Rozliczenie po dożynkach

Nie z pieniędzy, a z tego, kto w poszczególnych wioskach rzeczywiście zaangażował się w dożynkowe przygotowania

Ten pomysł to również dzieło osób, które na dożynki ozdobiły Węgierce
Ten pomysł to również dzieło osób, które na dożynki ozdobiły Węgierce

Przed niedawnymi gminno–parafialnymi dożynkami pisaliśmy o tym, że sołtysi, a przynajmniej część spośród nich, oczekuje większego zaangażowania radnych przy organizacji gminnego święta plonów. Dożynki się odbyły, organizatorzy zaliczają je do udanych, ulicami Tarnówki przejechał barwny korowód i teoretycznie temat można byłoby zakończyć. Nie dla wszystkich jest jednak zamknięty – niektórzy radni uznali, że należy wskazać, kto z radnych faktycznie włączył się w organizację, a kto przeszedł obok tematu obojętnie. Poprosiliśmy więc dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej i Ośrodka Kultury w Tarnówce o pomoc. Patrycja Michalska ją spełniła i obdzwoniła sołectwa w celu ustalenia, kto, gdzie sprawił, że dożynki się udały, bo m.in. barwnie ozdobiono gminne wioski. Od radnych tego bowiem oczekiwano w pierwszej kolejności – przypilnowania, aby wsie były podczas gminnego święta plonów należnie przystrojone. Bo przygotowanie wieńców tradycyjnie biorą już na siebie najczęściej sołtysi i najbliżej z nimi współpracujące osoby.

Taki podział

W tamtym roku wioski zdobiono w konkursie Dożynkowy Misz Masz – kulturalny, tym razem hasło, jakie przyświecało pracującym, brzmiało: „Dożynkowy Misz Masz – słomiany zapał”.

Skupiliśmy się na przeróżnych figurach, postaciach, ludowych elementach, które naturalnie musiały być wykonane z wykorzystaniem przede wszystkim plonów pracy rolnika

– wyjaśnia dyrektor GBPiOK w Tarnówce. Spośród jedenastu sołectw gminy Tarnówka w konkursowe szranki stanęło osiem. W sporej części z nich sołtysi, radni i grupy mieszkańców wspólnie zadbali o wystrój wioski. Tak było w Bartoszkowie, Osówce i Piecewie.

W Płytnicy, z tego co wiem, podział był następujący: radny z mieszkańcami zajęli się strojeniem wsi, a sołtysowa robiła wieniec. W sołectwie Tarnówka I grupę zorganizował radny–sołtys Sylwester Sławski, a pomagała mu żona, której Sylwester Sławski szczególnie dziękuje oraz grono mieszkańców. Z kolei w Tarnówce II przystrojenie tej części wioski wzięli na siebie wyłącznie radni Kazimierz Cybulski i Jerzy Sławski oraz małżonka tego drugiego, Urszula

– wylicza dyrektor Michalska. 

W Węgiercach, z tego co mi przekazano, działał tylko sołtys z mieszkańcami, a w Tarnowcu zgłosiło się Stowarzyszenie Odnowy Tarnowca Silni Razem. Tutaj również sołtys zadbał o wieniec

– dodaje.

Opis zdjęcia

Węgierce jak zwykle nie zawiodły. Młody sołtys Wojciech Zając i jego współpracownicy aktywnie włączyli się w organizację tegorocznych dożynek

Na tym mi zależało

Spośród jedenastu gminnych sołectw trzy nie włączyły się w gremialne dekorowanie wiosek: Plecemin, Sokolna i Ptusza.

W tych wioskach nie było zaangażowania w ten konkurs w żadnej formie, nie działali ani sołtysi, ani radni. Te wioski nie brały udziału w konkursie z różnych powodów, nie wnikałam w te przyczyny

– stwierdza Patrycja Michalska, podkreślając jednak, że wszystkie wioski przygotowały za to dożynkowe wieńce.

Wszystkie miały też swoje reprezentacje w korowodzie, który spod urzędu gminy przeszedł na boisko. Korowód był przepiękny, moim zdaniem jeszcze ładniejszy niż przed rokiem

– ocenia nasza rozmówczyni.

Korowód to była bomba. Totalnie zaskoczyła mnie Sokolna

– podkreśla dyrektor.

Zależało mi przede wszystkim na współpracy radnych i sołtysów i to założenie generalnie wyszło. Przecież spośród ośmiu zgłoszonych sołectw, w sześciu radni brali w tym udział. Sześć to z kolei nieznacznie ponad połowa wszystkich wiosek, więc tutaj też statystyka nie jest najgorsza

– podsumowuje.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu