Śladami chrześcijaństwa

Pielgrzymka z parafii pw. Św. Trójcy w Łobżenicy odwiedziła Gruzję i Armenię. – To kraje, które jako pierwsze oficjalnie przyjęły chrześcijaństwo. Jest ono tam obecne od 1700 lat – mówi ks. Piotr Pieniążek

Pielgrzymi powrócili do Polski w miniony piątek, przywożąc ze sobą mnóstwo wrażeń. Podczas zwiedzenia we znaki dawał się upał sięgający nawet 40 st. C (fot. ks. K. Glesmer)
Pielgrzymi powrócili do Polski w miniony piątek, przywożąc ze sobą mnóstwo wrażeń. Podczas zwiedzenia we znaki dawał się upał sięgający nawet 40 st. C (fot. ks. K. Glesmer)

Dwudziestosiedmioosobowa grupa pielgrzymów wyruszyła z Łobżenicy w czwartek 17 sierpnia, by następnego dnia, nad ranem, wylądować w Tibilisi.

To miasto dwóch charakterów. Z jednej strony niemal na każdym kroku napotyka się w nim na ślady chrześcijaństwa. Z drugiej – bogate w nowoczesne, efektowne budownictwo, jak np. miejscowa filharmonia. To też miasto o bardzo zwartej zabudowie, mocno osiadłej na wielu stromych wzgórzach. Co ciekawe, nie widać w nim już śladów po nie tak odległych w czasie konfliktach zbrojnych

– mówi ks. Piotr Pieniążek, proboszcz łobżenickiej parafii.

Drugi z dziewięciu dni pielgrzymki upłynął na zwiedzaniu starej części, liczącej ponad milion mieszkańców stolicy Gruzji.

Następny dzień to wizyta w religijnym centrum Gruzji – Macheta oraz monastyrze Dzwari i katedrze Sweti Cchoweli. Tam też przechowywane są fragmenty szat Chrystusa. Dzień zakończył się wieczorem gruzińskim, gdzie pielgrzymi mogli spróbować specjałów miejscowej kuchni oraz poznać kulturę, np. stroje i tańce ludowe.

Trzeci dzień to wizyta w Kachetii – regionie słynącym z produkcji wina, gdzie znajdują się tradycyjne gospodarstwa wytwarzające je.

Jak wskazywała nam przewodniczka, Gruzini i Ormianie rywalizują pomiędzy sobą w produkcji wina

– mówi proboszcz. Tego dnia pielgrzymi zwiedzili jeszcze miasteczko Signagi oraz klasztor Bodbe, założony w IX w. Ostatni dzień w Gruzji upłynął na zwiedzaniu katedry Alaverdi, klasztoru Ikalto i klasztoru Shuamta.

Barev dzes!

„Barev dzes” w języku armeńskim oznacza „dzień dobry”. Pielgrzymi z Armenią witali się podczas piątego dnia pobytu. Klasztor Haghpat, kurort Dildżan z zespołem monastyru Hagarcin z XIII w. i kościołem św. Stepanosa, św. Marii i św. Grzegorza, jezioro Sewan i monastyr Sewan z IX w. odwiedzili w drodze do Erewania – stolicy Armenii.

Od przyjazdu do Eczmiadzyna, zwanego centrum armeńskiego chrześcijaństwa, rozpoczął się szósty dzień zwiedzania. Pielgrzymka z parafii pw. św. Trójcy w Łobżenicy odwiedziła m.in. wybudowany w latach 301–303 r. kościół św. Hripsime – uważany za jeden z cudów świata. Najcenniejszym zabytkiem, znajdującego się przy nim muzeum katedralnego, jest grot ze Świętej Włóczni, którą przebity był bok ukrzyżowanego Chrystusa. Pielgrzymi odwiedzili też skalną świątynię Geghard i pogańską świątynię w Garni. Następny dzień to wizyta w Khor Virap, tzw. klasztorze „głębokiej studni”, zbudowanym w miejscu, gdzie więziony był św. Grzegorz Oświeciciel – założyciel i patron Kościoła ormiańskiego. Rozpościera się stamtąd widok na świętą górę Ormian – Ararat. Kolejny punkt na mapie pielgrzymki to Noravank, gdzie stoi zbudowany na progu skalnym rzeki Amaghu, w XIII wieku monastyr.

Ostatniego dnia pielgrzymi zwiedzali stolicę Armenii – Erewań.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu