Wjechał do lasu sam, wyjechał w asyście policji

Kierowca zaufał nawigacji i zgubił drogę. W rezultacie znalazł się w środku nocy w lesie, a jego samochód utknął w zaspie

To zdarzenie pokazuje, że nie zawsze warto bezgranicznie ufać nawigacji (zdj. Pixabay)
To zdarzenie pokazuje, że nie zawsze warto bezgranicznie ufać nawigacji (zdj. Pixabay)

Nietypowe zgłoszenie otrzymała złotowska policja w minioną niedzielę, około godziny 3:00 w nocy. 24-latek z Osieka nad Notecią jechał w stronę Radawnicy. Niestety nawigacja, z której korzystał, wskazała mu niefortunną drogę i prowadziła m.in. przez las w Podgajach.

Ani pora (była noc), ani pogoda (był silny mróz) nie sprzyjały jednak kierowcy. Dlatego też gdy utknął w zaspie śniegu, postanowił zadzwonić na policję. Na pomoc wyruszyły służby ratownicze i poszukiwawcze z komisariatu policji w Okonku i Jastrowiu.

Dyżurny, który odebrał telefon poprosił mężczyznę, aby pozostał w samochodzie i przekazywał informacje o znajdujących się w jego pobliżu charakterystycznych miejscach. Do działań włączyli się również funkcjonariusze KPP w Złotowie.

Mężczyznę udało się znaleźć krótko przed godziną 6:00. Policjanci najpierw pomogli wyciągnąć unieruchomione w zaspie śnieżnej auto, a potem wyjechać 24-latkowi z lasu.  

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu