Połamane nogi, przetrącone życie

Andrzej Czerwonka, któremu kilka tygodni temu jeden z mieszkańców wioski połamał łyżką od koparki nogi, próbuje odzyskać siły. Ku zaskoczeniu rolnika, jego bliskich i mieszkańców, sprawca opuścił areszt

Pokiereszowany rolnik czeka na to, co przyniesie sprawiedliwość
Pokiereszowany rolnik czeka na to, co przyniesie sprawiedliwość

To nie jest łatwe i potrwa zapewne wiele miesięcy

– mówi młody mężczyzna. Sprzeczka, do której doszło w lipcu, zakończyła się dla niego tragicznie. Przygniecione nogi połamało w trzech miejscach. Lewa była podwójnie złamana, nie wytrzymała zarówno kość piszczelowa jak i strzałkowa. W prawej nodze doszło do otwartego złamania piszczelu.

Ciężko się to goi. Powoli zaczynam się poruszać, ale bardzo muszę uważać. Odrobinę za duże obciążenie i wszystko od razu puchnie

– młody rolnik leży na specjalnym, wynajętym z wypożyczalni sprzętu medycznego łóżku. Przypomina szpitalne.

Ma możliwość regulacji

– Andrzej Czerwonka pokazuje na uniesione w górę nogi.

Nie mogę za długo mieć ich w dół, bo krew napływa i też puchną. Przez te wszystkie rany krew też nie krąży jak należy

– mówi z grymasem.

Zakodowany strach

Po brutalnym ataku w szpitalu spędził dwa tygodnie, w czasie których przeszedł trzy operacje. Pierwszą krótko po przywiezieniu. – Najpierw musieli je jakoś poskładać – kiwa głową na kończyny, które wciąż noszą liczne ślady doznanych ran.

Po pierwszym tygodniu zoperowali jedną nogę, po drugim tygodniu drugą

– żona pana Andrzeja wyciąga zdjęcia rentgenowskie, na których widać włożone w kończyny metalowe pręty. Długie, niemal od kolan po kostki.

Tędy, przez kolano wpuszczali

– pokazuje poszkodowany.

Jak się zagoją, jak wszystko się pozrasta, mają być wyciągnięte, ale nie wiem, ile to potrwa. Nikt nic dokładnie nie mówi, tylko tyle, że mam być cierpliwy i że potrzeba czasu

– mężczyzna sądzi, że będzie musiał minąć nawet rok, zanim wróci do pełnej sprawności.

Przez moment miałem już nawet takie wrażenie, że jest lepiej, ale coś tam trzasnęło i bóle znowu wróciły

– dodaje. O kulach próbuje poruszać się po domu, ale trudno to nazwać chodzeniem.

Przejdę się do toalety, zrobię rundkę po pokoju czy kawałek na mieszkanie, ewentualnie na chwilę usiądę na progu i to wszystko

– mężczyzna czuje, że prawa noga jest w dużo gorszym stanie. W psychice ma już zakodowany strach, aby jej nie przeciążać....

To tylko fragment artykułu (pozostało 6363 znaków). Aby czytać dalej ...

Subskrypcja na portalu

Zyskaj już dziś pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Wykup subskrypcję

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu