Ojciec strażaków - Stanisław Falba opowiada o straży

Falbów jest w straży najwięcej – 13. - Ludzie nas osądzą, ale brzydkiego słowa na nas nie mówią – twierdzi pan Stanisław

Stanisław Falba niedawno odebrał odznaczenie za wysługę lat - w OSP Zakrzewo służy od 1973 roku
Stanisław Falba niedawno odebrał odznaczenie za wysługę lat - w OSP Zakrzewo służy od 1973 roku

Tak jak Krzysztof Jarzyna ze Szczecina (z filmu „Poranek kojota”) był szefem wszystkich szefów , tak Pan jest strażakiem strażaków. OSP Zakrzewo m.in. Falbami stoi.

W jednostce służy nas trzynaścioro. Ja, moich trzech synów (Michał jest prezesem), córka Asia, pięcioro wnucząt i trzy synowe: jedna prowadzi kronikę, a dwie skończyły kursy i mogą jeździ do akcji. Kiedy spotkam znajomego strażaka z Krajenki, to mówi, że z jego rodziny więcej osób jest w straży niż z mojej. Odpowiadam mu - tak, ale ty masz różne nazwiska, a ja jedno!

Zostając w 1973 roku członkiem OSP Zakrzewo pewnie nie myślał Pan o tym, że zapoczątkuje rodzinną tradycję.

Skąd! Mnie do straży w ogóle nie ciągnęło za młodu. Tyle że pracowałem wtedy w eskaerze, a że mieszkałem blisko, to wyznaczyli mnie do pomagania przy budowie nowej remizy. Woziłem materiały i tak dalej. Któregoś dnia przyszło pismo, że przyjęli mnie do straży.

To tylko fragment rozmowy z seniorem rodu Falbów. Całość przeczytać mogą Państwo w dzisiejszym wydaniu Aktualności Lokalnych.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu