Zachar wraca do III ligi - transfer Łukasza Cyruka

Żeby grać w GKS Przodkowo Łukasz Cyruk będzie musiał kilka razy w tygodniu jeździć blisko 180 km w jedną stronę

Na ostatnią sesję nadzwyczajną Łukasz wyrwał się z obozu w Policach
Na ostatnią sesję nadzwyczajną Łukasz wyrwał się z obozu w Policach

W tym sezonie popularny Zachar reprezentował żółto-czarne barwy IV-ligowej Nielby Wągrowiec. Za namową kolegi i piłkarskiego menadżera, Tomasza Wojtiuka, postanowił jednak ponownie spróbować sił w wyższej lidze. Jako kierunek obrał Pomorze Gdańskie. Interesowały się nim m.in. kluby ze Starogardu, Pelplina i Przodkowa. Ostatecznie w zimowym okienku transferowym podpisał kontrakt z ostatnim z wymienionych, którego trenerowi oraz działaczom zaimponował podczas sparingu w Malborku. Tym samym po trzech latach od czasów gry w Chemiku Police wraca do gry w III lidze.

Przodkowo to niewielka miejscowość, a właściwie duża wieś kaszubska, stanowiąca stolicę gminy. Ma jednak wsparcie silnego sponsora działającego w branży budowlanej i, jak zapewnia Łukasz, pod względem organizacyjnym i finansowym wszystko jest dobrze poukładane, co pozwoli skupić się na grze i będzie motywować do treningów. Sęk w tym, że tak na treningi i mecze piłkarz z Jastrowia będzie musiał dojeżdżać, pokonując najkrótszą drogą blisko 180 km. Licząc, że będzie się to wiązało przynajmniej z trzema wyjazdami w tygodniu, to daje liczbę ponad 1000 km tygodniowo.

Nie spodziewałem się, że na stare lata tak mnie pociągnie daleko

– mówi 29-letni piłkarz i dodaje, że w Przodkowie też się dziwili, że się tego podejmuje. On ma już jednak plan. Dzięki dyrektorowi Stanisławowi Nowickiemu lekcje wuefu w szkole będzie kończył po 13., obiad w domu, o 14. wyjazd, przed 17. dotrze na miejsce, przebierze się, trening, a potem droga powrotna. Razem będzie 8 godzin. Oprócz pracy w szkole granie w III lidze będzie musiał jeszcze pogodzić z treningami z dziećmi, które prowadzi w Polonii Jastrowie oraz obowiązkami radnego. Póki co jest to jednak kontrakt tylko na pół roku. Łukasz Cyruk ma nadzieję, że w tym czasie pokaże się z dobrej strony i pomoże drużynie GKS Przodkowo utrzymać się w III lidze, gdyż w tej chwili jest tuż nad strefą spadkową. Co potem? Tego nie wie. Z jednej strony Tomasz Wojtiuk mówi mu, że zbiera dobre recenzje i może pójść jeszcze dalej, z drugiej zaś pamięta o złożonej obietnicy, że kiedyś wróci do Polonii Jastrowie. Zachar wspomina jednak, że gdyby dostał ofertę z grającej w tej samej lidze Kotwicy Kołobrzeg, prowadzonej przez złotowianina Karola Szwedę, to zdecydowałby się na to w przyszłym sezonie. Życzymy w takim razie powodzenia!

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu