Protest! Nie chcą masztu

W Lipce stanąć ma maszt telefonii komórkowej, ale część mieszkańców się na to nie zgadza. Co wygra: lepszy zasięg czy strach?

Pani Krystynie wystarczy życie między dwoma masztami. Na trzeci się nie zgadza
Pani Krystynie wystarczy życie między dwoma masztami. Na trzeci się nie zgadza

Czytasz tekst premium udostępniony specjalnie dla Ciebie.
Zostań stałym Czytelnikiem portalu


Budowę stacji bazowej telefonii komórkowej wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną w Lipce planuje sieć Play. Wieża o konstrukcji stalowej i fundamencie kołowym wysokości do 64,95 m stanąć ma na działce za byłym geesem. Znaleźć się na niej mają anteny i urządzenia sterujące oraz zasilające. Do budowli doprowadzona ma być elektroenergetyczna linia kablowa.
Gmina wydała firmie decyzję o warunkach zabudowy. Urzędnicy uznali, że „inwestycja nie należy do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko”. A na ludzi? Krystyna Gajewska uważa, że postawienie kolejnego masztu emitującego promieniowanie zagrozi mieszkańcom Lipki.

Mieszkamy już między dwiema antenami i odczuwamy tego skutki

– twierdzi.

Jak rozmawiam z innymi, to też wnioskują, że odczuwają zawroty i bóle głowy. To ma też na pewno wpływ na narodziny dzieci i na starszych ludzi. Starsi są osłabieni, mają zastawki sercowe i to też ma wpływ. Niedawno po sąsiedzku czworo ludzi umarło, nagle

– dowodzi kobieta.

Umarli przez anteny nadawcze?

Jakiś wpływ te anteny mają. Ludzie się leczyli i nagle umarli…

– odpowiada z przekonaniem.

W jej argumenty uwierzyło kilkadziesiąt osób. Pani Krystyna odwiedziła mieszkańców ul. IV Dywizji Piechoty i zebrała ich podpisy pod protestem – dokładnie 65. Ma też kilka odrębnych sprzeciwów innych osób, m.in. z Koszalina i Jastrowia (spadkobierców właściciela jednej z działek sąsiadujących z miejscem lokalizacji stacji). Wszystko to 27 kwietnia wysłała do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile. Sprzeciwiła się tym samym zgodzie Urzędu Gminy Lipka na lokalizację inwestycji sieci Play. Wójt Przemysław Kurdzieko sprawę komentuje tak:

Wydaliśmy decyzję zgodnie z prawem, nie ma tu miejsca na naszą dowolność.

Opór przed budową wieży z antenami nadawczymi K. Gajewska tłumaczy także tym, że w Lipce są już dwa tego typu obiekty. Jeden na Gminnym Ośrodku Kultury, drugi na działce kilkaset metrów za jej domem.

Do tych, które są, nie mam zarzutów. Trudno, mamy XXI wiek, niech to do przodu idzie. Ale po cholerę się jeszcze pchać, niech sobie na podwórku to postawią. Na 100% to jest chęć zysku, pieniądz. Komuś trucizny nasypać…

– mówi zdenerwowana.

Lekarz się nie boi

Zdania na ten temat są jednak podzielone. Sąsiadka pani Krystyny, Zofia Noworolska, przeciwko wieży telefonii komórkowej nie protestuje z kilku powodów. Po pierwsze uważa, że nikt jej zdania pod uwagę i tak nie weźmie. Po drugie, bóle głowy, które miewa, łączy z wiekiem, a nie z promieniowaniem. Po trzecie zaś twierdzi:

Trzeba iść z postępem. Gdybyśmy się na wszystko nie zgadzali, to nie byłoby niczego.

Podobnie uważa Ewa Hołowińska, lekarka z miejscowej przychodni. Jako klientka Play wie, jak słaby bywa zasięg tej sieci w Lipce.

Komórka działa jako tako, ale z internetem jest problem

– mówi. Dlatego nie podpisała się pod listem protestacyjnym.

Pracujemy na komputerach, wypisujemy zwolnienia elektroniczne, a są problemy z zasięgiem. Miałam przypadki, że dokumenty nie doszły do ZUSu

– doświadczenia z jej pracy pokazują, że lepszy zasięg to dla niej priorytet. Niekorzystnego oddziaływania anten na swoje zdrowie się nie obawia. O słuszności takiego podejścia przekonuje Jarosław Skobejko, pełnomocnik sieci Play do inwestycji w Lipce.

To, że na ludzi oddziałuje pole elektromagnetyczne, to są mrzonki. Czasy się zmieniły, bo Unia Europejska wymogła na producentach, żeby spełniali rygorystyczne parametry. Poza tym anteny nie są skierowane do ziemi, lecz poziomo, bo mają mieć przecież jak największy zasięg

– twierdzi i zaraz dodaje:

Będzie to nowy element krajobrazu, który może się ludziom nie spodobać, ale to jest jego jedyne oddziaływanie. Nie robimy nic, co by zagrażało ludziom. Co zresztą będzie bardzo dobrze opisane w projekcie budowlanym i będą mogli się z tym zapoznać.

Mieć czy nie mieć?

Informacją o tym, że lipczanie protestują przeciwko budowie stacji bazowej telefonii komórkowej projektant jest załamany. Nie może się nadziwić, że z jednej strony ludzie chcą mieć lepszy zasięg i dostęp do internetu, a z drugiej nie zgadzają się na budowę niezbędnej infrastruktury.

To jest duża hipokryzja

– ocenia. Jako przykład bezpodstawnych protestów pokazuje plany budowy w powiecie złotowskim dużych ferm wiatrowych. Sam był zaangażowany w przygotowanie tej inwestycji. Ostatecznie nie doszła ona do skutku. Po kilku latach J. Skobejko ocenia: – Złotów jest w tej bogatszej części Polski, ale do najlepszych jeszcze dużo mu brakuje. Może ci, którzy protestowali fajnie się teraz czują na tych „dziewiczych” terenach, tylko pytanie, kiedy my wyjdziemy z tej technologiczno–mentalno–kulturalnej zapaści? Mówiąc wprost: jaka kasa ominęła ludzi, gminę z podatków, wszystkich?

Mimo protestów Play nadal stara się o pozwolenie niezbędne do budowy wieży z antenami. Stanąć ona miałaby do końca tego roku. Nieprzekonanych do tego rozwiązania J. Skobejko zaprasza do rozmowy:

Niech ten komitet czy ktokolwiek się do mnie zgłosi i zapyta, co chcemy zrobić i jakie jest oddziaływanie takich anten.

O to, czy w Lipce powinien stanąć maszt telefonii komórkowej, zapytaliśmy internautów. Wyniki sondy zamieszczamy obok.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu