Rysiu do kontroli, mieszkańcy się skarżą

Ludzie narzekają na R. Serówkę i inne firmy, rozjeżdżające ul. Kolejową. Przedsiębiorca odpowiada w swoim stylu: - Czy oni, kur..., są niepoważni?

Niby materiał do remontów dróg jest, a droga do Bługowa jest w coraz gorszym stanie
Niby materiał do remontów dróg jest, a droga do Bługowa jest w coraz gorszym stanie

9 maja do wójta gminy Lipka wpłynęło pismo od mieszkańców. Czytamy w nim:

„W związku z licznymi skargami ze strony mieszkańców Bługowa dotyczącymi składowiska oraz prac rozładunkowych, przeładunkowych, znacznego nasilenia ruchu samochodów ciężarowych, znacznego hałasu, zapylenia, nagminnego niszczenia chodników oraz dużego zagrożenia dla osób poruszających się drogą i chodnikiem z Bługowa do Lipki prosimy o natychmiastowe skontrolowanie firm prowadzących te prace pod kątem następujących zagrożeń:

  • poziomu hałasu podczas rozładunku i przeładunku towarów dostarczanych drogą kolejową oraz podczas pracy urządzeń kruszących
  • poziomu zapylenia podczas prowadzenia w/w prac
  • rodzaju i sposobu składowanych materiałów oraz ich wpływu na zdrowie (również pyłów tych materiałów)
  • zagrożenia dla ruchu drogowego i pieszego oraz właściwego oznakowania
  • sprawdzenia wytrzymałości drogi dojazdowej pod kątem obciążenia samochodami ciężarowymi oraz stanu nawierzchni drogi i chodnika.”

Tego samego dnia, nie wiedząc o powstaniu dokumentu podpisanego przez sołtys Bługowa Annę Grubich, przyglądamy się tej sprawie – na prośbę zaniepokojonych sytuacją mieszkańców. Droga rzeczywiście jest w opłakanym stanie – nie zostało w niej wiele miejsca na nowe dziury. Do tego chodnik przy jednym z wjazdów na działkę po lewej stronie (jadąc w kierunku Bługowa) jest częściowo zniszczony. Akurat ulicą tą nie porusza się żaden ciężki skład z gruzem czy ziemią, ale ślady po ich przejazdach widać choćby w zapadających się poboczach.

Delikatnie mówiąc, wizytówka Lipki to nie jest

– o drodze powiatowej mówi wójt Przemysław Kurdzieko.

Pytanie tylko, na ile za jej stan odpowiada przedsiębiorca, którego mają na myśli mieszkańcy. Ryszard Serówka w okolicach dworca kolejowego ma skład materiałów budowlanych. To gruz i ziemia, których używa on do budowy dróg. Gruz kruszy na miejscu, co generuje spory hałas. Na oskarżenia mieszkańców reaguje impulsywnie.

Wiesz co Bóg robi ludziom, jak chce ich ukarać?

– pyta na wstępie rozmowy.

Odbiera im rozum. Jak mam przygotować materiały na drogi i gdzie? Takie pytanie trzeba zadać ludziom

– denerwuje się przedsiębiorca. Jego zdaniem w dużej mierze drogi rozjeżdża inna firma, która koleją dostarcza do Lipki tysiące ton materiałów.

Przyjeżdżają całe wahadła firmy i ludzie mylą ich samochody z naszymi. Codziennie wahadło jest po 1500 ton. I rozładowują tam naprzeciwko, jak się na Bługowo jedzie

– twierdzi.

Na myśli ma Skanskę, międzynarodowego giganta branży budowlanej. Firma wykonuje drogi również w naszym regionie. Próbujemy kontaktować się z jej rzecznikiem, by potwierdzić słowa pana Ryszarda, ale bezskutecznie.

Tyle że i biznesmen z gminy Lipka zgromadził na tym terenie swoje materiały. Czy zgodnie z prawem, to już kwestia umowy między nim a właścicielem działki, czyli PKP.

Będę miał miejsce, to wywiozę to

– deklaruje jednak bieznesmen.

Wróćmy jednak do stanu drogi. Ryszard Serówka twierdzi, że nie jego składy ją rozjechały.

Co oni kur.. są niepoważni?

– mówi o ludziach, którzy mu to zarzucają. Po chwili dodaje:

Moje składy też tam jeżdżą, mają prawo. Płacę podatki, to niech sobie jeżdżą. Mam 80 tys. zł do zapłacenia podatku, to mam na co robić? Na przykład na mieszkańców, żeby mieli 500 plus.

Właścicielem drogi jest powiat złotowski, pytamy więc dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie o plany remontowe. Wiemy, że wniosek powiatu złożony na dofinansowanie budowy ronda przy banku, wraz z odnogą w postaci ul. Kolejowej, przepadł. Mimo to powiat szuka innego źródła finansowania tej inwestycji.

Działamy i nic więcej nie powiem

– dyrektor Jaskólski ucina temat. Bardziej rozmowny jest wójt Lipki.

Z uwagi na planowaną rewitalizację dworca PKP i parku zwracaliśmy się do powiatu o wykonanie dokumentacji projektowej drogi po to, by kompleksowo przebudować tę część Lipki. Została ona wykonana oraz uzgodniona ze mną oraz radnymi na spotkaniu kilkanaście miesięcy temu. Uzgodniliśmy wówczas, że powiat złoży wniosek o dofinansowania. Obecnie trwa rozpatrzenie drugiego wniosku

– informuje P. Kurdzieko. Co do zniszczonego chodnika, to gmina zleciła już jego przełożenie.

Nie wiemy kto go zniszczył, ale tak nie może zostać

– zaznacza włodarz.

Sprawie hałasu, zapylenia, zagrożenia dla ruchu i wytrzymałości drogi zająć ma się gmina, powiat i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska Delegatura w Pile – tam także trafiło rzeczone pismo.

Po przeprowadzeniu kontroli prosimy o poinformowanie nas o wyniku kontroli i wyciągniętych wnioskach

– czytamy w jego sentencji.

O losie tej sprawy będziemy Państwa informować.

Ps. Kilka dni po naszej rozmowie z R. Serówką większa część materiałów zgromadzonych przy drodze do Bługowa, po stronie torów kolejowych, zniknęła.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu