Pasja dla zuchwałych. Zaryzykowała. Rzuciła pracę w korporacji i...

...została dźwiękowcem. Irena Jakuszewska z Krajenki opowiada o swojej drodze do szczęścia. - Czasami mam tak, że nie wierzę, że to wszystko dzieje się naprawdę

Irena Jakuszewska na planie filmu „Żar” (fot. arch. I. Jakuszewskiej)
Irena Jakuszewska na planie filmu „Żar” (fot. arch. I. Jakuszewskiej)

Poniedziałek. Dzwoni budzik. Wiesz, że musisz już wstać. Musisz, bo przecież trzeba jakoś zarobić na życie. Musisz! A gdzie chcę? Irena zadawała sobie to pytanie przez prawie dwa lata. Wstawała, nierzadko z wielkim bólem, a nawet i płaczem. Pragmatyzm, odpowiedzialność, a poniekąd i upór nie pozawalały jej zrezygnować od tak. W końcu okazałoby się, że pięć lat studiowania finansów i rachunkowości było błędem. Poza tym nie każdy dostaje od razu po szkole dobrze płatną pracę w korporacji i to jeszcze w Warszawie. Irena szła w zaparte.

Nawet moi współpracownicy dziwili się, co ja robię w tych papierkach i cyferkach. Widzieli, że kompletnie nie pasuję do tej pracy

– wyjaśnia nasza rozmówczyni. I tak zaliczała kolejne dramatyczne poranki. Czara goryczy jednak się przelała. Irena, jednocześnie pracując w korporacji, postanowiła zainwestować w kolejny dyplom.


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 93% tekstu...

To tylko fragment artykułu (pozostało 9980 znaków). Aby czytać dalej ...

Subskrypcja na portalu

Zyskaj już dziś pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Wykup subskrypcję

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu