Właściciel firmy w prokuraturze

Po blisko pięciu latach na ławę oskarżonych trafić może właściciel firmy transportowej, której ciężarówka zabiła Bartka i Mateusza

Pełnomocnik brata tragicznie zmarłego Mateusza złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez właściciela firmy transportowej (fot. archiwum portalu)
Pełnomocnik brata tragicznie zmarłego Mateusza złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez właściciela firmy transportowej (fot. archiwum portalu)

Do wypadku doszło 21 czerwca 2012 roku na trasie Złotów – Nowiny. W wyniku zderzenia z przyczepą transportującą dłużycę zginęło dwóch młodych mężczyzn – mieszkańcy Złotowa i Józefowa. Na ławę oskarżonych trafiły trzy osoby – kierowca ciężarówki, diagnostka, która dopuściła niesprawny pojazd do ruchu oraz dyspozytor z firmy transportowej.

25 kwietnia 2017 roku przed Sądem Rejonowym w Złotowie zapadł wyrok w tej sprawie. Dyspozytor został uniewinniony, gdyż w zakresie jego obowiązków nie było dbania i kontrolowania stanu technicznego pojazdów. Natomiast kierowca i diagnostka otrzymali wyroki roku więzienia w zawieszeniu. Kobieta ma także kilkuletni zakaz wykonywania pracy diagnosty.

Sprawa będzie mieć jednak dalszy ciąg. Pełnomocnik brata tragicznie zmarłego Mateusza złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez właściciela firmy transportowej. Dotąd występował on w sądzie w charakterze świadka. Właśnie jego zeznanie z sali sądowej stało się podstawą do złożenia zawiadomienia. Przedsiębiorca zeznał bowiem, że to na jego polecenie wymagany prawem stalowy dyszel łączący samochód do przewozu drewna z przyczepą zakładano tylko na czas badań technicznych. Potem go zdejmowano, a skład bez stałego łączenia ruszał w trasę. Zdaniem biegłych, po takim zeznaniu prokurator w Złotowie powinien automatycznie oskarżyć właściciela. Tego jednak nie zrobił.

Co innego jest przyjechać na przegląd techniczny i tam zamieścić ten dyszel, aby wykonać przegląd techniczny, a co innego podjąć decyzję, aby samochody już na etapie zwyczajnego użytkowania jeździły bez tego dyszla

– prokurator rejonowy Sebastian Drewicz tłumaczył dziennikarzom z TVP. Na pytanie, kto ów dyszel odczepił, nie potrafił odpowiedzieć.

Pewne rzeczy trudno jest zweryfikować. (…) brak było dowodów świadczących o tym, że za tą decyzją stał właściciel tej firmy

– mówił. Natomiast oskarżony i następnie skazany w tej sprawie kierowca ciężarówki przyznał, że ów dyszel zakładało się tylko do rejestracji pojazdu.

Właściciel powinien być pierwszy

Tak o osobach, które powinny w tej sprawie zasiąść na ławie oskarżonych mówiła na sądowym korytarzu matka zmarłego Bartka. Czy właściciel firmy transportowej zasiądzie w tej ławie? Sprawić to ma właśnie zawiadomienie złożone przez brata drugiej ofiary tego wypadku. Co ciekawe, sprawę tę prowadzi nie Prokuratura Rejonowa w Złotowie, lecz w Poznaniu.

Z właścicielem firmy transportowej nie udało nam się skontaktować. O losach tej sprawy będziemy Państwa informować na łamach „Aktualności Lokalnych” i portalu.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu