Zabójca z Okonka w psychiatryku

Mężczyzna, który pobił na śmierć swojego wuja jest na obserwacji psychiatrycznej. Biegli nie byli w stanie orzec, czy jest on poczytalny

Czy Marcin H. Jest niepoczytalny? Czy w chwili zabójstwa nie wiedział, co robi i nie może odpowiadać za swój czyn? Na te pytania odpowiedzi śledczy szukają z pomocą psychiatrów ze Szczecina. Mieszkaniec Okonka przebywa tam na sześciotygodniowej obserwacji.

Biegli nie byli w stanie po jednorazowym badaniu jednoznacznie się wypowiedzieć co do stanu jego poczytalności

– informuje Sebastian Drewicz, prokurator rejonowy w Złotowie. Jego zdaniem sytuacja z początku marca, kiedy to mężczyzna pobił swojego wuja na śmierć, jest jednoznaczna. Mężczyźni, obaj pod wpływem alkoholu, pokłócili się o sprawy rodzinne. Młodszy zadał starszemu tak dużo silnych ciosów, że prokurator mówi o zarzucie zabójstwa, a nie pobicia ze skutkiem śmiertelnym.

Losy tego postępowania zależeć będą w dużej mierze od opinii psychiatrów, pod których obserwacją pozostaje Marcin H. O losach tej sprawy będziemy Państwa informować.

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu