Problemy weszły mi w krew

Mieczysław Gniot mówi o upadkach firm, w których pracował, reklamacjach obecnych klientów i... tańcu. - Staram się żyć z ludźmi w zgodzie - twierdzi

Panu Mieczysławowi dobrze z oczu patrzy. Może to dlatego, że, jak sam mówi, odniósł w życiu sukces
Panu Mieczysławowi dobrze z oczu patrzy. Może to dlatego, że, jak sam mówi, odniósł w życiu sukces

Blisko dwa lata temu kupił Pan ze wspólnikiem ok. 1,5 ha ziemi za dawną bazą GSu. Chcecie tam postawić domki na sprzedaż. Skąd ten pomysł?

To nie pomysł, to była okazja. Trafił się człowiek, który sprzedawał to w korzystnej cenie. Kupiliśmy i postanowiliśmy zbudować tam osiedle domków jednorodzinnych.

Pierwsze stanąć miały w ubiegłym roku, a tu nic.

Okazało się, że choć działki były wydzielone, grunt nie został odrolniony. Trzeba też było zmienić plan zagospodarowania przestrzennego, co znacznie opóźniło nasze zamiary. Najpierw zamierzamy tam postawić dwa domki wzorcowe, tak aby można je było zobaczyć na żywo. Choć taka wieś jak Zakrzewo nie jest najatrakcyjniejszym terenem.

Z Romualdem Zdrenką myślicie o budowie domów parterowych, po 100-130 m kw, w części pasywnych.

Większych nie ma sensu budować. Wyznacznikiem metrażu jest koszt utrzymania domu. My, starsi, mamy domy po 200 m kw i więcej, dzieci wyfrunęły, a my je musimy utrzymać. Jeśli ktoś ma firmę, to da sobie radę, ale emeryt?

Macie zamiar budować za pieniądze klientów czy sami je wyłożycie?...

To tylko fragment artykułu (pozostało 12800 znaków). Aby czytać dalej ...

Subskrypcja na portalu

Zyskaj już dziś pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Wykup subskrypcję

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu