:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Wspomnienie Zygmunta Martenki, wieloletniego prezesa Iskry Krajenka

Zygmunt Martenka- drugi od lewej. Wspominający go są jednomyślni co do tego, że świetnie współpracował z ludźmi
Portal zlotowskie.pl 08/10/2018 12:33

Tak o śp. Zygmuncie Martence, wieloletnim prezesie Iskry Krajenka mówią ludzie, którzy mieli okazję go poznać i z nim współpracować

– Poznaliśmy się w 1977 roku, gdy zaczynało się województwo pilskie – rozpoczyna Zygmunt Świtała, który przez ćwierć wieku prezesował Okręgowemu Związkowi Piłki Nożnej w Pile. Po raz pierwszy z wieloletnim prezesem Iskry Krajenka podał sobie dłoń w gabinecie Stanisława Polańskiego, dyrektora Technikum Przemysłu Spożywczego w Krajence.

Końcówka lat 70. – drużyna juniorów. Prezes Zygmunt Martenka stoi pierwszy od lewej (fot. archiwum Iskra Krajenka)


– To było podczas jakiegoś wydarzenia sportowego. Nie pamiętam, w jakiej roli był tam Zygmunt, czy z ramienia urzędu, czy z klubu, ale zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie – wspomina Z. Świtała, wówczas sędzia piłkarski.

– To było kilka lat później, już się dobrze znaliśmy. Jechałem z Piły sędziować mecz w Sławianowie. Pociągiem mogłem natomiast dotrzeć tylko do Krajenki. Zadzwoniłem więc do Zygmunta, czy nie pożyczyłby mi roweru. Zgodził się bez wahania i dzięki temu nie spóźniłem się na mecz – wspomina były prezes OZPN. Współpraca między nimi nabrała rozmachu w latach 90–tych.

– Zygmunt miał marzenia dotyczące Iskry, które skrupulatnie realizował. Zależało mu, żeby klub z Krajenki wyszedł z rozgrywek w A–klasie i wszedł do okręgówki. Dzięki m.in. jego staraniom w 1994 roku wywalczyli ten awans. Gdy byli już w okręgówce postawił sobie kolejny cel – modernizację stadionu oraz jego zaplecza, bo ówczesny ich stan mu nie odpowiadał – to też zrealizował – mówi Zygmunt Świtała.

Rok 2016, turniej oldbojów. Zygmunt Martenka trzyma flagę Iskry, klubu, który w jego życiu był bardzo ważny (fot. archiwum Iskra Krajenka)


Wiadomość o śmierci Zygmunta Martenki dotarła do niego przez obecnych działaczy OZPN.

– To był dobry człowiek, bardzo życzliwy, poukładany. Nie sądzę, żeby był w stanie z kimkolwiek wejść w konflikt. Miał przy tym tę żyłkę organizatora, która sprawiała, że ludzie byli za nim, że chcieli mu pomagać i tak jak on – żyć tym klubem. Wielu w pamięci zostanie atmosfera po meczach, gdy siadaliśmy razem i omawialiśmy bramki, akcje. Gdy żegnałem go w miniony wtorek, nad grobem powiedziałem to, co doskonale ujął ks. Jan Twardowski: Można odejść na zawsze, by stale być blisko. Ufam, że w Krajence jeszcze długo będzie trwała pamięć po śp. Zygmuncie, bo zasłużył sobie na to swoim życiem i tym co zrobił dla sportu w regionie – mówi Zygmunt Świtała.

Na cześć prezesa

– Jego choroba nie trwała długo. Odszedł mając zaledwie 70–lat – mówi Dariusz Lemańczyk, który w aktualnym zarządzie Iskry jest sekretarzem.

– Zygmunt był absolutnym rekordzistą w tym co robił. 27 lat był prezesem klubu, w latach 1974–83 oraz 1986–2004. 33 lata działał w jego zarządzie. Gdy odchodził, postanowiliśmy uczynić go prezesem honorowym. Nikt nie miał co do tego wątpliwości. Niektórzy być może pamiętają jeszcze, jak na 60–leciu Iskry wszedł na murawę, w koszulce z numerem 33 i nazwiskiem Martenka, by podać pierwszą piłkę. To było dla niego niezwykle ważne. Klubem, jego sprawami żył do końca – mówi D. Lemańczyk. Wylicza też sukcesy Zygmunta Martenki.

– Przebudowa płyty głównej boiska, budowa drugiego boiska treningowego, czterotorowa bieżnia, utworzenie nasypu, a następnie trybuny, ogrodzenie stadionu, system nawadniający murawę czy bardzo dokładne prowadzenie naszej kroniki – wspomina sekretarz. Pamięta go też jako zawodnik.

– W juniorach byłem pod koniec lat 80–tych. Zygmunt Martenka nigdy nie był trenerem ani graczem, a mimo to potrafił nas świetnie motywować. Co ważne, nic z tego nie miał, bo praca w takim klubie to działalność społeczna, za którą można tylko liczyć na wdzięczność kolegów. My jesteśmy mu wdzięczni niezmiernie – dodaje Dariusz Lemańczyk.

Zdjęcie wykonane w warunkach polowych. Zygmunt Martenka pomagał wówczas w naprawie i uruchomieniu systemu nawadniania boiska (fot. archiwum Iskra Krajenka)


– Mogę powiedzieć, że dzięki niemu zajmuję się dziś piłką nożną – mówi Łukasz Tesmann, prezes Iskry Krajenka.

– Gdy kończyłem grę w juniorach i nie mogłem grać dalej zaproponował mi, bym został kierownikiem drużyny. Na mojej głowie było organizowanie spraw związanych z meczami, wyjazdami. To dało zaczątek mojej dzisiejszej pracy – dodaje.

– Był dla mnie wzorem i to dzięki jego historii związanej z Iskrą Krajenka uwierzyłem, że są ludzie oddani pracy społecznej. Niejednokrotnie pomagał mi i całemu stowarzyszeniu. Uwierzył, że 20–letni wówczas chłopak da radę sprostać wyzwaniom, którym on wychodził naprzeciw przez 27 lat! Wniósł swój wkład pracy m.in. w powstanie wiaty integracyjnej na stadionie miejskim czy naprawę i uruchomienie systemów nawadniających płytę boiska. Patronował wielu imprezom oraz turniejom piłkarskim. Dokonał wielu rzeczy. Za wszystko, co zrobił, należy mu się ogromny szacunek i miejsce w naszej pamięci – mówi Patryk Wruk, były prezes Iskry, obecnie szkoleniowiec.

Panowie są zgodni co do tego, że nie pozwolą, by pamięć o Zygmuncie Martence się zatarła.

– W planach z pewnością mamy turniej–memoriał jego imienia i to pewnie już na wiosnę. Zastanawiamy się i będziemy chcieli to przedstawić pozostałym członkom klubu, by jego imię na stałe wpisało się w ten stadion. On ciągle jest tu obecny, przez dyplomy, puchary, zdjęcia. Trudno jeszcze powiedzieć, czy będzie to płyta, czy kamień pamiątkowy, a może zawnioskujemy o to, by stadion miejski przy ul. Parkowej zyskał imię Zygmunta Martenki – mówi Dariusz Lemańczyk.

– Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. To nieprawda. Odszedł od nas człowiek niezastąpiony, którego będzie nam bardzo brakowało. Chcielibyśmy złożyć najszczersze kondolencje pogrążonej w smutku rodzinie. Chcielibyśmy, abyście wiedzieli, że my, działacze i zawodnicy LZS Iskra Krajenka, łączymy się z Wami w tych trudnych chwilach – mówi Patryk Wruk.

Sz. Chwaliszewski

Reklama

Wspomnienie Zygmunta Martenki, wieloletniego prezesa Iskry Krajenka komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kupię Mieszkanie Bezczynszowe

Młode małżeństwo kupi mieszkanie w Złotowie! może być do remontu, min.3-pokojowe. Bezpośrednio!


Zobacz ogłoszenie

Kopanie stawów

Świadczymy usługi kopania i pogłębiania STAWÓW - w promieniu około 100 km od 89-300 Wyrzyska. Posiadamy własne koparki gąsienicowe oraz..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zlotowskie.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Angelika Leszczyńska, Mariusz Leszczyński “Leszczyńscy” S. C. z siedzibą w Złotów 77 – 400, Wojska Polskiego 2

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"