:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

SM „Piast” idzie z Krajną do sądu + sprostowanie ZGK

Mieszkania, „Piast” idzie Krajną sądu sprostowanie - zdjęcie, fotografia
16/01/2019 18:00

Nawet jeśli spółdzielnia będzie płacić Związkowi Gmin Krajny kilkaset tysięcy złotych opłaty wyrównawczej za śmieci, o którą od wielu miesięcy toczą spór, będzie chciała je odzyskać. Z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej „Piast” Wojciechem Buczkiem rozmawia Piotr Steffen. Po wywiadzie załączamy sprostowanie wydane w imieniu Zarządu Związku Gmin Krajny przez Andrzeja Rutę – Dyrektora Biura

Spółdzielnia uregulowała kwotę za kilka miesięcy 2013 roku, więc przyznaliście się do błędu i zapłacicie całe 600 tys. zł?
Absolutnie nie. Pat trwa. Ostatnim stanowiskiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile, które podtrzymało 53 decyzje Związku Gmin Krajny względem naszych nieruchomości, postanowienia wydane przez ZGK stały się ostateczne, ale nie prawomocne. Ostateczne oznacza, że ZGK ma podstawę i prawo do wystawienia upomnień do zapłaty, zarówno kwoty głównej jak i odsetek. I to uczyniono za 2013 rok, obawiając się przeterminowania tej należności. My otrzymaliśmy stanowisko SKO, że te decyzje są ostateczne 26 listopada i mieliśmy 30 dni na ewentualne skarżenie tych decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Pierwsze upomnienie, właśnie za 2013 rok, przyszło do nas z Krajny 11 grudnia, na łączną kwotę blisko 118 tys. zł. Z tego około 82,5 tys. zł stanowiła należność główna, a około 35 tys. zł odsetki. To jest normalna procedura podatkowa i dlatego, dostosowując się do niej, 21 grudnia wpłaciliśmy te pieniądze. Gdybyśmy tego nie zapłacili, narazilibyśmy spółdzielnię na koszty w postaci postępowania komorniczego.

Krajna i tak poszła spółdzielni na rękę, że umorzyła odsetki.
Oficjalnie o tym nie wiem, bo żadne pismo do nas nie dotarło. Przeczytałem o tym jedynie w ostatnim wydaniu „Aktualności Lokalnych”, gdzie relacjonowano posiedzenie zgromadzenia ZGK. Oczywiście jest to pójście nam na rękę, natomiast nie jest to żadna zmiana stanowiska Krajny, ani też żadna próba porozumienia czy ugody w stosunku do rozmów, które prowadzimy już od 2016 roku. Od początku byliśmy informowani, że ZGK pójdzie na ugodę pod jednym warunkiem – że zapłacimy należność główną, a oni umorzą odsetki, na co my od początku się nie godziliśmy. Stąd też było pierwsze zaskarżenie do SKO.

Mam rozumieć, że zapłaciliście za 2013 rok, a za chwilę będziecie zabiegać o zwrot tych pieniędzy od Krajny?
Dokładnie. Zapłaciliśmy tę kwotę tylko po to, żeby nie doprowadzić do kosztów komorniczych. Wraz z dokonaniem tej wpłaty wysłaliśmy do Krajny dwa wnioski. Jeden o umorzenie odsetek od zapłaconej kwoty głównej za te kilka miesięcy 2013 roku, a także drugi wniosek o całkowite zakończenie postępowania podatkowego z uwagi na ważny interes społeczny, w tym przypadku interes spółdzielców – te 600 tys. zł jest to tak naprawdę bardzo duża kwota, zbyt duża. Nadal uważamy, że spółdzielcy będą narażeni na bezpodstawne koszty. I dlatego pat trwa.
Przez te wszystkie lata nie dochodziło do porozumień m.in. dlatego, że ZGK tłumaczyło, iż postanowienia nie są ostateczne i nie mogą podjąć żadnych czynności. Teraz te postanowienia są już ostateczne, stąd nasz wniosek o umorzenie całego postępowania. Teraz Krajna formalnie może podjąć taką decyzję. Pytanie, czy będzie taka wola we władzach Związku. Póki co nie mamy odpowiedzi w tej sprawie.

To są już równocześnie kroki zmierzające w stronę odwołania w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym?
Tak. Dzień 27 grudnia był ostatnim, kiedy w WSA w Poznaniu mogliśmy złożyć odwołanie, co uczyniliśmy za pośrednictwem SKO. W tej chwili skarżymy stanowisko SKO, które podtrzymało decyzję ZGK. Jeśli tam wygramy, SKO prześle decyzję do Krajny.

W sądzie odwołujecie się tylko w odniesieniu do 2013 roku czy od razu na wszystkie decyzje za wszystkie sporne lata?
Na wszystko.

Ze strony SM „Piast” to jest zwykła gra na zwłokę?
Nie. Jesteśmy przekonani, że możemy wygrać tę sprawę. Jest to wspólna decyzja zarządu i rady nadzorczej. Nadal twierdzimy, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z Olsztyna w podobnej sprawie, w którym jedna ze spółdzielni mieszkaniowych wygrała, może zapaść w naszej sprawie, analogicznej do tamtej. Główne uzasadnienie tamtego wyroku brzmi tak, że skoro w ustawie nie jest zabronione składanie dwóch różnych deklaracji na jedną nieruchomość, to jest to dopuszczalne. To jest tak naprawdę sedno całej sprawy. Nie to, że była jedna czy dwie kontrole, ale to, że SM „Piast” traktowana jako właściciel nieruchomości, składała nieprawidłowo dwie deklaracje, a powinna jedną. Przy zasobach wielorodzinnych, moim zdaniem, jest to niewykonalne i wypacza ideę proekologiczną segregacji śmieci na danej nieruchomości. Ponadto przez cały okres 2013, 2014, 2015 i część 2016 roku ZGK nie miało zastrzeżeń do sposobu składania deklaracji, tym bardziej uważamy te 53 decyzje za nieprawidłowe. To tak jakby kierowca, który ma, powiedzmy prawo jazdy od 2013 roku, został zatrzymany przez policjantów ruchu drogowego w 2016 za przekroczenie prędkości, a następnie otrzymał mandat za lata 2013-2016 bo pewnie wcześniej też łamał prawo.

Związek Gmin Krajny wie o waszych działaniach w kierunku WSA?
Podejrzewam, że tak, ale nieoficjalnie. My nie mamy obowiązku o tym informować Związku, ale podczas rozmowy telefonicznej zarówno dyrektor ZGK jak i przewodniczący, czyli pan burmistrz taką informację ode mnie otrzymali.

Pytam w kontekście tego, jak mogą wyglądać kwestie kolejnych płatności za następne lata spornego okresu do września 2016 roku.
Jeśli przyjdą do nas kolejne upomnienia, będziemy zmuszeni zapłacić te pieniądze. Na tej samej jednak zasadzie jak w przypadku pieniędzy za 2013 rok, będziemy później dochodzić ich zwrotu. Zaskarżamy bowiem wszystkie decyzje SKO.

Może być zatem tak, że zanim wszystko zostanie zakończone zapłacicie całe około 600 tys. zł, o których zwrot będziecie później zabiegać?
Tak. Łącznie z tym, że za każdą zapłaconą kwotę to my będziemy mogli zabiegać o wypłatę odsetek. Doświadczenie pokazuje, że procesy w sądach administracyjnych są długie, z reguły trwają od roku do dwóch. Choć nikt tak naprawdę nie wie, ile to może potrwać. Może to być jeszcze dłuższy czas. Jeśli po dwóch czy trzech latach wygramy, a przez ten cały czas Krajna będzie dysponować naszymi pieniędzmi, które nie będą na naszym koncie, będziemy mogli żądać odsetek. Trudno mi określić, o jakich kwotach możemy mówić.

Z drugiej strony Krajna też umarza Wam dzisiaj odsetki.
Nie mówię, że na pewno będziemy zabiegać o te pieniądze, jest natomiast taka prawna możliwość. Biorąc pod uwagę jednak aktualne umorzenie odsetek pewnie i my nie będziemy ich dochodzili.

Decyzja, która zapadnie w WSA też nie musi być ostateczną.
Zgadza się, każdej ze stron pozostanie możliwość odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tym bardziej jestem przekonany, że to może trwać latami. Nie wiem, jaki będzie wyrok WSA, ale jeśli nie będzie korzystny dla spółdzielni, my z możliwości odwołania do NSA najprawdopodobniej skorzystamy. O tym będzie już jednak decydować wola większości zarządu i rady nadzorczej.

Pytanie, z jakimi będzie się to wiązało kosztami, zwłaszcza w razie przegranej. Spółdzielnię bez problemu stać na taki proces?
Przynajmniej na etapie WSA koszty są na tyle niskie, że jesteśmy w stanie ponieść ryzyko. W kontekście tego, co wydarzy się w przyszłości, jedno jest pewne – nie poddamy się bez walki. Tym bardziej, że jest w nas głębokie przekonanie, że mamy rację.

Spółdzielnia ma pieniądze – moglibyście po prostu zapłacić i zakończyć temat.
Kondycja spółdzielni mieszkaniowej jest bardzo dobra i oczywiście fizycznie posiadamy taką kwotę. Z tym że jest inna rzecz – pieniądze mamy zgromadzone na różnych celowych funduszach. Nie możemy tego od tak zapłacić i pominąć w tej procedurze spółdzielców. Jeśli tak się stanie, tę sumę będziemy musieli ściągnąć właśnie od mieszkańców.

Dlaczego?
Zgodnie z ustawą nie możemy wyciągnąć sobie tych pieniędzy i po prostu zapłacić, nie egzekwując pieniędzy od osób, które względem ZGK niepoprawnie składały oświadczenia woli. Muszą zapłacić za to ci, którzy na tamten moment składali takie oświadczenia, czyli byli odpowiedzialni za zaistniałą sytuację. Stąd nasza argumentacja o umorzenie – ze względu na ważny interes społeczny.

Nie ma żadnej możliwości, żeby spółdzielnia wzięła to na siebie bez obciążania mieszkańców?
Jedna jest – decyzja, a więc przyzwolenie walnego zgromadzenia członków, które odbywa się co roku. Tam każdorazowo decydujemy, na co przeznaczyć nadwyżkę finansową. Najczęściej są to oczywiście remonty. Przez ostatnie pięć lat nie zdarzyło się, żeby takiej nadwyżki nie było.

Jakie to kwoty?
Znaczące, bo każdego roku dochodzące do pół miliona złotych netto, już po opodatkowaniu. W zeszłym roku było to chyba około 440 tys. zł.

Czyli rzeczywiście macie te pieniądze.
Związek Gmin Krajny ma ich jeszcze więcej, takich milionów złotych jak ZGK nie posiadamy.

Ile na koniec 2018 roku spółdzielnia ma na koncie?
Zapraszam na początku marca, gdy będzie pełne sprawozdanie finansowe. Ja takich danych nie mogę ujawniać. Mogę natomiast powiedzieć, że mamy płynność finansową i jesteśmy w czołówce spółdzielni mieszkaniowych w kraju z najlepszą kondycją finansową. Podkreślam tylko, że to są wskaźniki, finanse. Z jednej strony mamy te pieniądze, z drugiej strony na bardzo różnych funduszach, więc to w pewnym sensie znaczone pieniądze, które zgodnie z ustawowymi zapisami mogą być wydawane na określone cele.

Mimo to jest możliwe, że walne zgromadzenie członków da takie przyzwolenie?
Należy pamiętać, że spółdzielców mamy nie tylko w Złotowie. Poza tym dotyczy to nie wszystkich w mieście. Co powie pozostałych 2000 członków spółdzielni, których sprawa nie dotyczy, bo cały czas płacili wyższą stawkę, jaką wtedy było 15 złotych za niesegregowane odpady? Spółdzielnia działa dla ogółu. Możemy pomóc w niektórych przypadkach, ale tutaj chodzi o zbyt dużą kwotę. Niemniej to walne zgromadzenie członków jest najwyższym organem spółdzielni i tylko ono decyduje o podziale nadwyżki finansowej.

Pan takiej propozycji nie złoży?
Oczywiście, że nie. Łatwo się płaci z nagromadzonych pieniędzy, ale nie o to chodzi, żeby robić to lekką ręką, tym bardziej, że uważam, że byłoby to niesprawiedliwe. Będę dążył do tego, żeby spółdzielnia-mieszkańcy nie musieli tego płacić. To jest walka o spółdzielnię, ale w sensie o mieszkańców. Oni są w tym najważniejsi. Stąd też ostatnia wersja porozumienia, która 27 grudnia trafiła do zarządu Krajny, że proponujemy całkowite umorzenie wszystkich 53 postępowań ze względu na ważnych interes publiczny.

Nie można zawrzeć jakiegoś kompromisu – Wy coś zapłacicie, Krajna coś odpuści?
Wskazaliśmy, że decyzją zarządu i rady nadzorczej wraz z końcem spornego okresu – który kończy się z wrześniem 2016 roku, a więc już od października tego samego roku – wszyscy spółdzielcy płacą jednakową stawkę 15 zł, a więc wyższą, bez względu na to, czy segregują odpady, czy też nie. Ta różnica między podwójnymi deklaracjami a tą jednolitą dała zwiększone przychody do ZGK o 485 tys. zł w skali okresu rozliczeniowego, czyli do końca listopada 2018 roku.

To jednak dotyczy już kolejnych lat – pytam o próbę kompromisowego rozliczenia 600 tys. zł odnoszących się do spornego okresu?
Dodatkowo do wspomnianych około 485 tys. zł wyższych przychodów dla Krajny za kolejne lata zaproponowaliśmy zapłatę 115 tys. zł przelewem, co razem dałoby sumę 600 tys. zł. Zresztą już na poczet tych 115 tys. zł, które zaproponowaliśmy – zresztą było to niedawno, bo 21 grudnia 2018 roku – kwalifikujemy już zapłacone ostatnio 82,5 tys. zł rozliczenia za 2013 rok. Jednocześnie składając te propozycje zadeklarowaliśmy, że dokonamy modernizacji wiat śmietnikowych, co wpłynie na estetykę, komfort i umożliwi mieszkańcom dokonywanie jednak tej selektywnej zbiórki odpadów. Koszt takich inwestycji w latach przyszłych to również prawie 600 tys. zł.

Co na te propozycje druga strona?
Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi i nie wiem, czy ją otrzymamy. Względem tych 485 tys. zł Krajna zawsze odnosiła się w ten sam sposób, że postępowanie nie jest zakończone, a decyzje nie są ostateczne. Teraz już są, więc Krajna nie ma możliwości zawarcia w odpowiedzi tej samej regułki, którą pisała dotychczas. Uważam, że teraz droga do kompromisu się otworzyła. Krajna ma możliwość zastosowania zapisu o ważnym interesie publicznym.

Rzeczywiście jest szansa, że ta propozycja zostanie zaakceptowana?
Nie sądzę, dlatego że podczas rozmów z przedstawicielami zarządu Związku otrzymałem informację, że ZGK to nie tylko Złotów, a decyzje o ewentualnym umorzeniu podejmuje zarząd, w którego skład wchodzą przedstawiciele pozostałych gmin. Inne propozycje finansowego kompromisu także były dyskutowane, ale na roboczo i póki co nie zostały obustronnie zaakceptowane. Z nieoficjalnych rozmów można wywnioskować, że jedyną propozycją będzie umorzenie odsetek, a dla nas nie jest to żadna forma porozumienia.

Stąd idziecie do sądu?
I wierzę, że to wygramy.

Sprostowanie do wypowiedzi Pana Wojciecha Buczka, Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej PIAST w Złotowie, zawartej w wywiadzie pt. „SM „Piast” idzie z Krajną do sądu”, zamieszczonym powyżej oraz w poprzednim numerze „Aktualności Lokalnych” z 9 stycznia 2019 roku.

W odpowiedzi na drugie pytanie redaktora „Krajna i tak poszła spółdzielni na rękę, że umorzyła odsetki” Prezes odpowiada:
„Oficjalnie o tym nie wiem, bo żadne pismo do nas nie dotarło. …”

Trzecie pytanie od końca „Co na te propozycje druga strona? Prezes odpowiada:
„Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi i nie wiem, czy ją otrzymamy…”

To nie jest prawdą.

Uprzejmie informuję, że w dniu 31.01.2018 roku Biuro Związku wysłało odpowiedź GO.3221.29.2018 na wniosek SM PIAST w Złotowie (kserokopia w załączniku). SM PIAST potwierdziła odbiór w dniu 02.01.2019 roku (kserokopia w załączniku). Wyjaśnione zostały tam wszystkie kwestie i tok postępowania.

W trzecim pytaniu od końca Prezes mówi:
„... Uważam, że teraz droga do kompromisu się otworzyła…”

a w 12 pytaniu redaktora „Pytanie, z jakimi będzie się to wiązało kosztami, zwłaszcza w przypadku przegranej? Prezes odpowiada:
„W kontekście tego, co wydarzy się w przyszłości, jedno jest pewne – nie poddamy się bez walki …”

Taka właśnie jest prawda o drodze do kompromisu wg Prezesa Buczka. W świetle powyższego widać, że to nie o kompromis i nie o interes mieszkańców chodzi.

W załączniku również potwierdzenie odbioru upomnienia za 2014 rok.

W imieniu Zarządu Związku Gmin Krajny
Andrzej Ruta – Dyrektor Biura

Reklama

SM „Piast” idzie z Krajną do sądu + sprostowanie ZGK komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-01-16 19:55:25

    Brawo panie prezesie. SKO to tuba nieodpowiedzialnych decyzji urzędniczych. Decyzje bez przygotowania, decyzje bez konsultacji, decyzje uderzające w mieszkańców i to nie tylko tych spółdzielczych to wszystko prowadzi do podwyższania kwot za usługi wykonywane po macoszemu. Każdy z nas widział jak to wygląda a ostatnie podwyżki i to od osoby to już bandytyzm bo czy ktokolwiek jest w stanie udowodnić że pięcioosobowa rodzina produkuje więcej odpadów niż trzyosobowa. Dlaczego nie płacimy od gospodarstwa domowego czy wywózki pojemników. Dlaczego butelki plastikowe, szklane wepchnięto w mieszkania. Przecież prawie od trzydziestu lat były segregowane do osobnych pojemników. Po co lądować je w ohydne wory, to ma być segregacja to parodia segregacji. Nie dość że płacimy za butelki zarówno plastikowe jak i szklane w sklepach to nikt ich od nas nie skupuje. Czyli co podwójny zysk, płacimy za pełne jak i puste. Do kiedy będziemy oszukiwani.

  • gość 2019-01-16 20:10:01

    ciekawe kto pisał komentarz powyżej hahah

  • gość 2019-01-16 20:44:15

    No jak kto. Dobrze że tutaj nie ma pomyłki przelogowywania się tak jak to robią nasze gwiazdy na twarzoksiażkach ;)

  • kled - niezalogowany 2019-01-17 00:30:16

    Gadzinówka nie chciała puścić mojego komentarza. Brawo Panie Prezesie!Nie dać się tej lewackiej mafii?

  • kled - niezalogowany 2019-01-17 00:31:01

    Gadzinówka nie chciała puścić mojego komentarza. Brawo Panie Prezesie!Nie dać się tej lewackiej mafii?

  • gość 2019-01-17 07:38:28

    łubudubu łubudubu... to śpiewałem ja

  • Josef - niezalogowany 2019-01-17 10:38:10

    To znaczy że reszta Złotowa musi ponieść koszty za śmieci z SM Piast, aby zarząd miał na premie i podwyżki dla urzędasów SM Piast .Niech płacą stać ich na to, przecież ludzie wnoszą opłaty moim zdaniem to zwykłe cwaniactwo.

  • Gość - niezalogowany 2019-01-17 11:09:29

    NIE to nie znaczy że reszta Złotowa musi za to płacić. Cały Złotów w tej sprawie i podwyżek powinien zaprotestować. Przecież ani w Spółdzielni ani w mieście pod względem odbioru śmieci nic się nie zmieniło. Jest jak było, zmieniają się płacę samorządów, spółek no to i mamy im w tym dotować. Na to nie powinno być zgody. Gdzie jest PiS który u nas nic nie robi a jej szef tańczy razem z nimi. Wiele mówi się o KODzie i Nowoczesnej bo oni to protestują nawet przeciw temu że żyją a co PiS potrzebuje nas tylko na wybory.

  • Gość - niezalogowany 2019-01-17 16:43:12

    Nie za często pan prezes chodzi do sądu?

  • Gość - niezalogowany 2019-01-18 15:25:16

    Czy udostępnienie przez organ podatkowy, jakim jest w przypadku opłaty śmieciowej Związek Gmin Krajny, nie stanowi naruszenia tajemnicy skarbowej? Należałoby się nad tym zastanowić przed podjęciem decyzji o wejściu w tego rodzaju polemikę z podatnikiem. Ewentualne naruszenie tajemnicy skarbowej podlega odpowiedzialności karnej. Poza tym druga część wypowiedzi pana dyrektora to swego rodzaju przytyk personalny, a to nie koresponduje z powagą urzędu, jaki reprezentuje pan dyrektor. Chyba nie jest on jednak gotowy, aby pełnić taką funkcję.

  • gość 2019-02-22 12:01:12

    Jeżeli dojdzie do obciążenia mieszkańców wówczas należy odwołać zarząd SM PIAST i zwolnić pracowników administracji osiedli bo to właśnie oni są odpowiedzialni za błędy wręcz za zmiany w deklaracjach pożyjemy zobaczymy.

Dodajesz jako: |
Reklama

 

Ogłoszenia PREMIUM

Tłumaczenia przysięgłe, każdy

Przyjmuję do tłumaczenia każdy dokument w dowolnym języku, oferuję przystępne terminy realizacji oraz przystępne ceny. Zapraszam.


Zobacz ogłoszenie

Kupię Mieszkanie Bezczynszowe

Młode małżeństwo kupi mieszkanie w Złotowie! może być do remontu, min.3-pokojowe. Bezpośrednio!


Zobacz ogłoszenie

Nauczyciel Języka Angielskiego

Centrum Helen Doron w Złotowie poszukuje nauczyciela języka angielskiego. Znasz biegle angielski, lubisz pracę z dziećmi? Aplikuj. CV ze zdjęciem..


Zobacz ogłoszenie

Mechanika pojazdowa -sprzedaż

Mechanika-Sprzedaż i wymiana opon olejów silnikowych i przekładniowych filtrów kasowanie wskaźników inspekcji świec zapłonowych i żarowych,..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"