystrojem kościoła, jest prowadzącą zespół parafialny, zatem tak czy inaczej w kościele będzie jakiś kontakt. Przecież będzie chodziła do kościoła.

Parafianie mówią, że Księdza misja tutaj się wypaliła. Tak Ksiądz czuje?
To znaczy, że pan rozmawiał z mieszkańcami?

Tak, rozmawiałem. Wypalił się Ksiądz czy nie?
Niczego takiego nie mogę powiedzieć. Nie wypaliłem się.

Jeśli biskup zdecyduje, że ma Ksiądz zmienić parafię, to podporządkuje się proboszcz tej decyzji bez żalu?
Poddam się woli księdza biskupa.

Jeżeli tak się stanie, to będzie Ksiądz mieć żal do mieszkańców, że spowodowali to odejście?
Trudno powiedzieć. Nie.

Co Ksiądz poczuł, gdy dowiedział się o liście parafian?
Byłem przede wszystkim zaskoczony. Zarzuty, które zostały wysunięte w liście, a dotyczące np. niejasnych kontaktów czy kwestii licznych zaniedbań są nieprawdziwe. Przez trzynaście lat tak wiele rzeczy tutaj zostało zrobionych, że trudno mówić o jakichś zaniedbaniach.

Mieszkańcy wskazują, że to w dużej mierze oni dbają o remonty, a Ksiądz proboszcz z czasem coraz mniejszą uwagę do tego przywiązywał.
Zawsze dążyłem do całkowitego remontu kościoła. Pan Antoni Łosoś, jako osoba kompetentna, pomagał i pomaga zdobywać fundusze samorządowe, za co mu dziękuję. Również mieszkańcy parafii składają liczne ofiary na remont kościoła, za co również wszystkim dziękuję. Jednak fundusze unijne zdobyte zostały przez Kurię Diecezjalną w Bydgoszczy.

Jak ksiądz dowiedział się o liście parafian?
Dostałem informację z kurii diecezjalnej.

Nie od mieszkańców?
Nie. Nikt z tych, którzy list wysłali, ze mną o tym nie rozmawiał.

A ci, którzy się pod tym pismem nie podpisali?
Też nikt ze mną nie rozmawiał.

W obecnej sytuacji pozostanie Księdza w Starej Wiśniewce byłoby właściwe?
Podporządkuję się decyzji księdza biskupa...

To oczywiste, ale pytam o relacje ksiądz – parafianie. Czy po tych zarzutach pozostanie tutaj Księdza byłoby dobre dla wiernych i Kościoła?
Myślę, że zawsze wszystko można naprawić.

Czyli proboszcz chciałby tu zostać?
Jeżeli ksiądz biskup tak zdecyduje, to zostanę.

Mówi Ksiądz o podległości, a ja pytam o uczucia i chęci. Czy ksiądz Marek Czaplicki chce tu zostać?
Długie wahanie...
Chciałbym zostać, ale to nie zależy tylko ode mnie.

Rozmawiał Łukasz Opłatek

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu