Taniec bogatszy o miłość

W tym roku osiągnęli największy dotychczasowy sukces. Zwycięzcy turnieju z cyklu grand prix mają jednak większe ambicje, choć kolejnych sukcesów nie planują, bo wszystko co taneczne rodzi się u nich spontanicznie

Kamila i Mietek póki co startują w zawodach w tańcach latynoamerykańskich, jak cza-cza, samba i jive. Kilka dni temu zaprezentowali się przed dożynkową publicznością w Tarnówce
Kamila i Mietek póki co startują w zawodach w tańcach latynoamerykańskich, jak cza-cza, samba i jive. Kilka dni temu zaprezentowali się przed dożynkową publicznością w Tarnówce

Powiedzieć, że taniec ich połączył, byłoby kłamstwem. Dopóki się nie poznali, żadne właściwie nie tańczyło.

Jak to mówimy, w tamtym czasie każdy z nas porządkował swoje życie. Gdy już jednak się zeszliśmy, odżyła we mnie miłość do tańca, którą zawsze w sobie miałam

– mówi Kamila Nowak. Jej partner pracował wtedy za granicą, dlatego w spełnianie swojej pasji zaangażowała przyjaciółki.

W internecie znalazłam szkołę Astra–Luna w Wałczu i zaczęłyśmy tam jeździć. Ja, Sylwia Orłowska i Asia Nowecka. Dwa razy w tygodniu. Nie miałam z kim zostawić synka, więc jeździł z nami. Każda prowadziła swoje prywatne i zawodowe życie, stąd zajęcia odbywały się o dość późnych porach. Wracałyśmy nawet o północy

– wspomina. Zainteresowanie wśród znajomych spowodowało, że dla chętnych można było zacząć organizować zajęcia również w Tarnówce, a później w Złotowie. Niebawem wałecka szkoła będzie zresztą obchodzić jubileusz pięciolecia działalności w Złotowie.

Pokopane ściany

Kamila Nowak mieszka tutaj od dekady. Pochodzi z Tarnówki, gdzie od lat pracuje w rodzinnym sklepie. Już za ladą widać wypełniającą ją energię, której upust daje właśnie w tańcu. Sama przyznaje, że ma wielkie szczęście, iż jej życiowy partner dzieli z nią pasję. Mało która dziewczyna, trenująca amatorsko taniec, ma komfort pracy ze stałym partnerem, a do tego jeszcze życiowym. Mieczysław Kalla pochodzi ze Starego Gronowa w gminie Debrzno. Przez pierwsze lata wspólnego życia czasu na taniec mieli bardzo mało, gdyż pracował w Holandii. Od chwili, gdy zaczął zarabiać w Polsce łatwiej im realizować taneczne zamiłowanie.

Taniec zawsze był moim marzeniem. Gdy Mietek zamieszkał ze mną, wspólnie zaczęliśmy jeździć na treningi. Oczywiście nie zawsze jest taka możliwość

– Kamila przyznaje, że jej partner często nadrabia zaległości w domu.

Zwłaszcza wtedy, gdy Mietek jeździł do Holandii, ćwiczyliśmy głównie w naszym mieszkaniu, w kuchni czy w pokoju. Pamiętam, że pierwszych kroków uczyłam go na korytarzu. Pokopaliśmy ściany, bo się nie mieściliśmy

– wspomina, uśmiechając się do swojego wybranka. Czy musi namawiać go do dzielenia pasji?

Nie. Mietek lubi taniec, tak mi się przynajmniej wydaje. No chyba że od lat nie mówi mi prawdy, bo nie chce sprawić mi przykrości

– ponownie zerka z uśmiechem na partnera.

Zawsze chciałem tańczyć, ale wcześniej nie miałem na to czasu i możliwości. Poznanie się z Kamilą to zmieniło

– zapewnia....

To tylko fragment artykułu (pozostało 6942 znaków). Aby czytać dalej ...

Subskrypcja na portalu

Zyskaj już dziś pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Wykup subskrypcję

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu