Śmierć była szybsza

Temat bezpieczeństwa na drodze krajowej, w tym doświetlenia przejść dla pieszych, był poruszany nie raz. Niestety, nim udało się coś w tej sprawie zrobić, zginął człowiek

Dodatkowe oświetlenie przejść jest planowane od dawna. Na pewno przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa, choć nie wiadomo czy w tym konkretnym przypadku dodatkowa lampa pozwoliłaby uniknąć tragedii
Dodatkowe oświetlenie przejść jest planowane od dawna. Na pewno przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa, choć nie wiadomo czy w tym konkretnym przypadku dodatkowa lampa pozwoliłaby uniknąć tragedii

Do tragicznego wypadku w Jastrowiu doszło w poniedziałek 2 października. 56–letni mężczyzna został potrącony na przejściu dla pieszych przez samochód osobowy, po czym wpadł pod ciężarówkę poruszającą się po przeciwległym pasie ruchu. Jastrowianin zginął na miejscu. Sprawą zajmuje się prokuratura i jak na razie wszystko wskazuje na to, że żaden z kierowców biorących udział w wypadku nie usłyszy zarzutów. Zarówno kobieta prowadząca auto osobowe jak i kierowca TIR–a mieli twierdzić, że za późno zobaczyli mężczyznę, który ponadto miał przebiegać przez przejście. Według doniesień prokuratury wstępnie taką wersję potwierdza film nagrany kamerą zainstalowaną w samochodzie ciężarowym.

Lampy zamówiono już w marcu

Czy to, że mężczyzna wbiegł na przejście, nie zachowując ostrożności, było jedyną przyczyną wypadku? Trudno powiedzieć. Pod informacją na portalu liczne głosy internautów wskazywały, że przejście dla pieszych było słabo oświetlone, a pamiętajmy, że do wypadku doszło wieczorową porą, przy silnym deszczu, więc widoczność rzeczywiście była w takich warunkach ograniczona. Zresztą tak mieszkańcy jak i gmina od dłuższego czasu bezskutecznie występowali do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zarządzającej tą drogą, aby przy poszczególnych przejściach postawić sygnalizację świetlną bądź dodatkowe lampy. O sygnalizację świetlną dla przejścia, na którym doszło do wypadku zabiega się już od 2009 r. Niemniej coś w tej sprawie ruszyło i to nie z powodu niedawnego wypadku – już w marcu gmina zleciła firmie Enea Oświetlenie wykonanie dodatkowego oświetlenia na przejściach dla pieszych na drodze krajowej oraz wojewódzkiej biegnącej w kierunku Złotowa. Na krajówce mają to być pasy w pobliżu: TESCO, skrzyżowania z ulicą Poniatowskiego (tam gdzie zdarzył się wypadek), urzędu, białego kościoła, wiaduktu oraz krzyża przy osiedlu Roosevelta. Z kolei na ul. Wojska Polskiego ledowe lampy mają stanąć na dwóch przejściach przy czerwonym kościele, na wysokości SOSW oraz biedronki. Łącznie gmina wyda na ten cel 170 tys. zł, chociaż faktycznie nie jest przecież zarządcą tych dróg. Choć prace zlecono już w marcu, to oświetlenie wciąż nie powstało. Stąd podczas ostatniej sesji rady miejskiej, na tydzień przed wypadkiem, o stan zaawansowania realizacji tej inwestycji pytał Bogdan Osiński, przypominając, że zbliża się jesień i zmrok zapada szybciej. Burmistrz przekazał jednak, że firma ma czas do 15 grudnia.

Fajnie by było, gdyby to było w październiku, bo szczególnie po zmianie czasu robi się problem. I tak uważam, że 9 miesięcy na realizację to i tak dość szybko

– Piotr Wojtiuk tłumaczył, że inwestycje związane z energetyką rządzą się swoimi prawami i wymagają m.in. wielu uzgodnień, gdzie zleceniodawca ma niewielki wpływ na tempo ich załatwiania. Przywołał też przykład lamp, które stoją od września ubiegłego roku i wciąż się nie świecą.

Śmiertelny wypadek jest kolejnym tragicznym epizodem w walce jastrowian o obwodnicę. Choć może walka to za dużo powiedziane, bo starania ograniczają się w zasadzie do zabiegów ze strony gminy, a mieszkańcy, choć coraz częściej w mediach społecznościowych nawołują do blokady drogi, to jak na razie nie idą za tym czyny.
Red.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu