:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Straż pożarna, Strażak Blękwitu - zdjęcie, fotografia
Portal zlotowskie.pl 20/05/2019 18:00

Grzegorz Kołodziej mówi, że zdobyty tytuł to dla niego wyróżnienie i motywacja na przyszłość. Zaprasza też w szeregi strażackiej braci, do której sam przyłączył się przed dekadą, jako nowy mieszkaniec Blękwitu.

Ponad dziesięć lat temu Grzegorz Kołodziej przeprowadził się ze Złotowa do Blękwitu. Nowy wówczas mieszkaniec bardzo szybko został zaproszony do tego, by zostać strażakiem w miejscowej jednostce.

– Namówił mnie Piotr Banaczyk, mieszkający po sąsiedzku. Postanowiłem spróbować, chociaż wcześniej niewiele miałem ze strażą do czynienia. Jakiś drobny epizod, jako dziecko w MDP. Pierwsze zebranie, na którym byłem, prowadził śp. naczelnik Zygmunt Pakuła. Zostałem bardzo dobrze przyjęty. Czułem, że znalazłem się w gronie fajnych, sympatycznych ludzi. Posiadam prawo jazdy kategorii C, więc mogłem zasilić sekcję kierowców. Obecnie mamy ich w Blękwicie aż ośmiu – mówi Grzegorz Kołodziej. Gdy zaczynał, na wyposażeniu jednostki był star 200, wyposażony w motopompę PO5. Auto i jego osprzęt wymagały nie tylko stosownych uprawnień do prowadzenia, ale też umiejętności mechanicznych, aby utrzymać je w sprawności i gotowości bojowej.

– Chociaż technika poszła do przodu, nadal chodzi się wokół sprzętu. To jest wpisane w tę służbę, gdzie nic nie może zawieść. Mamy od tego gospodarza Bogusława mojego kolegę nie tylko w straży. Często mu pomagam jak tylko mogę. Inna sprawa, że ja to bardzo lubię i zawsze jestem w remizie, kiedy jestem potrzebny – mówi Grzegorz.

Naczelnik

Szybko okazało się, że nowicjusz w jednostce może liczyć nie tylko na dobre przyjęcie przez innych strażaków, lecz również na szkolenia.

– Kurs podstawowy robiłem praktycznie od razu. Później wysłano mnie jeszcze na kurs kierowców – konserwatorów, dowódców, naczelników, KPP i LPR, czyli przygotowania terenu do lądowania śmigłowca ratowniczego – wspomina Grzegorz. Pamięta też swoją pierwszą akcję.

– Adrenalina była niesamowita, gdy po raz pierwszy biegłem na dźwięk strażackiej syreny. Jechaliśmy wtedy do pożaru lasku – młodnika niedaleko Blękwitu. Zdarzenie nie było duże, ale zapamiętam je do końca życia. To też trochę zweryfikowało mój pogląd na pracę strażaków. Dla ludzi spoza straży, którzy obserwują akcję, wygląda to tak: przyjeżdżamy, działamy, wracamy i po pracy. W rzeczywistości po powrocie jest często jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia: zatankowanie auta, uzupełnienie wody, ogarnięcie i suszenie węży, czyszczenie mundurów, przegląd sprzętu itd. To wszystko sporo trwa, ale musi być zrobione, żebyśmy byli w pełnej gotowości na następny wyjazd – mówi. Czy inne akcje wbiły mu się w pamięć równie mocno?

– Każda jest inna i każda czegoś uczy. Ćwiczymy się, szkolimy, jednak dopiero podczas akcji możemy przekonać się, jak działamy jako zespół, a musimy działać sprawnie, bez miejsca na pomyłki – wyjaśnia. Jak rodzina reaguje na jego zaangażowanie w straż?

– Żona się czasem denerwuje, gdy np. już mamy wychodzić, wyjeżdżać, a tu rozlega się dźwięk syreny. Wie, że wtedy pobiegnę do remizy, a ona zostanie sama. Martwi się też, bo różnie bywa na akcjach. Nigdy nie ma pewności, czy wrócimy w komplecie. Dziękuję jej za tę wyrozumiałość, cierpliwość i troskę, jak również synowi, Antkowi, który jest członkiem naszej jednostki MDP.  Mam nadzieję, że on również mnie rozumie.  Ponieważ prowadzę warsztat, zdarza się też, że gdy jest alarm praca musi poczekać, bo coś się dzieje i trzeba jechać. Po akcji nie ma wolnego, trzeba wracać do swoich zajęć. Gdybym tego nie lubił, nie gnałbym na każdy dźwięk syreny – mówi strażak.

Po kilku latach służby doceniono Grzegorza Kołodzieja, który wszedł do zarządu jednostki jako zastępca naczelnika. W 2016 roku wybrano go naczelnikiem.

– To dowód na to, że w straży jest miejsce dla nowych, przychodzących z zewnątrz. Jestem tego najlepszym przykładem – stwierdza. Podkreśla też dobre relacje między jednostkami na terenie gminy Złotów.

– W największym stopniu współpracujemy z OSP Zalesie, gdzie przekazujemy sprzęt, który u nas jest wymieniany. Czy w Świętej, Radawnicy, Kleszczynie bądź w Zalesiu, przy strażnicach pracują sztaby bardzo zaangażowanych w tę służbę ludzi. Dobrze też współpracujemy jeżeli chodzi o sołectwo nasze i Klukowo. Oba wspierają nas w ramach Funduszu Sołeckiego. Z Klukowa mamy też kilku strażaków – mówi Grzegorz Kołodziej, współtwórca reaktywacji MDP, a także najaktywniejszy strażak pod względem wyjazdów na terenie gminy Złotów w ubiegłych latach.

Strażak roku

Tytuł „Strażaka roku powiatu złotowskiego” spadł na niego dość nieoczekiwanie.

– Dowiedziałem się o tym plebiscycie od naszej sekretarz Adrianny Pakuły–Dziamara, z którą kontaktowano się w tej sprawie. Jednak ani ona, ani ja nie mamy pojęcia, kto mnie nominował. Z powiatu złotowskiego zgłoszonych było czternastu strażaków. Miło mi, że tak wiele osób oddało na mnie swoje głosy. Nie spodziewałem się wygranej, zwłaszcza, że była bardzo mocna konkurencja, m.in. z Jastrowia – mówi Grzegorz Kołodziej, który otrzymał najwięcej, bo około 230 sms–owych głosów. Dodaje, że tytuł to dla niego wyróżnienie i motywacja na przyszłość, jednak nie zmienia nic w relacjach z pozostałymi strażakami.

– Wszystko pozostaje po staremu – śmieje się i dodaje, że wyróżnienie będzie odbierał pod koniec maja w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu. Czy są szanse, by zdobyć tytuł w skali województwa?

– Raczej nie. Głosowanie trwa i niektórzy mają po kilkaset głosów – wyjaśnia Grzegorz Kołodziej. Korzystając z okazji serdecznie dziękuję wszystkim wysyłającym  na niego głosy.

Zapraszamy

Podobnie jak podczas zebrania sprawozdawczego naczelnik namawia, zwłaszcza nowych mieszkańców Blękwitu i Klukowa, by weszli, podobnie jak on przed laty, w szeregi straży.

– Mamy już kilku ochotników z nowego osiedla. W siłę rośnie Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza. Jesteśmy otwarci na każdego, kto do nas przyjdzie. Gwarantujemy, że będzie mógł się tu spełnić w strażackiej służbie, wiele się nauczyć i poznać fajnych ludzi. Mówię to z własnego doświadczenia – podkreśla.

Sz. Chwaliszewski

Reklama

Strażak roku z Blękwitu komentarze opinie

  • Nati - niezalogowany 2019-05-21 00:59:21

    Super Grzesiu! Gratulujemy!!

  • Gość - niezalogowany 2019-05-21 06:45:43

    Grzesiu a ty się nie wypisałem ze straży

  • Gośćbuli - niezalogowany 2019-05-21 12:02:40

    Od tego oni są. Ktos musi pilnować dobytku zebysmy mogli spac spokojnie.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kupię Mieszkanie Bezczynszowe

Młode małżeństwo kupi mieszkanie w Złotowie! może być do remontu, min.3-pokojowe. Bezpośrednio!


Zobacz ogłoszenie

Kopanie stawów

Świadczymy usługi kopania i pogłębiania STAWÓW - w promieniu około 100 km od 89-300 Wyrzyska. Posiadamy własne koparki gąsienicowe oraz..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"