Dzięki pomocy Zenona Wiśniewskiego młodzi zawodnicy z Grupy Rowerowej Lipka uczestniczyli w najważniejszych w naszym kraju zawodach kolarskich
– Emocje towarzyszące kibicowaniu naszym kolarzom w Tour de Pologne już opadły. Sam wyścig to wielkie przedsięwzięcie i wyzwanie dla organizatorów. Miejsce mety zamienia się w małe miasteczko zawodów z zapleczem logistycznym oraz stoiskami sponsorów, na których hostessy zachęcają do kupna produktów. Można tam również otrzymać wiele firmowych gadżetów – relacjonuje trener lipkowskich kolarzy Wit Łańcucki, który wraz z podopiecznymi mógł uczestniczyć w najważniejszym polskim rowerowym ściganiu, organizowanym przez Czesława Langa.
– Dyrektor wyścigu, chcąc zachęcić dzieci i młodzież do uprawiania kolarstwa, organizuje przed każdym startem głównym wyścigi dla dzieci i młodzieży pod nazwą Mini Tour de Pologne. Są one rozgrywane w dwóch grupach: szkoły podstawowe i gimnazja – opisuje trener, dodając, że jego podopieczni startowali w tym roku w takich właśnie zawodach.
Byłoby piąte drużynowo
Udział w nich trzech kolarzy z Grupy Rowerowej Lipka był możliwy dzięki sponsorowi, który corocznie wspomaga młodych zawodników, Zenonowi Wiśniewskiemu, dyrektorowi firmy Omnivent. Tym razem ufundował on przejazd do Warszawy.
– Nasi zawodnicy ścigali się w grupie szkół podstawowych. Start i meta usytuowane były na Placu Trzech Krzyży. Trasa wyścigu wynosiła 4,8 km i wiodła ulicami stolicy. W wyścigu grupy młodszej startowało 106 osób: Wojciech Korczak zajął 29. miejsce, Paweł Orzechowski 39., a Bartosz Bukowski, mimo że był najlepszy z naszej drużyny (przyjechał na 24. miejscu), nie został sklasyfikowany, ponieważ na starcie nie dotknął maty, która odbiera sygnał z chipa. To też spowodowało, iż nie uwzględniono nas w klasyfikacji drużynowej, gdzie mogliśmy zająć 5. miejsce. Mimo to udział w zawodach dostarczył nam nowych i niezapomnianych wrażeń. Poza tym mieliśmy sposobność, by zwiedzić Stare Miasto. Sponsorowi, za tak udaną przygodę, serdecznie dziękujemy – mówi trener Łańcucki, oczywiście w imieniu swoim i podopiecznych.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze