:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
USUNIĘTE Informacje, Wierni chcą zmiany proboszcza - zdjęcie, fotografia

Zaniedbania, brak zaangażowania w życie parafii. Zdaniem wiernych miarka się przebrała

„Grupa wiernych z parafii Stara Wiśniewka zwraca się z prośbą o pochylenie się nad kilkoma sprawami, które w naszej ocenie głęboko wpływają na życie religijne w parafii i przyczyniają się do odchodzenia wiernych od Kościoła. Sprawy, które chcemy przybliżyć księdzu biskupowi dotyczą posługi obecnego ks. proboszcza Marka Czaplickiego”

– tak zaczyna się pismo wystosowane do biskupa Jana Tyrawy. Datowane na 26 sierpnia tego roku. Podpisane przez kilkadziesiąt osób. Ponieważ parafianie mają wątpliwości co do tego, czy otrzymają odpowiedź na piśmie (wątpią w to na podstawie doświadczeń sprzed lat, o czym za chwilę), zdecydowali się list do biskupa upublicznić.

Grzech pierwszy

„Od kilku lat sprawy parafian często załatwiane są poza biurem parafii, pod adresem osoby (kobiety), z którą łączą księdza niejasne kontakty. Postawa tej pani budzi wśród parafian wielkie oburzenie. Uderza to poważnie w posługę duszpasterską księdza i godzi w stan kapłański. Taki stan rzeczy przyczynia się do licznych, często niewybrednych komentarzy starszych, a co gorsza młodych mieszkańców parafii”

– napisali mieszkańcy Starej Wiśniewki.

Nam mówią, że zażyłość księdza z parafianką jest zbyt otwarta. Jeżdżą razem na zakupy, na wypoczynek. Tak nie przystoi.

No niech się spotykają, ale żeby to było nie tak otwarcie

– mówi nam mężczyzna w średnim wieku. Sam ma rodzinę, żonę i wie, że chłop musi. Starszy kolega, z którym pracuje gdy ich spotykam, ma inne zdanie.

Biskup powinien zadecydować: ty się ożeń z tą kobietą i wtedy spier… stąd

– odczytać to można jako krytykę celibatu. Problem w tym, że pani, o której czytamy w liście parafian, jest mężatką...

No to co? Mąż wyjeżdża do pracy za granicę. Wyjeżdża wpół do siódmej – siódma w niedzielę, a ksiądz siedzi do jedenastej, wpół do dwunastej w nocy. A w takie dni też, często wyjeżdżają razem. To już się ciągnie ładnych parę lat

– zapewnia jedna z sąsiadek kobiety. W tak małej miejscowości jak Stara Wiśniewka (ponad 540 dusz) wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą.

Tu przesiaduje, do czego to jest podobne?!

– pyta gospodyni.

Nam pani Ala, bo o niej mowa, udowadnia, że z proboszczem nie łączy jej nic niejasnego czy gorszącego.

Jeżeli u nas stołuje się ksiądz, jest zaproszony na obiady i jest przyjacielem domu, rodziny, to nie wiem co dla kogoś oznaczają niejasne kontakty. To ogranicza się do posiłków, do rozmów, do wypicia herbaty. Przy okazji różnych uroczystości bywa u mnie też ksiądz dziekan i księża rekolekcjoniści

– kobieta odpiera zarzuty. A jej mąż dodaje:

Proboszcz stołował się u byłego sołtysa i nie było pod tym względem żadnego problemu. A może był, bo były też najazdy na byłego sołtysa…

[[pay]]

Małżonkowie mają pretensje do mieszkańców. Wskazują na dwulicowość niektórych osób.

Wśród podpisów jest osoba, która chyliła przede mną czoła, że przygotowuję obiady dla księdza. Powstaje pytanie: co taka osoba myśli? Kiedy jest szczera?

– pyta retorycznie pani Ala.

Ludzi irytuje jednak to, że biuro parafialne proboszcz niemal przeniósł do prywatnego mieszkania.

Pogrzeb ojca załatwiać byłem u A. „Proszę księdza, to kiedy pogrzeb może być, w czwartek?” Spojrzał na A., a ona: no, może być

– mężczyzna, który mówił o ślubie, rozkłada bezradnie ręce. A pani Ala chętnie spojrzałaby mu w oczy. Słowa sąsiadów ze Starej Wiśniewki nazywa bzdurą. 

Gdy na przykład zmarł pan K., to przyjechał jego syn, to było po godz. 14, ksiądz był u nas, ale przerwał posiłek i pojechali na plebanię załatwić sprawę. Żadne sprawy nie są załatwiane u nas

– zaprzecza słowom autorów listu do biskupa. Także tym o wspólnym spędzaniu czasu i wyjazdom z proboszczem. W obronie żony staje pan Witold.

Jeśli ja zabieram samochód [pan pracuje za granicą – red], to żona do Zakrzewa po kwiaty powinna iść pieszo? A jeśli nie załatwi czegoś, to ludzie będą wytykać żonie dlaczego nie udekorowała kościoła

– mężczyzna twierdzi, że „podróże” żony i księdza mają czysto „zawodowy” charakter.

Mimo to autorzy listu mówią o odwołaniu ks. Marka Czaplickiego, choć w liście do biskupa wprost tego żądania nie przedstawili.

On jest, bo jest. Takie ciepłe kluski się z niego zrobiły. Nie wiem, co się z nim stało. Czy ona ma na niego taki wpływ? Nie mam pojęcia

– zastanawia się jedna z kobiet. Z kolei osoba związana blisko z parafią i mocno zaangażowana w jej życie mówi wprost:

Albo ta pani, albo on powinien odejść. Ta pani raczej nie odejdzie, choć może... Raczej chodzi o to, żeby go zmobilizować, że albo zacznie być księdzem, albo zmieni parafię. Ale to zostawiliśmy biskupowi.

Z kolei pani Ala zadaje jedno, podstawowe pytanie:

Jeżeli komuś się stawia zarzuty, to trzeba mieć dowody. Na podstawie czego tak osądzają, według siebie?

– nawiązuje do rzekomych niejasnych relacji jej i księdza.

Grzech numer dwa

„W marcu bieżącego roku na zebraniu Rady Sołeckiej wsi Stara Wiśniewka ze wszystkimi sołtysami wsi wchodzących w skład parafii oraz ks. proboszczem, parafianie wyszli z prośbą – inicjatywą powołania Rady Parafialnej przy kościele, jako że zawsze taki organ istniał. Ksiądz proboszcz zobowiązał się do jej powołania (protokół z zebrania stanowi załącznik). Niestety do dnia dzisiejszego nie uczynił tego, wręcz unika tematu”

– o braku rady pisaliśmy na naszych łamach kilka tygodni temu. Na fakt ten skarżyli się wówczas także mieszkańcy wsi Łąkie, która również wchodzi w skład parafii Stara Wiśniewka.

„Chcemy nadmienić, że parafianie od zawsze byli bardzo zaangażowani z życie kościoła, a wielu z nas pozyskuje środki na jego funkcjonowanie, nie wyłączając środków zewnętrznych w postaci dotacji unijnych. Biorąc pod uwagę fakt, że kościół jest w trakcie wielkiego remontu, wymagającego olbrzymich nakładów finansowych i osobistego zaangażowania gospodarza obiektu, Rada Parafialna byłaby ciałem wspomagającym. W tym kontekście mamy poważne obawy dotyczące stanu finansów parafii”

– czytamy w liście. Pisząc to, mieszkańcy Starej Wiśniewki liczyli, że argument finansowy przemówi do biskupa Jana Tyrawy. Choć podczas ostatniego zebrania wiejskiego od jednej z osób usłyszeliśmy, że proboszcz Marek to dobry ksiądz, bo o kasę nie woła... A z tym w Starej Wiśniewce bywało różnie i już raz proboszcz musiał się stąd, pod naciskiem parafian, ewakuować. Tyle że to, co z jednej strony może być plusem, z drugiej może świadczyć na szkodę autorów listu. Gdy mówię mieszkańcom, że 19 września biskup spotkał się z proboszczem, jeden z panów kwituje to słowami:

Co ma z tego spotkania wyniknąć? Remontują w kościele? No remontują. To co oni chcą? A kto to załatwia wszystko?

– tu mężczyzna podaje nazwiska. Jego zdaniem o losie księdza w danym miejscu powinna decydować rada parafialna, nie biskup.

I po pięciu latach ksiądz zostaje albo wypad

– mówi bez ogródek.

Listy bez odpowiedzi

„Prosimy ks. biskupa o wnikliwą analizę przedstawionych faktów. Nasza prośba pokierowana jest troską i zaniepokojeniem o naszą parafię i kościół, który przetrwał kilka wieków i jest dla nas ostoją wiary i nadziei, a ta jest podważana. Prosimy o zajęcie stanowiska w tej sprawie i przesłanie odpowiedzi na adres…”

– ci, którzy złożyli podpisy mają niewielką nadzieję na odpowiedź kościelnego hierarchy. Od jednego z przełożonych proboszcza Czaplickiego usłyszeli wprost, że nie mają co liczyć na informację pisemną. Pismo skierowane do biskupa przesłali także do wiadomości dziekanowi Andrzejowi Chorobie. Proboszcz z Zakrzewa odmówił nam komentarza w tej sprawie. Wiemy natomiast, że instrukcji, jak zwrócić się do ordynariusza Diecezji Bydgoskiej, mieszkańcom Starej Wiśniewki udzielał inny duchowny. Może więc jest nadzieja na reakcję Kościoła.

Na koniec nasi rozmówcy podkreślają, że gdy trzynaście lat temu ksiądz Marek obejmował ich parafię, był pełen werwy i angażował się w życie wsi. Robił gazetkę, chętnie pracował z dziećmi, jeździł na rajdy na kupionym przez parafian rowerze.

Na początku jako proboszcz był naprawdę super. Angażował się, wszystko go interesowało. Ale jak tu się związał, to koniec

– jedna z pań wraca do kontaktów księdza z parafianką. A jej krajan z drugiego końca wsi dodaje:

Ksiądz jest ugodowy i nie chciałbym mu robić jakiejś przykrości, ale jego misja się wypaliła.

Historia lubi się powtarzać?

Co ciekawe, skarga parafian na proboszcza to w Starej Wiśniewce nie pierwszyzna. W latach 90–tych ich duszpasterzem był ks. Gracjan. Wiele słów, którymi jeszcze po latach obdarzają go parafianie nie nadaje się do przytoczenia. „Komornik” to jedno z najłagodniejszych. Wspominają jego niewybredne komentarze podczas mszy świętych, kierowane pod adresem osób wymienianych z imienia i nazwiska. Mówią o strofowaniu za zbyt niskie datki. Dziś dorośli ludzie pamiętają ubliżanie podczas lekcji religii. Temperaturę we wsi podnosiła też zażyłość księdza z kobietą. Wówczas mieszkańcy także szukali pomocy u biskupa.

Pism było kilka, ale odpowiedzi żadnej

– twierdzą z żalem. W końcu ludzie zamknęli przed proboszczem kościół.

Sam trzymałem drzwi

– chwali się mężczyzna w średnim wieku.

Prawie wszyscy chcieli, żeby ze wsi poszedł

– dodają jego starsi kompani.

Tylko jedna osoba była przeciwko zamknięciu kościoła i wyganianiu księdza, a ludzi było dużo wtedy. Jedna pani mu ładnie grała na deklach…

Dziś pewnie do powtórki nie dojdzie, ale pytanie, czy to Stara Wiśniewka ma takiego pecha do duszpasterzy, czy też może to w stanie duchownym jako takim tkwi problem, samo ciśnie się na usta. Pani Ala twierdzi jednak, że w Starej Wiśniewce zawsze były problemy z księżmi.

W naszej parafii nie było jeszcze księdza, na którego nie byłoby donosów. Może należałoby zapytać ludzi co jest nie tak. Czy każdy jest zły?

Teraz czekamy na reakcję biskupa. Może w niej i na te pytania dostaniemy odpowiedź.

PS. Pięć lat temu, z okazji 25-lecia święceń ks. Marka Czaplickiego przeprowadziliśmy z nim wywiad. Jedno z pytań brzmiało: „Jedni mówią, że jest ksiądz bardzo zaangażowany, inni, że umiarkowanie – wystarczająco, a jeszcze inni, że kiedyś bardzo mocno żył ksiądz sprawami tej społeczności, ale obecnie zdecydowanie się z tego wyłączył. Że jest Ksiądz trochę z boku tego wszystkiego. Gdzie jest prawdziwa ocena?” Ksiądz odpowiedział: „Pewnie gdzieś pośrodku. Gdy są wobec mnie pewne oczekiwania staram się je spełniać, ale też nie chcę wychodzić przed szereg.” Zapytaliśmy też: „Wyobraża Ksiądz sobie, że aż do kapłańskiej emerytury będzie w tej parafii?”. Duchowny odparł z przekonaniem: „Oczywiście, powiem więcej – gdy przychodziłem do Starej Wiśniewki nawet myślałem, że to będzie już praca do wieku emerytalnego”.[[/pay]]

Reklama

Wierni chcą zmiany proboszcza komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Pracownik budowlany

Witam. Poszukuję pracowników do budowy hal stalowych. Mile widziane doświadczenie przy pracach na budowie. Zimową porą praca na hali. Miła..


Zobacz ogłoszenie

Oddam w dzierżawę ziemię

Oddam w dzierżawę 29 ha przepięknie położonych nad rzeką gruntów rolnych NATURA 2000, w tym 14 ha stanowią TUZY. Pozostała część to ziemie orne w..


Zobacz ogłoszenie

WYKOP POD WĄŻ DRENARSKI -

ROLNIKU - ZALEWA CI POLE ? TA OFERTA JEST DLA CIEBIE ! OFERUJEMY WYKOP POD WĄŻ DRENARSKI PRZY UŻYCIU NIWELATORA LASEROWEGO DZIĘKI CZEMU WYKOP JEST..


Zobacz ogłoszenie

HALE STALOWE

AGRO-HALL oferuje kompleksowe wykonanie Hali stalowej wraz z projektem i wszelkimi formalnościami, o dowolnych wymiarach, dowolnej konstrukcji. Hala..


Zobacz ogłoszenie
Reklama



25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"