Spór gminy z sołectwem o wiatę

Samorząd stwierdza nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy na fundusz sołecki i żąda wyjaśnień. Sołtys i radny nie zgadzają się z zarzutami

Inwestycja póki co jest wstrzymana - przynajmniej do czasu wyjaśnienia wątpliwości do jakich doszło między Osówką a samorządem
Inwestycja póki co jest wstrzymana - przynajmniej do czasu wyjaśnienia wątpliwości do jakich doszło między Osówką a samorządem

Chodzi o wiatę rekreacyjną, jaka ma powstać w Osówce. Wójt twierdzi, że sołectwo miało zgodę jedynie na zakup materiałów na tę inwestycję, a poszło dalej, rozpoczynając, bez zgody samorządu, jej budowę. Przedstawiciele wsi twierdzą z kolei, że od początku było wiadomo, że wraz z zakupem drugiej partii materiałów firma, w której poczyniono te zakupy, ma postawić konstrukcję.

Bez naszej wiedzy, bez procedur

Pod koniec października do sołtysa Osówki wystosowano w tej sprawie pismo z Urzędu Gminy Tarnówka. W stwierdzeniach o nieprawidłowościach napisano przede wszystkim o: wykonaniu robót budowlanych na działce będącej własnością gminy bez zezwolenia organu administracyjnego oraz wykonaniu robót przez wykonawcę bez zachowania jakichkolwiek procedur. Jacek Mościcki wyjaśniał w piśmie, że pieniądze dla sołectwa przekazano wyłącznie na zakup materiałów budowlanych, a nie realizowanie inwestycji i zażądał wyjaśnień w kwestii: kto jest wykonawcą robót; na jakich warunkach, w tym finansowych, ma nastąpić realizacja inwestycji; z jakich przyczyn nie poinformowano urzędu o podejmowanych działaniach? W piśmie wyznaczono termin na złożenie wyjaśnień i zobowiązano sołectwo do wstrzymania prowadzenia jakichkolwiek robót budowlanych do czasu wyjaśnienia sprawy.

Dlatego poprosiłem o wyjaśnienia

Wójt dodał w niedawnej rozmowie z nami, że owszem, wcześniej przekazano sołectwu projekt dotyczący tej inwestycji, ale…

Nikt się nie spytał nawet, czy jest pozwolenie na budowę. Weszła firma, terenu budowy nie przekazaliśmy, a jako strona, bo gmina jest właścicielem tego gruntu, o wszystkim powinniśmy przecież wiedzieć. Nie daj Boże coś się wydarzy i będzie problem. Nie wiem nawet, na jakiej zasadzie wybrano wykonawcę. Dlatego poprosiłem sołtysa o wyjaśnienia, najpierw ustnie, później pisemnie, bo ustne nie padły

– Jacek Mościcki twierdzi, że sołtys Józef Masternak miał mu jedynie powiedzieć, że szczegółów sprawy nie zna, bo wszystko organizuje radny Przemysław Wiśniewski. Wójt podkreśla też, że kilkanaście dni temu zadzwonił do niego wykonawca wiaty, mieli się spotkać, wójt zaproponował spotkanie jeszcze tego samego dnia, ale właścicielowi firmy nie pasowało i do spotkania nie doszło. Sprawa pozostaje w zawieszeniu.

Faktury, które przedstawiono w urzędzie gminy są jedynie na zakup materiałów, a nie na budowę wiaty. Tak w Osówce został ustalony fundusz sołecki i nikt nie wystąpił o jego zmianę

– dodaje Jacek Mościcki.

Wójt sam przywiózł projekt...

Sołtys Józef Masternak podkreśla, że z wójtem nie spotkał się w wyznaczonym terminie tylko dlatego, że przez kilka dni Jacka Mościckiego nie było w urzędzie. Stwierdza jednoznacznie, że jako sołectwo Osówka nie zgadza się z zarzutami i osoby zaangażowane w realizację inwestycji chcą to wyjaśnić. Sołtys nie kryje jednak zaskoczenia zaistniałą sytuacją, bo, jak twierdzi, inwestycja miała być zrealizowana w pełni.

Miało być tak, że przyjedzie geodeta i wyznaczy nam, gdzie mamy stawiać wiatę, trzy metry od granicy działki i od drogi. Paliki były powbijane, no to zaczęliśmy budowę

– argumentuje.

Dlaczego zatem wójt twierdzi, że w ramach wydatków na fundusz sołecki miały być jedynie zakupione materiały?

Mieliśmy to rozłożone w dwóch etapach. W pierwszym roku mieliśmy zakup materiałów, były zakupione i leżały u tego pana, który miał to robić

– sołtys powołuje się na ustalenia, że w drugim roku miała nastąpić również budowa.

Przecież wójt sam przywiózł projekt tej wiaty Masternakowi do domu

– odpowiada na zarzuty z gminy radny Przemysław Wiśniewski, który kompletnie nie rozumie uwag napływających z urzędu.

W ubiegłym roku gmina przelała już pieniądze za materiał firmie, więc doskonale wiedzą, komu i ile zapłacili. Wiedzą też zatem, kto wykonuje tę inwestycję

– radny odpowiada na zarzuty, że gmina nie wie, kto miał być wykonawcą zadania.

I wyraźnie powiedział

Przemysław Wiśniewski przekonuje, że zadanie od początku było podzielone na dwa lata w taki sposób, że w jednym zakupiono materiały, a w kolejnym roku (2017) miała być zakupiona druga część materiałów i  wiata miała być postawiona przez firmę w ramach poczynionych w niej zakupów. Radny z Osówki wyjaśnia, że pierwotnie to sołectwo miało wykonywać inwestycję, ale właściciel firmy zadeklarował, że w ramach poczynionych przez wieś zakupów postawi wiatę.

Nie trzeba płacić za to dodatkowych pieniędzy. To jest uregulowane w ramach dotychczasowych faktur. Moim zdaniem wszystko jest tutaj w porządku

– uważa radny, choć przyznaje, że nie ma wiedzy o tym, czy gmina zna zakres szczegółowych ustaleń między sołectwem a firmą w zakresie postawienia wiaty.

Poza tym to wójt przysłał geodetę, żeby wyznaczył punkty. Sam zaczął więc tę inwestycję

– radny potwierdza słowa sołtysa.

Wójt wyraźnie nam wtedy powiedział: wyznaczymy punkty i możecie zaczynać budowę. Teraz tłumaczy, że musimy mieć kierownika budowy? Przecież to urząd gminy jest inwestorem i to on musi mieć kierownika. Nie wie tego, nigdy niczego nie budował?

– pyta Wiśniewski.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu