Policjanci muszą pieczołowicie opiekować się pijanymi, wożąc ich to tu, to tam. Wszystko na koszt podatnika. Zamiast w tym czasie dbać o nasze bezpieczeństwo, muszą robić za taksówkę. Liczby i kwoty szokują
Jastrowscy radni podjęli decyzję, że dołożą się do kupna nowego radiowozu. Auto jest potrzebne, bo policyjny radiowóz, będący na stanie posterunku w Jastrowiu, zrobił już ponad 300 tysięcy kilometrów. W mieście doskonale wiedzą, że taki wynik to między innymi efekt odwożenia pijanych do Złotowa i dalej do Piły. Tak to bowiem działa, że odkąd w 2019 roku w Pile zlikwidowano Izbę Wytrzeźwień, teraz będących w stanie upojenia alkoholowego najpierw należy zawieźć do szpitala w Złotowie, gdzie lekarz decydował, czy przywieziony przez policjantów może trzeźwieć na tak zwanym policyjnym dołku.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 82% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak szczególnie Jastrowie tam miasto powinno wybudować własną izbę wytrzeżwień ,co to za miasto co to za ludzie wstyd dla całego powiatu.
Ma Pan rację panie Leszczyński ,Jastrowie to jedna wielka pijana melina.Nic dodać nie trzeba.
Wszedzie piją ale w Jastrowiu to chleją na potęge. Niech tam wybudują wytrzezwiałke to policyjna furmanka nie nabije 300 tyś
Bo pić to trzeba umić....
No tak, jak się nie ma na czym zarabiać to trzeba na tych pod wpływem, nie narkotyków a alkoholu. Co to wogóle jest że jeśli ktoś wypije i nic nikomu nie robi, ba śpi gdzieś tam, to policja podjeżdża, legitymuje i co? ano zabiera. Pytanie po co?. Przecież alkohol jest dla ludzi, ktoś go produkuje po to by rozweselić życie komuś i samemu przy tym zarobić. Każdy kto miał do czynienia z alkoholem wie że po jego spożyciu, drogi się rozjeżdżają a nogi nie ,, nadanżają " za chciejstwem. To właśnie tę cechę odczuć osoby wracającej z wesela, przyjęcia, urodzin, spotkania itp. wykorzystują policjanci i zaczepiając je, wciągają w dyskusyjny konflikt tylko po to by mieć powód na ich zatrzymanie. To się ma nazywać wolność?. Do diabła, przecież za głębokiej Komuny, kiedy w modzie były tzw mordowanie, pijalnie piwa ( nie mylić z parasolami ) i inne tanc budy, wtedy żadnemu dzisiaj niechlubnemu milicjantowi, nie przyszło do głowy by np. śpiącego na trawie w prawdziwym parku przy ul Mickiewicza, legitymować czy zatrzymywać po to aby później odwieźć go do izby wytrzeźwień. Dziwne, ale wtedy wiedziano że alkohol zwala z nóg osobę która go piła. Stąd też można się dziwić działaniom tych którzy dzisiaj, mają odpowiadać za porządek w mieście, czyli bycie tam gdzie istnieje realne zagrożenie dla innych nawet że strony osób trzeźwych. Alkoholicy to też ludzie i każdy kto spożywa coś co jest legalnie produkowane w państwie prawa, powinien mieć prawo do swobodnego korzystania z tych dóbr oraz swobodnego powrotu do domu. Policja jak już to na prośbę osoby która nie może do niego dojść , odpłatnie na własny koszt, mogła by ją tam zawieźć. Po co robić pod prąd pechowcowi, który na nich trafi a jego rodzinę narażać na koszty np. wywozu i noclegowni w Pile. To co poruszono w tym felietonie, nie powinno stanowić pretekstu do zakupu nowego pojazdu tylko dlatego że wysłużył się on wożąc nietrzeźwych do miejsc noclegowych w Pile. Przecież takie uzasadnienie zużycia pojazdu mija się z sensem i celem, któremu pojazdy dla służb policyjnych powinny służyć. To tak jakby ktoś kto kupił sobie samochód, korzystał z niego tylko po to by pokazać się znajomym a nie wykorzystywał go do celów mających ułatwić mu życie. W wolnym kraju należy pilnować porządku, stać po stronie prawa i poszkodowanych, tak aby społeczeństwu na siłę nie wciskać kitu że ma ono zaufanie do policji. Ludzi trzeba rozumieć jak samego siebie, szczególnie wtedy gdy się jest policjantem poza służbą i korzysta z uciech tego świata.. Ludzie muszą to czuć, czuć że są bezpieczni, nic nie stracą a w razie czego, mogą liczyć właśnie na pomoc policji. Nic za darmo ale też nic na siłę, bo dobro skutków takiego działania jest tylko pozorne. Można by więcej w tym temacie, ale myślę że ci którym zdrowie pozwala i mogą wypić zrozumieją przekaz ujęty w moim komentarzu. Tak więc i pechowcom systemu i policjantom, wszystkiego dobrego i ,, Na zdrowie ,, albo ,, Za zdrowie Pań, panowie ".
No tak szczególnie Jastrowie tam miasto powinno wybudować własną izbę wytrzeżwień ,co to za miasto co to za ludzie wstyd dla całego powiatu.
Ma Pan rację panie Leszczyński ,Jastrowie to jedna wielka pijana melina.Nic dodać nie trzeba.
Wszedzie piją ale w Jastrowiu to chleją na potęge. Niech tam wybudują wytrzezwiałke to policyjna furmanka nie nabije 300 tyś