Trzeciego konkursu nie będzie

Po jednym, nierozstrzygniętym i drugim odwołanym konkursie na dyrektora Szkoły Podstawowej w Łobżenicy obowiązki kierowania tą placówką burmistrz powierzył Hannie Król-Synoradzkiej

Temat powierzenia stanowiska dyrektora SP w Łobżenicy przez burmistrza podjął na sesji Aleksander Tadych. Radny stwierdził, że był to wybór polityczny
Temat powierzenia stanowiska dyrektora SP w Łobżenicy przez burmistrza podjął na sesji Aleksander Tadych. Radny stwierdził, że był to wybór polityczny

Pierwszy z konkursów na dyrektora SP w Łobżenicy odbył się w czerwcu. Wystartowały w nim dwie osoby, jednak, jak na sesji relacjonował wiceburmistrz Józef Lewandowski, rozstrzygnięcie nie było możliwe, gdyż jedna z kandydatek nie spełniła wymogów formalnych, a druga nie zyskała poparcia komisji konkursowej. Burmistrz Łobżenicy ogłosił kolejny konkurs, który miał się rozstrzygnąć w drugiej połowie lipca. Do wyboru jednak nie doszło.

Pismo od wojewody

Z biura wojewody do burmistrza wpłynęło pismo informujące o fakcie, iż p. Sylwester Tadych, członek rady rodziców gimnazjum, poinformował wojewodę o swoich zastrzeżeniach dotyczących wyboru przedstawiciela RR w gimnazjum w Łobżenicy. Wojewoda zwrócił jedynie uwagę na możliwość unieważnienia wyników konkursu na dyrektora SP, jeżeli będą wątpliwości co do zgodnego z prawem wyboru członków komisji konkursowej

– mówi Józef Lewandowski, wiceburmistrz odpowiedzialny w łobżenickim magistracie za sprawy oświatowe. Dodaje również, że burmistrz Piotr Łosoś, analizując tryb wyboru przedstawiciela RR stwierdził, iż regulamin rady rodziców uchwalony przez RR w gimnazjum w Łobżenicy jest mało precyzyjny i nie zawiera wprost zapisów dotyczących np. wymaganego quorum oraz formy podejmowanej decyzji.

Wybór przedstawiciela musi nastąpić nie tylko zgodnie z „literą” regulaminu, ale również zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.  Burmistrz stwierdził, iż pomimo braku takich zapisów w regulaminie rady rodziców, wybór powinien nastąpić przy kwalifikowanej większości członków RR i mieć formę uchwały. Brak tych dwóch elementów mógłby dać podstawy do unieważnienia całego konkursu i unieważnienia powierzenia wybranej przez komisję osobie stanowiska dyrektora Szkoły Podstawowej w Łobżenicy

– dodaje J. Lewandowski. Wyjaśnia również, że pismo wojewody wpłynęło krótko przed konkursem.

Nie było już czasu na powtórzenie wyborów przedstawiciela rady rodziców, a burmistrzowi nie pozostało nic innego jak unieważnić swoje zarządzenia dotyczące powołania komisji oraz przeprowadzenia konkursu, do którego zgłosił się tylko jeden kandydat – obecna dyrektor gimnazjum w Łobżenicy

– stwierdza wiceburmistrz.

Dlaczego nie konkurs?

Nie ma już czasu na przeprowadzenie następnego konkursu, aby zdążyć z całą procedurą przed rozpoczęciem roku szkolnego. Obecna dyrektor SP w Łobżenicy, Natasza Knop–Wrzalik, nie przystąpiła do drugiego konkursu. Jedyną, która zgłosiła swoją kandydaturę była obecna dyrektor gimnazjum w Łobżenicy Hanna Król–Synoradzka. Stąd powierzenie jedynej kandydatce na stanowisko dyrektora pełnej kadencji jest najbardziej uzasadnione

– ocenia Józef Lewandowski. Dodaje również, że dyrektor gimnazjum wielokrotnie dawała przykłady, iż dobrze kieruje swoją placówką.

Wiele dotychczasowych inicjatyw rady rodziców, rady pedagogicznej i samorządu uczniowskiego gimnazjum może służyć przykładem dobrego zarządzania szkołą, co dobrze świadczy o współpracy dyrektora ze środowiskiem

– mówi J. Lewandowski.

Proszę o uzasadnienie

Temat powierzenia obowiązków dyrektora SP w Łobżenicy na pięć lat był dyskutowany na piątkowej sesji rady miejskiej. O uzasadnienie przez burmistrza wyboru Hanny Król–Synoradzkiej poprosił radny Aleksander Tadych. Wiceburmistrz Lewandowski przedstawił przebieg obu konkursów, przypomniał, że dotychczasowa dyrektor gimnazjum była jedyną kandydatką w drugim – odwołanym konkursie i dodał, że za tą kandydaturą przemawiało m.in. spełnienie wszystkich wymogów formalnych oraz fakt, że przed rokiem wygrała konkurs na dyrektora gimnazjum, którym miała kierować przez pięć lat.

Aleksander Tadych stwierdził, że jego zdaniem był to wybór polityczny. Miał też zastrzeżenia do Hanny Król–Synoradzkiej, mówiąc, iż przez lata przyczyniała się do tego, by uczniowie gimnazjum wybierali inne niż ZSP w Łobżenicy szkoły, co spowodowało upadek ogólniaka. Jego zdaniem chociażby z tego względu nie powinna być dyrektorem podstawówki. Do słów radnego burmistrzowie się nie odnieśli.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu