Sytuacja się zmieniła. Wywiad z Janem Węglowskim

Nie jest już dyrektorem gimnazjum, myśli jednak o tym, aby wystartować w najbliższych wyborach. Czy Jan Węglowski sięgnie po fotel burmistrza?

Jan Węglowski potwierdza plotki. W najbliższych wyborach chce spróbować zdobyć stanowisko burmistrza
Jan Węglowski potwierdza plotki. W najbliższych wyborach chce spróbować zdobyć stanowisko burmistrza

Czym zajmuje się Jan Węglowski - już nie dyrektor szkoły?

Zawodowo? Pracuję w Szkole Podstawowej w Okonku. Jestem nauczycielem historii i wiedzy o społeczeństwie w klasach od IV do III gimnazjum. Wróciłem do tego, co robiłem dokładnie 26 lat temu. Dodatkowo posiadam uprawnienia rzeczoznawcy z zakresu mediacji, likwidacji i szacowania szkód łowieckich. Jestem biegłym Sądu Okręgowego w Poznaniu z tego zakresu.

Ciężko się Panu odnaleźć w nowej, innej rzeczywistości?

Jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłem. To było 26 lat, to nie jest tak, że to przejdzie w tydzień, dwa czy trzy. Na pewno jest to zupełnie innych charakter pracy. To przede wszystkim praca z młodzieżą, przygotowywanie większej liczby dokumentów z dydaktyki i pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Cóż, jak trzeba to trzeba. Nie mam wyboru, przynajmniej na razie. Różne świadczenia, które niektórym przysługują, dla mnie są odległe, bo ani kompensacyjne, ani też emerytura. To ostatnie przede wszystkim dlatego, że jestem jeszcze za młody. Prywatnie natomiast nadal robię to samo, co robiłem. Jestem działaczem PZW, zarówno w Lędyczku jak i w Prezydium Zarządu Okręgu Nadnoteckiego w Pile. Jestem także członkiem związku łowieckiego, strażakiem-ochotnikiem, który zresztą jeździ do akcji. Mam działkę, na którą wspólnie z żoną i tatą od czasu do czasu zaglądamy. To wszystko zatem trochę czasu zajmuje. Jeżeli zdrowie mi będzie dopisywało, to nie zamierzam chować się za plecami innych. Będę nadal aktywny.

Żal Panu, że to nie Pan został dyrektorem?

Może nie żal, ale brakuje mi tego. Nie da się, jak już wspomniałem, po tak długim czasie przejść do porządku dziennego. To jest inny charakter pracy. Miesiąc przed konkursem – w cudzysłowie – Wielkopolski Kurator Oświaty ocenił moją pracę za ostatnie 5 lat jako wyróżniającą, tj. najwyższą - podobnie organ prowadzący (gmina - burmistrz). Na konkursie przedstawiciele pierwszych i drugich zdecydowali inaczej niż ich przełożeni. Dualizm władzy? Było, minęło. Henry Ford, amerykański przemysłowiec wiele lat temu powiedział: „Nie bój się przyszłości, a nie czcij przeszłości. Kto boi się przyszłości, kto boi się niepowodzenia, sam ogranicza swoją działalność. Niepowodzenie jest tylko sposobnością do inteligentniejszego rozpoczynania na nowo. Nie ma wstydu w uczciwym niepowodzeniu; wstydem jest bać się niepowodzenia. Co minęło, jest użyteczne tylko o tyle, o ile podaje drogi i sposoby postępu”. Jestem człowiekiem, który lubi wyzwania, lubi organizować działania innych, stwarzać im podstawy do tego. Zawsze taka idea mi przyświecała, żeby ciągle coś ulepszać, naprawiać, rozbudowywać, doskonalić, ułatwiać innym pracę, nie tylko sobie. Krzesło, które miałem w gimnazjum, kupiłem w 1996 roku i tak zostało do 2017. Chciałem wymienić meble w biurze, ale zawsze były pilniejsze, ważniejsze potrzeby. Baza gimnazjum była zawsze moim oczkiem w głowie.

Czyli oddał ją Pan w ręce swojego następcy z czystym sumieniem?

Wszystko zrobiłem najlepiej jak potrafiłem i mogłem.

A sala gimnastyczna?

W tej kwestii przyświecało stanowisko z „góry”, że nie ma co inwestować w ten obiekt. Jedyne wyjście to albo gruntownie go przebudować, albo zburzyć i postawić coś nowego. Jest on niefunkcjonalny, jest tam wysoki poziom wody, odpadające ciągle tynki. Poza tym, gdy powstała hala widowiskowo-sportowa, to zajęcia przeniosły się na nią. Sala gimnastyczna gimnazjum służyła ewentualnie do przedstawień, apeli czy też większych spotkań z rodzicami. Chociaż nie ukrywam, zawsze gdy kogoś zapraszałem do szkoły, oprowadzałem po niej, to czułem się niezręcznie wchodząc do sali. Ona akurat wizytówką gimnazjum nigdy nie była. Myślę jednak, że nowy dyrektor ma ułatwione zadanie, może się na innych zadaniach skoncentrować, a mniej czasu poświęcać na stan techniczny obiektów. Moim skromnym zdaniem obiekt przy ul. Niepodległości to najpiękniejszy budynek w gminie.

Była szansa, żeby to Pan jednak został dyrektorem szkoły podstawowej?...

To tylko fragment artykułu (pozostało 10681 znaków). Aby czytać dalej ...

Subskrypcja na portalu

Zyskaj już dziś pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Wykup subskrypcję

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu